Dodaj do ulubionych

ZZ mnie zawiodło -kilka refleksji

06.12.03, 00:08
Jeszcze do dzisiaj żyłam "wirtualnymi" wyobrażeniami o ZZ i miałam ochotę
kupić jedno z ostatnich mieszkań z etapu B. Owszem, klatki macie piękne, w
ciepłej kolorystyce, ale dlaczego bez okien???Mieszkanie, podobno 95 m
(oglądałam wersję 3 i 4 pokojową) wyjatkowo niefunkcjonalne i co tu mówić -
po prostu brzydkie; plany innych też odstręczają od zakupu.Balkony małe,
wokół blokowisko (jakoś wydaje mi się czemuś że stare stajnie za chwilę
zamienią się również w jakąś "Plazę"), w oddali rachityczny Lasek Bródnowski
(znam go z "gościnnych" spacerów z jamcem), a budowa etapu C
dokładnie "zdemolowała" na dwa lata Wasze życie podwórkowe (właśnie zwijali
kort tenisowy, zapytana o plac zabaw dla kompleksu "C" pani przedstawicielka
powiedziała że się "tu coś dostawi"), obok szosa wylotowa na Ząbki i
Wołomin ... Skomunikowane z centrum jest to dość średnio. Ceny Waszego
developera nie należą do najniższych, więc siedzę tu sobie i dumam co
takiego, czego ja nie dostrzegłam, zadecydowało, że wybraliście te osiedle?
Czy coś przeoczyłam?
Obserwuj wątek
    • mooj Re: ZZ mnie zawiodło -kilka refleksji 06.12.03, 10:59
      1. zamknięte strzeżone
      2. stoi (kupujesz mieszkanie nie pomysł na zrobienie interesu)
      3. w założeniu samochody nie parkują jak popadnie czyli jest miejsce na spacery
      4. w porównaniu z konkurencją jednak dość przestrzennie
      5. owszem gdybym miał życie codzienne "ustawione" na centrum to kupiłbym
      mieszkanie w centrum tego nie neguję (gdy kupowąłemm na zz np rozważałem na
      Żeleznej) ale po osiemnastu latach zycia w centrum i kilku na pradze wolę
      bródno (niestety na nowej pradze w miarę przestronnych zamkniętych osiedli brak)
      6. kort został przeniesiony (no jeszcze jeden dzień prac został -tak "na oko")
      7. cena hmm sprawa względna - yu mi się podoba dużo bardziej niż np na
      natolinie a ceny zdecydowanie niższe więc trudno obiektywna miarę przyłożyć
      8. rozkład szczególnie większych mieszkań - przyznaje masz 99% racji! ten 1% to
      zostawiam na rzezc w miarę dla mnie oczywistą pzry 100K $ mozna dołożyć 2 zeby
      ten rozkład zmienić..a nawet i dokładac na ogół nie trzeba - kwestia negocjacji
      cenowych
      no i last ale nie leastsmile BRAK ALTERNATYW sad bardzo mały wybór mieszkań do
      wyboru poza zz (spółdzielnie i inwestycje nieoddane wykluczałem

      jednym słowem - kupiłem mieszkanie żeby mieszkać dla wartości uzytkowej nie z
      zamiarem odsprzedaży po 2 latach z pełną świadomością że dla większości rynku
      liczą się inne cechy a ja jestem w mniejszosci (gdyby było inaczej obok zz
      miałbym jeszzce 5 innych mozliwoścismile więc albo ludzie doceniają to co ja cenię
      albo jelsi będe zmuszony niedługo sprzedać mieszkanie będę miał w plecy

      pozdrawiam
      • k-troy mooj ;-)))) 06.12.03, 12:45
        smile To "ładny" uśmiech do Ciebie (myślałam, że za ten post wszyscy na mnie
        naskoczą a tu proszę - rzeczowa sympatyczna odpowiedź) W tej chwili jako atuty
        dodałabym również takich sąsiadów jak Ty i inni jeszcze : poczytałam sobie
        (ciągle się waham) Wasze forum i wiesz? Serio: wraca człowiekowi optymizm i
        wiara że dojdziemy do wariantów zachodnich kiedy sie widzi, jak Wam samym
        zależy na tym osiedlu, jak piętnowane są skandaliczne zachowania (parkowanie
        itp), które na innych osiedlach są tak normalne, że nikt juz na to nie zwraca
        uwagi (a gdyby zwrócił zostałby uznany za dziwaka), że właściciele psów muszą
        po nich sprzątac (nic mnie tak nie dołuje jak brązowe kupska pojawiające się
        spod topniejącego śniegu - to jest równie depresjogenne, jak ciemne zimy w
        Skandynawii) i że mieszka tam kupa otwartych ludzi, którzy chcą "wyjść" poza
        swoje "przegródki" i się integrować. smile
        Z tym rozkładem to jest dla mnie tajemnica poprostu: oglądałam wiele starych
        przedwojennych mieszkań na Żoliborzu i tam 95 m robi wrażenie dokładnie tylu,
        jest przestrzennie, wysoko i - wbrew pozorom strefy "mieszkalne" są od siebie
        fajnie pooddzielane i zintegrowane w madry sposób jednocześni (najczęściej
        kuchnia, wc. łazienka i bywa - kilkumetrowy pokoik "dawniej służebny" (lub mała
        spiżarnia) są oddzielone od części dziennej korytarzykiem smile W dziennej są
        najczęściej 2 olbrzymie pokoje i 1 mniejszy smile Problem w tym, że najczęściej
        mieszkania te mają już fatalna infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, gazową, a
        wspólnoty "rozkładają" z racji kasy remonty na wiele lat, więc decyzja o
        zakupie wiąże się ze zgodą na wieczne remonty .... (WY TO MACIE DOBRZE WSZYSTKO
        NOWE smile))!!!) Ciekawe dlaczego nie można skorzystać z dawnych rozwiązań
        przy "projektowaniu" wnętrz nowych domów? Serdecznie pozdrawiam, Kasia ciągle w
        rozterkach smile
        PS. Czy Wasz inwestor konsultował z mieszkańcami osiedla przeniesienie placu
        zabaw/kortu i zrekompensuje Wam jakoś wszelkie niedogodności (choćby dodatkową
        porcją zieleni???)
        • nata22 Re: mooj ;-)))) 06.12.03, 14:52
          k-troy napisała:
          > PS. Czy Wasz inwestor konsultował z mieszkańcami osiedla przeniesienie placu
          > zabaw/kortu i zrekompensuje Wam jakoś wszelkie niedogodności (choćby
          dodatkową
          > porcją zieleni???)

          hej,
          jesli chcesz kupic mieszkanie na ZZ pewnie bylas w biurze sprzedazy? jesli tak
          to jest tam makieta i jesli dobrze pamietam to kort i plac zabaw jest na srodku

          dla mnie najwazniejsze bylo ze mieszkanie JEST,
          jesli lasek Ci ni odpowiada to za szpitalem jest park
          dodajd do centrum jest bardzo dobry - trasa torunska do ronda zeslancow albo
          przez prage i kilka mostow

          nie bez znaczenie jest bliskosc/dalekosc smile do centrum handlowego (teraz nawet
          z kinem smile ) itd itp

          pozdrawiam,
          nata22
        • mooj Re: mooj ;-)))) 06.12.03, 20:14
          poczerwieniałem troszkuwink
          co do 95 metrów na zoliborzu (ale nie tylko!
          centrum - np Jasna, Szpitalna co ciekawe -mniej bardziej znane i popularne
          okolice typu Poznańska były wielokrotnie przearanzowywane dzielone, łączone
          ponownie dzielone itp) więc wszystko przed nami
          problem w tymże wybudowanie domu (nie blokusmile ceglanego z takimi rozwiązaniami
          jak np dwie klatki schodowe dostępne z każdego mieszkania (zebym nie musiał
          widokiem swoich smieci sąsiadów intrygowac) hall -recepcja, mikroklimat poprez
          mury, okna - nie szyby! podwójne itp jest poza moim zasięgiem cenowym
          (kosztowałoby to bez gruntu nie mniej niż 7-8 tysięcy za metr w stanie surowym)
          bez gruntu !
          więc pomarzyć można (oczywiście - z moojego obecnego punktu widzenia)

          mniej więcej ten sam problem dotyczy WSZYSTKIEGO począwszy od administratora i
          szefa do ochrony (nie wiem jakimbym był pracownikiem za 800-1000 zł..pewnie
          niezbyt przywiązanym do miejsca pracy) i takze słowo stało się tanim i (jak
          sama sugerujesz a co potwierdza moje doświadczenie) kazdą rozmowę jeśli nie
          jest potwierdzona aktem notarialnym nalezy uważać za niewiążącąsad

          problem z utzrymaniem pewnego poziomu zachowań, czystości i elementarnym
          nieszkodzeniem innym nie polega na braku kilku jednostek chcących i
          działających aktywnie -tkwi raczej w milczącej większosci i drugim "skrzydle"
          zachowań (typu wyprowadzanie psów na plac zabaw o trawniku nie mówiąc, paleniu
          w windzie i innych poruszanych tu problemach)

          jelsi nie zdecydujesz się na ZZ (mające oczywiście swoje mankamenty) to zyczę
          szczerze odnalezienie miejsca ktore spełni na tyle dużo z Twoich oczekiwań
          żebyś była zadowolona
          jelsi natomiast na ZZ - może spotkamy się w przyszłości gdzies koło placu zabaw
          czy kortusmile
          pozdrawiam
      • macius71 Re: ZZ mnie zawiodło -kilka refleksji 07.12.03, 10:58
        Idealne nie jest napewno. Teraz kiedy juz zamieszkalem wiem to napewno ale moi
        znajomi mieszkaja u "czolowych" ddeveloperow wardzawskich i musze przyznac ze u
        nas i tak jest zupelnie OK.

        Jezeli odrzucisz kompletnie betonowy i nieprzejezdny Ursynow daleki i glosny
        URSUS, katastrofalny Tarchomin pozostale lokalizacje niestety sa drogie lub
        bardzo drogie. Niestety drogi niedoszły sasiedzie +500 do +1500 zł (odrzucajac
        ekstrema cenowe) przy 90m2 zdecydowanie robi swoje.

        Podobnie jak kolega odrzucam społdzielnie i dziwacznych developerow z dwoma czy
        3 inwestycjami rozpoczetymi

        Ale ponieważ o gustach sie nie dyskutuje.... kazdy moze wybrac cos co mu pasuje
        i "to pasuje" wynika z roznych czesto przyczyn. Ja kupilem na A poniewaz
        darmowy garaz ktory chcialem miec (poniewaz dotychczas korzystalem z miejsc
        postojowych i z rozych przyczyn nie bylo to wygodne DLA MNIE) i gdzie indziej
        napewno go kupowalbym tylko za jakas tam z reguly wysoka cene (ponizej 20000
        nie widzialem na innych inwestycjach)oraz negocjacje cenowe spowodowaly, że
        uzyskalem realna cene metra kw. jak na przecietnych osiedlach na Tarchominie i
        to juz wystarczy zeby sie zdecydowac.
    • trondzio Re: ZZ mnie zawiodło -kilka refleksji 07.12.03, 00:13
      Przeoczyłaś?
      Wizytę u swojego psychoterapeuty...
      Popatrz co napisałaś i umów się, dobrze Ci radze

      Co za ludzie jak słowo daję

      Nie pozdrawiam

      Dziubek (Pan)
      • k-troy dlaczego tak ostro trondzio? 07.12.03, 00:50
        Przecież ja pytam zaledwie. To były moje refleksje, pierwsze odczucia, co ja na
        to poradzę? Człowiek jadący taki kawał naprawdę ma dobre intencje (co do
        zakupu), przecież nie trafiłam na ZZ po to, by potem tu przyjść i prezentować
        Wam swoje neurozy i psychozy. Ciekawią mnie Wasze opinie i odczucia. Też nie
        jestem Rockefellerem, też - przy wyborze - powodował mną strach że deweloper
        ulotni sie z kasą a Wasze osiedle stoi - a na fuszerkę typu JWC mnie po prostu
        nie stać (w sensie nerwowym). Uwierz mi, że moje pytanie było skierowane
        wyłącznie po to, by poprzez Wasze opinie poznać plusy tego osiedla (napisałam
        co mi się nie podoba z nadzieją, że naświetlicie mi te kwestie w innym
        kontekście) Cholera, jak kupię to mieszkanie to jeszcze długo nie będzie mnie
        stać na psychoanalityka, modlę się ,żeby tegoroczne korzonki pod śniegiem
        obrodziły. A ja dla odmiany pozdrawiam Kasia
        • trondzio Re: dlaczego tak ostro trondzio? 07.12.03, 13:44
          Witaj K.
          Może faktycznie zareagowałem zbyt nerwowo, ale czytając Twojego posta można
          dać się ponieść nerwom. Jak na razie widzisz tylko wady, takie podejście,
          zwłaszcza przy braku kasy na więcej zaprowadzi Cię donikąd.
          - klatki są ciemne, niestety i źle się wentylują, nawet pomijając kwestię
          wykończenia w glazurze działają dość kiepsko.
          - ja uważam, że układy mieszkań są bardzo ergonomiczne, przeważająca większość
          z nich jest udana. Oczywiście znajdą się miejsca w budynku gdzie trudno jest
          zaprojektować super mieszkanie, ale takie mieszkania schodzą jako ostatnie i
          są dla tych, co czekają do końca nie mogąc się zdecydować. Z natury takie
          mieszkania objęte są promocjami, więc kupującym jakoś się to opłaca.
          - balkony małe? raczysz żartować…. 6-8 m2 to mało?
          - wokół blokowisko, no to niestety jest nieodzowne w Warszawie. Możesz zawsze
          wybudować sobie domek na działce pod Warszawą i spędzać godzinę lub dwie na
          dojeździe do pracy. Za to wokół będzie las i wspaniała atmosfera.
          - chlewy, rachityczny lasek, trasa wylotowa…. Może faktycznie powinnaś
          poszukać w innej dzielnicy, np. Żoliborz ze swoimi przedwojennymi
          kamienicami, "wspaniałymi układami funkcjonalnymi mieszkań", wysokością w
          świetle 3.5 metra. Mnie osobiście odstręczają takie budynki, jak sama
          zauważyłaś z rozsypującymi się instalacjami, nieszczelnymi oknami i
          niesłychanie doskonale zorganizowanym zarządzaniem przez spółdzielnie, panów
          prezesów etc.
          Decydując się na Bródno musisz pójść na kompromis mieszkania w bardzo
          kiepskiej dzielnicy, która przez większość napływowych Warszawiaków jest
          traktowana jako noclegownia, nie miejsce rozkoszowania się klimatem i urokami
          otaczającego nas świata.
          Nikt nie ukrywa, że dzielnica to istna nora, ale ludzie kupując mieszkania z
          premedytacją się na nią decydują, o czym świadczy ilość sprzedanych mieszkań.
          Tobie mieszkania się nie podobają, ale wielu innym tak, dlatego je kupują i to
          chyba jest wystarczająca obrona dla ich funkcjonalności. Skończyły się czasy
          kupowania mieszkań na gwałt, bo trafiła się okazja…. Teraz łatwiej mieszkanie
          kupić niż sprzedać.
          Swoją drogą ja też uważam że jak na tą dzielnicę ceny są wysokie.

          Pozostaje mi życzyć Ci udanego zakupu i podjęcia jedynej słusznej decyzji, tak
          abyś była zadowolona i nie musiała narzekać tak jak w pierwszym poście, bo
          obawiam się, że posiadanie takiej sąsiadki może być uciążliwe…
          Obym się mylił.

          Najlepszego

          Dziubek (Pan)
          • mooj Re: dlaczego tak ostro trondzio? 07.12.03, 13:59
            no to ja prostestuje że dzielnica to nora!
            i z dośwadczenia kilku innych dzielnic to piszę (może nie mieszkania w nich ale
            na tyle częstego pobytu że jakies prawo zabierać głos mam)
            trondziu - naprawde sądzisz że rozkłady są "ergonomiczne"? bo z twojego postu
            to tak jakby te rozkłady to jeden z niewielu plusów. Kazdy ma oczywiście swoje
            preferencje ale jak już o faktach i powołujesz się na metraże: co powiesz o
            metrażach łazienek?smile
            również koncepcja że ostatnie sprzedały się te najgorzej zaprojektowane jest
            dyskusyjna moim zdaniem ale to wszystko oczywiście subiektywne

            a ostra reakcja i chwalenie rozkładów może ma jakiś związek z byłym miejscem
            zatrudnienia i zakresem obowiązków?smile
            pozdrawiam w miły dzien zimowy
            może wspólne lepienie bałwana jak trochęwięcej napada?
            • pieskuba Za ostro. Stanowczo za ostro. 07.12.03, 15:18
              Oj Trondzio, Trondzio...

              Poruszasz sie po tym wątku z wdziękiem słonia w składzie porcelany. Raz
              przywalisz jednym, raz drugim. Mnie obraża stwierdzenie, że moja dzielnica to
              nora.

              Byłeś w Parku Bródnowskim?
              Obejrzałeś jakieś stare ulice, n.p. Siedzibną?
              Poszedłeś na spacer do lasku?
              Zwiedziłeś cmentarz?
              Nakarmiłeś kaczki na kanałku?
              Zobaczyłeś jak biegają konie?
              Masz blisko po zakupy, do kina, na pływalnię?:
              Zobaczyłeś ile tu zieleni? Porównaj sobie z Gocławiem
              Zauważyłeś nowe ulice, ścieżki rowerowe?

              Nory mój drogi możesz sobie zobaczyć w Śródmieściu - jakieś walące się
              kamienice, nigdy nie remontowane, jakieś zasikane bramy. Tutaj po prostu sa
              blokowiska, ale zauważ może, że bloki są odnawiane, ocieplane, jest coraz
              estetyczniej.

              Jeśli mogę Cię prosić, zwracaj większą uwagę na swoje wypowiedzi i nie sprawiaj
              ludziom przykrości wtedy, gdy nie jest to konieczne.

              Pozdrawiam,
              pieskuba
              • trondzio Re: Za ostro. Stanowczo za ostro. 07.12.03, 15:24
                Pieskubo
                Poniosło mnie, za co bardzo przepraszam.
                Nie chciałem nikogo urazić, raczej wyraziłem swój pogląd na ten temat.

                Jeszcze raz przepraszam za sformułowania.

                Dziubek (Pan)
                • pieskuba Re:W porządku... 07.12.03, 16:33
                  ... nic się nie stało. Ja też może trochę za bardzo się przejmuję.
                  Co do Twoich poglądów, to mam nadzieję, że się zmienią :o))

                  pieskuba
              • k-troy ;) Bródno nie jest złe, ani żoliborskie domy 07.12.03, 15:48
                ... kiedyś kiedy wprowadziłam się do Wwki (Gdańsk) i poszukiwałam czegokolwiek
                zielonego, jednym z najbardziej odjechanych miejsc była ta polana przed Laskiem
                Bródnowskim, zupełnie dzika, niczyja, pełna śmiesznych rosochatych polnych
                kwiatów (tych żółtych, roztrzepanych i takich białych z koszyczkami)
                Najfajniejsze było to, że słońce zachodziło (taka wielka czerowna kula) za te
                wieżowce na Malborskiej smile)) pejzaż totalnie klimatyczny .... taka mała
                pierwotna łąka pożerana przez miasto. Siadywałam tam sobie, jamiec rył nory a
                ja ... ja w sumie czułam się ok.Kiedyś wybrałam tam się tuż przed zmierzchem,
                jamiec wybiegając zachaczył smyczą o coś w drzwiach, tak, ze zacięły się i nie
                mogły się zamknać. Na domiar złego lunęła ulewa a ja wracałam do domu z na w
                pół otwartymi drzwiami obwiązanymi za klamkę i zagłówek kierowcy wink w totalnej
                ciemnicy (zgasło światło). Lubie też kwiaciarnię naprzeciwko szpitala, mają tam
                fajne gliniane donice, lubię wiecznie podrywających mnie panów z wypożyczalni
                na Toruńskiej (Beverly Hills), no i macie Silver Screen'a ... hmmm więc Bródno
                wcale nie kojarzy mi się źle, raczej sympatycznie. Ten pierwszy "zniechęcający"
                raz to chyba efekt nienajlepiej rozplanowanego mieszkania (z 95 m można wykroić
                wiele, np. 2 pokoje po 25-26 m 1 około 15, 10 kuchnia, 5 łazienka i przedpokój
                jakieś 6-7 m), konstruktorzy ZZ lubują się natomiast we wszelakiej maści
                ściankach, załomkach, załomeczkach, zakamarkach i takich tam. Szczytem moim
                zdaniem jest to, że w mieszkaniu o takim metrażu (tym które widziałam) zrobili
                kuchnię bez okna (aneks), może więc spokojnie zapiszę się na inwestycję C (jest
                tam przynajmniej na planie logicznie wyglądające mieszkanie)a potem obiecuję
                nie być upierdliwą sąsiadką (bo nie jestem, chyba że upierdliwość liczy się w
                ilościach wypijanego winka czerwonego), osobą parkującą przy parkanie
                (poczytałam sobie, poczytałam wink))) ) a jamnikowi sprawię specjalny korek
                doodbytniczy, który będę ściągać nieopodal śmietniczków. Serdeczne pozdro smile i
                uściski dla pieskuby, któr(ą) często widzę na f. "Dziecko")

                PS.Trondzik w razie konieczności - zapraszam na winko na skrawku łąki, hihihi
                będę Cię osobiście przekonywać do moich niewątpliwych sąsiedzkich walorów.
                • pieskuba Re: ;) Bródno nie jest złe, ani żoliborskie domy 07.12.03, 16:28
                  k-troy napisała:

                  > Serdeczne pozdro smile i
                  > uściski dla pieskuby, któr(ą) często widzę na f. "Dziecko")
                  >

                  Bardzo, bardzo dziękuję i uprzejmie się pytam czy do tego czerwonego wina też
                  mogłabym się przyłączyć?

                  pieskuba
                • zz_beatka Re: ;) Bródno nie jest złe, ani żoliborskie domy 08.12.03, 16:53
                  k-troy napisała:

                  a potem obiecuję
                  > nie być upierdliwą sąsiadką (bo nie jestem, chyba że upierdliwość liczy się w
                  > ilościach wypijanego winka czerwonego), osobą parkującą przy parkanie
                  > (poczytałam sobie, poczytałam wink))) ) a jamnikowi sprawię specjalny korek
                  > doodbytniczy, który będę ściągać nieopodal śmietniczków. Serdeczne
                  pozdro smile .


                  ????????
            • trondzio Re: dlaczego tak ostro trondzio? 07.12.03, 15:20
              Witaj Mooju
              Cenię sobie Twoje uwagi, bo są rzeczowe, ale....
              No dzielnica jaka jest każdy widzi, wystarczy przejechać się za ogrodzenie ZZ,
              a czar pryska. Zwiedzenie lasku Bródnowskiego do przyjemnych nie należy,
              zgodzisz się ze mną?
              Chwalenie rozkładów ma związek z tym iż włożyłem trochę pracy w ich powstanie,
              jak pozostali architekci z TP, więc niech Cię nie dziwi że ich bronie. Wolisz
              mieć większą łazienkę, czy pokój? W 50 metrach trzeba się zmieścić z
              programem, chyba że w grę wchodzi "ukryty wymiar"
              Najgorsze mieszkania schodzą zawsze na końcu, to nie moje odkrycie, ale reguła.
              Masz rację że to nie jedyne plusy tego osiedla, ale w poście K. te zarzuty
              były niejako pod moim adresem.
              Lepienie baławana? Z przyjemnością, kto bedzie modelem?

              Ja również podrawiam serdecznie

              Zimno

              Dziubek (Pan)
              • mooj Re: dlaczego tak ostro trondzio? 07.12.03, 17:53
                smile
                ot i cała tajemnicasmile
                wolę łazienkę -mam mniejsze mieszkanie ale z większa łazienką z wyboru - nie
                cenowego (kupowlaem gdy wybór był) tzn byem skłonny kupić mieszkanie większe
                (metrazowo) więc i droższe ale nie chciałem mieć małej łazienki
                jeden z Twoich współpracowników (na poczatku nwet myślałem że Wy to Ty ale on
                zamieszkał gdzie indziej) powiedziłą mi ż eon chciał wieksze ale "rynek" nie.
                co oznacza ż epewnie bedzie Cię dziwić ż ewole większa łazienkę bo większość
                inaczej masmile
                olbrzymim plusem mieszkań jest brak chamstwa w ich projektowaniu (u wielu
                innych developoerów byłbym zmuszony zapłacić za długi nieporzydatny korytarzyk -
                w mieszkania zaliczone zostałyby korytarze w części wspólnej - tzn dzrwi do
                mieszkań byłyby 2 metry bliżej wind) natomiast no balkony mogłyby byc mniejsze
                o 10 cm -balustrady "wtapiane" od zewnatrz w szlichte powiększają powierzchnie
                ale przy braku kawałka blachy na zewnatrz skutkują nieprzyjemną cechą
                wynikająca zarówno z nieocynkowania jak i poddania wpływowi wody w czasi i
                długo po deszczu -rdzewieją i rdzewieć będą)
                ale moje mieszkanie mi się podoba (np kuchnia otwarta- ok - sam tak w
                poprzednim przerabiałem ale wiem że znow w mniejszości będę - "rynek" woli
                inaczej)
                i tak dalej i tym podobne

                Lasek bródnowski natomiast mi się podoba - znacznie bardziej niż np lasek
                młociński i z przyjemnością chodzimy tam na spacery. Późnym latem mniej chetnie
                bo meszki i podobne atakowały z uporem. Natomiast w zimę jelsi będzie śnieżna -
                jak najbardziej..może nawet narty biegowe?smile
                no co do bałwana to sięgnąłbym do tradycji słowiańsko - szamańskiej (wplyw
                najstarszej osady "warszawskiej?") niech symbolizuje to co złe a czego
                chcielibyśmy siępozbyc (vide marzanna) - ulepić i do kanałku z nim
                ja te zmam parę wypowiedzi które bym do kanałku -z nowym rokiem nowym krokiem
                czy inne błazeństwosmile
                pozdrawiam
    • netaip Re: ZZ mnie zawiodło -kilka refleksji 09.12.03, 10:49
      Bylismy jednymi z pierwszych, ktorzy podpisali umowe na zakup mieszkania.
      Podpisalismy umowe gdy naszego segmentu i pietra jeszcze nie bylo, budowa etapu
      A dopiero sie zaczynala. To byla pierwsza w Warszawie (Polsce) inwestycja
      mieszkaniowa Turret, pamietajac afere zwiazana z blokami na Kondratowicza
      (Warbud???) bylismy w niemalych nerwach podpisujac umowe ale...
      Po pierwsze mieszkanie bardzo nam sie spodobalo a ogladalismy wiele (glownie
      Brodno i Tarchomin). Urzekla mnie tez dobra umowa, okazywanie wszelkich
      zabezpieczen bez proszenia o to (wyciagi, zaswiadczenia)
      Naszym zdaniem uklady sa swietne no i jest mozliwosc zmiany rozkladu we
      wspolpracy z architektami.
      Cena faktycznie nieco wyzsza niz w innych lokalizacjach ale...tu nie trzeba
      bylo obowiazkowo wykupowac miejsca postojowego czy garazu jak to ma miejsce w
      innych "tanszych" inwestycjach /w zwiazku z czym w rezultacie wcale nie
      wychodza one taniej/.
      Z czasem co chwile ktos nas milo zaskakiwal; w cenie dostalismy monitoring,
      alarm w mieszkaniu, dobrze rozplanowana zielen, zadbane osiedle, estetyczne
      klatki schodowe, dobry system informacji (te kartki na klatkach sa wg mnie
      hitem), plac zabaw dla dzieci (bardzo fajny), kort tenisowy, forum osiedlowe :-
      ))).
      Miejsce (lokalizacja) jest ok. Dobry dojazd do centrum, park brodnowski jest
      super, lasek tez choc wg mnie ciezko tam dojechac wozkiem dziecinnym (ale fakt
      nie probowalam). teraz mamy basen w poblizu (swietny, moj maz (plywajacysmile
      przerzucil sie nan z basenu na Tarchominie i Potockiej)).
      Osobiscie wolalabym mieszkac na Tarchominie (wg mnie ladniejsze bo nowe
      osiedle, bardzo funkcjonalne bazarki, wiele sklepow - na Brodnie wg mnie jest
      kiepsko ze sklepami, oprocz Carefura nic mi nie pasuje bo sklep PGR jest wg
      mnie slabo zaopatrzony (z wedlin , miesa, nabialu czy dan dla dzieci nie ma co
      wybrac a chleba po poludniu juz nie ma) z nieprzyjemnymi paniami ekspedientkami
      ale trudno jakos to przezyje. Ale za ZZ (vs tarchomin) przemawia fakt, ze
      osiedle jest przestronne, ladne mieszkania, komunikacja z centrum jest o niebo
      lepsza no i osiedle ma wysoki standardsmile)

      Denerwuje mnie tylko okolica - hotel robotniczy, i te rozwlalajace sie
      szklarnie kolo stadninysad( ale co zrobic, zawsze bedzie jakies alesmile)


      • mooj tylko dla ścislości: 09.12.03, 11:09
        WarInwest nie Warbud
        żeby ludzie mający kontakt z warbudem nie dostali zawałusmile

        P.S. jaka jest temperatura wody i czy jest dziecięcy basen w tym nowooddanym?
        • netaip BASEN 09.12.03, 11:48
          Uuups mooj, no jasne ze WARINWEST, cos mi sie pomieszalosmile))

          Basen - woda we wszystkich basenach ciepla!! Nawet tym "zwyklym". Sa dwa baseny
          dla dzieci. Jeden bardzo plytki dla niemowlaczkow, drugi glebszy z kladka ponad
          nim dla starszych.
          No i podobno zjezdzalnia - OSTRA JAZDAsmile))
          Tylko ze spory ruch, ale pewnie niedlugo wykrusza sie ci "niedzielni" plywacy i
          bedzie luzniej. Poki co najluzniej w tygodniu wieczorem.
          Aha, i nie ma wejsc na konkretne godziny, wchodzimy kiedy chcemy, dostajemy
          karte mierzaca czas i tylesmile)
          • sz_marta Re: BASEN 09.12.03, 12:34
            Mam pytanko gdzie znajduje się ten basen?? chętnie sama bym się tam wybała?? i
            jakie są ceny karentów?? dzięki wielkie za odpowiedź
            • mooj Re: BASEN 09.12.03, 12:48
              Ośrodek Sportu i Rekreacji
              03-397 Warszawa, ul. Łabiszyńska 20
              woj. mazowieckie
              tel. (022) 811-91-19 fax. (022) 811-91-19

              chyba tamsmile
              i pewnie informacji o cenach można przez telefon zasięgnąć
              • netaip Re: BASEN 09.12.03, 14:07
                Tak tam.
                Cena pol godziny 8 zl (bilet normalny) z tym ze te pol godziny to juz z szatnia
                itp. Dlatego z reguly doplaca sie przy wyjsciu (chyba 26 groszy za minute ale
                tu nie jestem pewna)
                Sa rozne pakiety dla dzieci, dzieci z doroslymi itp.
                Na razie nie ma nauki plywania dla maluchow ale w przyszlosci bedzie, bo jest
                zainteresowanie.
                Aha, woda jest chyba ozonowana. Chyba ze ten chlor jakis dziwny bo nic nie
                czucsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka