kasia111177
03.07.09, 22:54
Właśnie skończyłam czytać "W imię miłości", historię pani prokurator
stającej w obliczu dramatu wykorzystania seksualnego jej
pięcioletniego syna. Opowieść ma kilka zwrotów akcji i szczerze
mówiąć nie potrafię wyjść z podziwu dla umiejetności autorki
wymyślania i piętrzenia problemów.
Po następne książki tejże autorki chyba już nie sięgnę, bo jak dla
mnie są zbyt przekombinowane. Ale może tylko ta była taka?