Dodaj do ulubionych

Koncert Laureatow

22.10.05, 16:47
Program dzisiejszego Koncertu Laureatow jest nastepujacy:

Ka Ling Colleen Lee: Fantazja f-moll op. 49
Takashi Yamamoto: Nokturn Es-dur op.55 nr 2, Scherzo cis-moll op.39
Shokei Sekimoto: Scherzo b-moll op.31
Dong Min Lim: Nokturn c-moll op.48 nr 1
Dong Hyek Lim: Ballada g-moll op.23, Walc F-dur op. 34 nr 3
Rafał Blechacz: Mazurki op. 56: H-dur nr 1, C-dur nr 2, c-moll nr 3, Polonez
As-dur. op. 53
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 21:50
      jdrk napisał:

      > Program dzisiejszego Koncertu Laureatow jest nastepujacy:
      >
      > Ka Ling Colleen Lee: Fantazja f-moll op. 49
      > Takashi Yamamoto: Nokturn Es-dur op.55 nr 2, Scherzo cis-moll op.39
      > Shokei Sekimoto: Scherzo b-moll op.31
      > Dong Min Lim: Nokturn c-moll op.48 nr 1
      > Dong Hyek Lim: Ballada g-moll op.23, Walc F-dur op. 34 nr 3
      > Rafał Blechacz: Mazurki op. 56: H-dur nr 1, C-dur nr 2, c-moll nr 3, Polonez
      > As-dur. op. 53

      Co sie stało tej Lee? Nawalona była, czy co? Kiksowała bez sensu...
      • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 21:55
        Sekimoto też nie w formie. Ech, chyba przełączę na Jurowizję...
        • zamek Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 21:57
          Ja się specjalnie w trakcie fantazji hongkongskiej (oj, faktycznie, koncert pani
          Lee dużo bardziej odpowiadał!) przerzuciłem na czytanie forum. Wrócę do TV, jak
          będzie Blechacz.
          • verdiprati Re: Sekimoto!!! 22.10.05, 22:04
            Cudownie zagrał scherzo, a teraz bisuje. Czyim jest uczniem?
            • verdiprati Re: Sekimoto!!! 22.10.05, 22:05
              Szkoda, że nie wyłączyłem radia 15 minut temu.
              • iwa_ja Re: Sekimoto!!! 22.10.05, 22:09
                verdiprati napisał:

                > Szkoda, że nie wyłączyłem radia 15 minut temu.
                Spokojnie, teraz będą Dongi. Myślę, że zatrą tzw. wrażenie. I że nic w
                fortepianie po stroicielu nie zostanie. Trzymam kciuki.
          • rumburakk1 Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 22:07
            tak sobie słucham i zadaję sobie pytanie czy aby naszym sympatycznym gościom z
            Azji przypadkiem własne wyobrażenia twórczości Chopina nie zagłuszyły
            przypadkiem własnych popisów. Mazurek w wyk Sekimoto brzmi trochę jak praca
            stolarza heblem przy mocno chropawym blacie.
            • maro76 Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 22:10
              a ja sobie myślę że ciężka noc pełna wrażeń za nimi
              i w ogóle ciężki konkursowy miesiąc prawie i trudno
              oczekiwac jakichś cudów pianistycznych podczas tego koncertu
              zmęczenie materiału i ogólna demobilizacja
              • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 22:12
                No, ale scherzo cis-moll trudno zepsuć. Słuchajmy...
                • verdiprati Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 22:26
                  Zmęczenie materiału? Obecność królowej? Aaa - uczeń Palecznego!
                  • a000000 Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 22:53
                    Coś się nasi laureaci sypią. Pewnie zmęczenie materiału. Dong młodszy
                    niezadowolony, ciekawe jak zagra drugi Dong. O miejscu czwartym miłościwie nie
                    wspomnę.
                    • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:08
                      Dobra, teraz Rafał!
                      • quasthoff Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:20
                        Mazurki super, a do tego rzadko wykonywane, zaraz polonez.
                        • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:21
                          quasthoff napisał:

                          > Mazurki super, a do tego rzadko wykonywane, zaraz polonez.
                          Jak wyżej. Czekam na poloneza.
                          • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:31
                            Polonez... średni. Czekam na bisy.
                            • iwa_ja Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:37
                              Ale ten minutowy (chociaz bez pedału, ale z synkopą)... Chylę czoła!
                              • quasthoff Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:40
                                Ja również, to był nowy powiew muzyki, a zaraz następny bis.
                            • quasthoff Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:51
                              Polonez średni?! Hmm? Jakby wszyscy tak interpretowali?
                              • verdiprati Re: Koncert Laureatow 22.10.05, 23:56
                                Uratował wieczór i potwierdził, że nikt z pozostałych finalistów nie zasługiwał
                                na drugą nagrodę. Dobraanoc.
                              • a000000 Re: Koncert Laureatow 23.10.05, 00:01
                                Polonez średni??? Nie powiedziałabym. Wiało sarmacką butą, korowód w kontuszach
                                z wypiętymi brzuszyskami sunął... Nie, to był polonez w sam raz, z tych, co to
                                nic dodać, nic ująć.
                                A walczyki śliczne.
                                • ondine ludzie! idzcie tam sami zagrac! 23.10.05, 10:39
                                  przeciez to mordega! ci biedacy powinni dostac medale za wysilek! wczoraj
                                  wyniki, dzis nagrody i bam, idz, graj. to najtrudniejsze co moze byc musiec
                                  najpierw wejsc na scene po nagrode zas potyem spowrotemù skupiac sie i do
                                  grania. ja tam chyle czola ze w ogole kojarzyli o co chodzi i gdzie stal
                                  fortepian.
                                  przepraszam, jestem chyba laikiem. ale yamamamoto calkiem mnie porwal. co tam
                                  uchybienia. donk hyek idem, ale yamamoto to po wczoraj moj idol. oczywiscie
                                  ludzie wola spizowa wielkosc rafala, fakt, doskonala gra, ale ja, glupia
                                  chlopka, wiesniara, wole wyrywanie z fotela jak od yamamoto. jak pieknie zagral
                                  nokturn (choc rabnal sie w trzeciej linijce) . pieknieeee!
                                  • iwa_ja Re: ludzie! idzcie tam sami zagrac! 23.10.05, 11:20
                                    ondine napisała:

                                    oczywiscie ludzie wola spizowa wielkosc rafala..
                                    1. Oczywiście!
                                    2. spiżową????????????
                                  • jdrk Re: ludzie! idzcie tam sami zagrac! 23.10.05, 12:04
                                    ondine napisała:
                                    > przeciez to mordega! ci biedacy powinni dostac medale za wysilek! wczoraj
                                    > wyniki, dzis nagrody i bam, idz, graj.

                                    Na prawde biedacy - mogli im dac choc 1 dzien odpoczynku. A wczoraj zagrali na
                                    luzie, bez tej konkursowej mobilizacji - wiec i mylili sie. Dzis pewnie bedzie
                                    lepiej.

                                    > przepraszam, jestem chyba laikiem. ale yamamamoto calkiem mnie porwal. co tam
                                    > uchybienia. donk hyek idem, ale yamamoto to po wczoraj moj idol.

                                    Ja jestem fanem Yamamoto od kiedy uslyszalem jego Etiude cis-moll 10/4 - czyli
                                    od I etapu smile

                                    A ja jestem (mile) zaskoczony, ze on w ogole dostal sie do finalu, no i ze
                                    dostal 4 nagrode! Bo on nie za bardzo pasuje do tych wszystkich idealnych,
                                    "ugladzonych" wykonan. Ale na szczescie nie robi az tylu bledow, no jest obecnie
                                    uczniem Palecznego smile
                                    • schaetzchen Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 12:34
                                      Teraz zaczyna się wyciskanie laureatów - a w tym przypadku jednego laureata -
                                      jak cytrynę. W piątek w nocy ogłoszenie wyników. Potem wywiady. O 11 rano
                                      konferencja prasowa. Następne wywiady. O 20 wręczenie nagród i I koncert
                                      laureatów (do północy). Potem bankiet, na którym TRZEBA być. Dziś w południe
                                      wręczenie nagród pozaregulaminowych. Kolejne wywiady. Koncert laureatów...
                                      A trzeba pamiętać, że ten człowiek ma za sobą miesiąc życia w konkursowym
                                      stresie. No dobra, 3 tygodnie jeśli nie liczyć eliminacji.
                                      Wiadome jest, że zazwyczaj koncert laureatów ma niższy poziom niż konkurs - taka
                                      jest biologia. Blechacz nie porwał mnie Polonezem i Mazurkami tak jak na
                                      konkursie (podkreślam: TAK JAK NA KONKURSIE smile - ale były to nadal kreacje
                                      wyśmienite i potwierdzające jego klasę. Natomiast bisy - tu znowu dał się
                                      uskrzydlić natchnieniu i zagrał bosko. A zwróciliście uwagę na to, że zagrał
                                      mazurka spoza konkursowego programu? Taki szczegół, ale dający wiele do myślenia.
                                      • dwakretki Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 12:50
                                        Zwróciliśmy uwagę. Jeszcze czekają ich koncerty po Polsce. Zapraszamy w środę
                                        do Łodzi na MAŁĄ SALĘ filharmonii na recital laureata I nagrody. To
                                        taki "dowcip" organizatorów. W piątek miał wystąpić laureat drugiej. Ciekawe,
                                        kogo wytypują?
                                        • schaetzchen Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 13:08
                                          Mała sala... taaaa...
                                          Filharmonia Narodowa natomiast na maj ma zaplanowany koncert, na którym wystąpi
                                          Blechacz i Staś Drzewiecki. Mają grać oba koncerty Chopina. Mam nadzieję, że
                                          wycofają się z tego chorego pomysłu i zorganizują Blechaczowi NORMALNY koncert
                                          typu: uwertura - Blechacz z koncertem - symfonia.
                                      • jdrk Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 13:23
                                        schaetzchen napisała:
                                        > Teraz zaczyna się wyciskanie laureatów

                                        Ze zacytuje znane powiedzenie: "taka jest cena slawy". Ale mysle, ze Rafal sobie
                                        spokojnie z tym poradzi, bo jak sie go oglada, to ma sie wrazenie, ze dla niego
                                        ten swiat slawy, mediow, popularnosci jest czyms nierzeczywistym, jakims snem, z
                                        ktorego wie, ze sie niedlugo obudzi, wiec nie traktuje go calkiem serio smile

                                        > Natomiast bisy - tu znowu dał się
                                        > uskrzydlić natchnieniu i zagrał bosko. A zwróciliście uwagę na to, że zagrał
                                        > mazurka spoza konkursowego programu? Taki szczegół, ale dający wiele do
                                        > myślenia.

                                        Przede wszystkim rozwiewa wszelkie watpliwosci, kto jest najlepszy i zasluzenie
                                        zddobyl I nagrode (z wczorajszej rozmowy z jednym chinczykiem wywnioskowalem, ze
                                        nie wszyscy obcokrajowcy byli o tym przekonani - ale po koncercie juz
                                        watpliwosci zniknely) smile
                                        • iwa_ja Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 13:56
                                          > schaetzchen napisała:
                                          A zwróciliście uwagę na to, że zagrał mazurka spoza konkursowego programu? Taki
                                          szczegół, ale dający wiele do myślenia.
                                          >
                                          Ja ten szczegół interpretuję jako zdolność Rafała do samodzielnego kierowania
                                          swoimi poczynaniami. Co dobrze rokuje na przyszłość, nie?
                                          A co do wysyłania przez Ondine wszystkich tu obecnych "krytykantów" na estradę
                                          FN... Cóż, nobles obliż, ze szczególnym zaakcentowaniem "obliż"...
                                          • rumburakk1 Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 14:40
                                            Coś w tym musi być. HyekBrothers grali tak jakby za drzwiami stał czarter
                                            kołujący już na pasie. Szczerze mówiąc ich występ w finalnym konkursie był
                                            delikatnie rzecz ujmując nie do przyjęcia. Zwłaszcza to coś co miało być walcem.
                                            Ale jak mówicie że to ze zmeczenia to ok, przyjmuję, ale takie ucieczki ze sceny
                                            bez przyjęcia kwiatków to taka mało azjatycka przecież niegrzecznośc bo azjaci
                                            słyną z grzecznosci wobec gości i gospodarzy (przynajmniej tych których miałem
                                            przyjemnoć poznać). Występ takashiego utwierdził mnie w przekonaniu że nagrody
                                            dla pianistów z Korei to pomyłka.
                                            • jdrk Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 15:12
                                              rumburakk1 napisał:
                                              > HyekBrothers grali tak jakby za drzwiami stał czarter kołujący już na pasie.

                                              Bez przesady, ja moglbym tak raczej powiedziec o Colleen Lee - to byla dopiero
                                              porazka!

                                              > Ale jak mówicie że to ze zmeczenia to ok, przyjmuję, ale takie ucieczki ze
                                              > sceny bez przyjęcia kwiatków to taka mało azjatycka przecież niegrzecznośc
                                              > bo azjaci słyną z grzecznosci wobec gości i gospodarzy

                                              Dong Hyek nie przyjal III nagrody na Konkursie Krolowej Elzbiety w 2003, wiec az
                                              taki grzeczy to on nie jest wink Ale widac pogodzil sie z faktem, ze na tym
                                              Konkursie byl jeden pianista od niego lepszy wink

                                              > Występ takashiego utwierdził mnie w przekonaniu że nagrody
                                              > dla pianistów z Korei to pomyłka.

                                              Pozwole sie znow nie zgodzic i nie wrzucalbym do jednego worka braci. Sluchalem
                                              wszystkich ich wystepow i uwazam, ze Dong Hyek jak najbardziej zasluzyl na
                                              nagrode (czy trzecia to juz inna kwestia), ale jego brat Dong Lim to
                                              niekoniecznie wink
                                              • iwa_ja Re: Konkursowy walec (nie walc :) 23.10.05, 15:26
                                                jdrk napisał:

                                                > rumburakk1 napisał:
                                                > > HyekBrothers grali tak jakby za drzwiami stał czarter kołujący już na pasie.
                                                >
                                                > Bez przesady, ja moglbym tak raczej powiedziec o Colleen Lee - to byla dopiero
                                                > porazka!
                                                >
                                                W rzeczy samej. Pani grała nie palcami, ale pięściami. Więc po prostu często
                                                nie mogła trafić we właściwy klawisz. A jej produkcja była pomieszaniem tempa.
                                                Zresztą pomieszaniem wszystkiego. Jakby zapominała, że gra, a potem nagle sobie
                                                o tym przypominała.
                                      • jdrk Re: Konkursowy walec (nie walc :) 24.10.05, 01:11
                                        schaetzchen napisała:
                                        > A zwróciliście uwagę na to, że zagrał mazurka spoza konkursowego programu?
                                        > Taki szczegół, ale dający wiele do myślenia.

                                        A dzis podobno zagral na bis Debussy-ego (zaluje, ze nie bylem)!
                                        • schaetzchen II koncert laureatów 24.10.05, 01:50
                                          jdrk napisał:
                                          > A dzis podobno zagral na bis Debussy-ego (zaluje, ze nie bylem)!

                                          Zagrał Clair de lune. Pięknym dźwiękiem, (nota bene zupełnie inne piano niż gra
                                          u Chopina!!!), poza czasem, malarsko. Może lepiej niż na płycie?
                                          Wogóle grał dziś lepiej niż wczoraj, nie wiem, czy lepiej niż na konkursie.
                                          Inaczej. Świetny Polonez, znowu taki majestatyczny i dumny jak w II etapie.
                                          Przecudne Walce - gra je zawsze genialnie, a nigdy nie jest to kalka. Z gracją,
                                          wdzięcznie, bez przerysowań, szalenie naturalnie robiąc te wszystkie "ciuty" o
                                          których tu mowa w innym wątku była. Piękne Mazurki - i te z op. 56 (c-moll jak
                                          jakieś tylko wspomnienie mazurka, echo, cień, z oddali) i jeden dodany na bis z
                                          op.17 (pierwszy w B-dur). Nareszcie ktoś go zagrał "nienachalnie", bez
                                          knajpianych sztuczek!!!
                                          W czasie jego koncertu ogłoszono, ze dostał nagrodę słuchaczy (wysłałam smsa smile.
                                          Bardzo ładnie i skromnie podziękował publiczności za to, że stworzyła mu
                                          atmosferę dzięki której zapomniał, że to konkurs a miał poczucie, że gra na
                                          recitalu.
                                          Koncert był transmitowany na Europejską Unię Radiową. No, to się posypią
                                          propozycje! smile))) Czego mu gorąco życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka