m.maska
28.02.19, 14:18
Afera fakturowa w Inowrocławiu. Zastraszana urzędniczka: Moje dni są policzone
Ciąg dalszy afery fakturowej w Inowrocławiu. Władze miasta, którym zarządza Ryszard Brejza, starają się zatuszować fakty związane z nieprawidłowościami w urzędzie przez próbę pozbycia się dyrektor Kujawskiego Centrum Kultury w tym mieście. – Bliski współpracownik prezydenta poinformował mnie, że powinnam zrezygnować. Moje dni w Centrum są policzone – mówi w TVP Info Monika Śliwińska. Dodaje, że jest świadkiem ws. afery i zeznaje w CBA.
Afera fakturowa w Inowrocławiu. Była rzeczniczka usłyszała 80 zarzutów
80 zarzutów dotyczących wyłudzeń usłyszała była naczelnik wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej w Urzędzie Miasta Inowrocławia...
zobacz więcej
Centralne Biuro Antykorupcyjne wszczęło w październiku 2017 r. kontrolę w Urzędzie Miasta Inowrocławia po sygnałach dotyczących nieprawidłowości w wydziale kultury, promocji i komunikacji społecznej ratusza.
W wyniku kontroli ujawniono szereg nieprawidłowości związanych z opłacaniem przez urząd faktur. 16 osobom – w tym naczelnik wydziału Agnieszce Ch. – postawiono zarzuty karne. Według CBA Agnieszka Ch., która była również rzeczniczką prasową prezydenta Inowrocławia, miała wyłudzić 253 tys. zł.
Jak informuje TVP Info, w sprawie pojawiły się kolejne wątki. Tym razem współpracownicy Ryszarda Brejzy mają naciskać na dyrektor Kujawskiego Centrum Kultury – która jest świadkiem w sprawie – by zrezygnowała z pełnionej funkcji.
– Całkowicie nie rozumiem, dlaczego miałabym rezygnować, jestem uczciwa. Naciski pochodzą od grupa ludzi, związanych z aferą fakturową – mówi w TVP Info Śliwińska. Jak dodała, zastraszanie może mieć związane z tym, że jest ona świadkiem w sprawie prowadzonej przez CBA.
– Taka sytuacja pojawiła się w przededniu kontroli. Miałam styczność z bliskim współpracownikiem pana prezydenta, który poinformował mnie, że powinnam zrezygnować z funkcji dyrektora i wtedy zachowam posadę pracowniczą w Kujawskim Centrum Kultury. Moje dni w KCK są policzone, a los przesądzony – mówi urzędniczka.
Inowrocławski ratusz prowadzi szereg kontroli w KCK; nie wykazały dotychczas żadnych nieprawidłowości. Jednak ratusz przedstawił 27 zastrzeżeń, po których dał dyrektor Centrum pięć godzin na to, by ustosunkowano się do zastrzeżeń.
Jak informowało CBA i prokuratura, w sprawie afery w ratuszu Ryszarda Brejzy postawiono łącznie 187 zarzutów oszustwa i posługiwania się fałszywymi lub poświadczającymi nieprawdę fakturami, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.