uaga7808
05.02.13, 14:40
Czy ktoś może zna autora zabawnego wiersza dla dzieci z czasów przedwojennych?
TELEFON
(Autor zapomniany…)
Mój telefon znowu dzwoni:
– Hallo, kto przy telefonie?
– Słoń.
– Czego pan sobie życzy?
– Czekolady i słodyczy.
– Dla kogo?
– Dla mego synka.
Wystarczy nieduża skrzynka,
Sto kilo, najwyżej dwieście,
Więcej w brzuszku nie pomieści,
To jeszcze takie maleństwo…
Minęła niedługa chwila –
Telefon od Krokodyla:
– Mój drogi, proszę, przyślij kalosze
Mnie, moim dziatkom i żonie,
Błagam, łzy rzewne ronię! –
– Ależ czekaj-no, tego za wiele,
Przecież dostałeś w niedzielę
Śliczne i nowe kalosze gumowe! –
– Ach te, coś przysłał w zeszłym tygodniu,
Dawnośmy zjedli, bośmy byli głodni,
A teraz czekamy i ślinkę łykamy
Marząc o nowych,
Słodkich kaloszach gumowych!…
Potem dzwoniły Zajączki:
– Strasznie pomarzły nam rączki!
Niech pan przyśle dwie pary rękawic,
Byśmy mogły na śniegu się bawić! –
A potem dzwoniły Małpeczki:
– Prosimy o nowe książeczki!! –
{...}itd.
Z góry dziękuję za informację. Pozdrawiam