Dodaj do ulubionych

Plac zabaw - co dalej?

29.03.10, 12:22
Witam,

czy ktoś z Sąsiadów wie coś o dalszych losach placu zabaw? Coraz bardziej
znika i nie wiadomo co dalej.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ania.pe Re: Plac zabaw - co dalej? 29.03.10, 14:04
      Zapraszam Zarządy (Administratorów) bloków 110, 112 i 114 aby się wypowiedziały
      w tej sprawie na Forum.

      Sprawa jest PILNA. Wiosna w pełni. Dzieciaczki nie mają gdzie bezpiecznie się bawić.
    • mkrass Re: Plac zabaw - co dalej? 29.03.10, 17:49
      a po co plac zabaw? Niektore wspólnoty już piąty rok wytrzymują bez
      tego placu i nie narzekaja.Dopóty, dopóki bedziesz wybierać zarządy
      jak dotychczas / czyli mizerne / dopóty placu zabaw nie będzie.
    • klejmanm Re: Plac zabaw - co dalej? 30.03.10, 09:16
      Może zamiast ciągnąć 100-elementowy wątek o beznadziejnych zarządach,
      zróbmy zrzutkę i zamówmy jakąś firmę do wymiany tego piasku, albo zwieźmy sami
      kilkanaście worków z piaskiem. Ktoś chętny do podjęcia akcji?
      • klejmanm Re: Plac zabaw - co dalej? 30.03.10, 09:22
        można skorzystać z gotowej usługi:
        np:
        www.ojej.pl/754131/Warszawa-wymiana-piasku.html
        • tm_perel Re: Plac zabaw - co dalej? 30.03.10, 11:21
          Witaj, pomysł dobry jako rozwiązanie tymczasowe ale mi chodzi raczej o
          rozwiązania systemowe, zadbanie o cały plac zabaw i wszystkie jego elementy, nie
          jednorazowo ale na stałe.

          Widziałem plac zabaw sąsiednich wspólnot ZZ i niestety ale nasz wypada przy nim
          tragicznie.
          • klejmanm Re: Plac zabaw - co dalej? 30.03.10, 13:33
            mi tez zależy na rozwiązaniu systemowym - ale wypracowanie takich trwa na zz
            latami, a w tym czasie dziecko wyrośnie już z piaskownicy smile
            Świerzy piasek potrzebny jest teraz smile
            • mkrass Re: Plac zabaw - co dalej? 30.03.10, 19:21
              Plac zabaw to nie tylko kwestia piasku.Zresztą to nie jedyne
              wieloletnie zaniedbanie na zz. Wiekszości ten stan odpowiada a Ty
              klejman jesteś mniejszość,
        • klejmanm Re: Plac zabaw - co dalej? 02.04.10, 15:49
          Sprawdziłem cenę usługi - nie wiem czy jest konkurencyjna, ale podam informacyjnie.
          Za całość usługi (wywiezienie starego piasku, i uzupełnienie świeżym):
          - 360 zl/m3 (piasek atestowany)
          - 200 zl/m3 (piasek bez atestu)
          Nie jestem teraz w stanie sprawdzić kubatury piaskownicy, ale zakładając:
          2.5m x 2.5m x 0.3m = 1,875m3
          cena powinna wynieść 675 zl (375 zl bez atestu)
          Jak ktoś znajdzie taniej, to proszę o sygnał.

          No i czekam na zgłoszenia, czy są chętni na zrzutkę, lub do wymiany własnymi
          siłami (wtedy prawie za darmo) ???
          • robert7704 Re: Plac zabaw - co dalej? 06.04.10, 09:44
            Deklarowałem się w realu, to i dla zachęty innych zadeklaruję się i
            on-line. wink)))

            Przy okazji - Turreta czeka niedługo niespodzianka, która powinna
            zachęcić ich do szybszego rozwiązania sprawy wink)))
          • wahazzc Re: Plac zabaw - co dalej? 06.04.10, 10:14
            > No i czekam na zgłoszenia, czy są chętni na zrzutkę, lub do wymiany własnymi
            > siłami (wtedy prawie za darmo) ???

            Jeśli znajdzie się odpowiednia liczba chętnych i koszty rozłożą się na max 50PLN
            to się dorzucę jeśli miałoby być więcej to odpada.
            Odnośnie samodzielnej wymiany to jak to sobie wyobrażasz? Bo łopatą mogę porobić
            ale piachu wozić swoim osobowym autem na pewno nie będę.

            PS. Działasz może w stowarzyszeniu? Jeśli nie to dziwię się, że ono nie podjęło
            tematu przecież po to powstało.
            • klejmanm Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 14:21
              nie działam w stowarzyszeniu - chciałbym tylko żeby moje dziecko mogło się bawić
              w tej piaskownicy...
              Jak na razie mało chętnych. Niestety tak to chyba na naszym osiedlu jest, nie ma
              co liczyć na zaangażowanie mieszkańców.
          • przemek.c Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 13:08
            klejmanm napisał:

            > Nie jestem teraz w stanie sprawdzić kubatury piaskownicy, ale zakładając:
            > 2.5m x 2.5m x 0.3m = 1,875m3
            > cena powinna wynieść 675 zl (375 zl bez atestu)

            Ciekawe, czy pieskom wszystko zajedno, czy szczają w piasek atestowany, czy bez atestu...
            • skydiver_zz Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 14:43
              taaaa Teraz dyskusja, że na nikogo nie można liczyć na osiedlu, że
              wszyscy B, a piasek czy ma atest czy nie będzie zasrany.

              A wygląda to tak, że właściciele "zadawali pytania", mamrotali o
              stowarzyszeniu - działa ono jeszcze? - opowiadali kto to się zrzuci.

              Jak wyczytałem na kartotece trzech Panów z zarządu B rzuciło 350 zł z
              prywatnych kieszeni, Pan administrator dorzucił z prywatnej kieszeni
              300 zł i piasek zamówili.

              Pytanie, czy oprócz mendzenia, że piasek psy zasrają któryś z
              sąsiadów wpadnie na pomysł, żeby się dorzucić?
              O ile wiem to dwaj Panowie z zarządu i Pan adminitrator dzieci nie
              mają, a trzeci Pan z zarządu jeśli je posiada, to raczej z
              piaskownicy nie korzystają.
              • padawanzz Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 14:50
                No to pięknie. Psy zasrają. Pięknie.

                Panowie członkowie i administratorze - przyjmijcie radę zarządcy
                profesjonalnego: NIGDY NIC Z WŁASNEJ KIESZENI! PRZENIGDY! Nikt wam
                nie odda, wszystkim się należy, a skoro was stać to się wam
                niesłusznie powodzi z ich krwawicy oczywiście i słusznie bulicie.
                Krótko mówiąc umoczyliście i nie oczekujcie wdzięczności, jeszcze
                będą wam mieli za złe.


                skydiver_zz napisał:

                > taaaa Teraz dyskusja, że na nikogo nie można liczyć na osiedlu, że
                > wszyscy B, a piasek czy ma atest czy nie będzie zasrany.
                >
                > A wygląda to tak, że właściciele "zadawali pytania", mamrotali o
                > stowarzyszeniu - działa ono jeszcze? - opowiadali kto to się
                zrzuci.
                >
                > Jak wyczytałem na kartotece trzech Panów z zarządu B rzuciło 350 zł
                z
                > prywatnych kieszeni, Pan administrator dorzucił z prywatnej
                kieszeni
                > 300 zł i piasek zamówili.
                >
                > Pytanie, czy oprócz mendzenia, że piasek psy zasrają któryś z
                > sąsiadów wpadnie na pomysł, żeby się dorzucić?
                > O ile wiem to dwaj Panowie z zarządu i Pan adminitrator dzieci nie
                > mają, a trzeci Pan z zarządu jeśli je posiada, to raczej z
                > piaskownicy nie korzystają.
                • przemek.c Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 15:59
                  padawanzz napisał:

                  > No to pięknie. Psy zasrają. Pięknie.
                  >
                  > Panowie członkowie i administratorze - przyjmijcie radę zarządcy
                  > profesjonalnego: NIGDY NIC Z WŁASNEJ KIESZENI! PRZENIGDY! Nikt wam
                  > nie odda, wszystkim się należy, a skoro was stać to się wam
                  > niesłusznie powodzi z ich krwawicy oczywiście i słusznie bulicie.
                  > Krótko mówiąc umoczyliście i nie oczekujcie wdzięczności, jeszcze
                  > będą wam mieli za złe.

                  Nie sądzę, by gest zasługiwał na "manie za złe". Wręcz przeciwnie - szlachetne to i godne naśladowania. Ośmielam się jedynie zauważyć, że wśród mnogości buractwa na osiedlu, wymiana piasku nie skłoni właścicieli, którzy do tej pory "srali" psami w piaskownicy, do zaprzestania procederu. Tak jak kolejne zmiany ochrony nie przyniosły poprawy odnośnie parkujących na dziko. Nie w zmianie piasku czy ochrony pies, nomen omen, pogrzebany, lecz w mentalności mieszkańców.
                  • mkrass Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 21:29
                    Bzdury wierutne opowiadasz przemek.c o mnogości buractwa na zz. Jest
                    tego tyle samo, ile na innych w okolicy osiedlach. Ani mniej ani
                    więcej. To nie buractwo zdewastowało i dokonuje dzieła jeśli o plac
                    zabaw idzie a niekompetencja zarządów. Piąty rok nie moga się w
                    prostej sprawie dogadać. I nie dogadają się następne 5 lat. Stąd
                    zdemontowane wyposażenie placu, uszkodzone ogrodzenie bo nie ma kto
                    na bieżąco konserwować, bród wokł placu, bo nie moje to nie zlecę
                    sprżatania itp. Tak to wygląda. Płaczliwe opowieści o wydaniu z
                    własnej kieszeni na piasek, wrażenia nie robią. Obowiązkiem jest
                    wymiana piasku a nie aktem wielkiego serca.Niekompetentne zarządy,
                    brak między nimi współpracy,brak podziału zadań np w zarządzie B,
                    brak regulaminu wspólnoty i mnóóóstwo nigdy nie zrealizowanych
                    pomysłw to najkrótsza ocena przyczyn.W sprawie sępów już się pisać
                    nie chce bo widać jak się zarządy za ssprawę biorą. Konkludując
                    nawiąże do ostatniego zdania z Twojego postu: nie w zmianie piasku
                    czy ochrony pies, nomen omen, pogrzebany lecz w jakości zarządów
                    wsólnoty. Dlatego postulowałam w przypadku B odebranie poł owy
                    wynagrodzenia miesiecznego tych Panów i skierowanie jej do
                    Administratora z zaznaczeniem ,ze po pół roku straca druga połowę.
                    Przecież to nas już kosztowało całkiem spore pieniądze za które np
                    możnaby zakupić niezły nowoczesny system dozoru o placu zabaw nie
                    wspomnę.
                    • przemek.c Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 23:02
                      mkrass napisała:

                      > Bzdury wierutne opowiadasz przemek.c o mnogości buractwa na zz. Jest
                      > tego tyle samo, ile na innych w okolicy osiedlach. Ani mniej ani
                      > więcej. To nie buractwo zdewastowało i dokonuje dzieła jeśli o plac
                      > zabaw idzie a niekompetencja zarządów.

                      Oczywiście. Z pewnością to członkowie Zarządu z Administratorem na czele dewastują plac zabaw. Nie ma to jak zalogować się pod anonimowym nickiem i pierd*lić głupoty... :-o
                      • mkrass Re: Plac zabaw - co dalej? 08.04.10, 00:23
                        . Oczywiście ze zrozumieniem mojego postu kłopoty. Piszę wyraznie
                        że ,, spowodowała to niekompetencja zarządów,,. Niekompetencja
                        polegająca na niedogadaniu się wspólnot razem, niedogadaniu się z
                        Turretem, braku jakichkolwiek inicjatyw porządkowych na tym placu,
                        dopuszczeniu do zdemontowania urządzeń itp. To zaniedbanie i
                        niekompetencja zdewastowały plac.Dziwne że w osiedlach po sąsiedku
                        takie place zabaw dobrze wyposżone funkcjonuja. Bo maja gospodarza!
                        Nie rusza nikogo z zarządów kupa śmieci na placu, zniszczone
                        ogrodzenie, zniszczona siatka której już kolejny rok nie ma się kto
                        zająć. Nikt tu specjalnie nie przychodził niszczyć ani tez miejscowi
                        tego celowo nie robia. Nie doglądany, nie konserwowany przez kilka
                        lat plac tak właśnie wygląda. Żaden ż odpowiedzialnych za to się nie
                        przyzna wymyślając bzdurne i prymitywne teorie o nadreprezentacji
                        buractwa na zz.
                        • go4 Re: Plac zabaw - co dalej? 08.04.10, 09:33
                          Napisz tyradę do dewelopera. Polecony z potwierdzeniem odbioru.
                        • robert7704 Re: Plac zabaw - co dalej? 08.04.10, 13:21
                          Magda, przepraszam ale czy Ty naiwna jesteś czy jak?? Wybacz ale
                          wiatry, deszcze ani moc zielonych roślinnych potworów nie zniszczyły
                          tego placu i boiska, tylko zrobili to - jak to piszesz - MIEJSCOWI.
                          Tak - to miejscowa dzieciarnia niszczy i dewastuje, okraszając to
                          fantastyczną wręcz łaciną podwórkową.
                          Oczywiście gospodarz jest potrzebny, ale żaden z Zarządów nie ma do
                          gospodarzenia ŻADNYCH podstaw. Z prostej przyczyny - działka D
                          należy do firmy Turret a zielonozaciszańska dzieciarnia bawi się na
                          CUDZEJ NIERUCHOMOŚCI - czy to jest wreszcie JASNE?
                          Szukasz odpowiedzialnych? Proszę bardzo...
                          Odpowiedzialni za ten stan rzeczy to: TY, ja i pozostali mieszkańcy
                          osiedla, którzy bezwiednie pozwolili TP na zrobienie historycznego
                          błędu jakim było wyodrębnienie działki D i nie powiązanie jej aktami
                          notarialnymi z wszystkimi mieszkaniami w A/B/C. Piszę "bezwiednie"
                          bo nie sądze by ktoś z mieszkańców biegał po osiedlu z mapką
                          geopdezyjną i porównywał wyrys z zapisem w akcie.
                          TP zrobiło nam kuku - teraz trzeba zmusić TP do naprawy tego kuku.
                          Co dalej?? Dalej mamy bardzo twardy orzech do zgryzienia, tym
                          twardszy on będzie im dłużej będą powielane takie głupoty jak
                          dogadanie się zarządów w sprawie gospodarzenia placem zabaw !

                          • mkrass Re: Plac zabaw - co dalej? 08.04.10, 17:56
                            Wszystkie urządzenia osiedla podlegaja niszczeniu czy zużywaniu,
                            Gdyby tak dbano np o zieleń przy budynkach jak się dba o plac zabaw
                            mielibyśmy pod oknami krzaki, śmietnik i pobojowisko. Gdyby przez 5
                            lat nikt nie zadbał o śmietniki smród, mimo ich opróżniania, niósłby
                            się dośc dlaeko od zz.Jeśli pochylił się płotek wokół placu nie
                            należało czekać tylko naprawić. Czekano i płot się wreszcie
                            przewrócił. Podobnie ze stanem siatki wokół boiska, stanem tych
                            mizernych urządzeń placu zabaw itp. Ulegały niszczeniu na oczach
                            zarządów rżnących głupa że tytułu do placu nie maja. Działka D nie
                            nalezy do Turreta? Część osób ma w aktach notarialnych zapis o placu
                            zabaw jako elemncie osiedla. / nie rozwijam celowo bo temat znany /
                            Skoro jest taki zapis to prsta droga do jego wyegzekwowania. A jeśli
                            to się przeciąga to nalezy z tego placu korzystać w sposób
                            cywilizowany tzn nadzorować i administrować. Niekoniecznie inwestowac
                            Nic nie przeszkadza zamiatać po swoich dzieciach nie swój plac ale
                            we własnym osiedlu.Sprawa się może toczyć latami ale śmieci i bajzel
                            na tym placu nie.Mieszkańcy nie mieli wiekszego wpływu na
                            wyodrębnianie działki bo ich władztwo czyli dokładny opis tego co
                            kupują dotyczyło działek A, B, C. Mieli za to zapis o przyrzeczeniu
                            w cenie mieszkania placu zabaw i boiska.Podawane było tu kilka
                            pomysłów pt co dalej. I co dalej zapytam? Piąty rok nie ma pomysłu?
                            Trzeba mieć podstawy do pozamiatania, naprawy siatki , zamknięcia
                            boiska o 22 a wcześniej naprawy furtki? Trzeba mieć podstawę
                            naprawić walący się płot? Bez podstaw nie da rady? Podam przykład
                            inny ale owych podstaw dotyczący: są podstawy prawne zakazujące na
                            korytarzach składowania rzeczy. Do ich egzekwowania obowązani sa w
                            kolejności: administrator, strażmiejska, straż pożarna. Masz
                            przykład podstawy i braku chęci działania jednoczesnie.
                            • go4 Re: Plac zabaw - co dalej? 11.04.10, 11:05
                              Nie wiesz co mają ludzie w AN o D. Umów dla poszczególnych etapów
                              też nie znasz.
                          • aicrod5 Re: Plac zabaw - co dalej? 09.04.10, 16:36
                            Przez przypadek dowiedziałam się od członka Stowarzyszenia, że
                            działka została już przekazana za symboliczną złotówkę. Ciekawe czy
                            to prawda. Można się zapisać i płacić członkowską składkę i tym
                            samym finansować potrzeby placu zabaw.
                            • go4 Re: Plac zabaw - co dalej? 11.04.10, 11:01
                              Zniknęła strona stowarzyszenia.
              • tm_perel Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 16:13
                Witam,

                ja się chętnie dorzucę, jak można się skontaktować z osobą która zajmuje się tą
                sprawą?

                Pozdrawiam
                • skydiver_zz Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 17:04
                  tm_perel napisał:

                  > Witam,
                  >
                  > ja się chętnie dorzucę, jak można się skontaktować z osobą która
                  zajmuje się tą
                  > sprawą?
                  >
                  Na e kartotece napisali, żeby z administratorem B się kontaktować.
                  • wahazzc Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 20:01
                    > Na e kartotece napisali, żeby z administratorem B się kontaktować.

                    Też bym się dorzucił ale jestem z C nie mam dostępu do waszej e kartoteki.
                  • tm_perel Re: Plac zabaw - co dalej? 07.04.10, 20:54
                    ja jestem z A, też nie mam dostępu do kartoteki B
                    • skydiver_zz Mail do administracji B dla sąsiadów 08.04.10, 01:59
                      zielonezacisze112@gmail.com
    • yigael Piasek został zamówiony. 07.04.10, 12:27
      Zainteresowanych szczegółami zapraszam na e-kartotekę etapu B.
      • klejmanm Re: Piasek został zamówiony. 08.04.10, 12:25
        W takim razie ja się również dołączę do składki.
        • yigael Re: Piasek został zamówiony. 09.04.10, 17:03
          Piasek został przed chwilą wymieniony.
          • padawanzz Re: Piasek został zamówiony. 11.04.10, 10:42
            I co oddał ktoś kaskę, czy miałem rację że nigdy, nic z własnej
            kieszeni?
          • robert7704 Re: Piasek został zamówiony. 12.04.10, 15:16
            Marcin - wielkie dzięki.

            Może przy okazji podasz nr konta, na które można przelać pieniążki.

            Ja zgodnie z deklaracją chciałbym dorzucić swoje 5gr smile)).

            Może być na PRIV.
            I jeszcze raz dzięki
            Pozdrawiam
            Robert
    • polafranklyn Spotkanie 03.05.10, 11:38
      Na stronie Stowarzyszenia jest info o spotkaniu w sprawie dalszych losów:
      zielonezacisze.org.pl/
      Warto zajrzec!
      • mkrass Re: Spotkanie 03.05.10, 14:01
        czy konieczne są te spotkania zwłaszcza że służyć będą one wyłącznie
        informowaniu? Czy nie można informować w inny sposób? Spotkania to
        problem organizacyjny dla tych którzy dziś się o nim dowiedzą, a
        także z powody spodziewanej pogody.
        • go4 Re: Spotkanie 04.05.10, 10:58
          Piszesz te posty na akord?
          • mkrass Re: Spotkanie 04.05.10, 19:11
            Na dniówkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka