24.10.10, 09:24
Miłujący wolność
tą niezależną od człowieka
jedyną sprawiedliwość
co na każdego czeka

Że muszę ubrać, słowa w wiersz
bo natura ta odległa jest
pomyślność władna oderwać kęs
jakoby źródlanej wody chrzest

Jak coraz więcej słów
wirtualnych drzew
wynalazek z głów
w nadziei taki siew

Bo w przyrodzie nic nie ginie
bo też nie jest władcą czasu
ale kalendarz jak alfabet słynie
pomijając nawet igłę kompasu

Jaka ziemia płaska jest
na ekranie monitora
i rymuję taki wers
o tytule profesora

Bo dla wielu - szczęściem jest
lecz wybieram wolność
z pory roku biorę chrzest
nie tylko w oku, jest serdeczność

kenez
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka