Wiooo, koniku.....

12.10.18, 10:32
Pod Wawelem przewrócił się konik. Świadkowie zdarzenia zawiadomili Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, a przewodnicząca zwróciła się do strażników miejskich, by ci sprawdzili kondycję konika. Chyba metodą "na oko", bo nie przypuszczam, że wsród nich był weterynarz. Pogadali z właścicielem dorożki, ten zdążył już konika z powrotem do dorożki przypiąć...według niego wszystko w porządeczku...poślizgnął się tylko (sic!), bo co se chłop będzie strzelał w stopę, że być może konik przemęczony i kurs za kursem odwala. Przedstawiciele KSOZ wysłali do prokuratury zawiadomienie dotyczące zdarzenia przy ul. Grodzkiej, bo to już kolejny przypadek zasłabnięcia konia pod Wawelem w tym roku. Podobna sytuacja miała miejsce 10 kwietnia.
Można by jeszcze przy okazji wspomnieć o konikach z Zakopanego...

Ciekawa jestem, ilu deklarujących się miłośników zwierzątek korzysta z tej formy zwiedzania...
jeszcze nikomu spacerek nie zaszkodził, dłużej mózg się dotlenia, może trochę sadła spadnie, więcej się dostrzeże, a jeszcze w fajnych towarzystwie, to czysta przyjemność....
a skoro musi już, to może tak melexem....
lubimy sie pocić, ale...w siłowniach, to takie trendy jest....
na wycieczce, urlopie lubimy mieć, jak u Pana Boga za piecem, jak na wsi u mamy....
nie twierdzę, że konik ma stać i..pachnieć...
Pewne jest jedno: problem wyzysku zwierząt, regulacja prawna i ścisłe przestrzeganie deklaracji, które..kuleją.

https://bi.gazeta.pl/im/50/ea/16/z24029008V,Upadek-konia-pod-Wawelem.jpg
    • m.maska Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 12:17
      No... nareszcie... jakby te grubasy po tych schodach i wzniesieniach sami polazili toby im dobrze zrobilo..

      pl.sputniknews.com/swiat/201810118966025-grecja-santorini-nadwaga-osiolki/
    • m.maska Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 12:20
      A wlasciwie to co to za przyjemnosc w takie dorozce? podrzuca na kazdym kamyku - biedne zwierzeta paskudza - bo gdzies musza - ulice. Stanowczo wole tuk-tuk taxi... czyli wszelkiego rodzaju motorynki, czy skutery z przyczepka z miejscami do siedzenia.
      • al-szamanka Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 17:22
        m.maska napisała:

        > A wlasciwie to co to za przyjemnosc w takie dorozce? podrzuca na kazdym kamyku
        > - biedne zwierzeta paskudza - bo gdzies musza - ulice. Stanowczo wole tuk-tuk t
        > axi... czyli wszelkiego rodzaju motorynki, czy skutery z przyczepka z miejscami
        > do siedzenia.

        Oj, biedne. Jak można je tak męczyć, gdy obok taksówki, autobusy, rowery, a nawet hulajnogi.
    • rena-ta49 Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 13:02
      Byłam w wrześniu w Krakowie,na Rynku w pełnym słońcu stały dorożki z końmi.
      Nie widziałam by któryś dorożkarz poił te konie.Nic dziwnego ,że te konie padają.
      Nie widziałam żeby cieszyły się zbyt dużą popularnością ,te dorożki głównie stały.
      Turyści w większości wolą spacerować po Krakowie,może tylko grubasy z lenistwa wolą się wozić.
      • rudka-a Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 18:04
        Chudziny też stoją w kolejce, ale kasa musi sie zgadzać...za jednego grubego, wcisną dwa patyczaki...jak się nie obrócisz..dupa na wozie...
        kolejka ma kilometr, czas oczekiwania na wpakowanie tyłka do bryczki ponad 2 godziny...
        pańcie i reszta rodziny niech wyskakują z klapek, szpileczek, balerinek...raciczki w porządne trapery...plecak na plecy....
        batem po dupie na zachętę i w celu nabrania odpowiedniego tempa marszu..wink
        to nic, że zadyszka na początku....można postój wykorzystać na selfiki, wrzucić na fejsa i maszerować dalej wink
      • a74-7 Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 18:07
        Roznica jest taka ,ze na tuk tuk mozna zalozyc licznik i trzeba odprowadzac podatek , na konika raczej trudno , dlatego orza w koniki, w osiolki ile sie da. Tak samo w Hiszpanii, identycznie z osiolkami w Grecji z tego co widzialam.
        Jedynie wytrzymale sa wielblady na Kanarach big_grin
        U nas do niedawna w nadmorskich turystycznych miastach byly kucyki wozace w nieskonczonosc dzieci po plazy.
        Pozostalo tylko kilka takich rozrywek, ale sa monitorowane przez RSPCA.
        • rudka-a Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 19:27
          Licznik, to ma przewoźnik w głowie..ile razy obróci w ciągu dnia...
          ile zarobi...za jeden łeb 50 zł, tyłków 12...
          w sezonie od 7:30 do 20:00
          poza sezonem od 9:30 do 17:00
          to sie koniki napracują, że hej...
          • a74-7 Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 20:14
            Dokladnie tak jak piszesz .
            sad
            • rudka-a Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 20:43
              Wniosek prosty...koniczki sa dochodowe...dutki sie sypią...
              mało, że sakiewkę napełnią, to jeszcze w polu pracują...
              a że biznes się kręci dzięki próżnym turystom, to ciągną te wozy..
              w palącym słońcu....w czasie mrozów itp...
              na nowego konika zarobi w ciągu miesiąca, to co sie będzie przejmował...
              odda do rzeźni, to jeszcze ze dwa tysiące do kieszeni wpadnie..
              i....następny proszę!
          • a74-7 Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 22:08
            "Licznik, to ma przewoźnik w głowie..ile razy obróci w ciągu dnia.."
            a z takiego nie trzeba sie wyliczac tak samo jak z uobrozkow sprzedanych przez pejsbuku.
            • rudka-a Re: Wiooo, koniku..... 12.10.18, 22:46
              a74-7 napisał:

              > "Licznik, to ma przewoźnik w głowie..ile razy obróci w ciągu dnia.."
              > a z takiego nie trzeba sie wyliczac tak samo jak z uobrozkow sprzedanych przez
              > pejsbuku.

              big_grinbig_grinbig_grin
              może se trza podkowę na drzwiach powiesić...
Pełna wersja