Dodaj do ulubionych

spadna nie spadna, ale największego kaca .....

13.11.09, 10:09
mają ci co kupowali te 30 -50 metrowe kurniki, te niby mieszkania, siedziec
teraqz w takim czyms całe życie i do tego oddawać 3/4 dochodu rodziny na
ratę, pogrzebani z ywcem ludzie,
tzw. młodzi i zaradni któym wmówiono ze w wieku 25 lat ...
... musisz już miec własne mieszkanie...a ze wszyccy tak robią - barany idą
tam gdzie trawa rośnie.
niedawno wpadła mi w ręce analiza fundamentalna rynku nieruchomości w Polsce,
generalnie dostepna tylko bankowcom, rynek zleci na leb, obecne spadki to
dopiero przygrywka, przed tym co nas czeka w najbliższym czasie, najbardziej
szokujące są dane wskazujące, że mieszkania nie beda sie sprzedawały nawet po
kosztach ich budowy czyli obecnie około 2-2,5 tys zł za metr, za tyle ludzie
nie będa ich kupowac,
Aby tak sie stało ludzie muszą przestac kupować nowe mieszkania. Jesli ktoś
uważa, że 7tys za metr kwadratowy mieszkania w Warszawie w stanie
deweloperskim jest atrakcyjna propozycją to powinien się stuknąc w łeb.
Kompletnie nie rozumiem tych co zadłuzyli sie na dziesięciolecia. Niech mnie
ktoś przekona czym to sie rózni od wynajmu. I tu i tam nie mieszkasz " na
swoim " To drugie mę chociaż tę przewagę, że jak Cie wyrzucą z wynajmowanego
mieszkania za zaległości płatnicze to nie zostajesz z garbem zadłużenia na
plecach.
Na prawdę współczuje tym co nie maja gdzie mieszkać, bo pomysł z deweloperami
jest tak trafiony jak pomysł z OFE.
Obserwuj wątek
    • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.tpnet.pl 13.11.09, 10:19
      "ubrani" w okresie koniec 2006 - połowa 2008 w mieszkania, szczególnie na kredyt w chf, faktycznie nie mają różowo.

      Nawet zdaje sie takiego dobra nie da się sprzedać bo wartość obecna przekracza wartość kredytu a na pokrycie róznicy nie ma kasy.
      Ktoś wie jak to jest? idzie się z bankiem dogadać na sprzedaż takiego mieszkania ?
    • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 10:42
      Najbardziej to leci na łeb poziom KZS-u. Czesiu i jacek nie są tak lotni jak ich
      poprzednicy, ale przy konfabulacjach kocicy jawią mi się jako żywi geniusze :)
      • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 10:54
        Prawda boli? Ma bolec POpaprancu :)
        • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.tpnet.pl 13.11.09, 11:01
          rumun - matołek wyuczony w propagandzie, co pewnie prostego równania z jedną niewiadomą nie potrafi rozwiązać, nie dyskutuj z nim, propagandziście tylko o to chodzi
          • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 12:19
            Ty tak na serio bratasz się z tym trollem płci żeńskiej? Mimo wszystko miałem o
            Tobie ciut lepsze zdanie. Chyba naprawdę nie powinienem w takim układzie tracić
            czasu na pisanie tutaj... Ty zaś powinieneś razem z kocicą pokazać supertajno-
            fundamentalny raport jakiemuś dobremu specjaliście i obawiam się, że bez twardej
            farmakologii się nie obędzie.
            • Gość: hehel Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 08:29
              nie trać nie trać - lepiej sprzedawaj te kwadraty, w koncu chętnych nie brak
        • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 11:41
          > POpaprancu :)
          Ja piernicze... Onet, kurna.
    • Gość: gonzo Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 62.148.94.* 13.11.09, 10:53
      w takim razie podziel się z nami tą analizą fundamentalną dla banków

      • Gość: Adam Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:54
        To jest supertajna analiza, którą Kocia Ewela dostała od znajomego bankiera z
        Krasnegostawu, któremu służbowo masuje plecy. Stąd ta nieukrywana radość, że
        teraz już każda przyjezdna prowincjuszka, nawet taka Kocia Ewela, będzie mogła
        sobie pozwolić na mieszkanie w Warszawie. No i oczywiście nieukrywana radość i
        poczucie wyższości wobec głupców którzy kupili mieszkanie na górce. A przecież
        wystarczy troszkę poczekać a mieszkania będą po 2k, o czym świadczy tajny raport.
        • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 12:23
          Dziekuje za smieszny post:)
    • mieszkaniiec Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 12:00
      Przecież wiadomo, że się rypnie (nie spadnie - rypnie).

      Teraz jest jeszcze kroplówka w postaci RnS. Tylko, że niewielu bierze pod uwagę
      co się stanie po tym okresie gdy Państwo (my) przestanie dopłacać - te kredyty
      są przecież brane na znacznie gorszych warunkach niż zwykłe kredyty hipoteczne.

      Mi się nie spieszy..
      • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 12:10
        Po tym okresie kredyt można będzie przewalutować lub wynegojować niższa marzę.
        Co więcej - prawdopodobnie w międzyczasie kredyt przewalutuje się sam, więc raty
        wcale nie muszą wzrosnąć.
        • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 13:15
          Malo tego, ceny mieszkan wtedy wzrosna do 30 tys/m2 i wtedy tez bedzie mozna
          sprzedac z zyskiem ale nie bedzie sie oplacilo bo bedzie dalej roznac i w
          zasadzie powinnismy sie spodziewac cen na poziomie 100.000/m2. Wtedy moze
          nastapic delikatna stagnacja.
          Ale powtarzam stagnacja .....

          Co do mojego tajnego raportu to boje sie go ujawnic, bo gdyby zostal
          upubliczniony to mogloby zagrozic gospodarce .....
          • gogologog nigdy nie mów nigdy ;-) 29.11.09, 23:37
            > Malo tego, ceny mieszkan wtedy wzrosna do 30 tys/m2 i wtedy tez bedzie mozna
            > sprzedac z zyskiem ale nie bedzie sie oplacilo bo bedzie dalej roznac i w
            > zasadzie powinnismy sie spodziewac cen na poziomie 100.000/m2.

            Dziś wydaja sie te liczby kosmiczne i nierealne. Ale pamietajmy ze ratowanie
            gospodarek odbywa sie przez rozne formy drukowania pieniedzy - dolarow, ojra,
            zlotych. Chyba wszystkich oprocz jena. Teraz dzieje sie to bardziej kreatywnie
            niz w prymitywnym PRL-u gdy drukowano fizyczne banknoty o coraz wiekszych
            nominalach. Teraz mamy pieniadz elektroniczny i generuje sie zapisy ksiegowe.
            Efekt bedzie dokladnie ten sam. Moze nidlugo bedziemy znowu zarabiac w
            milionach, a cena 100k/m2 bedzie okazja ...
    • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 13:47
      czasami historia ocenia ludzi szalonych w sposób pozytywny i okazuje się że byli
      wizjonerami...
      tym niemniej ja zaryzykuję stwierdzenie że wizja sprzedaży mieszkań po kosztach
      jest objawem ignorancji a prognoza ceny w wawie na poziomie 2500za m2 objawem
      obłędu...

      widziałem raport/opracowanie który mówił że w roku 2000 nastąpi koniec świata -
      więc może przenieśliśmy się do rzeczywistości alternatywnej???...

      a różnica pomiędzy wynajmem a haraczem (kredytem) oddawanym na rzecz
      "złodziejskiego banku" jest podstawowa
      1. z wynajmu nic mi na koniec nie zostanie...przy zakupie i "władowaniu się w
      kredyt" nawet po windykacji powinna zostać (przy dobrych wiatrach) pewna kwota
      pieniędzy...
      2. pod zastaw takiej nieruchomości mogę zaciągać kolejne zobowiązania które
      jeżeli "mam głowę do interesów" mogę przeznaczyć na własne biznesy lub waciki
      dla kobiety :) - wynajem mi tego nie da...
      3. jak ktoś "dorobił się" dzieci to ma co im zostawić w spadku - nie jest to
      konieczne (niech sobie "gady" same zapracują na własne M) ale czasami "starzy
      mają gest" i ułatwiają w ten sposób potomstwu start we własne dorosłe życie...

      no ale jestem "tylko gołodupcem" z kredytem na karku i pewnie się mylę co zaraz
      mi szanowne gremium udowodni i co poniektórzy parę inwektyw i epitetów dorzucą :)
      • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 198.36.86.* 13.11.09, 13:53
        Ciekawe jak stracisz prace i przez kilka miesiecy nie bedziesz
        splacal kredytu. Zabiora ci ten piekny apartament i jeszcze
        zostanie pare zlotych do splacenia.Nie zycze ale malo ludzi bierza
        to pod uwage.A niestety bezrobocie rosnie.
        • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:07
          co zrobić z kredytem w przypadku utraty stałego źródła dochodu - wersja do opornych:

          1. wakacje kredytowe
          2.inne negocjacje z bankiem - np.: możliwe spłaty odsetkowe
          3. pożyczka po rodzinie/znajomych - wariant stosowany najczęściej i najtańszy
          zazwyczaj...
          4. sprzedaż mieszkania i wykorzystanie z ewentualnych nadwyżek zanim się nam
          komornik do tylnej części ciała dobierze i niewiele zostawi...
          5. znalezienie "na szybko" jakiegokolwiek innego zajęcia które umożliwi nam
          negocjacje z bankiem i spłatę przynajmniej części raty - patrz punkt 2.
          (chociażby w Mc'Donaldzie robota a nie czekanie aż się zwolni etat dyrektorski)

          to tak na szybko pięć możliwości - po inne zapraszam indywidualnie i już
          niestety za opłatą - też mam kredyt na karku :)
          • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 198.36.86.* 13.11.09, 14:20
            Czlowieku tu chyba nie zyjesz na tym swiecie.
            1- nie kazdy bank je oferuje
            2- skad wezmiesz kase na odsetki dla pierwszych 15 lat. kredytu
            odsetki to 80% raty.
            3- bez komentarza
            4- jak sam wiesz mieszkanie sprzedaje sie ok. 15 miesiecy. Jak
            sprzedaz szybko to znaczy b.tanio i niestety niestarczy ci na
            splate kredytu( o ile bank ci na to pozwoli)
            5 w MC zarobisz na czynsz i bilet miesieczny a gdzie reszta


            Pamietaj ze 6 miesiecy nie splacania kredytu daj juz 12 tys.
            zaleglosci (licze rate ok.2tys)+ inne zobowiazania.

            Tak wiec dla mnie to sa iluzoryczne mozliwosci.Ale bujaj dalej.
            • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:42
              podobno myślenie nie boli - ale to znowu tylko teoria...

              1. żelazna zasada - rozmawiaj z bankiem! nawet jak coś jest dla Banku
              niestandardowe albo "się nie da" to i tak lepiej wyjdą finansowo jak się z
              dłużnikiem dogadają a nie jak go zwindykują!!!
              2.Waćpan/Pani zamierzasz 15 lat nowej pracy szukać??? !!! a ja myślałem że maks
              to 3 no może 6 miesięcy... z takim podejściem do tematu oczywiście masz rację...
              4. sprzedaż wymuszona zawsze obarczona jest ryzykiem braku zysku ale czy lepiej
              zostać z długiem liczonym w setkach tysięcy czy w dziesiątkach tysięcy??? oto
              jest pytanie....
              5. Mc'donald to był przykład! na mój gust możesz nawet na banki napadać - wtedy
              za 3minuty roboty będziesz miał dochód na poziomie minimum 10tyś (o ile zrobisz
              wcześniej rozeznanie) a i kondycja ci się poprawi - i zostaną prawidłowo
              dotlenione wszystkie części organizmu :)
              TYLKO BŁAGAM nie zrozum tego jako zachętę/dosłownie a przynajmniej nie posiłkuj
              się tym postem w czasie śledztwa - najpierw przeczytaj pierwsze zdanie postu :)
              • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 198.36.86.* 13.11.09, 14:57
                A czy je rozumiesz ,bo po twoje argumenty swiadcza ze nie?
            • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.09, 21:11
              zapytam raz jeszcze -ja wynajmuję - więc CO jeśli stracę pracę?
              • Gość: Zbychu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 21:13
                Pójdziesz kręcić śmigłem doris
              • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.chello.pl 13.11.09, 21:51
                Wynajmiesz tansze mieszkanie z sublokatorka,ewentualnie wrocisz do
                rodzicow.(a tak tracisz mieszkanie i zostaniesz z dlugiem)
                • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.11.09, 06:30
                  moi rodzice nie żyją. mieszkam w kawalere z córką, nie wyobrażam
                  sobie jeszcze sublokatorki w tym.
                  więc jak stracę pracę to co?
                  • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.11.09, 06:35
                    rozwazacie skrajności - a więc ktś ma 25 lat, właśnie skończyl
                    studia, dostał pierwszą pracę i chce kupić mieszkanie za 500 tys.
                    Głupota, fakt.
                    ale co z tymi, któzy mają 10 lat więcej, są w miarę stabilni w pracy
                    i chcą kupić 40m za 300 tys? to i tak dużo, wiem, zwłaszcza przy
                    dzisiejszych marżach bankowych, ale jaki ma wybór taki 35 latek?
                    zmieniając moją kawalerkę na norę zaoszczędziłabym pewnie ze 100 zł.
                    albo zmieniając lokalizację oszczędziłabym 200 zł zabijając się przy
                    dojazdach.
                    i nie piszcie proszę, że nie rozważacie pojedynczych przypadków.
                    • Gość: nikt Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 12:05
                      "Dla takich osób jest po pomoc społeczna"
                      - piszę to na poważnie (w OPS takim osobom udzielają pomocy).

                      Kredyty nie są dla osób, które nic nie mają. Może to smutne i trudno może się z
                      tym pogodzić jak się jest tą osobą, ale wyboru żadnego nie ma.
                      _______________

                      Wymieniony jednostkowy przypadek (na jaki dałem odpowiedz) określiłem jako:
                      - Samotna 35. letnia matka wychowująca dziecko. Praca stabilna, jednak jej
                      dochód nie umożliwia odłożenia jakiejkolwiek kwoty. Wynajmuje najtańsze
                      mieszkania (od tzw. "nor" dzieli je 200 PLN miesięcznie).
                      ---
                      Pytanie nie jest: "Czy kupić mieszkanie?", tylko: "Czy ktokolwiek mi pożyczy
                      pieniądze?"
                      • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 08:22
                        Gość portalu: nikt napisał(a):

                        > "Dla takich osób jest po pomoc społeczna"
                        > - piszę to na poważnie (w OPS takim osobom udzielają pomocy).

                        to mało wiesz. jak masz 504 zł na osobę w rodzinie to możesz tam zajrzeć, a nie
                        sądzisz chyba że mając takie dochody można cokolwiek wynająć.
                    • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 85.222.87.* 15.11.09, 13:45
                      Doris, kupno w tej chwili, po sporo jeszcze zawyżonych cenach nic a nic losu
                      twego nie poprawi, przeciwnie pogorszy - zakup 40m2 za 300tys to władowanie się
                      w kredyt do końca życia na kwotę, które nie jest tego warta. Będziesz płacić
                      sporo więcej niż za wynajem podobnego mieszkania.
                      Ponieważ stan, w którym najem jest sporo tańszy od odsetek za kupno jest stanem
                      można powiedzieć wysoce niestabilnym i długo trwać nie będzie - albo wzrosną
                      czynsze albo spadną ceny mieszkań.
                      Trzeba poczekać i brać te rozwiązania, które w danym momencie są bardziej
                      ekonomicznie uzasadnione.

                      Czytając twe posty i mając powyższe na uwadze, przepraszam doris, nachodzi mi na
                      myśl, że jesteś blondynką, naganiasz lub konieczne chcesz na forum uzyskać
                      pochwałę dla swojej głupoty i kupna kawalerki za 300tys zł ?
                      • Gość: jacek cz naprawde kupujacy wie co kupuje ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 13:53
                        polecam dyskusje na temat SUPO - kupno mieszkania od dewelopera to
                        jak zakup uzywanego samochodu - zeby moc jezdzic trzeba caly czas
                        kase w remonty ladowac i zyc na lasce warsztatow

                      • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.09, 22:41
                        Czesiu,
                        jestem blondynką (naturalną, a z naturą jak wiemy walczyć się nie
                        da :-) )i to wszystko z czym "trafiłeś";-))
                        Jak już gdzieś wcześniej pisałam, liczyć nie umiem, więc chętnie
                        wchodzę na to forum, zęby zasięgnąć języka.
                        a juz poważnie: jestem tak bardzo zmęczona najmem (każdy ma swoje
                        osobiste dziwactwa-ja mam włąśnie takie), że przychodzą mi do głowy
                        naprwdę różne (czasem bardzo głupie) rzeczy. no dobra, kawalerki za
                        300 bym nie kupiła, ale juz 45m pewnie bym rozważyła. dobiła mnie
                        wizyta właścicielki pod moją nieobecnosc ("prześpię się" z radami
                        Jacka i ... przepraszam, zapomnialam, ale blondynkom dużo się
                        wybacza...).
                        niestety, musze powtorzyć że nie naganiam i nie szukam pochwały. nie
                        ze wszystkim, ale w większości zgadzam się z KZS-em i doprawdy mam
                        nadzieję, że racja jest po tej stronie, bo jak widac Polacy to mało
                        przewidywalny naród i nie od dziś wiemy o zjawisku "zastaw się a
                        postaw się".
          • steady_at_najx Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 14:23
            >niestety za opłatą - też mam kredyt na karku :)

            a nie mozesz w McDonaldzie po godzinach dorobic ? Co to za problem ?
            • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:32
              a dlaczego do Mc Donalda mam iść? czy mam pracować charytatywnie gwoli
              zaspokojenia czyichś zachcianek??

              już się udzielam w fundacji dla zwierząt więc ludzie muszą mi płacić :)

              a robię to co robię na tyle efektywnie (nie oceniam swojej pracy) że się
              utrzymuję...
          • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 14:28
            Dodam najoczywistsze rozwiązanie - wynajem części lub całości mieszkania. Nie
            przy każdym kredycie i nie przy każdym mieszkaniu. Ale małe trzypokojowe w
            płycie w nienajgorszej lokalizacji przy RnS spokojnie zarobi samo na siebie i
            jeszcze na wynajem kawalerki wystarczy.
            • steady_at_najx Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 14:34
              Ale małe trzypokojowe w
              płycie w nienajgorszej lokalizacji przy RnS spokojnie zarobi samo na
              siebie i jeszcze na wynajem kawalerki wystarczy.


              a moze pokusisz sie o mala kalkulacje ? :>
              • rumun_navigator Proszę bardzo. 13.11.09, 15:17
                Możemy się posłuzyć lekko zmodyfikowanym przykładem wyśmianego nie tak dawno
                "pryszczatego kredyciarza".

                Cena zakupu: 290tys
                Wkład własny: 50tys,
                koszt transakcji: 10tys

                Mamy więc kredycik na 240tys z marżą 1,5-2%. Przekłada się to na jakieś 800zł
                raty. Do całkowitych kosztów utrzymania dojdzie nam ~350zł czynszu z czego mniej
                więcej połowę będą stanowić zaliczki za media. Za utrzymanie mieszkania będziemy
                więc płacić 1000zł + liczniki stosując nomenklaturę najmu.

                W sytuacji podbramkowej wynajmujemy mieszkanie za ~2000zł + liczniki i
                przenosimy się do jakiejś małej kawalerki na Wawrze za którą płacimy ~1000zł +
                liczniki. Za różnicę spłacamy kredyt, płacimy opłaty administracyjne + FR i...
                nie musimy brać nadgodzin w MD oraz mieszkamy w kawalerszczyźnie praktycznie za
                darmo.

                • Gość: alandy Re: Proszę bardzo. IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 15:23
                  rumun, czy ty się aby dobrze czujesz


                  55m2 na brudnie(z Twojego przykładu przyszczatego kredyciarza)
                  chceesz wynająć za 2000 + liczniki....?
                  zwłacza po zwężeniu trasy toruńskiej do 1 pasa

                  a o koszt wkładu własnego 50 tys pare postów temu nie wspominałes

                  • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 15:57
                    A czy Twoim zdaniem atrakcyjność tej lokalizacji nie wzrośnie po wybudowaniu
                    stacji metra Wileńska?

                    > a o koszt wkładu własnego 50 tys pare postów temu nie wspominałes
                    Ani nie pisałem, że zakup musi być w 100% na kredyt. Zresztą na 100% może też
                    się da z tą rożnicą, że ta kawalerka musiałaby mieścić się w Otwocku:) Ale nie
                    powiem na pewno, nie orientowałem się jakie są aktualne warunki dla kredytowania
                    w 100% RnS. Jeśli nikt z Was mi tego nie uświadomił do tego czasu to może nie
                    takie złe :)
                  • Gość: JA Re: Proszę bardzo. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.09, 21:16
                    Gość portalu: alandy napisał(a):


                    > 55m2 na brudnie(z Twojego przykładu przyszczatego kredyciarza)
                    > chceesz wynająć za 2000 + liczniki....?
                    > zwłacza po zwężeniu trasy toruńskiej do 1 pasa

                    ZOBACZ ILE KOSZTUJĄ SKOROSZE .....
                • steady_at_najx Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 15:24
                  > Wkład własny: 50tys

                  buum :) rumun dolicz moze tak ze 150 tysiecy... bedziesz mial
                  fajniejsza kalkulacje :))


                  > Cena zakupu: 290tys

                  Za trzy pokojowe mieszkanie w fajnej lokalizacji ?:))) buhehehe
                  tozto jest 5 tysiecy za metr.... przeciez takich cen wg Ciebie nie
                  ma w warszawie :)

                  > Mamy więc kredycik na 240tys z marżą 1,5-2%

                  Przy RnS marza do 2% ?:)))

                  > W sytuacji podbramkowej wynajmujemy mieszkanie za ~2000zł +
                  liczniki i

                  Tozto mowiliscie ludziom ze lepiej kupic ? :DDD Ale przeciez ta
                  osoba bedzie zamiast placic 1200 raty za to mieszkanie wolala
                  wynajac za 2000 ? :DDDD


                  Gniot na gniocie :)
                  Kupa smiechy z przewaga kupy! :DDDD
                  • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 15:49
                    > buum :) rumun dolicz moze tak ze 150 tysiecy...
                    A może przestaniesz stosować sofizmat rozszerzenia?

                    > Za trzy pokojowe mieszkanie w fajnej lokalizacji ?:)))
                    Gość którego wyśmiałeś kupił za tyle kupił 55m na Targówku, pamiętasz?.
                    Generalny status i(potencjał pod wynajem też) tej lokalizacji pewnie zmieni się
                    radykalnie już za 4 lata. Ale równie dobrze możemy powiedzieć, że kupujemy
                    mniejsze(48-50m) na Woli za 5800-6000/metr.

                    > Przy RnS marza do 2% ?:)))
                    W czterech bankach?


                    > Ale przeciez ta osoba bedzie zamiast placic 1200 raty za to mieszkanie wolala
                    wynajac za 2000 ?

                    W latach 2004-2005 nikt nie wynajmował?

                    > Gniot na gniocie :)
                    Szkoda, że tego osądu nie jest podparty żadnymi argumentami. Rzucać mięchem bez
                    dania racji potrafi każdy głupi.
                    • steady_at_najx Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 16:07
                      Rumun kompromitujesz sie z kazdym postem.


                      > A może przestaniesz stosować sofizmat rozszerzenia?

                      To nie sofizmat (doczytaj sobie jej definicje) to kpina z argumentow
                      na poziomie naganiacza. Nagle okazuje sie ze ktos znajduje 50tysiecy
                      na zakup.....


                      > W czterech bankach?

                      Na reklamach i nie przy RnS....

                      > W latach 2004-2005 nikt nie wynajmował?

                      A co nas obchodza lata 2004-2005 ? A w latach przedwojennych nikt
                      nie wynajmowal ? A w za krola mieszka moze jeszcze ?

                      Mowimy o bzdurach o ktorych dyskutujemy a dokladniej o Twoich
                      gniotach w ktorych udowadniasz ze naciagasz argumenty do poziomiu
                      smiesznosci w typie wynajem mieszkania na Targowku za 2500 z
                      oplatami kupionego w warunkach gdy rata za zakup przy RnS na ktory
                      naganiasz jest prawie dwukrotnie nizsza niz wynajem (oczywiscie
                      tylko w Twojej wersji rzeczywistosci).

                      > Szkoda, że tego osądu nie jest podparty żadnymi argumentami

                      Masz cos z glowa ? Wlasnie obsmialem Twoje "argumenty".

                      Stajesz sie coraz smieszniejszy.

                      tak ps trollu :

                      > Gość którego wyśmiałeś kupił za tyle kupił 55m na Targówku

                      pokaz mi gdzie go obsmialem .....
                      • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 16:53
                        > To nie sofizmat (doczytaj sobie jej definicje)
                        Tę trzypunktową na Wikipedii? Arystoteles pisał o tym jakby nieco szerzej.

                        > Na reklamach i nie przy RnS....
                        Paradoksalnie przy RnS marże potrafią być niższe niż przy normalnych kredytach
                        złotowych. Może byś tak sprawdził zanim napiszesz nieprawdę?

                        w ktorych udowadniasz ze naciagasz argumenty do poziomiu
                        > smiesznosci w typie wynajem mieszkania na Targowku za 2500 z
                        > oplatami

                        I ponownie sofizmat rozszerzenia. Woda + prąd 500zł? Coś dużo.

                        > naganiasz jest prawie dwukrotnie nizsza niz wynajem (oczywiscie
                        > tylko w Twojej wersji rzeczywistosci).

                        Może przejdziemy się razem na jakieś forum kredytowe i popytamy kredyciarzy o
                        ich raty, co? Od razu w ten sposób zweryfikujemy kwestię faktycznej dostępności,
                        kosztów kredytu i wysokości rat. Wybierz tylko forum, żeby potem nie było że
                        wybieram miejsce w którym już mam konto. Zgoda?

                        > Masz cos z glowa ? Wlasnie obsmialem Twoje "argumenty".
                        No właśnie. Tylko obśmiałeś nie przedstawiając kontrargumentów.

                        > pokaz mi gdzie go obsmialem .....
                        Tutaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,106,100714082,100981287,Re_Kogo_stac_na_te_mieszkania_.html

                        No chyba, że w Twojej rzeczywistości wyzwanie od "pryszczatych kredyciarzy" to
                        normalna kurtuazja


                        > Rumun kompromitujesz sie z kazdym postem.
                        To również sofizmat. W emotywnym sensie, ale jednak. Podważ moje wyliczenia,
                        cwaniaku to może Ci sie uda. Na razie tylko gryziesz po łytkach
                        • Gość: alandy Re: Proszę bardzo. IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 17:10
                          rumun, zacytuję Ciebie:

                          W sytuacji podbramkowej wynajmujemy mieszkanie za ~2000zł + liczniki
                          i
                          przenosimy się do jakiejś małej kawalerki na Wawrze za którą płacimy
                          ~1000zł +
                          liczniki. Za różnicę spłacamy kredyt, płacimy opłaty administracyjne
                          + FR i...
                          nie musimy brać nadgodzin w MD oraz mieszkamy w kawalerszczyźnie
                          praktycznie za
                          darmo.

                          to weź mi teraz powiedz gdzie w twoich zabytowanych wyliczeniach
                          znalazły sie opłaty administracyjne za 552 mieszkanie(a te 450-500
                          zł robi róznicę w twoich wyliczeniach, i tak zbyt optymistycznych)
                          • Gość: gosc Re: Proszę bardzo. IP: *.pete.cable.ntl.com 13.11.09, 17:17
                            pozostaje pytanie co zrobimy z zona i dzieckiem (RnS nie daja jeszcze singlom),
                            a kawalerka jest jak sama nazwa wskazuje dla kawalera.
                            • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 17:26
                              No, sorry. Lepsza dla rodziny jest kawalerka za darmo czy miejsce pod mostem?
                              Ludzie często pytają: "A gdzie pójdziesz, jak zachorujesz, stracisz pracę i nie
                              będziesz mógł spłacać?" Moja odpowiedź zazwyczaj brzmi: "A gdzie pójdziesz gdy
                              zachorujesz, stracisz pracę i nie będziesz mógł zapłacić za wynajem?"
                              • steady_at_najx Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 19:50
                                Odpowiedz jest na tyle prosta ze tylko rumun mogl takie pytanie zadac.
                                • Gość: doris Re: Proszę bardzo. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.09, 21:23
                                  ja też zadaję to pytanie. bardzo poważnie.
                          • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 17:21
                            Przeczytaj jeszcze raz uważnie wyliczenia. Opłaty są uwzględnione. Weź pod
                            uwagę, że te 2000-800zł raty daje jeszcze 200zł z którego opłacamy tę część
                            czynszu która nie jest zaliczkami za media(te tak czy owak opłaca najemca).

                        • steady_at_najx Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 19:49
                          Jakosc Twoich argumentow jest porazajaca.

                          Tak porazajaca ze szkoda mi czasu na odpowiedz.

                          Jezeli ktos nie rozumie na czym polega stwierdzenie "pryszczaty kredyciaz" i mowi ze to "obsmianie" (a zwlaszcza obsmianie decyzji) to ja glupkowi tlumaczyc nie zamierzam.

                          Ktos juz kiedys pisal ze dyskusja z Toba jest kompletnie bez sensu bo do niczego nie prowadzi. Z kazdym postem wykrzywiasz argumenty i zadajesz coraz to nowe glupsze pytania (bodajze maxgazeta.pl). Musze sie z nim zgodzic.

                          Idz wiec naganiaczu kup mieszkanie (oczywiscie dodaj dorzuc do niego 50tysiecy wyciagniete z kapelusza) na targowku (za 5000/m czyli cen ktorych nie ma na rynku jak twierdzisz) wynajmij je za 2000 plus liczniki (faktycznie nie 2500 tylko 2200) i w nagrode wynajmiesz kawalerkie i jeszcze cos zostanie.

                          Ze nie wspomne ze za mieszkanie placilbys 800raty plus 400 oplat. Do tego musialbys wynajac kawalerke za conajmniej 1200 co daje miesiecznie juz 2400 PLN co przy zalozeniu ze dostalbys za plyciaka 2000 PLN miesiecznie (jasne...) powoduje ze juz jestes w plecy. Ze nie wspomne ze z 50 tysiecy ktore wwaliles w plyciaka miesiecznie mozna miec na 5,3 procentowej lokacie bezbelkowej kolejne 250 PLN / miesiac. Jak by nie patrzec na Twoje pomysly to produkujesz gnioty.

                          Wynalazles perpetum mobile. Powinni cie ozlocic.
                          Nie dyskutuje z Toba bo to wielka strata czasu. Niezaleznie czy uzywasz nicka satorianusz czy rumun.
                          • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 14.11.09, 01:21
                            > Jezeli ktos nie rozumie na czym polega stwierdzenie "pryszczaty kredyciaz"
                            A ktoś udaje, że nie rozumie, że jest to po prostu określenie obraźliwe i nadaje
                            ton całej dyskusji to albo ma poważnie zaburzenia zespołu czołowego, albo
                            zwyczajnie kłamie.


                            Ze nie wspomne ze za mieszkanie placilbys 800raty plus 400 oplat.
                            To nie wspominaj, bo swiadczy to, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Opłaty
                            są zawarte w tym modelu, co zresztą dodatkowo wyjasnilem

                            > z 50 tysiecy ktore wwaliles w plyciak a miesiecznie mozna miec na 5,3
                            procentowej lokacie bezbelkowej


                            > i w nagrode wynajmiesz kawalerkie i jeszcze cos zostanie.
                            Gdzie gdzie napisałem, że jeszcze coś zostanie kłamliwy sofizmatyku?

                            >przy zalozeniu ze dostalbys za plyciaka 2000 PLN miesiecznie
                            Na Woli w sezonie? Chyba nie byłoby większego problemu.

                            A co z proponowanym przeze mnie sposobem zbadania dostępnościa i faktycznych
                            kosztów kredytu?
                            Nie pierwszy raz proponuje Ci taki eksperyment. I nie
                            pierwszy raz reagujesz na to tekstem w rodzaju: Nie dyskutuje z Toba bo to
                            wielka strata czasu
                            . Tak, tak, steady. Spiep#$asz przed każdą propozycją
                            konfrontacji z rzeczywistością wykręcając się dziecinnie.

                            bodajze maxgazeta.pl
                            Ta interwencja nie usżła mojej uwadze i była co najmniej dziwna. Jakby na
                            zamówienie była... Byłeś wtedy w niezłych opałach.


                            > Wynalazles perpetum mobile. Powinni cie ozlocic.

                            W sumie nie wiedziałem, że na szybko wymyślę model biznesowy tak odporny na
                            testowanie. Ale chyba rzeczywiście jest niezły skoro żaden adwersarz do tej pory
                            nie zdołał użreć wyżej łydki. Wszystkie argumenty merytoryczne dziecinnie proste
                            do oddalenia. Niemerytoryczne... Cóz, gdzieś tę złość i niemoc musicie skierować.
                            • steady_at_najx Re: Proszę bardzo. 14.11.09, 12:08
                              Jestem chyba jednym z ostatnich stalych bywalcow forum ktory z Toba kretynie tu dyskutuje - mase innych (nawet osoba tak spokojna jak poszi), juz dawno stwierdzili ze dyskusja z osoba ktora nie rozumie argumentow, przekreca cudze oraz wymysla jakies debilne i bezmyslne "contesty" to strata czasu. Co gorsze debilne contesty w ktorych nie wziecie udzialu kretynie obtrabiasz jako swoje zwyciestwo dyskusyjne.

                              > bodajze maxgazeta.pl
                              > Ta interwencja nie usżła mojej uwadze i była co najmniej dziwna. Jakby na
                              > zamówienie była... Byłeś wtedy w niezłych opałach.

                              Nie dosc ze kretyn to megaloman.
                              • Gość: czesiu Re: Proszę bardzo. IP: 85.222.87.* 14.11.09, 13:47
                                też pisałem aby dać sobie z nim spokój,
                                jest to naganiacz i czy pisze prawdę czy naciąga ją czy też ordynarnie łże
                                zawsze będzie wygrany, idzie mu przecież wyłącznie o dezinformację, zamieszanie,
                                wzbudzenie wątpliwości itp
                              • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 15.11.09, 11:01
                                Jesteś jednym z chyba jednym z ostatnich stalych bywalcow forum który w ogóle tu
                                pisze. Nie zauważyłeś, że większość odeszła w milczeniu? Choć taki thesopranos
                                przynajmniej miał na tyle honoru żeby przyznać, że nie wytrzymał ciśnienia i
                                nabył przewartościowaną nieruchomość.
                                • Gość: jacek caly dzien narad funsetterow dewloperskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 11:48
                                  i taka marna odpowiedz ???

                                  no to kryzys mamy juz niezly ...
                            • Gość: rumun_naganiator Re: Proszę bardzo. IP: 77.222.253.* 14.11.09, 15:20
                              A teraz drogi głupcze pokaż nam
                              oferty mieszkań na Woli kupionych
                              z pełnym wyposażeniem za 290 tysięcy
                              mające 3 pokoje (około 60m^2 czyli z ceną
                              poniżej 5 tysiaków za m^2) za które byłbyś
                              w stanie dostać 2000 miesięcznie plus liczniki.
                              Czekam niecierpliwie na linki!!!
                  • Gość: pies_na_bieliznę Re: Proszę bardzo. IP: *.aster.pl 13.11.09, 22:04

                    > Tozto mowiliscie ludziom ze lepiej kupic ? :DDD Ale przeciez ta
                    > osoba bedzie zamiast placic 1200 raty za to mieszkanie wolala
                    > wynajac za 2000 ? :DDDD

                    zawsze może się trafić jakiś frajer namówiony przez forumowych
                    naganiaczy na wynajem zamiast kupna,
                    uwierzy w twoje dyrdymały i będzie wolał wynając za 2000 miesięcznie
                    zamiast raty 1200, bo przecież za rok/dwa/trzy/pięć/.... kupi to
                    samo mieszkanie 50% taniej i odzyska z nawiazką to co przepłaci
                    teraz
                    • kocica_ewela Re: Proszę bardzo. 13.11.09, 22:43
                      Bank nie daje kredytu za darmo misiu - policz odsetki, policz a pozniej wroc i
                      przepros POpaprancu:D
                    • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 14.11.09, 00:41
                      > za rok/dwa/trzy/pięć/
                      To samo pisaliście na tym forum rok/dwa/trzy lata temu.
                • Gość: znawca Re: Proszę bardzo. IP: 198.36.86.* 13.11.09, 15:25
                  A ile metrow ma te mieszkanie ?
                  Bo teraz luksusowe mieszkanie 53 metrowe z garazem i duzym tarasem
                  na ul. Stawki trudno jest wynajac za 3tys. (wykonczenie kosztowalo
                  90tys) . Teraz sobie policz .
                • Gość: ifares Re: Proszę bardzo. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.09, 23:08
                  rumun_navigator napisał:

                  > Możemy się posłuzyć lekko zmodyfikowanym przykładem wyśmianego nie
                  tak dawno
                  > "pryszczatego kredyciarza".
                  >
                  > Cena zakupu: 290tys
                  > Wkład własny: 50tys,
                  > koszt transakcji: 10tys
                  >
                  > Mamy więc kredycik na 240tys z marżą 1,5-2%. Przekłada się to na
                  jakieś 800zł
                  > raty. Do całkowitych kosztów utrzymania dojdzie nam ~350zł czynszu
                  z czego mnie
                  > j
                  > więcej połowę będą stanowić zaliczki za media. Za utrzymanie
                  mieszkania będziem
                  > y
                  > więc płacić 1000zł + liczniki stosując nomenklaturę najmu.
                  >
                  > W sytuacji podbramkowej wynajmujemy mieszkanie za ~2000zł +
                  liczniki i
                  > przenosimy się do jakiejś małej kawalerki na Wawrze za którą
                  płacimy ~1000zł +
                  > liczniki. Za różnicę spłacamy kredyt, płacimy opłaty
                  administracyjne + FR i...
                  > nie musimy brać nadgodzin w MD oraz mieszkamy w kawalerszczyźnie
                  praktycznie za
                  > darmo.

                  Rumunie, cholera.Wielki szacun. Wezme ze trzy takie mieszkanka. Moze
                  starczy na apartament na Zoliborzu? jak myslisz?
                  • rumun_navigator Re: Proszę bardzo. 14.11.09, 00:38
                    > starczy na apartament na Zoliborzu?
                    Jak już powiedziałem - nie wszędzie i nie zawsze taki mechanizm jest w stanie
                    zadziałać

                    > Wezme ze trzy takie mieszkanka
                    RnS to jednorazowa impreza. Chyba, że znajdziesz jakiegoś słupa. A w sumie do
                    sześć słupów.
                • Gość: corgan to w Wawrze są jakieś kawalerki do wynajęcia? IP: *.chello.pl 14.11.09, 03:37
                  a mię się wydawało że Wawer to dzielnica willowa.
            • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 14:56
              policzmy - 60 m2 x6600 = ok. 400 tys(nie licząc kosztów
              transakcji)!, rata w rns ok. 1200
              wynajem - ok. 1800(-czynsz ok. 500) "na czysto" 1300(przy założeniu
              nieprzerwanego wynajmu i bez odleiczenia amortyuzacji remontów)

              po opłaceniu raty zostaje.... 100 zł?
              no, to może na najem garażu(w kiepskiej lokalizacji wystarczy)

              czy ja może coś źle liczę rumunku?
              popraw mnie prosze jeśli tak jest
              • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 198.36.86.* 13.11.09, 15:01
                Jeden blad rata od kredytu na 400 tys na 100% to ponad 2,5 tys.zł
                miesiecznie . Tak wiec kolego doplaci 1200 zł miesziecznie do
                interesu. ( w optymalnych warunkach)
                • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 15:04
                  no, wyjątkowo musze obronić drugą stronę - wspomniał że to ma być RNS

                  pewnie nawet w RNS wyszło by drozej niż 1200,

                  ale celowo przyjąłem wariant optymistyczyny, żeby wyakzac że nawet
                  wtedy nie trzyma sie to kupy
              • steady_at_najx Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 15:19
                poczekaj poczekaj... tak jak pisalem czekam na kalkulacje rumuna.

                Zapewne nas zaskoczy ...
            • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 14:59
              a zapomniałem - po 8 latach opłacalność inwestycji w takim ukladzie
              gwałtownie wzrasta

              wtedy z nadwyzki to chybba nie tylko na kawalerkę wystaczy ale na
              penthouse na żaryny
        • nikki30 Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 16:31
          Gość portalu: znawca napisał(a):

          > Ciekawe jak stracisz prace i przez kilka miesiecy nie bedziesz
          > splacal kredytu. Zabiora ci ten piekny apartament i jeszcze
          > zostanie pare zlotych do splacenia.Nie zycze ale malo ludzi bierza
          > to pod uwage.A niestety bezrobocie rosnie.

          A kto ci broni odłożyć na konto równowartość półrocznych rat kredytu na
          mieszkanie?W razie utraty pracy masz przynajmniej na spłatę kredytu.To samo
          powinno dotyczyć wynajmu.
          • Gość: jacek odlozenie polrocznych rat kredytowych jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 15:06
            niemozliwe przy obecnych cenach mieszkan

            wiekszosc golodupcow, kupujacyc mieszkania w ostatnich 3 latach nie
            posiadala zadnego wkladu wlasnego - nie byla w stanie zaoszczedzic 6
            miesiecznych rat przed zakupem - a co dopiero po zakupie

            zyjesz urojeniami jak rumun

        • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.09, 21:08
          ja wynajmuję. i CO jeśli stracę pracę?????
          • Gość: gość 2000 Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.09, 18:47
            spłacam raty kredytu i CO jak strace pracę????? (jednak chyba jesteś
            blondynką naganiającą na kupno, to aż tak żle jest w branży
            posredników nieruchomości, że zaczynacie mieszać w to dzieci?)
      • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 14:41
        co do wypowiedzi "stud"

        1. pisanie że po windykacji mieszkania branego w kredyt coś zostanie
        to bzdura, przy dobrych wiatrach(bez spadku cen) po 15 latach(kiedy
        mamy spłaconą 1/3 kapitału, ale powtarzam, przy dobrach wiatrach, da
        się może wyjśc na zero

        wiem co pisze, bo siedze mocno w windykacji - przy sprzedazy
        licytacyjnej dochodza odsetki nie 6% ale minimum 20% za rok, dwa -
        prosze sobie obliczyc ile to jest
        że nie wspomne o cenie za którą sprzeda się lokal gdzie ceny na
        licytacja to odpowiednio 3/4 i 2/3 wartośc dla wymuszonej sprzedaży -
        z reguły zamieszkanego lokalu
      • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 14:46
        ad stud. c.d.

        2.jesli kredyt na 80 lub więcej ltv to przez najlblizsze pare lat
        nie dostaniesz pod zastaw tego mieszkania żadnego kredytu, nawet na
        waciki
        pomijając czy nawet jeśli ltv jest mniejsze - czy będzie zdolność

        a z oszczedności wynajem zamiast zakupu(przy dzisiejszym porównaniu
        kosztów) - na troszkę większe waciki starczy

        3. potomstwu gwarantuje się w ten sposób raczej inne wrażenia: mało
        mobilnych zawodowo rodziców, nerwowa atmosfere w domu, zmniejszone
        nakłady na rozwój i edukację potomstwa - co raczej zamiast ułatwiać
        utrudnia im start zyciowy


        to by było na tyle
        • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 15:05
          nie no teraz to mnie Waćpan "rozwaliłeś" tym opisem co do spadku i potomstwa...
          normalnie staram się nie wdawać w spory nijakie ale zrobię wyjątek:
          mało mobilni rodzice - hmmmm zawsze mogę sobie jechać gdzie chcę,
          pracować gdzie mnie wezmą i gdzie mi się opłaca a mieszkanie wynajmuję,
          sprzedaję,oddaje rodzinie w opiekę, przekazuję na
          schronisko...cokolwiek...zresztą sam jestem przykładem takiej mobilności...
          nerwowa atmosfera w domu - ależ drogi Panie/Pani przenoszenie własnych
          frustracji i niepowodzeń na potomstwo (przynoszenie pracy do domu) to podstawowy
          błąd wychowawczy - nawet Super Niania to wie...
          zmniejszone nakłady na edukację - tutaj się PRAWIE zgodzę... dzieci się
          łatwo (i przyjemnie) robi ale nikt nie mówił że będzie tanio i miło przez całe
          ich życie...postępowanie na zasadzie Bóg dał Bóg wychowa uważam za patologie
          ...jednym słowem z dziećmi jest podobnie jak z mieszkaniem i kredytem - jak cię
          nie stać to nie masz/nie rób...zaoszczędzi się IV RP socjalu, potomstwu
          rozczarowań, a sobie wiecznych rozczarowań...i tak "na stare lata" mogę zostać
          sam...
          • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 15:16
            że przenoszenie nerwowej atmosfery na dzieci to błąd wychowawczy -
            może i tak, ale ciekaw jestem czy ty bys nie przenosił jakby ledwo
            dopinał Ci się budżet albo bałbyś sie o zwolnienie, praktyka
            wykazuje że raczej nie da się żeby nie miąło to wpływu na rodzinę

            co do mobilności też się nie zgodzę - jesli cokolwiek pójdzie nie tak
            (choroba, dłuzsza utrata pracy, spadek ceny mieszkania więcej niż
            20% i ządanie dodatkowego zabezpieczenia przez bank lub potrzeba
            sprzedazy w czasie gdy trudno sprzedać) to wcale nie jest tak wesoło

            poza tym duża rata na mieszkanie zmniejsza szanse na akumulacje
            kapitału(bo i z czego) i założenie własnego interesu - to dla mnie
            jest brak mobilnosci zawodowej(przywiązanie do etatu)
          • steady_at_najx Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 15:20
            mieszkanie wynajmuję,
            sprzedaję,oddaje rodzinie w opiekę, przekazuję na
            schronisko...cokolwiek...


            hehehe a raty tez oddajesz rodzinie lub na schronisko :)) zwlaszcza
            raty po 8 latach ?
      • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.tpnet.pl 13.11.09, 15:08
        jak z wami naganiaczami dyskutować?

        w tej chwili najem za nowe urządzone mieszkanie np na bemowie to 1300-1400zł dla właściciela + czynsz do spóldzielni/wspólnoty+prąd a wy nadal z uporem maniaka twierdzicie, że lepiej bankierowi tłustemnu dawać co miesiąc prawie 2000zł w samych odsetkach za kupno takiego mieszkania, które cenione jest na około 420tys zł a nawet więcej

        Najem jest w tej chwili, co najmniej 35% tańszy od kupna (nie licząc remont}ów swojego) i takich poziomów spadków należy oczekiwać i wiekszych - bo najem zawsze w stanie równowagi jest ciut droższy niż kupno.
        • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 15:21
          Za mniej niż 2000zł raty w RnS jesteś w stanie kupić nowe trzy pokoje na
          Bemowie. A za 1300-1400 to możesz sobie wynająć co najwyżej nowy, urządzony
          apartament 20m2. Ale kto by się przejmował tą małą różnicą w metrażu.
          • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.tpnet.pl 13.11.09, 15:38
            naucz się czytać ze zrozumieniem
            podpowiem, 1300-1400zł to koszt najmu - czyli to co ma właściciel do opodatkowania z tego tytułu ma
            bez problemu za tą cenę na bemowie się wynajmuje ładne urządzone 2 pokojowe około 55m2 z garażem. do tego trzeba oczywiście jak pisałem dodać czynsz do społdzielni + prąd + ew. telefonm stacjonarny + ew kablówkę ale w swoim tego również za darmo nie masz

            EOT rumun bo rozmowa z Toba płatnym naganiaczem w kółko swoje trąbiącym, wbrew prawdzie i logice jest pusta
            • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 16:01
              Połowa czynszu to zaliczki za media. Jeśli w wynajmowanym umawiasz się na opłatę
              za wynajem + czynsz + liczniki to tak naprawdę płacisz podwójnie za media. Taki
              tam szczególik.
              • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 85.222.87.* 13.11.09, 19:59
                rumun kiedyś Cię nawet chwaliłem, niestety ostatnio nie popisujesz się
              • Gość: Leon Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 22:08
                Rumunie ułomny, w czynszu dla administracji zaliczka jest tylko na wodę. Za gaz,
                prąd, telefon itd. płacisz osobno.
        • Gość: stud Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:57
          najem w stanie równowagi jest zawsze droższy od kupna??? !!!

          sugeruję sprawdzić ceny najmu i kupna w USA, Niemczech, Francji czy GB -
          gdziekolwiek gdzie jest tzw.: gospodarka rynkowa a potem dopiero wygłaszać takie
          opinie...
    • Gość: dsgjdsglojgv Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 195.205.192.* 13.11.09, 13:58
      Proszę o jakiekolwiek info identyfikujące, o KTÓRY raport
      może chodzić (data, tytuł,wydawca) to chyba nie jest tajne.
      Z przyjemnością zdobędę to opracowanie, bo wynika z niego że
      byłem bardzo blisko niezłej wtopy (7,5k PLN *120m2 Bemowo)
      Z góry pięknie dziękuję.
      • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 217.98.20.* 13.11.09, 14:58
        przy takim metrażu 7500zł/m2 to bez raportu wiadomo, że byłeś Pan bardzo blisko wtopy.
        Kto uratował?, jeśli można wiedzieć, przypływ rozsądku czy bank ?
        • Gość: efroefhog Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 195.205.192.* 13.11.09, 15:24
          Przypływ rozsądku bo niestety mam dużą zdolność
          • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 217.98.20.* 13.11.09, 15:41
            Brawo, nie każdy potrafi zachować spokój kiedy z boku żona ciągle szepta kupuj, kupuj, kupuj nie ważdne że przecenione, nie ważne że alternatywa - najem jest dużo tańsza ..... Ty leć kupuj - "będziesz na swoim" itd itp etc :-)
            • rumun_navigator Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 16:03
              Jak najem jest taką dobrą i zupełną alternatywą to czemu jak sieć długa i
              szeroka golodupce jęczą za tanimi mieszkaniami zamiast po prostu w spokoju ducha
              wynajmować?
              • Gość: jacek spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 19:25
                tak samo jak deweloperscy naganiacze jecza za drogimi mieszkaniami

                to dwie strony tej samej monety
              • Gość: czesiu Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 85.222.87.* 13.11.09, 20:06
                uspokój się rumunie,
                gołodupce nie jęczą, gołodupce mówią:
                devki - organizatorzy układaczy cegieł, kupimy od was te wyroby o technologii
                starej na 5000lat ale dopiero wtedy kiedy będzie się to nam opłacać
    • nikki30 Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 16:27
      kocica_ewela napisała:

      >To drugie mę chociaż tę przewagę, że jak Cie wyrzucą z wynajmowanego
      >mieszkania za zaległości płatnicze to nie zostajesz z garbem >zadłużenia na
      >plecach.

      Dalej ci zadłużenie pozostaje,a czasami jeszcze sprawą może zająć się prokurator...
      • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 16:42
        LOL ja tego nei napisalam :/ Masakra!!!!:D
        • nikki30 Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 17:04
          kocica_ewela napisała:

          > LOL ja tego nei napisalam :/ Masakra!!!!:D

          No masakra:D Rzućmy to na karb, że napisane jeszcze przed poranną kawą?:D
        • rumun_navigator Intuicja mnie nie myliła... 13.11.09, 17:09
          Czas na ostrą farmakologię. Czesiu, dogadaj się z kocicą. Może we dwójkę
          wynegocjujecie grupową zniżkę przynajmniej na prozac. No chyba, że będziecie
          czekać aż producent zejdzie z 90% marży... :)
          • Gość: gość 2000 Re: Intuicja mnie nie myliła... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.09, 20:13
            Specjalnie dla rumun-nawigator i nikki30: MIESZKAM U MAMUSI KREDYT
            MNIE NIE DUSI. Tak na marginesie. Zapomnieliście naganiać na
            podwarszawski Żyrardów (z jedenej z rekam developera). Nie wiem,
            może jednak jest jakiś podwarszawski Żyrardów!?
      • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 19:24
        > Dalej ci zadłużenie pozostaje,a czasami jeszcze sprawą może zająć
        się prokurato
        > r...

        chyba jest roznica w wysokosci zadluzenia i mozliwosci sciagniecia
        bowiem
        1. bank w odroznieniu od wynajmujacego ma mozliwosc naliczania
        karnych odsetek, kosztow upomnien itp - co powoduje lawinowe
        narastenie garbu zadluzenia
        2. bank tzw. tytul wykonawczy umozliwiajacy zlicytowanie mieszkania
        za 30% ceny rynkowej

        jesli zas chodzi o prokurature to poplynelas jak kocica z tajnym
        raportem - oni nie takie sprawy odrzucaja
        • Gość: alandy Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.spray.net.pl 13.11.09, 19:27
          1. dokładnie - karne odsetki 20-25% procent (4x
          odsetki "lombardowe" na date zaciagnięcia zobowiązania) od kwoty
          kilkuset tysięcy wykończą prawie każdego w mig

          2. jacek, nie przesadzaj z tym 30%(choc patologie się zdarzają) i
          nie dawaj rumunowi powodu do zaczepek

          realna cena sprzedazy w toku egzekucji to 50-80 procent
          ceny "rynkowej"
        • nikki30 Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? 13.11.09, 20:47
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          1. bank w odroznieniu od wynajmujacego ma mozliwosc naliczania
          > karnych odsetek, kosztow upomnien itp - co powoduje lawinowe
          > narastenie garbu zadluzenia

          Jacku wynajmujący też ma możliwość naliczania odsetek ustawowych lub umownych
          oraz zwrotu kosztów całości postępowania sądowego.Wynajmujący w sprzyjających
          okolicznościach może dodatkowo żądać naprawienia szkody materialnej lub
          niematerialnej.Tytuł wykonawczy daje umowa zawarta w przepisanej prawem
          formie(aktu notarialnego)- musi zawierać klauzulę o poddaniu się egzekucji.

          > jesli zas chodzi o prokurature to poplynelas jak kocica z tajnym
          > raportem - oni nie takie sprawy odrzucaja

          To zależy od kalibru czynu zabronionego i nie jest to faktycznie wiele
          przypadków ale potencjalnie istnieje taka możliwość, z którą przez 15 lat swojej
          pracy niejednokrotnie się spotkałam.
          Wiesz powiem ci z mojego i doświadczenia sadowego, że szybciej wylecisz na zbity
          pysk i to często w sposób niezgodny z prawem z wynajmowanego mieszkania niż
          takiego wziętego na kredyt.Bank obowiązują bowiem pewne procedury, które tobie
          dają czas i możesz grać na zwłokę.Licytacja to ostateczność.
          • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 21:02
            > Jacku wynajmujący też ma możliwość naliczania odsetek ustawowych
            lub umownych oraz zwrotu kosztów całości postępowania
            sądowego.Wynajmujący w sprzyjających okolicznościach może dodatkowo
            żądać naprawienia szkody materialnej lub niematerialnej.Tytuł
            wykonawczy daje umowa zawarta w przepisanej prawem
            formie(aktu notarialnego)- musi zawierać klauzulę o poddaniu się
            egzekucji.

            -
            • nikki30 Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? 13.11.09, 21:23
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > -
              • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 21:58
                kolejna niezyciowa i nieznana w UE ustawa

                to ma byc ochrona praw lokatorow czy raczej wynajmujacych ???

                wyglada na inicjatywe lobby deweloperskiego



                • nikki30 Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? 14.11.09, 14:00
                  Gość portalu: jacek napisał(a):

                  > kolejna niezyciowa i nieznana w UE ustawa

                  Nieżyciowa z pewnością.W niektórych krajach UE takie regulacje są znane,nawet
                  ostrzejsze.
                  >
                  > to ma byc ochrona praw lokatorow czy raczej wynajmujacych ???

                  Wynajmujących, bo problem mają wynajmujący nie najemcy.
                  >
                  > wyglada na inicjatywe lobby deweloperskiego

                  Tak z pewnością deweloperom zależy najbardziej:D.Rząd znalazł po prostu kolejny
                  sposób na ściągnięcie podatku.
                  • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 14:55
                    to powiedz w jakich bo ja sie nie spotkalem

                    malo tego - tego typu regulacej sa nie do pomyslenia - zwlaszcza w
                    ustawie o zupelnie innym tytule

                    rzad z tego nic nie bedzie mial - to korzysc wylacznie dla
                    notariuszy i deweloperow - ktorym ta prawna pokraka napedza
                    klientow, zniechecajac do wynajmu
                    • nikki30 Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? 14.11.09, 22:01
                      Generalnie trudno porównywać Polskę i inne kraje UE.Wiesz jeśli chodzi o pełną
                      ochronę lokatorów to chyba najlepsza i najostrzejsza dla władz samorządowych
                      jest w Niemczech.Tam jak wszczynana jest procedura eksmisyjna sędzia zobowiązany
                      jest powiadomić o tym władze lokalne, które muszą przejąć zobowiązania lokatora
                      wobec właściciela nieruchomości i zaproponować mu nowe mieszkanie.W Polsce to
                      marzenie ściętej głowy, bo budownictwo komunalne leży na całej długości.U nas
                      przerzucono ciężar problemu z samorządów na wynajmującego.Umowy też są bardzo
                      szczegółowo spisywane.Podobnie jest we Francji.Wprowadzono tam niedawno
                      tzw.zaskarżalne prawo do zamieszkania.

                      > rzad z tego nic nie bedzie mial - to korzysc wylacznie dla
                      > notariuszy i deweloperow - ktorym ta prawna pokraka napedza
                      > klientow, zniechecajac do wynajmu

                      Notariusze na pewno zarobią skoro akt notarialny ma być obowiązkowy.Państwo też
                      zarobi, bo notariusz będzie musiał zgłosić do US, że taka umowa została zawarta,
                      więc US będzie wiedział kto ma zapłacić podatek.Teraz niewiele osób płaci
                      bzdurny podatek.
                      • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 23:05
                        to moze sie zdecyduj - bo raz sie powolujesz na przyklady z UE - a
                        potem mowisz, ze nie mozna porownywac poproszona o przyklady i
                        zaczynasz pisac nie na temat (jak zwykle zreszta)

                        otoz podatek za wynajem mieszkania placa prawie wszyscy wynajmujacy -
                        bo nie jest wysoki i uwalnia od potencjalnego szantazu najemcow -
                        natomiast gdyby twoja teza byla prawdziwa (o tym ze nie placa i ze
                        dopiero nowa ustawa ich do tego zmusi) tym bardziej nowa ustawa jest
                        wylacznie korzystna dla deweloperow i notariuszy

                        • Gość: jaaaaaa Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.09, 07:55
                          wynajmowałeś 8 mieszkań - od żadnego z nich nie był odprowadzany
                          podatek. skąd wiem? bo nie było umowy.
                          przykro mi, ale twierdzenie ze wszyscy płacą tym razem Ci sie nie
                          udało
                          • Gość: jaaaaaa Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.09, 07:56
                            errata: wynajmowałeM oczywiście miało być
                          • Gość: jacek to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 08:52
                            a kiedy napisalem "wszyscy" ???

                            podatek od wynajmu nie jest wysoki - a biorac pod uwage mozliwosc
                            szantazu - wart zaplacenia

                            natomiast brak najemcy dla umowy to ryzyko porownywalne tylko z
                            zabawa z misiami polarnymi - kiedys, dawno temu korzystalem z
                            mieszkania zakladowego, udostepnionego mi przez rodzine emigranta. O
                            mieszkanie upominal sie tenze zaklad, ale niezbyt agresywnie. Nie
                            bylo umowy pisemnej, placilem tez sporo mniej niz za zwykly wynajem
                            i w kazdej chwili moglem byc poproszony o opuszczenie lokalu. Mimo
                            wszystko wolalem w nastepnym miescu zaplacic wiecej - by nie
                            przezywac tego typu stresu.

                            Od tego czasu rynek wynajmu znacznie sie ucywilizowal i wynajmowanie
                            bez umowy pisemnej i/lub bez podatku schodzi na margines i to
                            szybko.

                            W sczegolosci kiedy rozpatrujemy alternatywe zakup/wynajem - przyjac
                            nalezy, ze zarowno zakup mieszkania dokonany bez udzialu notariusza
                            jak rowniez wynajmowanie na czarno nie nalezy do analizowanej
                            dziedziny.
              • Gość: alandy Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.spray.net.pl 14.11.09, 11:06
                a i owszem, zdarzają się przypadku umów notarialnych najmu, ale
                dotycza głównie obrotu gospodarczego

                w wynajmnie lokali mieszkalnych to margines

                póki co przepis docztyczący obowiązkowego aktu notarialnego przy
                zakupie nie obowiązuje, więc bazujmy na tym co jest, a nie na tym co
                może będzie

                a nawet jak będzie, - to na rynku najmu lokali mieszkalnych
                większośc to szara strefa(obowiązek płacenia podatku jest - i co,
                jaki procent wynajmujących płaci podaetk?)

                weźmy inny martwy przepis - świadectwa energetyczne - i co z tegio
                ze ustawodawca sobie cos uchwalił, jak wszysscy to olewają

                oceniam ze znaczenie takich umów będzie niewielkie, może 10-15
                procent rynku(Ci którzy mają kilka lokali na wynajem i z tego zyją,
                dla nich też ryzyko jest wieksze, bo i nieujawniony dochód byłby
                większy)

                także znowu pudło
          • Gość: alandy Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.spray.net.pl 14.11.09, 10:54
            ad nikki30

            1. bank w odroznieniu od wynajmujacego ma mozliwosc naliczania
            > karnych odsetek, kosztow upomnien itp - co powoduje lawinowe
            > narastenie garbu zadluzenia

            Jacku wynajmujący też ma możliwość naliczania odsetek ustawowych lub
            umownych
            oraz zwrotu kosztów całości postępowania sądowego.Wynajmujący w
            sprzyjających
            okolicznościach może dodatkowo żądać naprawienia szkody materialnej
            lub
            niematerialnej.Tytuł wykonawczy daje umowa zawarta w przepisanej
            prawem
            formie(aktu notarialnego)- musi zawierać klauzulę o poddaniu się
            egzekucji.


            chyba nikki30 nie porównujesz 25 procentowych odsetek od kilkuset
            tysięcy do 13 procent(ods. ustawowe) od odsetek kilkumieiesięcznej
            zaległosci za czynsz(niech będzie 6 tys.) bo to pierwsze to mogą
            siegnąć 6 tys miesięcznie, a te drugie są mniejsze niż koszt kredytu
            konsyupmcyjnego(pr ztej kwocie ok. 100 zł miesięcznie)

            szkoda materialna - oczywistew że jak ktoś demoluje, to musi
            zapłacić, ale za zwykłe zucyie np. mebli już najemca nie płaci -
            poducz sie trochę o najmie

            szkoda niematerialn(zaośćuczynienie) - no tego to już kompletnie nie
            rozumiem, jaka to nubi ma byc szkoda?

            podumowując - farmazony piszesz
            • nikki30 Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? 14.11.09, 13:52
              Gość portalu: alandy napisał(a):


              >szkoda niematerialn(zaośćuczynienie) - no tego to już kompletnie nie
              >rozumiem, jaka to nubi ma byc szkoda?

              A szkoda za doznaną krzywdę na przykład.Spotkałam się z przypadkiem, gdy Pani po
              latach walki z nieuczciwym najemcą próbowała go obciążyć dodatkowo kosztami
              leczenia...nerwicy.I sąd przyznał jej takie odszkodowanie!Chcesz więcej
              przykładów z praktyki sądowej dotyczących właśnie wynajmu?Cuda się Panie dzieją
              w niektórych przypadkach...
              • Gość: jacek albo swiadomie manipulujesz albo nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 15:01
                prostej sytuacji

                powolujesz sie na kompletnie inny przypadek - meneli, ktorzy nie
                mieli zamiaru placic za wynajem (i nigdy nie byli potencjalnymi
                klientami deweloperow) - co to ma do rzeczy ???

                normalni ludzie, ktorych nie stac na czynsz z powodu np. utrary
                pracy, nie sa w stanie prowadzic wojny z wynajmujacym i po prostu
                sie wynosza

                nie ciagnij tych glupot w nieskonczonosc - po raz kolejny sie
                zagalopowalas jak np. z Tokio
              • Gość: alandy Re: to jakiego deweopera reprezentujesz ??? IP: *.spray.net.pl 15.11.09, 12:27
                rzeczywiście nikki30, typowy przypadek

                margines marginesu
                kompletnie bez znczenia dla rozważań natury ogólnej(a takie tu chyba
                prowadzimy)

                to ja jeszcze poprosze to konkretne orzeczenie, i pare innych
                (ciekawe czy w okresie ostatnich dzisięciu lat takich 5 by się
                znalazło) - w szczególności znając wyjątkową "gorliwośc" polskich
                sądów co do przyznawania zadośćuczynienia

                a tak przy okazji - zadoścuczynienie może być orzeczone jedynie w
                przypadku czynu niedozwolonego(takim niepłącenie czynszu nie jest, a
                nie w przypadku niedotrzymania warunków umowy)
                więc nawet jesli orzeczenie na które sie powoóujesz zapadło, to w
                części dotyczacej zadośćuczynienia musiało chodzić o coś więcej niż
                niepałcenie czynszu



            • Gość: jacek ustawowe odsetki karne to nie jest 25% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 08:38
              to zaledwie dwukrotnosc stopy lombardowej

              to ze w obu przypadkach mowa jest o odsetkach karnych - inna jest
              ich stopa - a nie tylko kwota zadluzenia



    • Gość: hmmm Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.aster.pl 13.11.09, 16:53
      a ile kocica_golodupczyni buli za wynajem jesli wolno spytac?
      • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.chello.pl 13.11.09, 20:08
        Jest roznica jak wynajmujesz 3 pokoje mozesz zawsze wynajac tansze
        2 pokoja ,natomiast jak nie masz na rate kredytu to jestes w
        du..pie .Po prostu petla sie zaciska.
      • Gość: gość 2000 Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.09, 20:33
        I co zatkało ruskie kakało. Co teraz? zamkniesz oczy i powiesz że
        nie ma takiego postu.
      • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 13.11.09, 22:41
        500zl za pokoj <piwo> pozdrowienia dla pogrzebanych za zycia :D
        • Gość: hmmm Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.aster.pl 14.11.09, 08:11
          kocica_ewela napisała:

          > 500zl za pokoj <piwo> pozdrowienia dla pogrzebanych za zycia :D


          a limitowany dostep do kibla i polka w komunalnej lodowce wliczona?
          • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 15.11.09, 14:55
            Wliczone. Najbardziej mnie smieszy ze niektorzy co maja duze kreyty sa czesto
            obiektem zartow u mnie w pracy.Np. Znajomy mowi:
            "Szukam lokaty, co polecicie?" A Marcina nie mozesz zapytac?"
            "No nie bardzo on ma kredyt ....:)buahaha"
    • Gość: zz Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.chello.pl 14.11.09, 21:47
      w wynajmowanym nie powiesiłbym plazmy za 10tys mając świadomość że
      jakiś obcy człowiek ma klucze
      Nie wiem czy wogóle mógłbym wywiercić parę dziur w ściane bo po takim
      lokatorze to ścianę trzeba na nowo malować
      • Gość: jacek spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 23:09
        a jaki problem jest ze zmiana zamkow w drzwiach ???

        kupujesz ten sam model i wymieniasz zamki w 10 minut

        zrobienie dziury w scianie rigips to 30 sekund - zalepienie i
        zamalowanie to 45 sekund
        • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.09, 08:05
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > a jaki problem jest ze zmiana zamkow w drzwiach ???

          ano taki, że wynajmujący ma święte prawo do posiadania klucza do
          mieszkania. mało tego, niestety zdarza się jeszcze, ze korzystają z
          tych kluczy pod nieobecność najemcy. rzadko bo rzadko, ale się
          zdarza.

          >
          > kupujesz ten sam model i wymieniasz zamki w 10 minut
          >
          > zrobienie dziury w scianie rigips to 30 sekund - zalepienie i
          > zamalowanie to 45 sekund

          i oddajesz takie połatane mieszkanie? musisz zamalować wszystko, a
          nie tylko packę po dziurze. a jak w międzyczasie chciałeś zawiesić
          coś w łązience na kaflach - jedziesz z kaflami. jak Ci się nie
          podoba ta szafka pod oknem to kupujesz sobie nową, ale starą spod
          okna musisz przechowywać, bo mieszkanie ma być oddane w stanie
          niezmienionym.
          przykładów możnaby mnożyć.
          Jacku, dobrze wychodzi Ci liczenie, że finansowo się nie opłaca, ale
          przekonywanie, ze komfort życia jest w wynajmowanym taki sam jak w
          bankowym - hybione niestety....
          • Gość: jacek spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 09:16
            > ano taki, że wynajmujący ma święte prawo do posiadania klucza do
            > mieszkania.

            nieprawda - to mozesz zawarowac w umowie - prawo do zmiany zamkow i
            depozytem jednej pary kluczy w agencji i warunkami dopuszczajacymi
            uzycie

            > mało tego, niestety zdarza się jeszcze, ze korzystają z
            > tych kluczy pod nieobecność najemcy.

            umowa powinna wykluczyc tego typu dzialanie - dopuszczajac uzycie
            wylacznie w przypadku awarii - w obecnosci wskazanych osob

            rzadko bo rzadko, ale się
            > zdarza.

            > i oddajesz takie połatane mieszkanie? musisz zamalować wszystko, a
            > nie tylko packę po dziurze. a jak w międzyczasie chciałeś zawiesić
            > coś w łązience na kaflach - jedziesz z kaflami. jak Ci się nie
            > podoba ta szafka pod oknem to kupujesz sobie nową, ale starą spod
            > okna musisz przechowywać, bo mieszkanie ma być oddane w stanie
            > niezmienionym.
            > przykładów możnaby mnożyć.

            dlaczego polatane ? nowoczesne technologie umozliwiaja bardzo dobre
            zamaskowanie dziur - oczywiscie poza kaflami - ale jak w kazdym
            przypadku wspolpracy miedzy ludzmi - mozna ugodnic z wlascicielem
            kazda ze zmian
            oczywiscie w interesie wlasciciela jest wskazywanie "ubytkow" jako
            sposobu na wymuszenie remontu - to trzeba uzgodnic na samym poczatku

            > Jacku, dobrze wychodzi Ci liczenie, że finansowo się nie opłaca,

            to nie byly moje wyliczenia, mozna tu mowic tylko o oczekiwaniach, a
            ja lubie dowody

            ale
            > przekonywanie, ze komfort życia jest w wynajmowanym taki sam jak w
            > bankowym - hybione niestety....

            komfort zycia jest inny - i moja teza tez jest inna - nigdy nie
            mowilem "nie kupuj - tylko wynajmuj"

            moja teza brzmi - kupuj wtedy, kiedy cie na to stac

            jesli masz wolna gotowke - albo duzy udzial wlasny i zdolnosc do
            splaty w ciagu 5-8 lat - kupuj i sie nie przejmuj, ze cena moze byc
            zawyzona

            jesli nie spelniasz zadnego z podanych warunkow - to zagryz zeby i
            wynajmuj

            Kupno mieszkania na 30-letni kredyt, szczegolnie w Polsce jest jak
            zakup uzywanego samochodu, nabywca oczekuje wyzszego komfortu niz
            KM/okazjonalnie taksowka, a to g... sie sypie, nie ma klimy za to
            lewe papiery i w dodatku pali dwa razy wiecej niz podaje producent.


            • Gość: doris Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.09, 10:16
              Gość portalu: jacek napisał(a):
              > nieprawda - to mozesz zawarowac w umowie - prawo do zmiany zamkow
              i depozytem jednej pary kluczy w agencji i warunkami dopuszczajacymi
              > uzycie
              obecnie mam to w umowie - tzn warunki korzystania z kluczy, a nie
              depozyt - i co z tego, jeśłi ten warunek został złamany? wyprowadzić
              się? mogę, pewnie. tylko że mam już tego powyżej kokardy.

              > oczywiscie w interesie wlasciciela jest wskazywanie "ubytkow" jako
              > sposobu na wymuszenie remontu - to trzeba uzgodnic na samym
              poczatku

              nie uzgodnisz każdej sytuacji. mozesz przewidzieć, że będziesz
              chciał powiesić na scianie obrazki, ale jeśłi przy podpisywaniu nie
              pomyśłisz żeby np policzyć wieszaki w szafie to potem ktos CI za to
              potrąci. i za zarysowane plastikowe wiadro. a jak Ci sie zepsuje
              ciut przed wyprowadzką stara pralka, którą miałeś na wyposażeniu to
              jest to normalne zużycie czy musisz odkupić?
              pewnie można się o to wszystko szarpać, ale po iluś tam latach
              wynajmowania - nie każdy ma siłę...

              > to nie byly moje wyliczenia, mozna tu mowic tylko o oczekiwaniach,
              a ja lubie dowody

              i je masz (odnoszę się nikoniecznie do tego wątku)

              > moja teza brzmi - kupuj wtedy, kiedy cie na to stac


              ja jeśłi kosazt najmu jest niewiele niższy od kosztu zakupu?
              wynajmując nie odłożę większej kasy, ale będąc "na bankowym" mogę
              mieć pewność, że nikt mi nie wejdzie do domu, nie będzie zaglądał do
              lodówki czy szafy, i nie muszę patrzeć pod światło, czy ten tłuszcz,
              co mi kapnął przy zmażeniu na fugę to jest normalne zużycie czy
              juz "dewastacja".
              i powiem Ci, że nigdy przez całe życie najem tak mi nie doskwierał
              jak teraz.


              > Kupno mieszkania na 30-letni kredyt (...)
              pewnie tak, ale porównując do tego, że mój "kredyt" (czyli najem)
              może być dożywotni to naprawdę zapominam o plusach i mniejszych
              kosztach teraz. nawet wbrew logice i rozsądkowi.





              • Gość: jacek spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 11:43
                > Gość portalu: jacek napisał(a):
                > > nieprawda - to mozesz zawarowac w umowie - prawo do zmiany
                zamkow i depozytem jednej pary kluczy w agencji i warunkami
                dopuszczajacymi uzycie
                > obecnie mam to w umowie - tzn warunki korzystania z kluczy, a nie
                > depozyt - i co z tego, jeśłi ten warunek został złamany?
                wyprowadzić
                > się? mogę, pewnie. tylko że mam już tego powyżej kokardy.

                widocznie sie kamery video zepsuly i musial wymienic - radze
                poradzic sie adwokata - wedlug mnie podchodzi to pod naruszenie miru
                domowego

                > > oczywiscie w interesie wlasciciela jest wskazywanie "ubytkow"
                jako
                > > sposobu na wymuszenie remontu - to trzeba uzgodnic na samym
                > poczatku
                >
                > nie uzgodnisz każdej sytuacji. mozesz przewidzieć, że będziesz
                > chciał powiesić na scianie obrazki, ale jeśłi przy podpisywaniu
                nie
                > pomyśłisz żeby np policzyć wieszaki w szafie to potem ktos CI za
                to
                > potrąci. i za zarysowane plastikowe wiadro. a jak Ci sie zepsuje
                > ciut przed wyprowadzką stara pralka, którą miałeś na wyposażeniu
                to
                > jest to normalne zużycie czy musisz odkupić?

                jaka moze byc wartosc uzywanej pralki - 150 PLN ?? takie koszty
                trzeba sobie wliczyc i nie przejmowac sie


                > pewnie można się o to wszystko szarpać, ale po iluś tam latach
                > wynajmowania - nie każdy ma siłę...

                zycie to nie bajka, nie rodzimy sie o to po to by byc szczesliwymi
                tylko by cierpiec, chorowac i umrzec w bolu i samotnosci

                > > to nie byly moje wyliczenia, mozna tu mowic tylko o
                oczekiwaniach,
                > a ja lubie dowody
                >
                > i je masz (odnoszę się nikoniecznie do tego wątku)

                to nie sa dowody - tylko szacunki

                > > moja teza brzmi - kupuj wtedy, kiedy cie na to stac
                >
                >
                > ja jeśłi kosazt najmu jest niewiele niższy od kosztu zakupu?

                a skad znasz koszt zakupu ??? znasz cene zakupu mieszkania - ale nie
                posiadasz srodkow, wiec musisz je pozyskac po nieznanej dla ciebie
                cenie - ponoszonej przez najblizsze 30 lat

                > wynajmując nie odłożę większej kasy, ale będąc "na bankowym" mogę
                > mieć pewność, że nikt mi nie wejdzie do domu, nie będzie zaglądał
                do
                > lodówki czy szafy, i nie muszę patrzeć pod światło, czy ten
                tłuszcz,
                > co mi kapnął przy zmażeniu na fugę to jest normalne zużycie czy
                > juz "dewastacja".

                komornik zajrzy ci wszedzie


                > i powiem Ci, że nigdy przez całe życie najem tak mi nie doskwierał
                > jak teraz.

                jak wspomnialem - zagryz zeby i wynajmuj

                > > Kupno mieszkania na 30-letni kredyt (...)
                > pewnie tak, ale porównując do tego, że mój "kredyt" (czyli najem)
                > może być dożywotni to naprawdę zapominam o plusach i mniejszych
                > kosztach teraz. nawet wbrew logice i rozsądkowi.

                to jest mieszanie porzadkow - nikt nie gwarantuje ci szczescia,
                wygodniego i dostatniego zycia - sukces w zyciu zapewnia przypadek
                oraz chlodna, racjonalna kalkulacja nie dopuszajaca emocji ponad
                minimum nadajace checi do zycia i sukcesu

          • Gość: alandy Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.spray.net.pl 15.11.09, 12:30
            doris - wynajmujący nie ma żadnego(opisanego w przepisie) prawa do
            posiadania zapasowego klucza

            a już napewno nie ma prawa do korzystanuia z niego(wizyt innych niż
            zapowiedziane)

            wynajmujący przez umowe najmu przekazuje lokal do wyłącznego
            korzystania z niego przez najemcę

            w przypadku złamania tego zakzu to należałoby się(wspomniane przez
            nikki30 w innym absurdalnym kontekście) zadośćuczynienie za
            naruszenie miru domowego(nie wspominając o tym ze jest to powazne
            przestepstwo, scigane z urzędu)
    • Gość: BB Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.aster.pl 15.11.09, 09:33
      Widzisz, kocica, a ty nie masz nawet kurnika...
      • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 15.11.09, 14:52
        Mam dom 120m2 z dzialka 10h w lubelskiem i miezkanie 60m2. Fakt kurnika nie mam
        w STOLYCY EUROPY WARSZAWCE:)
        • Gość: BB Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.aster.pl 15.11.09, 15:29
          taaa, piekny sen..
          a potem sie obudzilam...

          czytasz czasem swoje "historyczne" posty?
          • Gość: gdmb Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 15:58
            kocica_gołodupica , od zawsze mniej zdolne , ciemne warstwy
            społeczne były wypychane poza rogatki grodu . Nie wstydź się swojej
            niskiej pozycji społecznej, przemyśl sprawę czy warto na siłę pchać
            się tam gdzie ewidentnie za wysokie progi na twoje przykrótkie nogi.
            Po co ci ta warszawa? Tutaj jesteś gołodupczynią że hej. Ktoś stawia
            klocka 10minut a ty przebierasz nogami pod kiblem. muhaha. Jedźże
            dziołcho na te swoją wieś, tam świeże powietrze, lasy, nie ma tłoku
            i ścisku. pozdro
            • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 15.11.09, 17:17
              I to sie nazywa inteligentna odpowiedz wyborcy POpranego rzadu, ktory wybral CUD:)
              • Gość: znawca Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: *.chello.pl 15.11.09, 18:30
                A co ma piernik do wiatraka?Powiem wiecej za czasow rzadu PO ceny
                spadaja.Czy moze jestes kocica Jarka.
                • Gość: papi Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 94.254.239.* 15.11.09, 18:51
                  kocica_gołodupica czeka aż jej guru Jarek niczym Piłsduski na
                  Kasztance wjedzie na swoim kocie na Plac Zamkowy i ogłosi spełnienie
                  jej marzeń czyli mieszkanie za 500zeta prawem każdego obywatela.
                  Muhaha. pozdro
                • kocica_ewela Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... 15.11.09, 18:59
                  ceny spadaja bo i pkb spada, POpaprani maja marne 2% a za Pisu 7%, dziekuje
                  bardzo za uwage:)
                  • Gość: antygłąb Re: spadna nie spadna, ale największego kaca .... IP: 94.254.239.* 15.11.09, 19:09

                    ciekawe czy gdybym tak jak ty był gołodupcem i musiał cierpliwie
                    czekać na siku pod drzwiami kibelka to też by mocz do głowy uderzył
                    tak jak tobie?

                    muhaha

                    aha no i przestaw te ogórki od mamy na swoją półke w lodówce.
                    i schowaj buty z przedpokoju do siebie bo jadą niemożliwie.

                    buhaha

                    tak tak Rudy Tusk odpowiada za to że jako jedyne pańśtwo w Europie
                    rośnie nam PKB.

                    Polacy się bogacą,a ty leniwa spłukana gołodupiaro
                    WARUJ NA FORUM i czekaj na oferte czworaka z bala pod JAktorowem!


                    muahahahah
                  • Gość: jacek wez nie swiruj kocica - piskomuchy nie robili nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 19:10
                    by te 7% osiagnac - oni nawet nie wiedzieli jak popsuc

                    popatrz na wzrostu PKB winnych krajach nowo przyjetych do Unii w tym
                    czasie - tak samo jak 7% nie bylo niczym szczegolnym - tak
                    tegoroczny wzrost PKB jest ewenementem wobec ogromnych problemow
                    zeszlorocznych prymusow

                    ale to ani Pis ani PO - tylko sami Polacy

                    za Pis to akurat mielismy banke mieszkaniowa i naciaganie jelonkow

                    PO to zaden cudo - ale cale szczescie ze pisu i innych omuchow przy
                    wladzy juz nie ma
                    • Gość: J-33 Re: wez nie swiruj kocica - piskomuchy nie robili IP: *.chello.pl 15.11.09, 22:13
                      Przeciętna polska rodzina (z łącznymi dochodami 3.500 zł netto i
                      dwójką dzieci) wzbogaciła się w przeciągu roku o 160.000 złotych.

                      www.rp.pl/artykul/76533,386558_Ile_potrzebuje_rodzina__by_wziac_300_tys__zl_kredytu.html

                      Rok temu rodzina nie miała żadnych oszczędności, na początku 2009 r.
                      miała już 120.000 złotych na wkład własny, dziś - na jesieni 2009 r.
                      ma już 160.000 PLN - to wszystko przy dochodzie 3.500 na 4 osoby.
                    • kocica_ewela Re: wez nie swiruj kocica - piskomuchy nie robili 15.11.09, 22:18
                      No wlasnie dobrze ze jest teraz polityka milosci bleeeee :)
                      Powiedz to sztoczniowcom, ze sukcesem PO bylo odsuniecie pisu od wladzy buahahaha

                      Jelonki sie same naciagaja - taka ich natura.
                      Pkb rosnie, podobnie jak bezrobocie - czego juz POpaprancy nie widza.

                      Sluchalam niedawno audycji w radiu o tym jakie sukcesy ma po, zadzwonil jakis
                      starszy pan i na pytanie o konkrety zamilkl a pozniej zdezorientowany dodal jest
                      dobra atmosfera i ze jakby do przodu to wszystko szlo:)

                      a moze ty mi powiesz o sukcech PO?:d
                      gdzie podatek liniowy? sie pytam DZIE?:D
                      i tak mozna bez konca, obietnice sprawdzac ...

                      A jak jeszcze zakaza hazardu w necie i beda dokaldnie monitorowac transakcje to
                      poczujemy sie jak na kubie :D

                      Super ze chociaz grozni przestepcy moga sobie wyjsc na ulice:)
                      • Gość: antygłąb Re: wez nie swiruj kocica - piskomuchy nie robili IP: 94.254.140.* 16.11.09, 07:49
                        tak tak napisz cos jeszcze o samochodach, pogodzie,dzieciach

                        muhaha

                        wstrzymywany moczyk zawirował gołodupiarze w główce, i zapomniała że
                        tu o mieszkaniach głównie sie pisze ;)

                        ps i po co ci tak warszawka, skoro to bastion POpaprańców?
                        wracaj do siebie, tam nie musisz wstrzymywać moczyku, a ludzie tak
                        jak ty modlą się o powrót Kotojeba, Opalonego Andrzeja, Begerowej,
                        Romana-Konia, Łyżwińskich, Kurskiego, Szczypińskiej itd.

                        muhaha

                        buhaha
                      • Gość: jacek wez nie swiruj kocica - piskomuchy nie robili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 08:19
                        > No wlasnie dobrze ze jest teraz polityka milosci bleeeee :)

                        wolalas nagonke, aresztowania niewinnych ludzi i faszyste oraz
                        wieprza w radzie ???

                        > Powiedz to sztoczniowcom, ze sukcesem PO bylo odsuniecie pisu od
                        wladzy buahaha ha

                        jak sie czegos dowiesz na temat przemyslu stoczniowego, spadku cen
                        na fracht morski o 80% w 2009, o prawie 15% swiatowego tonazu
                        stojacego na pusto u wybrzezy Malezji - z tendencja rosnaca - to sie
                        wypowiadaj o stoczniach i bledach PO

                        > Sluchalam niedawno audycji w radiu o tym jakie sukcesy ma po,
                        zadzwonil jakis
                        > starszy pan i na pytanie o konkrety zamilkl a pozniej
                        zdezorientowany dodal jes
                        > t
                        > dobra atmosfera i ze jakby do przodu to wszystko szlo:)

                        to ile ustaw zawetowal pisprezydent ???

                        >
                        > a moze ty mi powiesz o sukcech PO?:d

                        dlaczego ??? nie bylem i niejsetm czlonkiem PO - glosowalem na nich
                        bo byl prosty wybor - zostaw pis wyrzuc pis

                        > gdzie podatek liniowy? sie pytam DZIE?:D

                        podatek liniowy to wprowadzenie ogromnych ciec w m in w Krus i
                        opiece spolecznej - do tego potrzebna jest wiekszosc 67% a nie 41%

                        > i tak mozna bez konca, obietnice sprawdzac ...

                        moja obietnice spelnili - nie czuje sie w tym kraju pomiawiany i
                        zastraszany

                        > A jak jeszcze zakaza hazardu w necie i beda dokaldnie monitorowac
                        transakcje to
                        > poczujemy sie jak na kubie :D

                        wolisz Kube za Batisty ??? w czym tam bylo lepiej przecietnemu
                        Kubanczykowi ??? chyba, ze lubisz wladze gangsterow

                        > Super ze chociaz grozni przestepcy moga sobie wyjsc na ulice:)

                        akurat tych to za czasow PO calkiem sporo zlapano - tak wie nie
                        rozpowszechniaj piskomuszych mitow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka