Jeszcze było ładnie, jeszcze było ciepło, a ja od trzech lat planowałam odwiedzić
Worms - po polsku Wormacja - wzięte zresztą z łaciny.
Zapewne jeszcze wiele jest w pobliżu interesujących miejsc i miast, których historii nie znam i są wyłącznie punktem na mapie.
Worms objawiło się podczas obchodów Dni Nadrenii-Palatynatu 2015 - kiedy przed moją kamerą przejechała platforma z wielka łodzią o głowie smoka z napisem "Nibelungenstadt".
W końcu nadszedł czas, żeby obejrzeć to miasto.