tfurczyni
12.05.24, 23:45
Szukam (i bardzo mi zależy) cudownego wiersza o jeziorze, z którego pamiętam parę oderwanych wersów: "Cień czapli odlatującej. Rybacy klęli po rybacku. W sieci szamotały się same niejadalne gwiazdy." Majaczy mi, że autorem mógł być Światopełk Karpiński, ale w jego tomikach tego nie znalazłam. Może komuś coś świta?