1agfa
07.04.18, 22:02
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23210691,prof-stempin-my-polacy-w-kosciele-katolickim-nie-szukamy.html#Z_TRwknd
"...Prof. Stempin: My, Polacy, w Kościele katolickim nie szukamy zbawienia. Szukamy tożsamości narodowej ..."
Jakaż to zatem jest religia, jaka wiara, skoro ma być polska tylko, narodowa, a jej symbolem jasnowłosy blondyn, tak powszechnie prezentowany na obrazach i obrazkach współczesnych?
Jaki to niby ma być Kościół Powszechny?!
Wobec rosnącej nacjonalistycznej fali w Polsce, której polska hierarchia Krk nie powstrzymuje, mało tego: udaje że jej nie widzi, a nawet ustami długo tolerowanego niejakiego międlara dozwalała głosić wprost? (poprawiacz netowy uporczywie, czerwoną linią, nakazuje mi napisanie wielką literą - nie!). Niedalekie od tego ostatecznie odrzuconego osobnika trafiają się wypowiedzi innych przedstawicieli Krk, podobne, okrężne, sięgające po najprymitywniejsze nauki i skojarzenia. Takie które przedkładano prababkom i pradziadkom obecnie żyjących Polaków. Te stereotypy i bałamutne opowiastki odżyły, przez czas jakiś uśpione; znalazły grunt żyzny, politycznie wspomagany. Odcinają się nieliczni. Sądzę że ci nieliczni lepiej i dalej widzą, niż doraźne korzyści i benefity.
"... Polski Kościół potrzebuje splendoru, potrzebuje władzy i nie chce jeździć starym fordem. Są biskupi, którzy czekają na odejście Franciszka i marzą, że zostanie wybrany jakiś Benedykt XVII - mówi prof. Arkadiusz Stempin. Mogą się rozczarować, bo obecny papież robi wszystko, by jego następca nie był konserwatystą.
Panie profesorze, kiedy poszła na Twitterze fałszywa informacja o śmierci Benedykta XVI, niektórzy prawicowi publicyści dali się nabrać i pisali emocjonalne pożegnania dobrego, konserwatywnego papieża, który stał na straży doktryny, tradycji. Skąd takie reakcje?
- Po pierwsze, uśmiercenie papieża Benedykta XVI przypomina jakąś obsesję. Dwa lata przed jego abdykacją kardynał Palermo Paolo Romeo podczas swojej wizyty w Chinach "prorokował", i to całkiem poważnie, że papież umrze w przeciągu 12 miesięcy. Inny purpurat, Dario Castrillon Hoyos z Kolumbii, o tych rewelacjach doniósł w poufnym liście Benedyktowi XVI. W oparciu o informacje od obydwu kardynałów po Watykanie rozchodziła się pogłoska o rychłym zamachu na Głowę Kościoła. Jak wiadomo, do niego nie doszło.
A po drugie: uśmiercenie dobrego pasterza, jakim był Benedykt XVI, przez konserwatywne portale katolickie odpowiada ich nieufności wobec zbyt liberalnego ich zdaniem papieża Franciszka. Także Polacy i polski Kościół, w swojej większości śledząc poczynania obecnego papieża, obawiają się rozmycia polskiej tożsamości i ortodoksji katolickiej.