dominiqus
08.12.05, 12:17
Lekko uchylone okno
wiatrem drażnione kołyszą się zasłony
w głowie pustkowia pejzaż
zziębnięty i zamglony
a na poziomie marzeń
wiecznie zakwitłe słońce
Windą wyobraźni tam wjeżdżam
i czuję jak gorące nadzieją
grzeją się marzenia
z okna zwisa nić cienka
droga ich spełnienia
na każdym jej końcu pytanie
lecze bez odpowiedzi
Przy jednym z nich Twój uśmiech
zagadką swoją wiedzie
ku nieznajomym lądom...
Zawód, rozkosz czy też niepamięć
kryją one w sobie?