27.10.08, 18:02
Prawdopodobnie zlikwidowana będzie pizzeria Antipasto i przeniesiona
do lokalu po aptece w budynku 114.
Obserwuj wątek
    • happydweller Re: Pizzeria 28.10.08, 01:07
      Z jednej strony super, bo blisko. Z drugiej - fajna była poprzednia
      lokalizacja - miała klimat i można było poczuć, że szło
      się "gdzies" smile No i co z ogródkiem?? No, ale nic - na pewno będzie
      fajnie!
    • macho331 Re: Pizzeria 28.10.08, 07:44
      Bomba!!!! Będzie można w "kapciach" pójść!
      • bonnie75 Re: Pizzeria 28.10.08, 09:02
        No coz...ogrodek pewnie bedzie w miejscu atrakcji fontannowych uncertain
        Ten pomysl raczej mi sie nie podoba.
        • sibeliuss Re: Pizzeria 28.10.08, 09:41
          I kolejna grupa idiotów parkujących na chodniku przy przejściu dla
          pieszych.
          • mitaka Re: Pizzeria 28.10.08, 13:33
            kiepsko, partacze podpadli mi juz kilkakrotnie.
    • magdakrass Jeśli to prawda... 28.10.08, 18:59
      Jesli to prawda to współczuje mieszkańcom majacym okna nad.
      Szczególnie latem. O szczegóły proszę pytać we wspólnocie budynku
      gdzie dziś jest ta pizzeria. Byłby to najgłupszy i najbardziej
      szkodliwy dla spokoju osiedla pomysł. Ale skoro wielka radosc bo w
      kapciach bedzie mozna pójśc na pizzę....
    • siwy-zz Re: Pizzeria 28.10.08, 21:04
      Z tego co wiem to trzeba dososować wentylacje lokalu a apteka miała
      specjalny nadzór sanepidu i bez odpowiedniej wentylacji apteka by w
      tymże lokalu nie powstała.
    • agni1 Re: Pizzeria 03.11.08, 14:23
      Dzisiaj już zbierano podpisy pod zgodą na umiejscowienie Antipasto w lokalu po
      aptece.
      • magdakrass Re: Pizzeria 03.11.08, 16:33
        Mam nadzieję , ze nikt zgody na tej interes w budynku nie wyraził.?
        • robertjaro Re: Pizzeria 03.11.08, 20:49
          Dzisiaj chodził przedstawiciel pizzerii i zbierał podpisy w celu
          uzyskania zgody mieszkańców na przeniesienie pizzerii do lokalu po
          aptece. Mieszkam od środka osiedla, ale pomysł przeniesienia pizzeri
          nie podoba mi się. Myśle, że głównie powinni wypowiadać się ci,
          którzy mają okna z wyjsciem na ten lokal. To im najbardziej będzie
          dokuczał i zapach i odgłosy. Osobiscie nie polecam. Podpisu
          oczywiście nie złożyłem. Mimo, że ów przedstawiciel zapewniał mnie,
          że zdecydowana wiekszość mieszkańców podpisuje i jest z tego pomysłu
          zadowolona. Wątpię.
          • magdakrass Re: Pizzeria 03.11.08, 21:46
            Dziwna sprawa. Własciciel z zewnatrz chodzi po mieszkaniach i zbiera
            podpisy. A gdzie administrator? To jemu ewentualnie zarząd powinien
            zlecić ta robote. Chyba że jakies interesy tu się krzyżuja. Pizzeria
            w pomieszczeniu apteki to smród latem, bo nikt kosztownej wentylacji
            sobie nie zafunduje.Smród oczywiscie z pizzerii. Po drugie bałagan
            w wejsciu . Pizzeria miała piwo. Tu pewnie też zechce mieć. Kto to
            opanuje? Sprawa następna. Pizzeria to także różnego rodzaju zyjatka
            od karaluchów począwszy / bo jest się czym pozywić /. No i załatwimy
            sobie łaczkę przed oczkiem wodnym bo zrobi się z tej łączki z
            pewnością dziki parking.Z śmietników na osiedlu korzysta zakład
            fryzjerski / wnosi jakies z tego tytułu opłaty? / .Z jakiego
            smietnika będize korrzystała pizzeria? Bez żadnego zaplecza czy jak
            sklep zaplecze smietnikowe w wentylatorowni? Poniewaz pizzeria ma
            być usytuowana w wejściu do osiedla to nie jest to tylko sprawa
            najblizszego sasiedztwa. To sprawa wszystkich, którzy z wejścia
            korzystaja.
    • mk.79 Re: Pizzeria 03.11.08, 21:44
      Przeniesienie pizzerii do lokalu po aptece nie jest najlepszym pomysłem sad Czy ktoś orientuje się dlaczego chcą zmienić lokalizację?
      • mar-zz Re: Pizzeria 03.11.08, 23:05
        O ile mi wiadomo to do zbierania głosów w trybie indywidualnym
        uprawniony jest jedynie zarząd. Tak to przynajmniej wyglada w
        świetle art 23 uwl.
    • dar_czy Re: Pizzeria 06.11.08, 13:24
      Wcale ta Pizza nie jest dobra. Ostatnio po niej miały problemy gastralne. sad
      • trafiona1 Re: Pizzeria 12.11.08, 19:53
        To chyba miałeś pecha... ja tam jadam od dawna, rzadko bo rzadko,
        ale nigdy nie było rewolucji po tamtejszych potrawach.
        • mitaka Re: Pizzeria 12.11.08, 20:41
          znow zbieraja podpisy po klatkach
    • klucha77 Re: Pizzeria 31.12.08, 15:01
      siwy-zz napisał:

      > Prawdopodobnie zlikwidowana będzie pizzeria Antipasto i przeniesiona
      > do lokalu po aptece w budynku 114.

      Niestety sad nie prawdopodobnie ale na pewno. Właśnie widziałem jak zaczynają
      zwozić napoje.
      Ciekawe ja będą wyglądały dostawy - tak jak dziś przez chodnik czy jakoś inaczej.
      No i pytanie czy będziemy mieli ogródek/łączkę piwną przed osiedlem.
      • mitaka Re: Pizzeria 31.12.08, 15:13
        nie bedzie zadnego ogrodka piwnego pod oknami - przynajmniej tak twierdzi
        wlasciciel antipasto.
        • klucha77 Re: Pizzeria 31.12.08, 15:18
          mitaka napisała:

          > nie bedzie zadnego ogrodka piwnego pod oknami - przynajmniej tak twierdzi
          > wlasciciel antipasto.

          No oficjalnego to pewnie nie ale miło zjeść coś i wypić piwko przy stawiku.
          • mar-zz Re: Pizzeria 31.12.08, 15:48
            Skoro ,,madrzy,, lokatorzy zgodzili się na pizernię pod oknami to
            gratuluje. Zarzad, którego to szczególnie powinno obchodzić pewnie
            tez do ,,mądrych,, nalezy. Zobaczymy za kilka miesięcy. Bedzie
            piwo, bedzie smrodek, zalęgna się czworonogi ale bedzie mozna zejść
            w kapciach po ten przysmak wątpliwej jakości. Z piwem to najpierw
            pojawi sięmały stoliczek, potem większy i wreszcie spora ława. Oj
            ludzka naiwnosci ..... albo pazerności.
            • stewald Re: Pizzeria 31.12.08, 22:53
              Twoim tokiem myślenia to lokatorzy z bloku naprzeciwko to musieli
              naprawdę być bezmyślni skoro zgodzili się na aż tyle restauracji.
              • mar-zz Re: Pizzeria 01.01.09, 18:38
                Ales inteligentny argument przytoczył. Na Nowym Świecie ludzie tez
                mieszkaja nad knajpami i sklepami. Nawet się przyzwyczaili. Tylko
                tam jest dojazd, dojscie. Jest sprzatane. Ale nie u nas. Masz
                przykład sklepu co to sobie smietnik na zapleczu zrobił.
                Wentylatorownię zamienił na graciarnie. W tej okolicy latem
                smierdzi. Az się dziwię co za ludzie tam mieszkaja , ze im nie
                przeszkadza. Nie mieszkam nad pizzeria zatem nie mój biznes.
                Chciałbym tylko zeby wejście i najbliższe otoczenie zz było schludne
                i estetyczne.Przeciez administratorka C nie radzi sobie z
                najprostszymi sprawami. Zobacz jak wygląda logo osiedla na bramie.
                ,,Atrybuty,, towarzyszące temu lokalowi takie jak zapach czyli smród,
                zniszczona zieleń, karaluchy, piwo i towarzyszący temu klimat zaraz
                się ujawnią. Ale jak zaznaczyłem. Bezinteresownie o tym piszę bo
                mieszkam z dala.
              • smootek Pizzerie od zaplecza 01.01.09, 18:48
                Ludzie z bloku naprzeciwko od lat mają dość i sławnej pizzerii Enzo, i rzygających klientów GT.
                I nic do gadania nigdy nie mieli, a jak pisali na swoim forum to żadnego zrozumienia ze strony lokatorów z ZZ nie mieli - wprost przeciwnie. Rządzi pieniądz - i tyle. Oficjalnie pizzeria ma być zamykana o 22.00 - właśnie po interwencjach lokatorów. Jak jest latem - wiedzą Ci, którzy spokojnie po 22.00 dopiero zaczynają jeść. Czasem sprzątanie kończy się o po 1.00 w nocy. Nie mam nic przeciwko dobrej pizzy - ale standardy dobrego zachowania po 22.00 są u nas nieznane i nie zanosi się, by było inaczej. Naprawdę głośne śmiechy, odjeżdżanie aut, niekończące się pożegnania rozpromilowanego i uchachanego towarzystwa towarzyszą jako więcejniż tło do wszelkich aktywności wieczornych. Nie pomaga zamykanie okna - o co latem niełatwo.
                W ulotkach zachęcających nas do zakupu mieszkań są piękne zapisy o niełączeniu części usługowych z terenem osiedla. Rzeczywistość jest taka, że jak trzeba przebić żelbetonową ścianę i zafundować lokatorom nieprzewidziane w projekcie wyjście przez zaplecze na klatkę mieszkalną - to wystarczy zgoda zarządu i nie ma sprawy.

                Teraz wiatrołap jest palarnią, i nie wszystkie pety trafiają do popielniczki (dla tych co tam jedzą radzę popatrzeć na zachowania obsługi od zaplecza), drzwi na klatkę zniszczone, bo właściciel nie kupił kart elektronicznych obsłudze i zostawiają je otwarte używając blokad zamków. Transport resztek jedzenia odbywa się w foliowych workach, które są nieszczelne - więc resztki sosów znaczą tłustymi wstęgami drogę od klatki do śmietnika - na co obsługa nie zwraca uwagi, ochrona też, a dostawy odbywają się nie od frontu - jak dawniej - tylko przez podwórko - turkocik wózeczka po bruku. O dziwo - powrót ze śmietnika odbywa się już o własnych siłach, ale dziwnym trafem sprzątanie po sobie ewidentnych śladów pomidorowych uciech widać nie wchodzi w zakres ani obowiązków, ani zwyczajnej ludzkiej wrażliwości na to, że jak się nabrudzi - warto posprzątać.

                To tylko od frontu fajnie wygląda lub jak chce się przyjaciołom zaimponować, że mogą zobaczyć srebrne porsche i włoskiego właściciela i jego włoskich przyjaciół. Tak naprawdę to jeden z powodów, dla których będę szukał zmiany miejsca do mieszkania. A lokalnej solidarności wystarcza na 2-5 lokali. Lokatorzy, którzy tylko przechodzą mają w głębokim lekceważeniu to, że nijak nie można wyegzekwować od właściciela i pracowników zmian w zachowaniach. OD razu masz etykietę tego, co się czepia tak miłej i czarującej osoby. Tak naprawdę to powinniśmy chyba jeszcze się składać, by dalej tak było.
                Słoik z petami pod sklepikiem spożywczym rozbawia mnie od lat.
                Nie liczcie na żadne zasady, wspólnoty itd. Może na kilka dni po zgłoszeniu problemu. Liczy się kasa właściciela - ile może wyciągnąć, bez zwracania uwagi na innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka