Dodaj do ulubionych

Poszukuję autora wiersza dla dzieci "Telefon"

05.02.13, 14:40
Czy ktoś może zna autora zabawnego wiersza dla dzieci z czasów przedwojennych?

TELEFON
(Autor zapomniany…)

Mój telefon znowu dzwoni:
– Hallo, kto przy telefonie?
– Słoń.
– Czego pan sobie życzy?
– Czekolady i słodyczy.
– Dla kogo?
– Dla mego synka.
Wystarczy nieduża skrzynka,
Sto kilo, najwyżej dwieście,
Więcej w brzuszku nie pomieści,
To jeszcze takie maleństwo…
Minęła niedługa chwila –
Telefon od Krokodyla:
– Mój drogi, proszę, przyślij kalosze
Mnie, moim dziatkom i żonie,
Błagam, łzy rzewne ronię! –
– Ależ czekaj-no, tego za wiele,
Przecież dostałeś w niedzielę
Śliczne i nowe kalosze gumowe! –
– Ach te, coś przysłał w zeszłym tygodniu,
Dawnośmy zjedli, bośmy byli głodni,
A teraz czekamy i ślinkę łykamy
Marząc o nowych,
Słodkich kaloszach gumowych!…
Potem dzwoniły Zajączki:
– Strasznie pomarzły nam rączki!
Niech pan przyśle dwie pary rękawic,
Byśmy mogły na śniegu się bawić! –
A potem dzwoniły Małpeczki:
– Prosimy o nowe książeczki!! –
{...}itd.

Z góry dziękuję za informację. Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • asiek1604 Re: Poszukuję autora wiersza dla dzieci "Telefon" 28.02.13, 16:22
      Witaj! Ja też pamiętam ten wierszyk z dzieciństwa i nie mogę go nigdzie znaleźć. Mi się kojarzy, że autor był rosyjski, ponieważ już ponad 20 lat temu w podstawówce mówiła go koleżanka po rosyjsku na konkursie recytatorskim. Jeżeli coś znajdziesz to też chętnie skorzystam z namiarów. Pozdrawiam:)
    • elzbar Re: Poszukuję autora wiersza dla dzieci "Telefon" 18.03.13, 08:46
      Też pamietam ten wiersz i od dawna go szukam. Miałam w dzieciństwie taką ładną książeczkę w kształcie telefonu z ruchomą tarczą i właśnie z tym wierszem, chciałabym teraz kupić taką dla swoich dzieci! Tylko, że ja pamiętam ten wierszyk trochę inaczej:
      Rano rozdzwonił się mój telefon
      Halo? Kto mówi?
      Tu słoń Elefon,
      A skąd to?
      Od wielbłąda,
      Czy mogę służyć radą?
      Niech przyjdzie ktoś z czekoladą
      Dla kogo?
      Dla mego synka, słonika Elefinka!
      A dużo tego?
      Ach nie kolego, pięć pudłów najwyżej sześć, więcej nie da rady zjeść, on jest jeszcze bardzo malutki!
      ...
      Potem dzwoniły krokodyle i roniąc łzy co chwilę [...] prosiły
      Przyjedź proszę, przywieź dla nas kalosze, ze trzy pary całej rodzinie, duże, mniejsze i dziecinne!
      Nowe kalosze?!
      Nowe kalosze wysłałem Wam przecież we wtorek!
      O, z tamtych już nie ma śladu i doczekać się nie możemy, kiedy nowe dostaniemy, na podwieczorek i do obiadu, nowe słodziutkie kalosze...
      [...]
      :)
    • sarlin Re: Poszukuję dla dzieci "Przyjaciele" 20.01.16, 09:49
      Spotkał ślimaka żółw w poniedziałek
      Przejdźmy się, mówi, drogi kawałek…
      Już nie widziałem więcej niż rok cię…
      Idą godzinę – uszli trzy łokcie.

      Bo w państwie żółwim, gdzie rzucisz okiem,
      Żółw choćby biegnął – to żółwim krokiem.
      Ślimak znowu – przyśpiesza raczej krokiem,
      Co zwie się krokiem ślimaczym.

      Idą wolniutko i żółw powiada:
      Odwiedź pojutrze, bracie, sąsiada.
      Sprosiłem gości – a to z przyczyny,
      Że mam pojutrze swe urodziny.

      ………..
      Czeka … dzień boży cały…
      …..
      Pojdę mu – mówi – chyba naprzeciw
      I poszedł...
      Poszedł żółw żółwim krokiem
      A działo się to równo przed rokiem.
      I dotąd idzie wciąż nieznużony,
      A ślimak dąży z przeciwnej strony.
      Jeśli ich spotkasz dziecię na drodze ,
      Podwieź ich może na hulajnodze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka