Kodziarstwo puściło jakiś kawałek Preisnera, a pan napuszony kompozytor (członek komitetu poparcia Bronka Komorowskiego w 2010 i 2015) pogroził Dudzie procesem za wykorzystanie jego kawałka na swoim wiecu. Bo przeczytał w ,,Wyborczej".
Zapytany o komentarz do tej sytuacji, stwierdził: ,,Informację zaczerpnąłem z „Gazety Wyborczej” (…), nie wiem, co jest prawdą".
Szukać prawdy w ,,Gazecie Wyborczej", to jak szukać dziewicy w domu rozpusty.
I słusznie pyta redaktor Sommer - kiedy Facebook zmniejszy zasięgi ,,Wyborczej" i oznaczy ją jako media rozsiewające fake newsy...? Tak jak to zrobiono z moim profilem, albo profilem nCzas?