Dodaj do ulubionych

Paolo Gioli

30.03.04, 10:16
Jak Państwu się podobają fotografie tego pana?
Łukasz
Obserwuj wątek
    • auto-da-fe No i jeszcze link 30.03.04, 10:27
      www.paologioli.it/pg.htm
      • gumista Re: No i jeszcze link 30.03.04, 19:42
        No cóż mozna o tych zdjęciach powiedzieć? Na pewno jest to fotografia
        artystyczna na wysokim poziomie - jednak mnie takie klimaty nie chwatają. Jest
        coś takiego, że foty albo się podobają albo tez nie - ja mogę powiedzieć
        zdecydowanie o tym drugim. Sorki.
        • auto-da-fe Re: No i jeszcze link 31.03.04, 13:44
          Widzisz, Maćku... To samo myślę o piktorializmie. A gumę lubię za te wszystkie
          smaczki - papiery, faktury, struktury obrazu...
        • gumista Re: No i jeszcze link 31.03.04, 17:52
          Ale zaraz, zaraz, przeciez Twoje prace również zachaczają o piktorializm. Nie
          mylmy tutaj zasadniczych pojęć. Piktorializm, to nie sa farbki, to nie jest
          faktura itd - to już ustalilismy. Dlatego juz zupełnie nie rozumiem o co teraz
          chodzi? Możesz mi bardziej wytłumaczyć swoja poprzednią wypowiedź he?
    • pinkle.rose Re: Paolo Gioli 03.04.04, 17:29
      Sa zaj...ste! Ciekawe pomysly, ale tylko wykorzystanie artystyczne.
      • gumista Re: Paolo Gioli 06.04.04, 18:33
        A jakie jeszcze by miało być wykorzystanie poza artystycznym ....hmmm,,,,?
        co .....?
        • pinkle.rose Re: Paolo Gioli 12.04.04, 21:56
          Poprostu ja o fotografii mysle takze jako o zrodle dochodu (oczywiscie artyzm
          przede wszystkim!)
          • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 13.04.04, 11:30
            > Poprostu ja o fotografii mysle takze jako o zrodle dochodu (oczywiscie artyzm
            przede wszystkim!)

            No i słusznie Pan myśli. I pewnie zycie z gumy, prawda? Zwłaszcza, że robi Pan
            b. ciekawe. Pochwalam. Ja tylko z artystycznej fotografii, a juz gum osobliwie -
            buduje sobie trzeci dom. A moje ferrari oddałem wczoraj dziecku sąsiadów. Niech
            ma zabawkę. A teraz właśnie szluga sobie odpalam od studolarówki.
            • gumista Re: Paolo Gioli 13.04.04, 20:53
              mosteczek2 napisał:

              > > Poprostu ja o fotografii mysle takze jako o zrodle dochodu (oczywiscie art
              > yzm
              > przede wszystkim!)
              >
              > No i słusznie Pan myśli. I pewnie zycie z gumy, prawda? Zwłaszcza, że robi Pan
              > b. ciekawe. Pochwalam. Ja tylko z artystycznej fotografii, a juz gum
              osobliwie
              > -
              > buduje sobie trzeci dom. A moje ferrari oddałem wczoraj dziecku sąsiadów.
              Niech
              > ma zabawkę. A teraz właśnie szluga sobie odpalam od studolarówki.

              Ty to masz zycie...? eeeeeh...? nic tylko pozazdrościć, albo brac się porzadnie
              do roboty. To życie i te gumy i ci artyści...?
              • auto-da-fe Re: Paolo Gioli 15.04.04, 10:38
                Tak podrzuciłem, bo trafiam na nazwisko tego faceta co jakiś czas, a to w
                Projekcie, a to przy poszukiwań materiałów o camera obscura. Wydaje się BARDZO
                ważny, chociażby ze względu na zakres poszukiwań wewnątrz fotografii (zbadajcie
                to sami - zajmował się i bromolejem i serigrafią i polaroidami, z bardzo dobrym
                skutkiem!). Moim zdaniem fotografia eksperymentalna PEŁNĄ GĘBĄ.
            • pinkle.rose Re: Paolo Gioli 21.04.04, 18:25
              >I pewnie zycie z gumy, prawda?

              A Marek Grausz z Torunia? On pewnie oddaje swoje prace za darmo co?
              Kase na gumach "trzepie" niesamowita!!!
              • gumista Re: Paolo Gioli 21.04.04, 19:22
                a skąd ty możesz wiedzieć, że gumista z Torunia taką kasiorkę trzepie? co...? i
                to na gumach...? Więc widzisz można z tego żyć, ba mało tego z gum można
                cudownie żyć, tylko trzeba ich troche zrobić. Jesli będziesz szluga odpalał od
                100 dolarówki, wówczas powiem. dorobiłes się chłopie na gumach. Póki co, zyczę
                zaciętości w pracy artystycznej. Pamiętaj jednak tylko o jednym nie warto
                obojetnie czego zaczynać (przepraszam za wyrażenie) od dupy strony. Najpierw
                proponuję wykształcić warsztat, nazwisko, udoskonalić prace, później kasa.
                Inaczej się nie da - zreszta i tak rynek zweryfikuje tak na prawdę Twoje prace.
                I nie mówię tutaj, że Ow "rynek" zweryfikuje je należycie. Nie!!!!! może
                znaleźć sie grupka osób w pewnej sytuacji, która faktycznie da ci mają tegk za
                gumy - wówczas będziesz mógł mówić o niesamowitym szczęściu. Jednak życie jest
                okrytne i może zdarzyć sie odwrotna sytuacja, otóż załuzmy, że masz gumy
                powalające na kolana i nic - nie trafiłes w rynek, w miejsce, czas, ludzie
                itd. - i dalej robisz (jesli jeszcze robisz) do szuflady. Młody człowieku
                jednak, od razu radzę ci rób swoje gumy do szuflady, tak będzie prościej i tak
                będzie łatwiej, a jak jakąś pchniesz po drodze - bedzie uciecha jeszcze
                większa. Nie zakładaj od razu, że góry dolarów zlecą ci z nieba.
                • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 24.04.04, 01:58
                  No i niestety gumista ma rację. Panowie! Spójrzcie krytycznie na swoje prace!
                  Przecież Wy macie przed sobą nauczenie się podstawowej rzeczy - czyli samej
                  fotografii! Przepraszam, że to mówię, ale wydaje mi się, że kilkanaście lat
                  spędzone w pracowni i pewna wiedza dają mi prawo, by Wam to powiedzieć. Panowie
                  - rozsądku trochę! Przecież Wasze działania nie spełniają podstawowego wymogu,
                  jakim jest porządny techniczny poziom odbitki! Jakżeż tu myśleć o źródle
                  dochodu? Przecież tu jeszcze samemu trzeba dopłacić za korepetycje - z
                  laboratorium, a nie mysleć o koszeniu kaski! Na czym??? Na TYM??? Naprawdę!
                  Ludzie! Miejscie litośc nad sobą! Może ja przemawiam jak stary dziad (nie dbam o
                  to, co o tym myślicie zresztą), ale powiem jedno: dla mojej generacji
                  artystyczna fotografia to była przede wszystkim intelektualna przygoda, radość,
                  że człowiek coś ciekawego opanował, znów czegoś się dowiedział. A Wy - gdzieś
                  nawet nie w przedszkolu, tylko w żłobku fotografii, zamiast porządnie wypracować
                  odbitkę czarno-białą, a dopiero potem brać się za inne techniki - już myślicie o
                  robieniu na tym pieniędzy?! Toż to i wstyd i śmiech! Ja gumy od 12 lat robię, a
                  fotografia zajmuję się od ćwierć wieku i wciąż uważam, że za mało jeszcze umiem.
                  Czy w tym Waszym pokoleniu (młodszym od mojego zaledwie o 10-12 lat) mówi się
                  już tylko o pieniądzach? A jeśli tak jest - to widać to w sztuce całej Waszej
                  generacji. Jest bezduszna, bezmyślna i wyprana z jakiejkolwiek refleksji, w
                  dodatku tworzona byle jak i w pędzie. Bo uprawiana jest tylko z myślą o tym, by
                  od razu kosić pieniądze.
                  Przepraszam, że się uniosłem, ale ja naprawdę mam dosyć wysłuchiwania podobnych
                  rzeczy obrażających zdrowy rozsądek. Ktoś zresztą być może powinien był to
                  powiedzieć. Maciek, masz absolutnie rację!
                  • gumista Re: Paolo Gioli 25.04.04, 09:49
                    Słuchajcie mosta!!! on jest naprawde mistrzem w tym co robi. To co napisał
                    powiedzmy sobie szczerze to święta prawda.
                    ja dodam coś jeszcze - zawsze jak będziesz robił gumy "zawodowo" tzn
                    będziesz chciał czerpać z tego jakieś pieniądze to stanie się to tylko
                    rzemiosłem, sposobem na zycie, zarabianiem mamony ( zakładamy, że w ogóle
                    takowa się pojawi). Jesli natomiast fotografie artystyczną potraktujesz jako
                    swojego zyciowego konika (ja tak robię), to jest o wiele łatwiej. Ba mało tego,
                    gumy pozwalają mi się oderwać od spraw dnie codziennego. Niejednokrotnie będąc
                    w pracy myślę aby być już w domu i coś skręcic poczciwego. To pozwala mi na
                    robienie tego co robię, jesli gumy bym robił komercyjnie to mógłbymsię wypalić
                    już po roku, no bo ile można tłuc to samo i walczyć o przeżycie...?
                    • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 26.04.04, 21:25
                      No i widzisz gumisto? Tylko tupnąć i cisza się na forum robi! Jak się
                      wytłumaczy, że droga do pieniędzy to nie tędy - to nasi milusińscy
                      zjeżdżają... A my tu - bogacze gumy sobie tłuczemy a duchowego arystokratyzmu.
                      Hi hi!
                      • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 26.04.04, 21:37
                        A ciekawe, co Ajon Rozsądny na to? Czeggójś zacichł nam... Pewnikiem kasiorę
                        na fotogrtafii tłucze. Ajon, odbiór!
                        • gumista Re: Paolo Gioli 27.04.04, 00:12
                          Generalnie jakoś towarzycho się rozjeżdża na tym forum, a ja cały czas mówię
                          warto pielęgnować gumy, warto pielęgnować przyjaźń, warto się spotykać. To co
                          tutaj jest jest generalnie supe, kazdy z nas jest z innej parafii, ale łączy
                          nas wspólna pasja do gum. Niechaj tak pozostanie.
                          Co do kasiory my tu pierdu pierdu, a "młodzi" mamone trzepią i tylko patrzeć
                          jak okularnikiem co na gumach dorobionym zajadą.
                          • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 27.04.04, 01:35
                            Jeny!!! A co to je "okularnik"??? Ja sie bojam!
                            • gumista Re: Paolo Gioli 27.04.04, 07:13
                              "okularnik" ...? co zabrzmiało jak z filmu NIKIta?, nie, nie , nie nie miałem
                              na myśli żadnego Wiktora czyściciela, jeno piknego wypasionego merola.
                              ps. ale nadal nie ma młodego narybku?
                        • ajon1 Re: Paolo Gioli 27.04.04, 08:35
                          Zacichłem Ci ja z kilku powodów, a głównie czasowo-sprzętowo-mentalnych.
                          Spojrzałem na swoje zdjęcia krytycznym okiem i rzekłem nie tędy droga chopie !
                          Spojrzałem na zegarek i rzekłem mało casu kruca ..
                          Spojrzałem na forum i rzekłem o co chodzi ?
                          Temat trzepania kasy na fotografii to zupełna abstrakcja. Jeśli ktoś chce mieć
                          piniądze z działań artystycznych to lepiej produkować przeboje disco-polo - to
                          się ponoć jeszcze dobrze sprzedaje w Polsce "C".
                          A tak w ogóle to najlepiej zająć się handlem (byle nie sprzedażą
                          fotografii) "lepsze deko handlu niż kilo pracy !"
                          Tylko co ma do tego ten bidny Paolo Gioli ?
                          • gumista Re: Paolo Gioli 27.04.04, 10:53
                            disco polo przekształca się teraz w rock polo- nowy kierunek a ci sami ludzie,
                            tylko grają z polowanego rocka.
                            "a najlepsza fryzura jeśli jeszcze nie wiecie krótko z przodu, którko z tyłu
                            i wąsy na przedzie"
                            • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 27.04.04, 11:45
                              No no! Gumista! Precz z łapami od wąsatych!
                              Dobrze? Każden gumista w ogóle podobno powini9en nosić wąsy i brodę! My Z
                              Grzesiem G. o tym wiemy i się stosujemy!
                              • ajon1 Re: Paolo Gioli 27.04.04, 12:11
                                mosteczek2 napisał:

                                Każden gumista w ogóle podobno powini9en nosić wąsy i brodę!

                                A nie przykleja się ona broda do gumy ?
                                • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 28.04.04, 16:03
                                  Się nie. A co - widziałeś mnie przecie. Chodze z gumo do wąsów przyklejono?
                                  • gumista Re: Paolo Gioli 28.04.04, 18:37
                                    No nie - gumy na asach nie widziałem, na brodzie również nie. Jednak jak teraz
                                    zobaczyłem Dederko to stywierdzam, ze gumiści mają brody. Przyznam się, że
                                    jeszcze nie tak dawno miałem za sobą próby zapuszczenia brody, jednak poszła
                                    pod żyletki za każdym razem.
                                    • mosteczek2 Re: Paolo Gioli 28.04.04, 23:00
                                      Fe! broda ozdobą męskiej twarzy jest! A ponadto oznaką gumizmu. Proszę
                                      natychmiast zapuścić!
                                      • gumista Re: Paolo Gioli 28.04.04, 23:14
                                        hi hi hihihi - Ja sobie dokleję, sfotografuję plapę i wrzucę na galerię i
                                        przeciez kto mnie nie zna będzie myślał, że prawdziwy gumista z brodą!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka