Dodaj do ulubionych

a może na tarasach sypnąć żwirek? -zamiast "trawy"

20.07.06, 11:47
tak sobie wczoraj pomyslałam patrząc smętnie na pustynię na tarasie wokół
mojego mieszkania... moze zlikwidowac te "trawe" i wysypac biały żwirek??
takie rozwiazania widzialam na roznych osiedlach (np na Tarchominie) i
wyglada to dobrze, a przedewszystkim nie ma z tym klopotów (koszenie,
podlewanie, ziemia etc)
ja wolalabym zwirek niz pustynie

macie jakies zdanie na ten temat?

Obserwuj wątek
    • mooj Re: a może na tarasach sypnąć żwirek? -zamiast "t 20.07.06, 12:01
      podejrzewam że smetna pustynia kwalifikuje się do powierchni biologicznie
      czynnej (wymganej zgodnej z decyzjami warunki zabudowy i dopuszczenie do
      użytkowania) a żwirek nie
      osobiście jest mi obojętne - moge być za żwirkiem jeśli nie ma przeciwskzań
      typu obciążenia etc, na pewno nie jestem przeciwsmile

      pozdrawiam
      • freediver35 Re: a może na tarasach sypnąć żwirek? -zamiast "t 20.07.06, 12:19
        Już o tym pisałem ale powtórzę:
        Trawa na tarasach jest możliwa do wysiania i utrzymania. Kwestia regularnego
        podleania o określonych porach. Poszliśmy z żoną do PGRu, kupiliśmy kilka
        worków z ziemią oraz nasiona traw. Od tygodnia regularnie podlewamy - o 6 rano
        i ok. 8 wieczorem. Trawka ma już 5cm i rośnie.
        Panu który podlewał do niedawna pustynię ok 8 rano kiedy temp. wynosiła juz
        30stopni, podziękowaliśmy.
        Wystarczy trochę inicjatywy i sprawa załatwiona.
        Z pewnością niektórzy na forum uznali by za lepsze następujące rozwiązanie:
        pisma do Zarządcy oraz skargi na forum że na osiedlu jest szaro a nie zielono...

        • zzbarnaba Re: a może na tarasach sypnąć żwirek? -zamiast "t 20.07.06, 13:58
          To że mieszkasz na parterze i lubisz ogrodnictwo to ci się chwali, ale z tym
          zarządcą pitolisz. Płacimy co miesiąc m/in za utrzymanie zieleni i drugi raz
          płacić "za nasionka" nie chcę. To raz. Dwa żona jest w ciąży, mieszkamy na 2
          piętrze a ja pracuję od 7.30 do 19-20. Porponujesz, że bym kupił ziemię i
          nasionka, a potem nocami podlewał spuściwszy się uprzednio z balkonu na długim
          wężu? Klatkę też mam sprzątać zamiast narzekać, że syf? Jak zarządca zapomni
          przelew za media zrobić to karzesz mi skoczyć po wodę z wiaderkiem na statoil?
          • freediver35 Re: a może na tarasach sypnąć żwirek? -zamiast "t 20.07.06, 14:06
            jak zwykle się czepiasz i szukasz igły w stogu ..
            Poprostu podałem przykład ze jak się chce to można. A zarządcy nie
            usprawiedliwiam wiec sam nie pitol.
            Znowu wykazujesz agresywną postawę i za moment skonczy sie to ostrą odpowiedzią
            z mojej strony i kolejnymi cięciami admina.
            Po co?
          • ann_744 :) 20.07.06, 14:13
            no sasiedzie to mi sie spodobalo smile

            ... spuściwszy się uprzednio z balkonu na długim wężu? ...

            zazdroszcze zonie smile))
            • passoa.zz Re: :) 20.07.06, 15:06
              Uważam że Barnaba ma zupełną rację. Ktoś ma obowiązek dbac o rośliny i nie robi
              tego, o czym świadczy ich stan. Nie chciałam mieć pod oknem żwirku tylko trawę,
              zieloną!
              • igazz Re: :) 20.07.06, 15:50
                Drodzy lokatorzy parterów w etapie A. A może zrobimy zebranie i ustalimy parę
                kwestii w sprawie nieszczęsnych tarasów? Będzie szybko i każdy będzie miał
                szansę przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie. Może coś rozsądnego uda się
                wypracować? Dobrze jak będzie na tym spotkaniu również zarządca lub
                administrator budynku. Warto podjąć rozmowy i doprowadzić ten teren do
                normalności. Proponuję lokatorów parterów, bo to uprości sprawę i rzeczywiście
                ich bezpośrednio dotyczy (przynajmniej od tego powinniśmy zacząć, a co
                wypracujemy przedstawimy pozostałym mieszkańcom wspólnoty).
                • ann_744 Re: :) 20.07.06, 15:59
                  a nie mozna poczekac do sierpnia, moze nie bedzie takich temperatur i deszcz
                  popada, trawka sie zregeneruje ... smile
                  albo wezmy przyklad: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3495552.html

                  smile)
                • freediver35 Re: :) 20.07.06, 16:09
                  Pomysł jest OK ale mam wątpliwości co do realizacji.
                  Po pierwsze cięzko bedzie zebrać w jedno miejsce i na okreslona godzine
                  wszystkich mieszkanców parteru.
                  Po drugie to gdzie miało by być zebranie, w UG? Przeciez to koszty dla
                  wspólnoty.
                  Po trzecie to jesli nawet powstał by plan zeby przekazać tarasy lokatorom to i
                  tak na 100% pojawią się liczne pretensje mieszkanców pięter, ze na tarasie ktoś
                  się opala, że ktoś inny wypuścił tam psa lub chomika, itp. Zacznie się zawiść i
                  rzucanie śmieci i petów..
                  Poza tym nie wiadomo jakie obciązenie mogą wytrzymać tarasy, wiec kwestia czy
                  wysypać żwir czy posadzić trawę czy postawić donice z roślinami jest własciwie
                  nie do rozwiązania.
                  Może jestem pesymistą ale mieszkam tu 4 lata i nic sie nie zmieniło jesli
                  chodzi o tarasy ...
                  • mooj Re: :) 20.07.06, 16:17
                    nie bądź takim pesymistom
                    1. niekoniecznie wszystkich
                    2. dla wspólnoty? to ma byc zebranie wspólnoty?
                    3. liczne albo nieliczne - jest działanie to na pewno komuś się spodoba ale
                    ryzyko warte podjęcia a po przekazaniu (jestem ZA od długiego czasu) raczej
                    pozostali członkowie wspólnoty będą zadowoleni (zmniejszenie kosztów przy tej
                    samej użyteczności)
                    4. fakt - nie wiadomo ale
                    a) takie jak jest i mniejsze ( a porównać ciężar własciwy warstwy o określonej
                    drubości ziemi i żworu trudno nie jest), punktowego unikałbym
                    b) nie znaczy że nie można się dowiedzieć na ile było liczone
                    5. no.. czesciowo została zmieniona izolacja.. poza tym zawsze musi być
                    pierwszy krok nawet w najdłuższej podrózy

                    pozdrawiam
                    • freediver35 Re: :) 21.07.06, 08:26
                      To w takim razie jaki sens przejęcia tarasu skoro nie wiadomo jak będzie można
                      z niego korzystać? Czy mogą na niego jednorazowo wejść 2 czy 3 osoby, czy można
                      postawić 5 czy 10 donic z iglakami, itp.
                      Jeśli sens ma wynikać jedynie z kożyści dla mieszkańców pięter, to ja dziękuję
                      za takie rozwiązanie ..
                      • michal_74 tarwa (pustynia/ziemia) a żwirek 21.07.06, 11:08
                        sprzątac trzeba tak samo jedno, jak i drugie. Co do ziemi, to trzeba jej
                        więcej - grubsza warstwa utrzyma więcej (i dłużej ) wodę. Wiem to, bo sam też
                        dosypałem i z żoną wylewamy wiadra wody. Na cały taras trzeba pewnie jedną/dwie
                        wywrotki - wyrównać i posiać, a wtedy będzie efekt. Ale tu trzeba regularnego
                        działania, a nie akcji doraźnych. Ochrzanienie, czy nawet zmiana firmy
                        sprzątającje (czy też "zieleniarzy") niewiele da, bo tu trzeba myśleć...
                        Co do żwirku, to też trzeba go sprzątać, a poza tym chwasty i tak na nim
                        wyrosną, a więc i pielić trzeba będzie. To też wymaga pracy i sumienności. A na
                        uproszczenie=herbicyd się stanowczo nie zgadzam.
                        Tak więc dla mnie w każdym przypadku efekt zależy od sumy myślenia i STAŁYCH
                        wysiłków osób, które tym się zajmują.
                      • mooj Re: :) 21.07.06, 11:11
                        zrozumiłąem że spotkanie ma być własnie w celu dyskusji/wypracowania propozycji
                        dot. sposobu korzystania
                        włąsnie dlatego jest potrzebne
                        pzreciez większy sens ma dyskusja wewnątrz grona najbardziej zainteresowanych
                        niż podczas zebrania
                        ja sobie wyobrazam to tak
                        właściciele mieszkań na parterze zgłaszają propozycję (ew. propozycje) ustaloną
                        w swoim gronie na spotkaniu ( winny sposób)
                        albo w formie projektu uchwały ("parter" ma więcej niż 1/10) albo (jesli
                        poparcie mniej niż 23 lokale z parteru) propozycji dla zarządcy/KR aby prjekt
                        uchwały jako swój przedstawiła

                        bardzo przeinterpretowujesz i to w złym kierunkusmile
                        ani nic o niemożnosci korzystania nie pisałem
                        ani o WYŁĄCZNYCH korzyściach dla mieszkańców pięter

                        ja osobiście to nawet udostępniłbym "bezpłatnie" gospodarczą wodę wspólnotową
                        • igazz Re: :) 22.07.06, 22:10
                          Spotkanie ma mieć na celu poszukanie rozwiązań, aby były rozsądne trzeba
                          posłuchać, jakie lokatorzy mają problemy i jak sobie z nimi radzą. Ci, co
                          mieszkają na parterze doświadczają tego bezpośrednio, więc warto wymienić się
                          poglądami. To pozwoli otworzyć się na nowe rozwiązania - zasada synergi. Nikt
                          nie chce pomijać pozostałych mieszkańców wspólnoty, ani niczego narzucać. Ale
                          mielibyśmy szansę wypracować wspólnie ciekawe rozwiązania, które można by było
                          zaproponować wspólnocie. Nie widzę w tym niczego złego, a wręcz przeciwnie.
                          Oczywiście każdy może sobie traktować ten teren bez ogólnie przyjętych zasad
                          jak własny ogródek, ale dla mnie to jest właśnie nie w porządku. Przypominają
                          mi się czasy, jak jakieś dwa lata temu panie wychodziły na trawkę z leżakami
                          (pozostawię to bez komentarza). Jeżeli nic nie wymyślimy - trudno, ale próbować
                          warto. I nie mówię o spotkaniu wspólnoty, ale o spotkaniu mieszkańców parterów.
                          Jeżeli jednak lokatorzy innych kondygnacji chcieliby uczestniczyć, to proszę
                          bardzo, bo spotkanie byłoby otwarte.
                          • netaip spotkanie 24.07.06, 09:07
                            Moim zdaniem moglibysmy sie spotkac.
                            Moze faktycznie uda nam sie wspolnie cos postanowic.

                            Tarasy to naprawde duzy problem - nie tylko dla mieszkancow parteru ale i
                            mieszkancow wyzszych pieter (wzgledy estetyczne) no i wlascicieli miejsc
                            garazowych... Trzeba o nie dbac i to rozsadnie. Obecnie np sa miejsca obficie
                            podlewane gdzie zbiera sie woda i jest ryzyko przecieku do garazy, nie mowiac o
                            zagrzybieniu murów (co zreszta juz ma miejscesad

                            Mamy (w tej chwili) 3 opcje:
                            1) jesli oddamy w uzytkowanie trawki mieszkancom parteru to jedni beda ja
                            pieknie uzytkowac inni (sadze ze wiekszosc) nie i efekt bedzie porownaywalny do
                            obecnego. Z drugiej strony jesli taka trawka bedzie "moja" to np bede miala
                            sluszne prawo sprzeciwiac sie by ktos mi po niej łaził (a łażą - ochroniarze,
                            ekipy remontowe, mieszkancy - moze nie zbyt czesto ale srednio 3-4 razy w
                            tygodniu ktos mi sie kolo balkonu kreci)
                            2) wymóc (??) porzadniejsze dbanie o tarasy (nowa ziemia, nowy posiew i
                            aytentyczna dbalosc o trawe (podlewanie, koszenie etc) - to byloby najprostsze
                            i najsluszniejsze, bo w koncu kupujac mieszkania wiedzielismy ze na tarasach
                            bedzie trawka i ze dbac o nia beda odpowiednie ekipy no i placimy za to - ale
                            jak widac nic z tego nie wychodzi, a znajac zycie projekt uchwaly pt: dodatkowa
                            oplata na utrzymanie tarasu - nie ma szanssad
                            3) zwirek - jest estetyczniejszy niz pustynia - ale faktycznie nie pomyslalam o
                            chwastach. mysle jednak ze to mniejszy problem niz pustynia, łatwiej wyrwac
                            pare chwastow niz dbac o trawe. mysle ze nasze ekipy porzadkowe
                            tudziez "zieleniarze" lepiej zadbałyby o zwirek. wg mnie wymaga on znacznie
                            mniej pracy niz trawa (ale ja sie nie znam, to tylko obserwacja i innych
                            zwirkowych osiedli)

                            a moze sa jeszcze inne materialy stosowane na takich tarasach?

                            • jott7 Re: spotkanie 24.07.06, 13:27
                              A może warto /ostatnia chwila! /poprosic rzeczoznawcę aby ocenił sposób
                              wykonania i mozliwość użytkowania tych tarasów ? Chodzi o to czy jest tam
                              wystarczająca izolacja, czy mozna tam chodzić, czy da się tam utrzymac trawę itp
                              Jednym słowem jesli jakośc tej izolacji jest zła nalezy w trybie ekspresowym
                              reklamowac to jako wadę.Pózniej będzie można się zastanawiac nad korzystaniem z
                              tarasów. Jeśli sprawę się przewlecze jest szansa aby wpakowac w remont tych
                              tarasów cały zgromadzony fundusz remontowy - ku uciesze projektanta i
                              wykonawców tego dziwadła.Myslę, że warto wydać na taka ekspertyzę pieniądze z
                              funduszu remontowego teraz czyli jakieś 1000 zł niz np póżniej wielokrotnośc tej
                              kwoty.I jeszcze pytanie: czy w wykazie wad zgłoszonych w ramach rękojmi sa te
                              tarasy?
                              • igazz Re: spotkanie 24.07.06, 20:54
                                Cieszę się, że są osoby zainteresowane tarasami. To mimo pozoru poważna sprawa,
                                szczególnie w perspektywie długoterminowej. Wreszcie doczekałam się na
                                konkretny odzew i rozsądne podejście do sprawy.

                                Pozdrawiam
                                • brenya Re: spotkanie 01.08.06, 21:01
                                  Sprawa tarasow ciagnie sie juz od ladnych pare lat, ale widze, ze w dalszym
                                  ciagu nie udalo sie nawet ustalic, czy zostaly one zgloszone jako wada z tytulu
                                  rekojmi. Dziwi mnie, ze do tej pory nie udalo sie sprowadzic zadnego
                                  rzeczoznawcy. Kiedys rozmawialam na ten temat z Lubinskim (nekalam go o to
                                  codziennie), ale niestety jakos go wtedy odwolalismy, a ja nie moglam sie dalej
                                  sprawie przygladac.
                                  Czy ktos z mieszkancow (RM???) jest w stanie udzielic PROSTEJ odpowiedzi na
                                  proste pytania:

                                  - czy tarasy sa zgloszone jako wada?
                                  - co robi zarzadca w tej sprawie?
                                  - kiedy na tarasy wkroczy rzeczoznawca?
                                  - jaki jest dalszy plan dzialania tj. kiedy skladamy pozew w sadzie przeciwko
                                  deweloperowi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka