Dodaj do ulubionych

Jak Dom Development okrada swoich klientow

IP: *.ppp.eranet.pl 19.03.04, 14:33
Teraz przyszła pora na mieszkanców osiedla Olimpia.
Proceder jest następujący:
zainteresowanym pokazuje się foldery, makiete jak wspaniale będzie
przedstawiało się ich osiedle.
Jak podpiszą umowy przyżeczenia i wpłacą pieniądze dowiadują się, że decyzją
zarządu DD części wspólne ich osiedla tj. miejsca parkingowe dla gości,
pomieszczenia użytkowe, tereny zielone zmieniły swoje przeznaczenie w
stosunku do oferty, dzieki czemu DD może je sprzedać, czyli dwukrotnie wziąć
za nie pieniądze.
Do tego dochodzą kolejne przesunięcia terminu podpisania aktów notarialnych i
kompletne ignorowanie postulatów klientow, którzy powierzyli Dom Development
swoje pieniądze.
Wiecej na ten temat :
www.namyslowska.net/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=3
w wątku "Sprawy Osiedlowe"
Obserwuj wątek
    • Gość: K Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 16:34
      Też DD robi mnie w balona na tym osiedlu. W ich interesie jest aby sprzedac
      tylko mieszkania a jak już sprzedadzą to mają swoich klientów głęboko w
      poważaniu.
      Chcą teraz sprzedawać pomieszczenia gospodarcze, które przecież są współną
      częściąś wszystkich mieszkańców.
      Miały być parkingi dla gości na osiedlu w iloiści 35 stuk i na ponad 200
      mieszkań jest ich poniżej 10 !!!!!!! Resztę sprzedali i wzięli dodatkową kasę.
      Nawet chodnika nie zrobili do dogodnego wejścia na osiedle.
      Jednym słowem DOM DEVELOPMENT to jest jedno wielkie dno w które nie radzę wam
      wchodzić płacąc przy tym jeszcze tak duże pieniądze bop bądż co bądź cenią się
      bardzo dobrze w porównaniu z konkurencją.
      Pozdrawiam wszystkim i mam nadzieję, że trochę się zastanowicie póki
      wybierzecie się do nich zapoznać się z ich ofertą handlową.
      • Gość: Smutny klient DD Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.03.04, 19:30
        A ja dodam ze:
        - DD administrujac osiedlem OLIMPIA nie wpuszcza innych dostawcow TV i
        Internetu, niz tych z ktorymi ma deal (TPSA, ASTER), co obawiam sie ze jest
        niezgodne z ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
        - DD nie zapewnilo dojsc do osiedla :-(
        Blady strach padl na mamy, ktore musza wysylac dzieci do szkoly, bo dzieci
        musza wychodzic z osiedla na ruchliwa ulice Pileckiego.

        Gorzej sprawa wyglada z osobami niepelnosprawnymi, ktore ewentualnie moga sie
        dostac do osiedla przez szeroki pas blota za ogrodzeniem osiedla Olimpia.

        Matki z wozkami moga kompletnie zapomniec o wycieczkach - najpierw trzeba
        wywiezc wozek samochodem poza osiedle na jakis parking, a pozniej po rozlozeniu
        mozna pochodzic - z powrotem taka sama procedura.
        - DD w zalacznikach do umowy pokazalo sliczne osiedle (zielen, place zabaw) po
        czym zamiast zieleni zrobili parking, a miejsca dla gosci sprzedali
        - Administracja DD (62zl/m-c) to wizyty pana 3 razy w tygodniu, ochrona, ktora
        wpuszcza wszystkich jak leci bez pytania, zniszczone klatki i zasikane garaze
        - ochrona w budze nie widzi szalabanow na osiedle :-0
        M.in. to jest powod dlaczego kazdy sie tam moze dostac. DD zaprojektowalo
        osiedle tak ze ochorna sobie a brama sobie. Niestety zadne wnioski nie
        pomagaja. Tak zostanie i juz :-(
        - Nie wspomne o glupich ustarkach jak: 30 sekundowe oczekiwanie na ciepla wode
        w kranie, popekane sciany na klatkach schodowych, zle dzialajace liczniki, zle
        dziajace przewody wentylacyjne (wstecznie), pociete uszczelki w oknach (u
        wszystkich lokatorow)

        Fuszerka i rozpacz
        • Gość: karolinka Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 01:20
          Tak sobie czytam te Wasze posty i zastanawiam się, czy ktoś Wam płaci za te
          bzdury, które tu wypisujecie? Sama mieszkam w Olimpii już od ponad 1,5
          miesiąca, bez przerwy śledzę naszą stronę internetową i choć miałabym bardzo
          wiele do powiedzenia o naszych sprawach, to niestety więcej o wielu z Was, bo
          już na naszych spotkaniach zdążyłam się poprzyglądać, a na klatce niestety
          posłuchać....
          Skąd w Was tyle nienawiści do własnego bądź co bądź developera? Dlaczego
          próbujecie oburzać się na coś, czego sami będąc właścicielami czegokolwiek
          bronilibyście pazurami? Jak można sączyć taki jad? Co niejasno się wyrażam? To
          już wyjaśnię. Na pierwsze już wyskoki naszych troszkę oszołomskich aktywistów
          dotyczące miejsc parkingowych w naszym osiedlu najpierw poczytałam sobie i
          pooglądałam swoją umowę i ni czotra nie mogę się dopatrzyć gdzież macie tam
          napisane, że są proponowane nam jakiekolwiek miejsca "gościnne"! No nie ma o
          tym nawet mowy, owszem, są narysowane miejsca parkingowe na terenie, ale czemu
          one mają być gościnne? A ja się nie zgadzam! Bo właśnie przeprowadziłam się z
          takiego osiedla, w którym były tzw. miejsca gościnne i zgadnijcie kto na nich
          parkował? Może goście co? A guzik! Co bardziej cwani mieszkańcy którym, pomimo
          takiej możliwości nie bardzo chciało się kupować miejsc w garażach, lub
          oczywiście mieli po dwa samochody nieomal sterroryzowali ochronę osiedla i
          niechby jakikolwiek "gość" spróbował zaparkować wewnątrz osiedla! Akurat.
          I już widzę jak u nas też parkowaliby goście! Ale to mało jeszcze! Również nie
          mogłam doszukać się, gdzież to niby było napisane, że cały teren jest należący
          do mieszkańców? No jednak po sprawiedliwości, to przynajmniej do czasu
          pierwszych aktów notarialnych ostatecznych, to teren jest własnością
          developera a nie naszą, i sprzedawać to drodzy sąsiedzi coś mi się wydaje, że
          mogą jeszcze co chcą. A jeśli tym bardziej ktoś chce od nich to kupować.....,
          wcale się nie dziwię i nie oburzam niezdrowo, bo jak sobie jadę do moich
          przyjaciół mieszkających na Starówce, to nikt mi żadnych gościnnych miejsc nie
          proponuje. Więc skończcie już z tą demagogią i przyznajcie się, że to wcale nie
          o naszych gości chodzi.... Bo jak mają to być tacy goście jak w ostatni piątek
          to pardon.... A te wszystkie inne żale... Patrzcie w te swoje umowy nieco
          dokładniej i nie plujcie tak bardzo na DD. Jakież to dojścia mieliśmy w planach
          zagospodarowania? Przez nie swój teren? A lubiłbyś jeden z drugim, gdyby przez
          nasze osiedle przechodzili ludzie z innego osiedla np. do autobusów lub do
          metra? Albo gdyby na nasze osiedle przychodzili na spacer z pieskami nasi
          sąsiedzi z SM Imielin? A może dokupić chcecie Państwo troszkę terenu po
          ursynowskich cenach i porobić wygodne chodniczki? No jak tam się czujecie...? A
          nie, kupić to nie, my musimy dostać w prezencie, bo nam to się należy od
          developera, bo my jesteśmy aż tacy ważni!!! Ludzie!!! I tak ze wszystkim...
          Nam się należy! I już! A bądźcie troszkę obiektywni, a porównajcie sobie z
          innymi developerami i nie psujcie krwi sobie i innym.
          Ściskam szczególnie oburzonych... a na najbliższych spotkaniach się ujawnię...,
          no chyba że nie wyjdę spod sterty błota, którym, już to czuję, jak zostanę
          obrzucona.... Bo ośmieliłam się być przeciwko.... Wasza, no jednak nie ze
          wszystkiegio w DD zadowolona, (ale to potrafię sobie załatwić sama, może przez
          to że mam takie podejście do życia będzie mi łatwiej?) Karolinka
          • Gość: KM Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.securities.com.pl / *.securities.com.pl 22.03.04, 13:17
            Karolino,
            Moze masz racje,ze troche przesadzili nasi sasiedzi, (z jezykiem) ale sprawy o
            ktorych wspominaja mialy i maja miejsce. Nie ma co sie porownywac z gorszymi-
            Mowisz "...popatrzcie sobie na innych developerow...". Infrastruktura osiedla
            zaklada dojscie do niego i to lezy w gesti developera. Jesli chodzi o parking
            dla gosci, to jestem tym faktem zawiedziny, poniewaz myslalem ze bedzie on mial
            tyle miejsc, o ilu wspominal sprzedawca. Co do sikania w garazach i wposzczania
            kogo popadnie na osiedle to wine za taki stan rzeczy ponosi nie DD ale ochrona,
            wiec rozumiem tu Twoj sprzeciw. Jednakze DD nie zachowuje sie jak partner tylko
            rywal. Mam tu na mysli wspolprace z lokatorami i fair play. Zapewniano mnie o
            wspolnym pomieszczeniu gospodarczym, parkingach dla gosci (bo kazdy mieszkaniec
            mial wykupic garaz), placach zielieni , kortach tenisowych i nawet stole do
            tenisa (ping-ponga), a co bylo pozniej...?Nic ... no mozesz miec komorke
            lokatorska jak sobie ja kupisz..miejsce naziemne(bo w garazach juz nic nie ma
            wolnego), korty owszem ale przez rok a pozniej administracje przejmuje Sktos
            inny nie pamietam czy gmina czy jeszcze ktos (do sprawdzenia na forum). Na
            kazdym osiedlu sa jakies niedorobki domofony, woda, elektryka...nie dziwi mnie
            to i nie mam o to pretensji o ile usterka bedzie naprawiona. W tej sprawie Cie
            popieram i uwazam ze nie ma co wieszac psow na DD, za niedorobki
            wykonawcy.Faktem natomiast jest,ze nie graja czysto i nie sa frontem do klienta.
            Nabijaja kabze czyms co juz sprzedali, zostawiaja sobie w umowach furtki na
            takie "akcje" i ogolnie graja na zwloke jak moga. A protest naszych sasiadow
            wynika raczej z bezsilnosci i niemocy wobec takiej wielkiej instytucji jak
            DD,ktora nastawiona na zysk w maksymalnym wymiarze nie okazuje swoim klientom
            zrozumienia i pomocy. to tyle ...
          • Gość: K Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 14:21
            Karolinko, wszystko ładnie i pięknie tylko gdybym myślał, że osiedle nie będzie
            miało takiego standardu jaki zapewniali mi handlowcy z DD w czasie podpisywania
            umowy i jeszcze wyszukiwania innych ofert na rynku to możen bym nie płacił
            takich pieniędzy za to mieszkanie.
            Gdyby mi nie była potrzebna ochrona, miejsce postojowe, estetyka osiedla, plac
            zabaw dla dzieci, zielony skwer to bym sobie kupił mieszkanie używane, 50-cio
            letnie bez takich wygód.
            Skoro jednak inwestuje swoje ciężko zarobione pieniądze, biorę kredyt, które
            musze ciężką pracą spłacić to wymagam aby było to co mi obiecywali. I właśnie
            dlatego wybrałem jednego z najlepszych developerów na naszym rynku ale niestety
            się zawiodłem. Jestem poprostu jak na razie zasmucony tym jak DD nas traktuje.
            Pozdrawiam,
            K
          • Gość: Mac Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.88.* 23.03.04, 12:13
            Ja natomiast jestem zaskoczony Twoja reakcja.
            Jak mozesz obuzac sie na mieszkancow, ktorzy chca wyegzekwowac to za co
            zaplacili niemale pieniadze.
            Brak precyzyjnych zapisow w umowie przyzeczenia nie usprawiedliwia poczynan DD
            polegajacych na wykorzystywaniu niescislosci na swoja korzysc. Bylismy przeciez
            zaznajamiani z oferta handlowa, przez pracownikow DD, ktora w spornych
            kwestiach rozni sie od stanu faktycznego, czyli DD nie dotrzymalo ustalen umowy
            ustnej.

            To ze DD jak dotychczas nie puscii nas z torbami nie jest wystarczajacym
            powodem do bezgranicznej szczesliwosci.
            W dobie wszechogarniajacej miernoty i kombinatorstwa przyzwolenie na taki stan
            jest rownie szkodliwe.
            Oczywiscie pozostaje kwestia formy ale ta wynika z bezsilnosci dotychczasowych
            staran. Czy nie bulwersuje Cie natomiast postawa DD w stosunku do klientow ?
            Dewelopera, ktory kreuje w mediach swoj pozytywny wizerunek ?
          • Gość: aaaaa Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 193.111.166.* 23.03.04, 13:42
            Nie każdy potępuje wg zasady "darowanemu koniowi...". Umowę wnikliwie czytali
            wszyscy i to chyba ty Karolino masz problemy z jej zrozumieniem... Z twojej
            wypowiedzi wynika, że powinniśmy sie cieszyć, że w ogóle dom stoi i że wszytko
            jest ok - otóż nie! To były jedne z najdroższych mieszkań na rynku, w związku z
            tym oczekujemy jakości adekwatnej do ceny. Fakt, że zdarzyło się w piątek to co
            sie zdarzyło też jest po części wina DD, która zdyscyplinowała firmę, od której
            kupuje usługi dopiero w momencie kiedy pojawiły się ze strony mieszkańców
            groźby niezapłacenia za ochronę w ogóle.
            Ja tak sobie czytam twój post i myślę sobie: pracujesz dla DD jako handlowiec,
            czy może w dziale PR?
            • Gość: Prezes Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 08:34
              Karolina. Serdecznie dziękuję. Dobra robota. Jestem wdzięczny.
              J.Szanajca - Prezes Dom Development
              • Gość: Ala Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.04, 16:59
                Interesuje mnie inwestycja Laguna. Ale aż sie boje w nia wchodzić po
                przeczytaniu powyzszych kwestii... Co Pan na to?
            • Gość: Karolinka Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.03.04, 00:22
              No tak czułam mój drogi (moja droga?) aaaaa, że jedyną inwektywą jaką możesz
              mnie obrazić (w Twoim odczuciu) jest to, że pracuję dla DD (Prawda jakie to
              obrzydliwe pracować dla tych złodziei, co to tylko kreują w mediach swój dobry
              wizerunek? - to z kolei do poprzednika). No ale tak niestety rozumują nasi
              drodzy nowo...... oops! chciałam się zagalopować! Cóż Wy kochani możecie
              powiedzieć o jakości adekwatnej do ceny? Czy ktokolwiek z Was może odróżnić
              jakość mieszkania za cenę 4000 zł od ceny za 3200 ? A co? To według Was
              mieszkanie za 4000 zł ma być od tego za 3000 o 25% lepsze? A od tego za cenę
              (też w DD) 12000 zł trzy krotnie gorsze? No nie bądźcie dziećmi! Zapewniam Was,
              że dla DD nie pracuję, (czynię to dla trochę poważniejszej światowej firmy) ale
              nawet gdybym pracowała to nie miałabym się czego wstydzić! Widać jednak mam
              dużo większe doświadczenie w zakupach mieszkań od różnych developerów ( no tak
              się przytrafiło, że choć jestem stosunkowo młoda już kilka mieszkań w swoim
              życiu zmieniałam) i potrafię porównać własne spostrzeżenia od pierwszych (co
              wyrażnie widać po postach) "teoretycznych" oczekiwań nauczanych przez
              malkontenckich internetowców, a przez Was podchwyconych i usilnie
              dopasowywanych do swoich planów. Sorry! Ale nie mylę się, bo sprawdziłam to
              łatwo. Tatuś autora piątkowej "balangi" też (pomimo że z dość daleka na
              północny wschód od Warszawy) uważa, że winę za wszelkie zniszczenia wywołane
              przez "Friday's Night Fever" to prawdopodobnie wina DD, bo tak źle wybudowali
              budynek że ubrudził się i zniszczył tylko dlatego, że farba zastosowana, za
              cenę 4000 zł z metra nie powinna przyjmować śladu (pardon) rzygowin, zaś
              elementy stalowe pogiętych balkonów, to za tę cenę musi być złodziejstwo
              developera!
              Całuję mocno! Zły to ptak co własne gniazdo kala!
              I nie przekonujcie mnie nawet, że nie mam racji!
              Wasza dozgonnie (no na szczęście nie Wasza) - Karolinka
              • Gość: Piotrek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.siemens.pl / *.crowley.pl 25.03.04, 12:48
                Karolinko,
                Jeżeli pamiętasz, to podpisywałaś umowę, w której były zapisy zobowiązujące obie
                strony. Swoją część, jak zgaduję, wypełniłaś w całości (100%), natomiast
                deweloper co i rusz ze swojej strony zmienia coś na Twoją niekorzyść, czyli daje
                Ci w zamian mniej niż 100%. Nieważne, czy zapłaciłaś 4000pln/m, czy 2000pln/m.
                Udawanie, że wszystko jest w porządku i głoszenie chwały dewelopera jest
                conajmniej dziwne. Fakt, że może wyróżnia się pozytywnie spośród innych firm z
                branży (ja własnych doświadczeń w kupowaniu u innych deweloperów nie mam, więc
                zdaję się na Twoją opinię), nie zwalnia go z wywiązywania się ze zobowiązań
                wobec klientów.
                Jeżeli wszyscy przyjmą taką postawę jak Ty, to deweloper będzie czuł, że może
                bezkarnie naginać umowy dla swojej wygody, potrzeb i zysku.
                Malkontenctwo, a domaganie się czegoś, co mieszkańcom się słusznie należy i jest
                zapisane w umowach. Hmm, ja widzę tu pewną różnicę, a Ty?
                Lepiej odpuścić, dobrze że w ogóle wybudowali - to jest myślenie petenta,
                pamiętaj, że jest 2004 rok i masz pełne prawo czuć się klientem i możesz już
                wymagać wywiązywania się z umów. Jestem zadowolony z mieszkania, ale nie mam
                zamiaru pozostawać ślepy na otaczające problemy.

                > Zły to ptak co własne gniazdo kala!

                Masz rację! Właściwie jak to jest w Twoim przypadku? Jesteś częścią społeczności
                mieszkańców, a zdajesz się iść pod prąd i usprawiedliwiać dd?!?
              • Gość: aaaaa Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 193.111.166.* 25.03.04, 16:25
                Gość portalu: Karolinka napisał(a):

                > No tak czułam mój drogi (moja droga?) aaaaa, że jedyną inwektywą jaką możesz
                > mnie obrazić (w Twoim odczuciu) jest to, że pracuję dla DD
                nie było moim zamiarem obrzucanie cie inwektywami, nie posługuje sie takim
                orężem w dyskusji - wolę fakty:)

                Niestety jest tak, że DD dba bardzo o swój wizerunek medialny i o nowych
                klientów, ale ci, którzy wywiazali się juz ze swoich zobowiazań finansowych
                wobec firmy nagle traca dla nich na wartości. By nie być gołosłownym:
                skierowaliśmy już dwa pisma do DD, z listą rzeczy, które uważamy za istotne, a
                otrzymujemy jedynie lekceważące i wymijające odpowiedzi - nie wspominając juz o
                tym, że każda szanujaca klienta firma chciałaby się z nim spotkac i
                porozmawiać, zanim takie niesnaski przenikna do prasy (tu DD okazało się nieco
                zbyt pewne swego...)


                kolejny akapit twojego listu, Karloinko droga to same nonsensy:
                Czy ktokolwiek z Was może odróżnić
                > jakość mieszkania za cenę 4000 zł od ceny za 3200 ? A co? To według Was
                > mieszkanie za 4000 zł ma być od tego za 3000 o 25% lepsze?

                chodzi oto, że cena mieszkania była dość wygórowana i w związku z tym każdy z
                nas oczekiwał produktu lepszego, niz standardowy - nic chyba bardziej
                oczywistego - czyż nie?


                następny akapit tez mnie rozbawił, przytocze go juz tylko bez komentarza:

                że dla DD nie pracuję, (czynię to dla trochę poważniejszej światowej firmy)

                i dalej:
                Widać jednak mam
                > dużo większe doświadczenie w zakupach mieszkań od różnych developerów ( no
                tak
                > się przytrafiło, że choć jestem stosunkowo młoda już kilka mieszkań w swoim
                > życiu zmieniałam) i potrafię porównać własne spostrzeżenia od pierwszych (co
                > wyrażnie widać po postach) "teoretycznych" oczekiwań nauczanych przez
                > malkontenckich internetowców, a przez Was podchwyconych i usilnie
                > dopasowywanych do swoich planów.

                Skoro masz tyle doświadczeń i nie uważasz, że nasza sytacja jest w jakis sposób
                wyjatkowa, to dlaczego po swoich licznych doświadczeniach zdecydowałaś się
                właśnie na DD? reszta tego fragmentu to juz czyste chamskie inwektywy, co do
                których nie czuje się na siłach, by sie do nich ustosunkować...


                kolejny akapit twojej wypowiedzi tez jest bardzo ciekawy:
                Sorry! Ale nie mylę się, bo sprawdziłam to
                > łatwo. Tatuś autora piątkowej "balangi" też (pomimo że z dość daleka na
                > północny wschód od Warszawy) uważa, że winę za wszelkie zniszczenia wywołane
                > przez "Friday's Night Fever" to prawdopodobnie wina DD, bo tak źle wybudowali
                > budynek że ubrudził się i zniszczył tylko dlatego, że farba zastosowana, za
                > cenę 4000 zł z metra nie powinna przyjmować śladu (pardon) rzygowin, zaś
                > elementy stalowe pogiętych balkonów, to za tę cenę musi być złodziejstwo
                > developera!

                hmm, łatwo ci poszło, z wydobyciem takich informacji... fiu, fiu, jestem pod
                wrażeniem: po pierwsze same DD do wczoraj nie było w stanie ustalic, czy
                lokatorzy przedmiotowego mieszkania to jego właściciele, czy wynajmujący, a po
                drugie w jaki sposób dotarłś do tych danych - bo jesli dostałaś je w DD to
                firma złamała prawo w postaci UStawy o Ochronie Danych Osobowych, nakładająca
                na nia obowiązek utrzymana w tajemnicy danych swoich klientów (min dlatego na
                klatkach nie ma juz list lokatorów)... Ja myślę sobie, że po prostu kłamiesz:)

                chcesz bardzo zwrócić na siebie uwagę... chcesz nam słuzyć radą i otworzyć nam
                oczy? zapraszamy cie serdecznie na spotkania mieszkańców juz dziś i jutro -
                szczegóły na www.namyslowska.net - tylko czy bedziesz mieć odwagę powiedzieć
                nam to samo co napisałaś w oczy? wątpię...





                • Gość: loop Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.state.gov 25.03.04, 17:22
                  Jako mieszkaniec Kasztanowej Aleji, ktora
                  • Gość: Sivy Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 18:47
                    Ja zamierzam kupić mieszkanko w Kasztanach II i DD powiedział, że podpisanie
                    aktów będzie w okolicach wrzesień - grudzień 2006. Ciekawe czy dotrzymają słowa.
                    • Gość: bb Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.03.04, 16:15
                      !!!
          • Gość: PiotrekSz Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.04, 14:26
            Karolina, jako ze w tekscie odnosisz sie m.in. do mnie (ponizej wyjasnie)
            rowniez odpisze na Twojego dziwnego posta pod cytatami:

            > Tak sobie czytam te Wasze posty i zastanawiam się, czy ktoś Wam płaci za te
            > bzdury, które tu wypisujecie?

            Po lekturze calosci mam wrazenie ze Tobie ktos zaplacil.


            > Na pierwsze już wyskoki naszych troszkę oszołomskich aktywistów
            > dotyczące miejsc parkingowych ...

            Ja wlasnie czuje sie troche takim aktywista, ktory pomagal pisac listy do DD i
            zbierac podpisy. Na spotkania zapraszalismy wszystkich i mozna sie bylo
            wypowiadac na "tak" i na "nie". Jesli chcesz sie wlaczyc w dyskusje skontaktuj
            sie ze mna. Na forum latwo znajdziesz moje namiary, albo podpisz sie w kolejnym
            poscie numerem mieszkania, telefonem czy adresem mailowym.

            Zanim jednak kogos jeszcze obrazisz, spotkaj sie prosze z tymi osobami i
            osobiscie sie przekonaj czy sa "oszolomami" - moze nie wiesz o wszystkim?

            > pooglądałam swoją umowę i ni czotra nie mogę się dopatrzyć gdzież macie tam
            > napisane, że są proponowane nam jakiekolwiek miejsca "gościnne"!

            > Jakież to dojścia mieliśmy w planach zagospodarowania? Przez nie swój teren?

            Czy tylko te 2 sprawy zapamiatalas z kilkudziesieciu zglaszanych w listach do
            DD? Moze nie znasz calosci problemow i stad Twoja postawa?
            Polecam lekture listow, lub spotkanie j.w.

            Co do miejsc dla samochodow, to czemu czepiasz sie nazewnictwa. Nie wazne czy
            miejsca nazwiemy goscinnymi czy terenowymi. One w planach mialy byc dostepne i
            tak tez informowali handlowcy DD.

            Dojscia do osiedla nie trzeba zapisywac w umowie bo to stanowi prawo. Poczytaj
            list z ZDM do DD, w ktorym jest mowa ze obowiazkiem inwestora jest zapewnienie
            dojsc. Podobnie ma sie wymog wg Rozporządzeniem Ministra Gospodarki
            Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 stanowiacy o zapewnieniu
            dojsc do osiedli i likwidacja barier urbanistyczno-architektonicznych.

            Z przyjemnoscia sie spotkam i wyjasnie spokojnie nasze postulaty. mam nadzieje
            ze w ten sposob przestaniesz nas odbierac jako oszolomow.

            Pozdarwiam
            PiotrekSz
            C16
          • Gość: oszukany przez DD Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.04, 19:49
            Gość portalu: karolinka napisał(a):

            > No jednak po sprawiedliwości, to przynajmniej do czasu
            > pierwszych aktów notarialnych ostatecznych, to teren jest własnością
            > developera a nie naszą, i sprzedawać to drodzy sąsiedzi coś mi się wydaje, że
            > mogą jeszcze co chcą.

            Wlasnie droga karolinko, a co sadzisz o kwestii aktow notarialnych. Mi za 5 dni
            mija 120 dni od dnia odebrania mieszkania w Olimpii, a tu o aktach ani widu,
            ani slychu. Co wiecej wiem ze w ciagu nastepnych 120 dni rowniez nie mam co
            liczyc na akt notarialny. DD mowi o pazdzierniku 2004, ale juz wiemy ze ich
            obietnice to brednie. Czy to jest wg ciebie w porzadku?
            Ja sie czuje bardzo oszukany, tym bardziej ze wali mnie to mocno po kieszeni,
            bo mam kredyt.
            Na jakim swiecie ty zyjesz? Przeciez masz taka sama umowe (jesli faktycznie
            jestes z Olimpii). Te problemy tez ciebie dotycza, bo w kwestii wiasnosci (a
            wlasciwie jej braku) kazdy z nas zostal skakalony.
          • Gość: mieszkaniec OLIMPI Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.acn.pl 31.03.04, 21:20
            Każdy może mówić to co chce - jeżeli się coś komuś nie podoba, to może o tym
            dyskutować, pisać itd. Nie twierdzę, że "roszczeniowy" sposób rozmawiania z DD
            jest wskazany (bo szczerze powiedziawszy nie mam na to czasu), jednak nie
            wszystko jest tak jak powinno być. Nie można odbierać prawa zgłaszania
            wątpliwości i pytań co do pewnych zagadanich - szczególnie ludziom, którzy
            ciężko zapracowali na swoje m2,m3,m4... W każdym razie, jeżeli się ujawnisz na
            jakimś wspólnym spotkaniu to możesz być spokojna, że nie wszyscy Cie "zjadą", bo
            nawet jeżeli mamy inny punkt widzenia na pewne sprawy to w końcu o to chodzi w
            dyskusji aby przedstawić jakieś argumenty, które może inną stronę przekonają.

            W sprawie parkingów dla gości - nie twierdzę, że umowie było coś takieg, ale Ja
            osobiście chciałbym, żeby moja rodzina, która przyjedzie raz w miesiącu nie
            musiał parkować przy centrum onkologii, albo na pobliskim parkingu "chyba
            strzeżonym"... Jeżeli chodzi o chodnik to powtórzę - nie jest kwestia domagania
            się czegoś - przynajmniej ja tak sądzę - chciałbym tylko aby jakoś ta sprawę
            wyjaśnić, DD ma większe możliwości dogadania się itp... Chodzi o współpracę
            między nami, a DD...

            Pozdrawiam
    • Gość: aaaaa Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 193.111.166.* 30.03.04, 14:37
      niedobrze, żeby ten watek umarł - jak widzę tych rozentuzjazmowanych klientów
      DD, którzy o swoim szczęśći piszą na forum, to łza sie kręci w oku - my tez tak
      sie cieszyliśmy... a teraz...
      • Gość: Piotr Do aaaaaaa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 20:52
        Widać jednak że zabrakło wam entuzjazmu w wyszukiwaniu pretekstów do
        narzekania...
        ...forum maruderów odchodzi w zapomnienie....
        • Gość: aaaaa Re: Do aaaaaaa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.04, 21:32
          maruder, to ten co idzie najwolniej, a my nie nalezymy do ich - aktywnie
          dzialamy w obronie naszych interesów, zapraszam na www.nayslowska.net
          zanim sie cos napisze warto to przemysleć, bo żenujące babole wychodzą:)
          pozdrawiam
        • Gość: PiotrekSz Re: Do aaaaaaa IP: *.centertel.pl 31.03.04, 12:23
          Piotrze,
          sprzwdz forum mieszkancow Olimpia - ponad 4000 postow w stosunkowo krotkim
          czasie - czy to wg Ciebie oznacza zapomnienie?

          Co do maruderow to nie komentuje

          Pzdr
          PS
        • Gość: maruder Re: Do aaaaaaa IP: *.centertel.pl 31.03.04, 16:58
          Ale mnie wpienia, ze DD pocielo te cholerne uszczelki w oknach.
          Co tydzien brudne sciany i trzeba to zmywac.
          Co za debil wymyslil taka wentylacje - najpierw zrobili okna i uszczelki jak
          trzeba, a pozniej to pocieli, aby wentylacja zaczela dzialac.
          Jedno zrobili to spieprzyli drugie :-(
          • Gość: loop Re: Do aaaaaaa IP: *.state.gov 02.04.04, 17:11
            Witaj w klubie jesli chodzi o uszczelki w oknach. Ma Kasztanowej (Inwestycja DD)
            bylo dokladnie tak samo. W niektorych domach wentylacja byla tak duza, ze
            kartki zdmuchiwalo ze stolow. Ale widac ten typ, DD, tak ma.
      • Gość: Henio Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.88.* 19.04.04, 10:41
        I tak trzymac
    • Gość: bolek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 21:40
      Polecam ten link:

      www.namyslowska.net/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=1081

      Dotyczy inwestycji "Planty". Oto cytat:

      "Dowiedziałem sie ogólna zasada jest taka ze DD dowolnie ustala czesci wspólne
      i jak znajdzie sie chetny to sprzeda wszystko. Wiec jesli komusś bardzo zalezy
      to niech gada z DD to moze cos kupi. Wynikało z tego, żze ustalaą jak przyjdzie
      do podpisywania aktów. Ale to nie fair. Powinni na poczatku inwestycji ustalicć
      co jest na sprzedaz a co nie. Zobacze co mi odpowiedza."

      TAK WIEC UWAZAJCIE POTENCJALNI KLIENCI DD! W umowach nie ma zapisanego co jest
      czescia wspolna a co nie.

      Pozdrawiam,
      Bolo
      • Gość: aaaaa Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 193.111.166.* 05.04.04, 09:55
        skoro sprzedaja nasze miejsca parkingowe i komórki, zrodził się w mojej głowie
        pomysł szatański - wykupie sobie windy, bedę je konserwować i pobierac opłate
        za przejazdy - ciekawe jak sie do tego ustosunkuje dd...
      • Gość: ARZ Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.ppp.eranet.pl 08.04.04, 21:42
        Sprawa ma wiecej aspektow.
        Jeden to ustalenia w umowie przyzeczenia, ktore sa tak sprecyzowane, ze
        umozliwiaja DD dogodna ich interpretacje, czesto na niekorzysc klientow (z
        definicji mniej doswiadczonych w prawie budowlanym, niz prawnicy DD). I to
        obnaza oblude Dom Development, ktorego prezes zalozyl stowarzyszenie
        deweloperow majace na wzor analogicznych organizacji firmowac solidnosc jego
        czlonkow.
        Drugi aspekt to oszukiwanie klientow przez praconikow DD przy przedstawianiu
        ofery handlowej. Sprawa nie dotyczy jedengo handlowca, ani tym bardziej jednego
        klienta. W przypadku Olimpii dotychczas zorganizowalo sie kilkadziesiat osob,
        ktorzy zostali wprowadzeni w blad przez handlowcow DD, a wiec proceder jest
        masowy i stosowany za zgoda zarzadu Dom Dewelopmnet.
    • Gość: ARZ Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.05.04, 12:58
      DD przestało nas już oszukiwać, ... ignoruje petyce mieszkancow Olimpii w
      arogancki sposób.
      Przez kilka miesięcy korespondencji nie zareagowali pozytywnie na żaden
      istotny, zgłaszany przez nas problem.

      Na swoich stronach DD szczyci się "certyfikatem dewelopera" przyznanym min. za
      jakość i rzetelność.
      • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 5.1.* / 199.67.140.* 04.05.04, 11:53
        No to moze zamiast pisac pisma na ktore nikt nie odpowiada lepiej podac ich do
        sadu ? Jesli nie wywiazali sie z ktorejs czesci umowy to wygrana w kieszeni.
        A moze to czego chcecie wcale nie zostalo nigdzie zapisane tylko "ktos komus
        cos powiedzial, ktos podsluchal... itp. itd." ?
        • Gość: Taurus Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 23:41
          Kilka dni temu odebrałem mieszkanie na Derbach i poza kilkoma drobnymi
          usterkami nie mam im nic do zarzucenia: wnętrze wykonane solidnie, wokół bloków
          porządek - właśnie sieja trawkę i sadzą drzewka, zagospodarowany plac zabaw; po
          prostu sielanka. Dotychczas wszystko jest zgodne z zapisami w umowie... i tak
          trzymać.

          Pozdrawim
          • Gość: niekumaty Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 16:21
            Ludzie, no to jak jest z tym DD. Okrada czy nie? Pojąłem z tego wątku, że kręcą
            nieźle, ale czy kradną?! Odpuścić ich sobie, czy nie /waham się co do Al.
            Kasztanowej/.
            • Gość: Maciek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.fuw.edu.pl 07.05.04, 09:23
              Jesli wszystko bedziesz mial na pismie co mowia to mozesz podpisywac. Problem z
              DD jest to ze nie ustala na poczatku co jest na sprzedarz i potem sprzedaja co
              chca, cos co w momencie kupowania mieszkania przez ciebie nie oferowali ci.
              Dlatego ustal częsci wspólne.
              • Gość: Maciek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.fuw.edu.pl 07.05.04, 09:32
                A i jeszcze jedno. W zaden sposob nie zgodza sie zeby byl zapis w umowie ze
                jakies kary ponoszą za niedotrzymanie terminow podpisywania aktow. A jak nie
                zaplacisz czegos jako gwarancje ze podpisza akt w terminie to nie podpisza aktu
                bo masz nieuregulowane platnosci. Dobrze zeby im ktos utarl nosa. Moja
                inwestycja juz jest na ukonczeniu wiec nie powinno to zaszkodzic.
                Pol roku chodzilem za mieszkaniem, rozgladalem sie, dowiadywalem. Wszedzie to
                samo badziewie. Kupuj bo jak nie to sobie znajdziemy innego. Zero negocjacji
                umowy. Na razie sa wporzadku ale obawiam sie ze posprzedaja pomieszczenia ktore
                nie byly na sprzedarz gdy kupowalem a teraz mowia ze zasada jest taka ze to co
                nie sprzedadza to moze ewentualnie bedzie powierzchnia wspolna. Chodzi mi o
                pomieszczenia ktore na planie byly zaznaczone jako pom na rowery i wozki,
                pomieszczenie dla zarzadcy, ochrony i sprzataczki. Wydawalo mi sie oczywiste ze
                to pomieszczenia wspolne i po zawiazaniu wspolnoty bedziemy nimi zarzadzac, ale
                oazuje sie ze nie koniecznie i trzeba czekac do pierwszego aktu az laskawie sie
                zdecyduja co bedzie czescia wspolna. Mam nadzieje ze do tego czasu sie
                opamietaja.
    • tako_rzecze_zaratustra Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow 17.05.04, 14:03
      teraz zaś najwięksi przeciwnicy DD stali sie ich najwiekszymi orendownikami...
      na Olimpii generalnie bez zmain - dd robi co chce, dowolnie interpretuje
      warunki umowy i ma pretensję do mieszkańców o głośne wyrażanie swojego
      niezadowolenia z rzeczywistej wartości produktu, jaki sprzedało

      powiem tak: mimi, że jest to jeden z lepszych dewelopwrów, omijajcie go
      szerokim łukiem...
      • Gość: ? Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 83.238.11.* 20.05.04, 11:30
        ?
        • Gość: Olimpijczyk Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.06.04, 20:45
          odgrzeję nieco ten wątek, bo widzę, że podupada
          ale ile razy pada deszcz z osiedla nie sposób się wydostać na piechotę - dd po
          prostu zaoszczędziło na chodniku i iść trzeba po kostki brodząc w błocie

          teraz czekamy na deszczyk - mówię "my" bo mam na myśli moja skromną osobę oraz
          ekipeę programu TVN "Uwaga!"
          • Gość: A Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 09:45
            dd kpi ze swoich klientów jeśli już zapłacisz im całą kasę. Walczyliśmy o teren
            zielony na dziedzińcu bo zrobili tam kratkę rzymską i parking więc owszem
            zrobili - wywalili tą kratkę i zasiali trawą. Tylko co z tego - przeciez to nie
            jest teren zielony taki jaki chcieliśmy. Teren zielony na osiedlu to ławeczka,
            chodniczki, itp. gdzie można sobie usiąść i posiedzieć na świeżym powietrzu.
            Poza tym cała instalacja ciepłej wody jest zchrzaniona - liczniki źle wskazują
            i nie wiem jak będzie wyglądało rozliczenie.
            • Gość: karolinka Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.153.* 18.06.04, 19:37
              Mieszkanie też nie jest takie jakie chciałam....
              Nie ma z okien widoku na morze...,
              nie ma białego marmuru w łazience...
              a w ogóle to mi nie dodali złotego 300 konnego Lamborghini....
              do DD z takim developerem...
              Uściski Wasza nieodmiennie Karolinka
              • Gość: ZICO Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.kijowska.waw.pl 18.06.04, 23:53
                Zgadza się! Winda kiepska Otisa, czynsz każą płacić, wykonanie nie jest złe ale
                mogło być lepsze, i cena mogłaby być niższa. Acha strony świata są kiepskie.
                Mieszkania powinny być pd - zach. Są 3,4 mieszkania na piętrze a przecież
                najlepiej byłoby jakby było 2. Beznadzieja
              • Gość: Alchemik Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:07
                Karolinko chyba sobie kpisz.
                • Gość: x Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.131.* 23.06.04, 15:36
                  Kolega chyba nie masz poczucia humoru, albo nie zrozumial.
                  • Gość: karolinka Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.153.* 23.06.04, 19:09
                    Alchemik! Coś Ty, nie kpię wcale! Podam DD do sądu, bo mnie oszukali, bo
                    myślałam, że skoro osiedle nazywa się "Olimpia", to z niego powinno być widać
                    greckie morze, a może nawet Akropol w Atenach, no przynajmniej tego CHCIAŁAM!
                    Całuję cię czule - Karolinka
                    • Gość: w DD zrobiony Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.k.mcnet.pl 24.06.04, 12:14
                      Karolinko wiem, że jesteś bardzo obiektywna. Jako mieszkanka osiedla OLIMPIA
                      jak inni mieszkańcy też masz problem z ciepłą wodą. Dokładnie wskazania Twojego
                      licznika nie mogą być podstawą wyliczenia kosztów ciepłej wody bo są błędne.
                      Błąd został popełniony najprawdopodbniej na etapie projektowania instalacji i
                      nikt nie chce ponosić odpowiedzialności. Warbud dlatego bo wykonał instalację
                      zgodnie z projektem. DD bo .... właściwie nie wiem dlaczego. Podejrzewam, że
                      ewentualne koszt naprawy tego błędu mogą przewyższyć niewymierne koszt utraty
                      reputacji. Odpowiedz proszę Karolinko:
                      Czy dla Ciebie to jest nieistotny szczegół, że teraz jak za starych
                      komunistycznych czasów będziesz płaciła za wodę nie mając nad tym kontroli.
                      Czy DD, który na polskim rynku deweloperów jest liderem, który ustala i
                      podpisuje się pod kodeksem dobrych praktyk nie powinien w swym postępowaniu
                      uwzględniać słowa etyka.
                      Czy dla zwyczajnej przyzwoitości DD nie powinno poinformować o tym bublu
                      klientów.
                      Etyka mówi tak, ekonomia mówi nie (w mojej ocenie zarówno w krótkim jak i
                      długim okresie).

                      Druga fajna sprawa: jeśli masz znajomych w innych miastach to powiedz im ile na
                      osiedlu OLIMPIA kosztuje metr kwadratowy piwnicy. Niech porównają z ceną
                      mieszkań. Może zdradzimy trochę tajemnicy 1.850 PLN
                      Czy to jest normalna cena dla Ursynowa? Oczywiście, że nie. Co najmniej trzy
                      razy przekracza średnią. Ale są chętni. A to jest wynikiem prostej zagrywki DD
                      stosowanej również przez innych deweloperów. Tylko to bardziej przybiża ich do
                      określenia szubrawiec niż do określenia dobry deweloper.
                      Czy w naszym kraju zawsze wszyscy muszą równać do najgorszych.

                      Pozdrawiam

                      nie uważający się za bardzo oszukanego mieszkaniec osiedla OLIMPIA
                      • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.citicorp.com 24.06.04, 12:36
                        kolego, moze w koncu napiszesz na czym polega ten blad w projekcie instalacji
                        wodnej - na razie tylko piszesz ze Ci sie cos nie zgadza ale co i gdzie to juz
                        nie laska.
                        Cena za m2 piwnicy wcale nie jest taka unikatowa, np. budynek Galeria Ursynow
                        (zbudowany 2 lata temu) koszt m2 = 1500zl
                        • Gość: w DD zrobiony Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.k.mcnet.pl 24.06.04, 15:38
                          Jarku,
                          Ja jestem mieszkańcem osiedla DD OLIMPIA.
                          Mój post był skierowany do Karolinki podającej się również za mieszkankę tego
                          samego osiedla.
                          Czy mógłbyś się przedstawić jakie związki łączą Cię z DD. Jesteś klientem,
                          potencjalnym klientem, pracownikiem, pracujesz dla konkurencji, czy też może
                          tylko czytasz posty.
                          Nie zrozumiałem celu użycia przez Ciebie zwrotu "w końcu".
                          Istota sprawy polega na tym, że instalacja ciepłej wody dział wadliwie i, że
                          jest to poważny problem dla mieszkańców.

                          Proszę podaj przykłady innych inwestycji na Ursynowie, gdzie cena m2 komórki
                          lokatorskiej jest zbliżona do połowy ceny metra mieszkania.
                          • Gość: r Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 194.235.127.* 24.06.04, 16:27
                            z awanturą o cenę komórki nieco przesadzasz. Jam mam w umowie z SBM Merkury na
                            Wańkowicza na Kabatach cenę 1700 m2 przy cenie 3700 za m2 mieszkania
                            • Gość: w DD zrobiony Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.k.mcnet.pl 24.06.04, 16:57
                              Masz rację, u Ciebie relacja jest jewzcze gorsza, ale czy jesteś pewien, że to
                              jest norma???

                              Tylko na Olimpi o cenie dowiedzieliśmy się po wybudowaniu komórek, których
                              realizacja zaczęła się kilka miesięcy po oddaniu mieszkań. Co mają powiedzić
                              mieszkańcy, którzy nie mogli kupić komórek a będzie ich blisko 2/3. Szczególnie
                              ci, których sprzedawcy DD zapewniali, że komórek nie będzie bo nie ma na nie
                              miejsca a sprawiedliwiej będzie gdy istniejące pomieszczenia gospodarcze
                              przekazane zostaną na wózkownie dla mieszkańców. Teraz blisko 2/3 mieszkańców
                              nie ma innej możliwości jak trzymać rower czy wózek na balkonie w mieszkaniu
                              lub na klatce. Oczywiście to jest wina kupujących bo nie zapewnili sobie tego w
                              umowie. Ale kto z nas laików będzie o tym pamiętał, że to co mówią sprzedawcy
                              często mija się z prawdą.

                              Ta dosyć chamska praktyka jest stosowana przez różnych deweloperów, ale nie
                              jest to wystarczającym usprawiedliwieniem.

                              Niezbyt miłe jest gdy płacisz za mieszkanie (często zaciągasz kredyt), wydajesz
                              pieniądze aby się wprowadzić, odkładasz na notariusza i nagle dowiadujesz się,
                              że aby mieć gdzie parkować rower musisz wydać ok 7500 złotych i pośpiech jest
                              bardzo wskazany bo nikt cię oficjalnie nie poinformuje.
                              • Gość: ZICO Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.kijowska.waw.pl 24.06.04, 18:47
                                Rzeczywiście Zarobiony ma rację bo miało nie być komórek, ale z drugiej strony
                                to jak są to chyba lepiej. Jak ja byłbym właścicielem to bym sprzedawał 1 m po
                                5 tyś. Ludzie jest gospodarka rynkowa! Nikt nikomu nie każe niczego kupować!!!
                                Przecież jakby nie było chętnych to by musieli oddawać za darmo :-)
                              • Gość: karolinka Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 217.153.153.* 24.06.04, 19:08
                                Stawiam się wyrwana do odpowiedzi!
                                Kolego (sąsiedzie) W DD Zrobiony !
                                Oczywiście, że nie jest mi obojętne ile będę płacić za opomiarowaną bądź co
                                bądź wodę, ale widzisz... zamiast obrzucać DD inwektywami udałam się do nich i
                                zapytałam o co tak naprawdę chodzi z tym "knotem" i raczej chciałam to
                                zrozumieć, więc byłam dociekliwa. I co się okazało? Nikt (no może prawie nikt)
                                nie chowa tam głowy w piasek. Problem znają, w "wyłapali" go chyba jednak
                                wcześniej niż my. I z tego co wiem już od kilku miesięcy walczą z projektantami
                                i wykonawcą o rozwiązanie tego tematu, a ten okazuje się przerastać nawet
                                najtęższe głowy projektantów. Knot podobno dotyczy tylko tzw. "cyrkulacji"
                                czyli wprowadzonego przez durnowate dość nowe przepisy -
                                obowiązku "przybliżenia" ciepłej wody do mieszkań. I jak to przy nowościach
                                bywa - coś się "skopało". Zastosowane, zgodnie zresztą z projektem, wodomierze
                                i "opory" przepływu w całej instalacji spowodowały, że odczyty liczników
                                cyrkulacji w niektórych, podobno nieregularnie po obiekcie rozmieszczonych
                                miejscach, są "dziwne" raz dużo za duże, innym razem dużo za małe. Są
                                mieszkania nie zamieszkałe z odczytem zużywania wody ciepłej i mieszkania w
                                których mieszkamy, gdzie licznik ciepłej wody "cyrkulacyjnej" prawie nie
                                wykazuje zużycia (tak jest u mnie) i co - mogłabym się cieszyć, cicho siedzieć
                                i nie płacić tak? To nie, poszłam i zapytałam. Czekam, ale nie pluję na
                                dewelopera, bo co to zmieni?. Obiecano mi, że za te błędy projektowo -
                                realizacyjne nie zapłacimy. Ale żeby ich za to nazywać tak natychmiast
                                szubrawcami i starania, dość trudne nazywać chamskim postępowaniem, to chyba
                                przesadziłeś! Nie masz takiego wrażenia? Bo ja mam. A komórkę, no cóż
                                kupiłam... Bardzo Cię za to przepraszam.... Istotnie droga, ale potrzebna.
                                Ściskam... Karolinka
                                • Gość: w DD zrobiony Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.k.mcnet.pl 25.06.04, 11:05
                                  Dzięki wielkie Karolinko za odpowiedź.

                                  Cieszy mnie, że również Ty jesteś zainteresowana rozwiązaniem problemu z wodą.
                                  Mam nadzieję, że to co napisałaś o staraniach DD jest prawdą. Szkoda tylko, że
                                  jeśli zapytamy o to pana S. odpowiedź bywa (lub bywała) inna. Przy naszym
                                  spotkaniu w lutym tego roku ton jego odpowiedzi wskazywał na to, że to ja
                                  jestem debilem i że kolejne posiedzenie specjalnej komisji ustaliło, że
                                  wszystko jest OK. Dziś mamy koniec czerwca. Sprawa nie znalazła rozwiązania
                                  przez ponad sześć miesięcy. Nikt z mieszkańców o tym nie jest oficjalnie
                                  poinformowany. Może to tylko moje czarnowidztwo ale obawiam się, że rozwiązanie
                                  tej sprawy wygląda na bardzo kosztowne i nie wiem czy DD będzie chciało te
                                  koszt pokryć, czy może właśnie teraz pracują nad nowym fortelem. Tak z
                                  ciekawości zapytam ile zapłacisz za ciepłą wodę, którą zużyłaś do dziś???
                                  Albo inaczej ile wody zużyłaś???

                                  Co do komórek masz rację jest wolny kraj. Nie musisz mnie przepraszać, bo ja
                                  osobiście z tego powodu nie ucierpiałem. Proszę tylko odpowiedz sobie sama
                                  dlaczego DD nie oferowało komórek w momencie podpisywania umów? Czy to jest
                                  normalna praktyka dla DD? Czy może ktoś chciał coś innego osiągnąć? I tylko
                                  proszę nie pisz, że DD podjęło decyzję o budowie komórek bo pojawił się na nie
                                  popyt. Tę wersję już znam od DD. Zgadnij ile osób nie było zainteresowanych
                                  zakupem komórki w momencie podpisywania umowy.

                                  Jeszcze raz dzięki za odpowiedź życzę Tobie miłych chwil na naszym osiedlu.
                                • Gość: Maciek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 81.193.248.* 25.06.04, 11:56
                                  Tez miezzkam w Olimpii. To co mnie nadal dziwi w kontaktach z DD to to, ze na
                                  nasze pytania postulaty dostajemy po kilka skrajnie roznych odpowiedzi.
                                  Przyklad cieplej wody : czy nie zdziwilo cie tlumaczenie, ze niby to nowosc, i
                                  zwalanie na przyczyny niezalezne ? Cyrkulacja cieplej wody jest standardem od
                                  kilkudziesieciu lat wiec po co to wciskanie ciemnoty ? Przyklady mozna mnozyc.
                                  Zobacz na forum ile dostalismy odpowiedzi odnosnie przyczyn wprowadzenia
                                  paragrafu #14 do umowy. Ja naliczylem przynajmniej szesc. Kwestia przeciagania
                                  podpisania umow notarialanych, to samo. Przeciez to sa kpiny.
                          • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 18:53
                            Jestem klientem DD. Poniewaz watek dotyczy Dom Development a nie osiedla
                            Olimpia to nie dziw sie ze i inni zabieraja glos. Dzieki Karolince w koncu wiem
                            jaki jest problem z ta woda bo ty nie byles w stanie tego wyjasnic.
                            Gdybys przeczytal mojego posta dokladnie to zauwazylbys, ze wymienilem budynek
                            w ktorym komorki sa rownie drogie, budynek nalezy do SM Przy Metrze i przy
                            podpisywaniu umow komorki mialy byc za darmo tak samo jak balkony - w koncowym
                            rozliczeniu okazalo sie ze nie sa.
                            • Gość: w DD zrobiony Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.k.mcnet.pl 29.06.04, 10:00
                              Sorry Jarku jesli Ci uraziłem.
                              To prawda, nie potrafiłem dać tak dokładnego opisu problemu jak Karolinka.
                              Na moje usprawiedliwienie stwierdzę tylko, że to co Karolinka napisała jest
                              tylko jedną z wersji, które słyszałem od pracowników DD. Więc na Twoim miejscu
                              nie byłbym taki pewien, że wiesz na czym problem polega. Proszę przeczytaj post
                              Karolinki i odpowiedz sobie dokładnie: co było przyczyną powstania problemu,
                              kto zawinił, jak problem ten można rozwiązać, czy DD tą wadę usunie, kiedy, kto
                              będzie płacił.
                              Masz racje postępowanie SM Przy Metrze wydaje się być gorsze niż poczynania DD.
                              Jednak dla mnie fakt, że wszyscy kradną usnigdy nie prawiedliwiał złodzieja.

                              Teraz mały cytat, który mnie osobiście bardzo denerwuje

                              Jarosław Szanajca, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich, prezes Dom
                              Development:

                              "Polski deweloper ma wielką przewagę nad klientem. Pole do nadużyć jest
                              ogromne. Czujemy się przytłoczeni złą atmosferą wokół deweloperów,
                              podejrzliwością klientów, bardzo często zresztą uzasadnioną niegodziwościami z
                              ich strony.

                              Dlatego powinno się chronić klienta, wprowadzając kodeks dobrych praktyk.
                              Ułatwi to ludziom wybór dobrego przedsiębiorcy, ostrzeże przed nieuczciwymi
                              firmami.

                              Polski Związek Firm Deweloperskich chce pokazać swoim członkom, jaką drogą
                              powinien iść uczciwy deweloper. To promowanie zasad etyki w naszym zawodzie,
                              pomoc klientom w poruszaniu się po zawiłościach umów, ułatwienie im wyboru
                              partnera działającego fair."
                              • Gość: a Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2? IP: 212.160.172.* 30.06.04, 15:49
                                Moi drodzy czy slyszeliscie o problemach z pozwoleniem na budowe budynkow BiC w
                                AK2? W umowie dla przyszlych mieszkancow budynkow AiB jest zapis o uzaleznieniu
                                przekazania mieszkan w AiB aktami notarialnymi od zakonczenia calej inwestycji,
                                czyli rowniez wybudowaniu CiD. Podobno spoldzielnia Osiedle Kabaty bardzo mocno
                                byla "zdegustowana" pomyslami DD.
                                • Gość: Dociekliwy Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.acn.waw.pl 04.07.04, 16:17
                                  Czesc,
                                  Przedstawiono mi wlasnie taka umowe do podpisania (z terminem przeniesienia
                                  wlasnosci uzaleznionym od ukonczenia budynkow D i C). Nie bylem niestety w
                                  stanie do konca zrozumiec motywow takiego postepowania. W DD mowiono mi, o
                                  korzysciach jakie wynikaja z faktu, ze wszystkie budynki - A, B, C i D - beda
                                  staly na jednej, niepodzielonej dzialce. Bodajrze chodzilo o to, ze dzieki temu
                                  mozliwe jest sprzedanie mieszkan ze wszystkich budynkow po cenie
                                  uwzgledniajacej "stary", a nie "nowy" VAT. Czyli rzekoma korzysc nabywcow. Nie
                                  jest do dla mnie zbyt klarowne. Boje sie, ze kryje sie za tym jakis szwindel.
                                  (Ale uczciwie przyznam, ze nie do konca zrozumialem, co osoby z DD mialy na
                                  mysli tlumaczac mi te zawilosci...)

                                  Moge jeszcze dla zainteresowanych dodac, ze jak sie uprzecie, to mozliwe jest
                                  wynegocjowanie w umowie zapisu, ze termin podpisania przyzeczonej umowy "nie
                                  przekroczy jednak terminu xx.12.2006". W obliczu tego, co czytam o DD na tym
                                  forum, nie wiem, czy zapis taki ma jakiekolwiek praktyczne znaczenie. Byc moze
                                  jest to tylko "dla uspokojenia" kupujacego, a w razie opoznien i tak ciezko
                                  bedzie dojsc swoich praw.

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Jarek Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 23:16
                                    Jesli masz umowe w formie aktu notarialnego i masz tam zapis, ze przeniesienie
                                    wlasnosci nastapi nie pozniej niz tego a tego dnia to jesli nastapi opoznienie
                                    to idziesz do sadu i sad przenosi prawo wlasnosci bez ogladania sie na
                                    kogokolwiek, stad moim zdaniem taki zapis w umowie i umowa w formie aktu
                                    notarialnego zabezpiecza kupujacego wystarczajaco.
                                    • Gość: Z Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.04, 10:47
                                      Czy jak podpisalem umowe przyzeczenie w zwyklej formie i nie mam konkretnej
                                      daty podpisania potem aktu notarialnego, czy moge jeszcze cos z tym zrobic? Czy
                                      mozna potwierdzic jeszcze ta umowe notarialnie i cos zmienic?
                                      • Gość: Maciek Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:17
                                        Zwykla umowa jest też wiążąca, ale wszyscy twierdzą, że notarialna jest lepsza.

                                        Ja podpisałem z DD najpierw "zwykłą" bo termin wyznaczony się zbliżał. Moje
                                        wątpliwości nie zostały jednak rozwiane przez pracowników DD i wkrótce
                                        podpisałęm 2 umowę notarialną. Treści obydwu były zbliżone bo notariusz był
                                        zaprzyjaźniony z DD. Polecam skorzystanie z notariusza niezależnego. "Slabych"
                                        punktów w umowie jest więcej a notariusz je poprawi. Inna sprawa czy wezwany do
                                        notariusza przedstawiciel DD umowę w poprawionej formie podpisze, ale warto
                                        spróbować. Do tego dodam, że coraz powszechniejszą praktyką jest płacenie 50%
                                        taksy notarialnej przy podpisywaniu umowy przyżeczenia i 50% przy umowie
                                        sprzedaży, więc zapłacisz dodatkowo tylko za 2 wypisy (jakieś 2x100 zł).
                                        • Gość: Z Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.04, 11:27
                                          Dzieki Maćku za odpowiedz.
                                          Czyli uwazasz, ze moge w tej chwili po podpisaniu juz umowy przedwstepnej
                                          zwyklej, uderzyc do DD o podpisanie umowy w formie aktu notarialnego? Bylbym o
                                          wiele spokojniejszy.
                                          • Gość: Maciek Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:10
                                            Ja tak zrobiłem.
                                            • Gość: Aneta Re: Do Maćka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:03
                                              Witam. Czy mógłbyć podać w przybliżeniu kwotę, jaką wziął notariusz?. Dzięki.
                                              • Gość: Maciek Re: Do Maćka IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 06.07.04, 09:46
                                                Notariusze biorą zwykle takse maksymalną. Ograniczoną przepisami. Mieszkanie
                                                kupowałem jakiś rok temu i wtedy w internecie znalazłem precyzyjne jej
                                                wyliczenie. Wysokość jest proporcjonalna do wartości umowy. W moim przypadku
                                                wartośc umowy to 240 tys. Taksa - coś koło 2,5 tys.
                                            • Gość: asd Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: 193.201.167.* 05.07.04, 18:20
                                              witam sasiadow z AK2. ja podpisalem umowe cywilna z opcja zawarcia w
                                              przyszlosci umowy notarialnej, ale nie wiem czy ja zawierac, choc wiem ze jest
                                              lepsza. Mysle, ze ustalony termin graniczny jest wystarczajacym
                                              zabezpieczeniem. Nie jestem przekonany czy zakladajac nawet kilkumiesieczne
                                              opoznienie w podpisywaniu aktow notarialnych bedzie oplacalo sie zakladac
                                              sprawe w sadzie. Poza tym wedlug wczesniejszych rozwmow z DD jesli budowa
                                              budynkow C i D bedzie sie opozniala to zrobia podzial geologiczny i beda
                                              przekazywali tylko budynki a i b. Hmm. musze sie jeszcze zastanwic nad tym.
                                              • Gość: Z Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.04, 19:20
                                                A czy dostales to na pismie, ze ewentualnie podziela dzialke na 2? Co do
                                                kosztow to jak sie orientuje to mozliwa jest opcja 50/50. I tak trzeba ta kase
                                                wydac, a wiekszy spokoj. Poza tym w przypadku bankructwa developera (tfuu,
                                                tfuu) lepiej chyba miec ta notarialna.
                                        • Gość: Jarek Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.citicorp.com 05.07.04, 16:54
                                          "Zwykla" umowa jest tez jak najbardziej wiazaca, ale problem pojawia sie gdy...
                                          jest problem. W przypadku zwyklej umowy jesli cos bedzie nie tak i bedziesz
                                          chcial wyegzekwowac swoje prawa, np. termin przeniesienia wlasnosci to musisz
                                          wniesc pozew do sadu i czekac na rozstrzygniecie. W przypadku umowy w formie
                                          aktu notarialnego jesli cos jest nie tak (niedotrzymany termin) skladasz tylko
                                          wniosek do sadu i sad przenosi wlasnosc "automatycznie" bez zadnych procesow.
                                          Oczywista wada umowy w formie aktu notarialnego sa koszty - trzeba zaplacic
                                          notariuszowi, a nie sa to male koszty, ale przy kosztach calej inwestycji to
                                          jest pryszczyk.
                                          P.S.
                                          Zapraszam na www.alejakasztanowa2.prv.pl
                                          • Gość: klient Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 10:13
                                            Nie róbcie zawczasu paniki. Przecież nikomu to nie służy. Po co wywoływać wilka
                                            z lasu, narazie robota idzie, bloki rosną, więc panika jest zbędna. Spójrzcie
                                            na to wszystko optymistycznie...Pozdrawiam. Życzę dobrych myśli.
                                            • Gość: Jarek Re: Słyszeliście o problemach z budynkami CiD AK2 IP: *.citicorp.com 06.07.04, 12:33
                                              PZU, jesli ktos chce ryzykowac to jego sprawa. Ja juz raz umoczylem sie w
                                              kiepskiej inwestycji i dlatego kupujac nowe mieszkanie zabezpieczylem sie na
                                              wszelkie mozliwe sposoby jakie przyszly mi do glowy. Owszem, budowa idzie do
                                              przodu zgodnie z planem, ale nigdy nic nie wiadomo.
                            • Gość: mm Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.polityka.com.pl 24.08.04, 14:22
                              Mam pytanie do mieszkaców Olimpii. Po Ursynowie krążą juz legendy o jakiejś
                              niewiarygodnie wielkiej, hałasliwej i skandalicznej imprezie - parapetówie
                              gdzies na wiosnę, właśnie na Olimpii. Podobno było kilkaset osób gości,
                              zjechało się kilka radiowozów itd. Czy to prawda, bo to byłaby najwieksza
                              parapetówka w Wawie, do księgi rekordów.
                              • remcio Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow 25.08.04, 12:48
                                chyba było coś około 200 osób w dwupokojowym mieszkaniu ...
                                skończyło się na 5 radiowozach SM, która wlepiała mandaty upojonym alkoholem
                                nastolatek .... w skrócie imprezę nazwano później NAJZADEM HUNÓW
                              • Gość: Maciek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:26
                                Nie prowokuj, lepiej nie rozkrecać rywalizacji w w.w dziedzinie.
    • Gość: Piotrix Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: 217.153.187.* 26.06.04, 20:27
      Ten sam proceder DD powiela, praktycznie punkt po punkcie na osiedlu Derby
      (Etap 3/4). A mianowicie:
      - wybudował nowy budynek użytkowy pod działalność gospodarczą nie uwzględniany
      w podpisywanych umowach przyżeczenia sprzedaży (podpisywanych oczywiście bez
      obecności notariusza), w miejscu, gdzie miały być parkingi, czyli dwukrotnie
      sprzedał ten sam grunt;
      - zmienił organizację osiedla (przesunięte miejsca parkingowe dla gości,
      śmietniki, budki ochrony) w stosunku do planów załączonych do umów sprzedaży ,
      - uwspólnił wyjazd dla etapu 3 z etapem 4 mimo, że wcześniej nie było o tym
      mowy,
      - poprzez uwspólnienie etapów budowy Derby 3 z 4 najprawdopodobnie przesunie
      termin podpisywania aktów notarialnych,
      - totalnie olewa wszystkie prośby, skargi i monity w tych sprawach.
      Plusy całej sytuacji: dobrze, że DD zamiast sklepu nie wybudował oczyszczalni
      ścieków.
      • Gość: Jarek Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 22:51
        a co masz w umowie ?
        • Gość: Maciek Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 23:37
          Ja mam w umowie dokladny termin podpisania umow w Olimpii i co z tego?
          Mam isc do sadu ? Znajac realia nie wiem czy bedzie strarczalo mi sil. Mam
          wynajac prawnika i dolozyc do interesu ?
          Wprawdzie w umowie mam konkretne zobowiazanie DD ale nie ma mowy o kwotach
          odszkodowawczych. Wiec ile moge wygrac ? W Stanach zapewne moglbym podliczyc
          koszt uszczerbku na zdrowi spowodowany stresem wyniklym z tego, ze nadal nie
          jestem wlascicielem tego za co zaplacilem.
          • Gość: Jarek Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: *.citicorp.com 28.06.04, 10:46
            Jesli podpisales umowe w formie aktu notarialnego to skladasz wniosek do sadu o
            przeniesienie wlasnosci i sad przenosi ja bez zadnych problemow ni epytajac DD
            o zgode.
        • Gość: Piotrix Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: 217.153.187.* 27.06.04, 11:53
          Do umowy dołączony jest plan osiedla jako załącznik (na którym oczywiście nie
          ma tego co później wybudowano) stanowiący integralną jej część, pod którym
          oprócz mnie podpisał się także przedstawiciel DD. Takim samym załącznikiem jest
          np. harmonogram wpłat na poczet ceny mieszkania, którego gdybym nie
          przestrzegał to pewnie DD oddałoby sprawę swoim prawnikom.
          Daltego też uważam, że pisanie przez DD w oferatach, że przestrzegają kodeksu
          dobrych praktych developerskich jest śmiechu warte i nie ma się co pocieszać,
          że przecież są gorsze firmy. Kupiłem od nich mieszkanie bo oczekiwałem pewnego
          standardu, a co może być gorsze od niewywiązywania się z podpisanej umowy
          cywilno-prawnej nawet jeśli jest to tylko umowa przyrzeczenia sprzedaży.
          Oczywiście zaraz ktoś napisze, że od tego są sądy i ble, ble, ble.
          • Gość: ZICO Re: Jak DD okrada swoich klientow na os. DERBY IP: *.kijowska.waw.pl 27.06.04, 22:00
            Ale chyba można rowiązać umowę. Niech oddają kasę i odszkodowanie i jest
            przecież kupa firm, które zabiją się o tą kasę.
    • Gość: ja Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.zywiec.plusnet.pl 06.07.04, 13:32
      Szczerze mówiąc jestem zszokowana tym co się dzieje na Waszych osiedlach...
      Kupiłam mieszkanie od DD i takich perypetii nie było...akty w terminie, garaże
      w porządku, komórki lokatorskie też, osiedle zgodne z planem...zastanawiam się,
      czy my mieszkańcy za mało jesteśmy wnikliwi i nie wiemy o
      wielu "naciągnięciach", czy mamy jakieś wyjątkowe szczęście...czy słyszeliście
      o tym, że na Waszych osiedlach kupili mieszkania pracownicy DD lub osoby z nimi
      powiązane ?
      Ja słyszałam, że u nas tak i pewnie tu jest przyczyna mojego zdziwienia...

      Ale jak czytam wypowiedzi Karolinki to mi ręce opadają do samej ziemi...
      szczególnie rozbawił mnie Karolinko ( pozwól, że tak będę Cię pieszczotliwie
      nazywać)Twój post na temat widoków z okna na morze...
      aż mnie korci,żeby zapytać "CZY MIAŁAŚ TAKI ZAPIS W UMOWIE" ???
      Taka jesteś doświadczona Karolinko w kwestii zawierania umów i kupowania
      mieszkań...powinnaś Karolinko wiedzieć, że jeżeli zapis w umowie czegoś Ci nie
      gwarantuje, to możesz mieć pobożne życzenia.
      Patrząc na sprawę odwrotnie, powinnaś też wiedzieć, że zapisy zawarte w
      umowach, powinny być jasne i rzetelne i że tak jak Ty zobowiązana jesteś do
      wywiązania się z warunków umowy, tak i DD powinno...Dlatego nie dziwię się tym
      którzy tutaj wylewają swoje żale...dziwię się Twojej reakcji, bo z tym twoim
      doświadczeniem chyba nie do końca jest tak jak piszesz a z postrzeganiem
      rzeczywistościo jeszcze gorzej...jeżeli masz dwa mieszkania jedno tańsze i
      drugie droższe i różnią się jakościowo materiały, z których zostały wybudowane
      to chyba jest to oczywiste, że to droższe powinno być lepsze...inną kwestią
      jest cena gruntu, ale jeżeli kupuję mieszkanie drogie z metra w porównaniu do
      oferty konkurencji to spodziewam się fachowej i rzetelnej
      informacji,wywiązywania się z zapisów w umowie jak również wysokiej jakości
      wykonania z materiałów zawartychj w załącznikach do umowy.

      • Gość: zadowolny klientdd Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 06.07.04, 14:28
        Podzielam zdanie mojego przedmówcy.
        Jestem także nabywcą mieszkania od DD i za wyjątkiem miesięcznego przesunięcia
        terminu podpisywania aktu notarialnego (wszystkim życze tylko takich
        opóźnień!!!)- nie moge na ich temat nic złego powiedzieć.
        Trzeba być realistą i zdawać sobie sprawę,że nabywca mieszkania jak i jego
        sprzedawca moją różne cele i każdy dąży do ich maksymalizacji.
        Zatem nie czuje sie oszukana, nawet zadowolona z usług tej firmy, choć inni
        mieszkańcy mogą miec mniej przyjemne doświadczenia.
        Moje zadowolenie ogranicza jedynie świadomość koniecznosci spłaty kredytu, ale
        to już nie dotyczy DD.
        Pozdrawiam
        Zadowolony klient z osiedla Metrum
        • Gość: ja Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.zywiec.plusnet.pl 07.07.04, 11:30
          Witam sąsiadkę :)
          • Gość: Arek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 193.110.48.* 05.08.04, 14:03
            Witam wszystkich
            • Gość: mecio Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 195.116.28.* 19.08.04, 16:23
              tak sobie czytam te wszystkie posty i takie odnosze nieodparte wrazenie ze ta
              karolinka to jest niezla sztuka, troszeczke przefarbowana, ale chyba zdajecie
              sobie z tego sprawę ... stosunki z deweloperami zawsze sa trudne, szczególnie w
              polsce , gdzie niestety ale model nawijmy to dewelopingu mieszkaniowego oraz
              towarzszący mu system sa postawione na głowie ! to na razie tyle - zycze
              powodzeia oraz wytrwałości w walce z deweloperem o ile zarzyty sa rzeczywiście
              słuszne !, pozdrawiam !
    • Gość: ula Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:05
      Przeczytałam kilka wypowiedzi, zarówno klientów DD niezadowolonych jak i tych
      ponoc zadowolonych. Nie będę oceniała dewelopera bo go nie znam, nie znam też
      Waszego (Waszych) osiedli. Jednak cała ta sytuacja jest prawie taka sama jak w
      naszej wspólnocie mieszkaniowej. Jestem członkiem zarządu wspólnoty i
      przeglądnęłam (po wielkich walkach z deweloperem) dokumentację budowlaną (
      wkońcu, po kilkunastu miesiącach od wydania pozwolenia na użytkowanie budynku).
      To co zobaczyłam przekroczyło najsmielsze wyobrażenie o przeprowadzonej
      inwestycji (niestety drażniące naduzycia prawa, tylko po to aby oszukać
      klientów i wyciągnąc z nich jak najwięcej kasy). Dlatego też nie dziwi mnie
      fakt niezadowlonych klientów, ale też rozumiem wypowiedzi tych co niczego nie
      widzą lub nie chca wiedzieć i chwala dewelopera. W większości przypadków
      pozornie w papierach jest wszystko OK, więc nikt z przeciętnych (przepraszam
      tutaj wszystkich - chodzi mi jedynie o wiedzę budowlano - architektoniczną, na
      której przeciętny mieszkaniec naszego kraju zna się bardzo orientacyjnie, no bo
      trudno, żeby każdy znał się na wszystkim) obecnych właścicieli równiez mieszkań
      w moim bloku nie ma zielonego pojęcia o niedociągnieciach dewelopera i czego
      tak naprawdę można żadać i oczekiwać od tych przedsiębiorców. Jak słucham
      Karoliny to mam wrażenie jakbym słyszała swojego dewelopera cytuję: "przecież
      macie mieszkania, akty notarialne to czego wy od nas chcecie?" Nie przeszkadza
      mu fakt źle wykonanej instalacji wentylacyjnej, nieuszczelnionych okien, źle
      zaprojektowanych parkingów (niezgodnie z obowiązującymi przepisami), oszustwie
      swoich kientów polegającym na fakcie, że sprzedał mieszkania w budynku
      mieszkalnym a w tej chwili mamy budynek mieszkalno - usługowy (dodam, że
      większość mieszkańców uciekała właśnie z centrum miasta do budynku typowo
      mieszkalnego - niestety deweloper zafundował nam oszustwo wykorzystując dobry
      moment na przekształcenie części wspólnej budynku i jej sprzedaż - nie
      informując nas o tym) itd. itp. Takich zmian, oszustw i nienaprawionych usterek
      jest cała lista. Więc pytam się dlaczego cała wasza dyskusja zbacza z
      właściwego toru - mowa jest głównie o tym, że w umowie ni było zapisane ile
      miejsc parkingowych itp lub coś w tym stylu, a co z gwarancją na usuniecie
      usterek, co z rekojmią na wady ukryte - czemu nie ma dyskusji (poza
      początkowymi wypowiedziami) opartej na faktach - bepośrednio zgłoszonych
      usterek do dewelopera. Czy je usunął? Czy czeka aż minie gwarancja i rękojmia?
      Skupcie się na faktach, a nie na tym jak Karolina wychwala dewelopera pod
      niebiosa.
      Pozdrawiam

      PS.
      Macie problemy z bieżącą eksploatacją, poszukajcie sobie profesjonalnego
      zarządcy, to wy jesteście właścicielami mieszkań i całej nieruchomości nie
      deweloper (chyba, że ma jeszcze ponad 50% udziałów), wybierzcie swój zarząd
      wspólnoty i zacznijcie działać. Nie jest to łatwe, bo sama się o tym
      przekonałam, ale mimo to warte zachodu. Po przejęciu nieruchomości (po wielkich
      wręcz walkach z deweloperem) mamy zarząd wspólnoty składający się z kilku
      właścicieli, żadna złotówka z naszego konta bankowego nie wypływa bez zgody
      zarządu. Koszty utrzymania nieruchomości za podobne okresy zarządzania przez
      dewelopera i przez nas - włascicieli spadły o ok. 25%.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
    • Gość: asdsd Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:38
      sdffds
      • Gość: W DD zobiona 2 Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 23:49
        DD stale odwlekało termin podpisania umowy sprzedaży mimo iż miało to nastąpić
        w końcu 1 kwartału 2004. Teraz procedura ruszyła i pierwsi szczęśliwcy zotali
        wreszcie właścicielami wykupionych mieszkań w Olimpii. Niestety okazało się, że
        hipoteka osiedla nadal jest obciążona kilkumilionowymi roszczeniami (gwoli
        sprawiedliwości: złożono wniosek o wykreślenie roszczeń, ale nic to zmienia)
        jednego z banków, a podpisanie umowy sprzedaży w myśl jej treści zamyka
        wszelkie roszczenia finansowe między kupującym a DD. Po raz kolejny Dom
        Development pokazał swoje prawdziwe oblicze.
        • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 21:36
          A mialas umowe przyzeczenia sprzedazy w formie aktu ?
          • Gość: Arek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 212.14.63.* 01.12.04, 10:47
            Ja miałem i co z tego.

            W umowie nie ma mowy o odszkodowaniach w przypadku niewywiązania się
            Developera, niestety nie jestem prawnikiem i nie pomyślałem o takim zapisie, z
            drugiej strony DD pewnie by się na niego nie zgodził.

            Najbardziej w DD wnerwia mnie, stale mnie oszukują. Nie mogę do tego przywyknąć.
            W na codzień spotykam się z wieloma osobami, które gdyby kłamały, były by
            skończone społecznie, natomiast w DD okłamany zostałem przez wielu, począwszy
            od handlowca, skończywszy na dyrektorze. Z uwagi na wielość przypadków nie mogę
            ich wszystkich zakwalifikować jako spowodowane niewiedzą.

            Dla przykładu podam kwestię aktów notarialnych: Obiecany termin podpisywania:
            kwiecień 2004. Dzwonię do nich w kwietniu zaprzeczają, że mogli kiedykolwiek
            taki termin podać. Po jakimś czasie okazuje się, że niektórzy maja go jawnie
            wpisany w umowy. Dopiero po tym DD przyznaje, że może żeczywiście to obiecali.
            Aktów jak nie było tak nie ma. Pojawiają się przeróżne tłumaczenia ze strony
            DD: - że to dla dobra mieszkańców budynku A (ostani budowany), po jakimś czasie
            winę zwalają na urzędy ursynowa, że niby ociągają się z pozwoleniami. Nadchodzi
            czas podpisywania, z wyciągu hipoteki wynika, że dopiero 28 września 2004 roku
            złożono wniosek o zwolnienie hipoteki i za kilka miesięcy będzie wolna od
            obciążeń (o ile nie wycofają wniosku) i będą mogli podpisywać umowy.
            • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.ssmb.com 01.12.04, 11:29
              No jak nie miales tam zapisanych dat to o co ci chodzi ? Zasada jest taka, ze
              jesli czegos nie ma napisanego w umowie to tego nie ma. Jesli mialbys wpisana
              date kwiecien 2004 i umowe przedwstepna w formie aktu to poszedlbys do sadu i
              sad przenioslby na ciebie wlasnosc mieszkania zgodnie z trescia tejze umowy nie
              pytajac sie dd o zgode. Sam zauwazyles, ze w umowie nie ma mowy o
              odszkodowaniu, dlatego nie rozumiem czym sie tak denerwujesz. Piszesz, ze nie
              jestes prawnikiem - wiekszosc osob nie jest dlatego korzystaja z porad
              fachowcow, dd (i kazda inna firma) tez tak robi i z reguly zatrudnia na etat
              fachowca, ktorego zadaniem jest dbanie o interes firmy (no bo przeciez nie
              klienta).
              • Gość: Arek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: 212.14.63.* 01.12.04, 17:05
                Umowa jest w tym punkcie sformuowana tak, że umożliwia manipulację, co DD
                stosuje. Kilka osób ma na sztywno wpisaną datę i też nie występowały o
                przeniesienie własności bo uznały, że warto nie robić szum.

                Dołaczając się do wątku chciałem zwrócić uwagę na sposób postępowania DD z
                ludźmi, którzy powierzyli im swoje pieniądze. Z uwagi na relacje tych kwot do
                pzreciętnych zarobków temat ten jest szczególnie drażliwy. Ja takiej wiedzy
                kupując mieszkanie nie miałem i mam nadzieję, że to forum przysłuży się innym.

                To, że Dom Development wprowadza klientów w błąd wykorzytując nieścisłości
                umowy jest naganne i nie mogę zgodzić na przyzwolenie "ze jesli czegos nie ma
                napisanego w umowie to tego nie ma." Po pierwsze jest coś takiego jak
                przyzwoitość, po drugie w kodeksie istnieje pojęcie umowy słownej, która jest
                tak samo wiążąca jak pisana. Bazując na swoich doświadczeniach na drugi raz
                nagrywałbym wszystkie z nimi rozmowy, bo niestety interes własny nakazuje w tym
                przypadku zniżyć się do ich poziomu.
                • Gość: Jarek Re: Jak Dom Development okrada swoich klientow IP: *.ssmb.com 01.12.04, 17:33
                  Arku, znakomicie cie rozumiem bo tez jestem tylko klientem, ktory wyklada kupe
                  kasy, ale:
                  1. tak robia wszyscy deweloperzy i spoldzielnie
                  2. przyzwoitosc w naszym zyciu gospodarczym to jeszcze dlugo sie nie pojawi, na
                  razie silniejszy i sprytniejszy wygrywa i to dotyczy wszystkich dziedzin zycie,
                  nie tylko budownictwa
                  3. nagrywanie rozmow bez zgody nagrywanego jest nielegalne, lepiej brac ze soba
                  niezaleznych swiadkow

                  Prawda jest taka, ze trzeba przede wszystkim dbac o swoj interes, a jak widac
                  ("Kilka osób ma na sztywno wpisaną datę i też nie występowały o
                  > przeniesienie własności bo uznały, że warto nie robić szum") ludzie nie chca
                  tego robic, wola narzekac. Nalezy miec nadzieje, ze to sie kiedys zmieni i moze
                  naszym dzieciom (wnukom ?) bedzie latwiej.
    • Gość: kozak czy to nie jest inwestor osiedla MARINA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:27
      Rozważam zakup mieszkania i zdaje się że DD jest inwestorem osiedla Marina przy
      Racławickiej. Czy moze ktos opublikowac wzór umowy jaki przedstawia klientom DD,
      bo zanim do nich pojadę chcę zobaczyć czy warto poważnie ich brac pod uwagę?
      • Gość: sandra Re: czy to nie jest inwestor osiedla MARINA ? IP: *.aster.pl 25.02.05, 16:37
        Marina Mokotów rozpływa się w ustach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka