al-szamanka
27.08.25, 07:52
Dziś w Polsacie ukraiński dziennikarz Witalij Mazurenko – wicenaczelny portalu „Obserwator Międzynarodowy”, mieszkający w Polsce i mający już polskie obywatelstwo – publicznie nazwał Prezydenta RP de facto „szefem gangu więziennego”. Tak, w polskich mediach Ukrainiec, który od lat korzysta z naszej gościnności i przywilejów, opluwa polską głowę państwa. A co gorsza – robi to zupełnie bezkarnie, bo elity polityczne pozwalają Ukraińcom na wszystko.
To pokazuje, jak daleko zabrnęliśmy w tej patologicznej „przyjaźni polsko-ukraińskiej”. Najpierw oddaliśmy im miliardy złotych, socjale, mieszkania i obywatelstwa – teraz jeszcze musimy słuchać, jak opluwają nasz kraj i jego instytucje. Czy ktoś wyobraża sobie Polaka w ukraińskiej telewizji, który obraża Zełenskiego? Dawno wyleciałby z hukiem, pewnie jeszcze z zakazem wjazdu. U nas? Ukraińcy czują się panami, bo rządzą nimi tchórze i lokaje.
Czas powiedzieć jasno: Polska nie jest ukraińską kolonią. Koniec z bezkarnością, koniec z ukraińską butą na polskiej ziemi. My jesteśmy gospodarzami w tym domu, a kto tego nie rozumie – drzwi są szeroko otwarte, w jedną stronę.
(Konrad Berkowicz)