Dodaj do ulubionych

Co dalej z cenami w Polsce?

24.01.11, 23:04
Kocica powraca w wielkim stylu. Oto wpis z forum onetu:

~Mgr Zrylimuberet

dzisiaj, 20:20

Poczytajcie bo bedzie madrze i zwiezle:
1. Demografia, w PL rodzi sie coraz mniej dzieci obecnie jakies 1.5 na kobiete w wieku produkcyjnym. Potrzeba 2.1 aby utrzymac liczbe ludnosci na stalym poziomie. Spoleczenstwo sie starzeje. Dodajmy do tego emigracje do bogatych krajow EU (Niemcy w maju-okolo 500.000 ludzi w wieku produkcyjnym w okresie 2-3 lat zniknie z Polski-bo czemu nie zarabiac 4x wiecej robiac to samo tylko 300km dalej?).
2. Ceny zywnosci rosna, wynagrodzenia o wiele za wolno.
3. Buduja sie nowe mieszkania i domy-wieksza konkurencja co zawsze jest dobre dla rynku.
4. Ci ktorzy licza na to, ze przyjada do nas imigranci z innych krajow i beda kupowac mieszkania sa w bledzie. (Przyjechac moga spekulanci ale oni wlasnie sie od nas wynosza wiec tak szybko nie wroca)
5. Koszty utrzymania mieszkania sa u nas bardzo drogie porownujac do zarobkow np srednio w PL utrzymanie mieszkania kosztuje 3 osobowa rodzine 800PLN miesiecznie (bez kredytu itp)gdzie w Niemczech 1800PLN, musze dodac tutaj, ze zarabia sie tam okolo 4 razy wiecej niz w PL a ceny zywnosci sa podobne jak w kraju nad Wisla.
6. Ograniczenia i trudnosci w uzyskaniu kredytow, rekomendacja T, 'rodzina na swoim'-nie objecie singli tym programem.

A teraz pieski dewow nie pozagryzajcie sie :D
zapraszam do myslenia i wyrazania swoich opinii.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr_jay Re: Co dalej z cenami w Polsce? IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 23:52
      muhahahahaha!
      wciąż warujesz! już ze 2 lata pod tym nickiem, nie liczę wcześniejszych!
      tuszę że ciągłe robienie pałki i frustrowanko w poszukiwaniu okazyjnego czworaka z bala pod jaktorowem spodobało się waćpani!
      buhahahahahaha!
      pzodro
    • Gość: ech Re: Co dalej z cenami w Polsce? IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 08:14
      i tak już od 2-3 lat to samo a ceny ... ledwo drgnęły.
      • Gość: kocica_glupica nie kupowac - czekac 20 lat IP: 213.76.128.* 25.01.11, 08:47
        Poprzednio radzilem czekac 10 lat ale zmienilem zdanie na 20 - buhahahhahaha
        Nawet nie chce mi się merytorycznie dyskutować o tych dramatycznych "spadkach"
      • sammler Re: Co dalej z cenami w Polsce? 25.01.11, 11:24
        Powieka ci ledwo drgnęła... Choć osobiście średnio interesują mnie ceny konkretnych nieruchomości, to od dawna obserwuję ceny w moim sąsiedztwie. Pomijam tylko wielką płytę. O ile 3 lata temu większość wystawiana była po 10-11 tys. za m2 (nowe po 8-9 tys.), to obecnie większość ogłoszeń przypada na mieszkania w cenach (ofertowych!) 6,5-8,5, przy dominancie w okolicach 7-7,5 tys. i chętnych na nie nie ma! To nadal są tylko pobożne życzenia sprzedających... Oczywiście nie zamierzam przesadzać w drugą stronę: pojedyncze mieszkania na pewno się sprzedają...

        Oczywiście są i tacy, którzy również dziś wystawiają mieszkania za cenę 10-11 tys. za m2. Ale takie ogłoszenia wiszą już właśnie od tych 2-3 lat, o których piszesz.

        Tak więc trzeba być ślepym, żeby nie widzieć spadków cen w Warszawie. Przede wszystkim zaś trzeba ruszyć cztery litery i pogadać ze sprzedającym, a nie tylko czytać to forum i marudzić, że jest drogo. Drogo - generalnie - było.

        I jeszcze jedno: w tym akurat przypadku czas gra na korzyść kupujących. Ceny nie będą rosły, tylko spadały. Coraz śmielej powtarzają to już nawet dziennikarzyny...

        Natomiast pokrzykiwaniom różnej maści oszołomów na tym forum wcale się nie dziwię. Też nie czułbym się komfortowo, gdybym wiedział, że po zaledwie 3 latach "inwestycji" na 30-letni kredyt jestem już ok. 100 tys. zł w plecy bez widoków na poprawę tego stanu rzeczy.

        S.
        • Gość: nowy Coś ściemniasz IP: *.aster.pl 25.01.11, 11:46
          A co to za okolica? Bo w mojej(Kabaty) trzy lata temu normą były transakcje po 10-11k i... dalej są normą.
          • sammler Re: Coś ściemniasz 25.01.11, 12:18
            Nie mam najmniejszego powodu. Nie mam ani mieszkania na sprzedaż, ani tym bardziej nie planuję kupić.

            S.
          • Gość: BUUUUUUUUUUUUUUUUH buhahahahahahahaa!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:47
            Gość portalu: nowy napisał(a):

            > A co to za okolica? Bo w mojej(Kabaty) trzy lata temu normą były transakcje po
            > 10-11k i... dalej są normą.


            Gość portalu: nowy napisał(a):

            > A co to za okolica? Bo w mojej(Kabaty) trzy lata temu normą były transakcje po
            > 10-11k i... dalej są normą.

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!


            O BOŻE, JESLI TO PRAWDA TO SZCZYT JELENIEJ GŁUPOTY POLAKÓW!!!


            BLOKOWISKO NA ZDADUPIU POWINNY BYĆ CENY JAK W PRUSKZOWIE, BIAŁOŁĘCE I PIASOWIE - BO NIBY CZEMU NIE?!!!?!!?!!


            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            11 TYŚ ZA M2... BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

            BUUUUUUUUUUUUUUUUHAHAHAHAHAHAHAH!!!!

          • Gość: wiedzący Re: Coś ściemniasz IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.11, 13:43
            Być może normą cen ofertowych, transakcje w nowych budynkach wzdłuż metra to 8,0-9,5
            • Gość: p.. Re: Coś ściemniasz IP: *.tpnet.pl 25.01.11, 14:11
              To są bliższe prawdzie ceny. W 2007 i na początku 2008 napaleńcy autentycznie kupowali po 10k.
              W tamtych okolicach jest duża róznica między ofertowymi a transakcyjnymi nawet około 15% pisali o tym parę razy na portalach.
              • Gość: pisali w gazetach Re: Coś ściemniasz IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 17:47
                W gazetach, panie dzieju, stało jak byk, że na Kabatach to se i za 8,5 kupisz. Jesteście naprawdę zabawni. Proponuję zamknąć neta i zacząć umawiać się na oglądanie/negocjowanie cen. Spadniecie na ziemię dość szybko.
                • Gość: fido Re: Coś ściemniasz IP: *.aster.pl 25.01.11, 18:27
                  No to co tu jeszcze robisz, biegnij, kupuj bo zabraknie, interesu życia nie zrobisz. Żenujący są ci sprzedawcy.
                • Gość: noga Re: Coś ściemniasz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.11, 19:57
                  Za 8,5? Chyba raczej nie w segmencie popularnym prawda?
          • Gość: joko Re: Coś ściemniasz IP: *.centertel.pl 26.01.11, 01:58
            to chyba w twoich fantazjach erotycznych :))))

            z cenami na kabatach jest tak samo jak z cenami na wilanowie

            - gors fantastow wystawia po 8,9,10,11, 12 i wiecej
            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ...
            - do transakcji doichodzi na poziomie 6-8 :)))))))))))))))))))))))

            na bialolece tez mozesz sobie wystawic za 50 tys za metr i ch... z tego wynika

            przy okazji ... gdzie te kabaty ... ile to do warszawy ... jakies 20 km :)))))))))) jak chciales kupic mieszkanie pod warszawa przy lesie to mze trzeba bylo kupic w rembertowie lub zabkach :)))) taki sam ch... jak kabaty :))))))))))))))







        • Gość: problem Re: Co dalej z cenami w Polsce? IP: *.tpnet.pl 25.01.11, 11:48
          > Natomiast pokrzykiwaniom różnej maści oszołomów na tym forum wcale się nie dziw
          > ię. Też nie czułbym się komfortowo, gdybym wiedział, że po zaledwie 3 latach "i
          > nwestycji" na 30-letni kredyt jestem już ok. 100 tys. zł w plecy bez widoków na
          > poprawę tego stanu rzeczy.

          Tym bardziej dziwić się nie trzeba, że wielu juz od roku i więcej marzy aby w koncu sprzedać przynajmniej za dużo nie tracąc i wreszcie uwolnic się od tego garba
    • Gość: hycel Pieski dewelów i spekula jako pierwsze zaszczekały IP: *.tpnet.pl 25.01.11, 10:05
      widać jak warują na forum.

      No co boli perespektywa spadków oj boli deweloperków i spekulantów
      Trzy lata wzmożonego naganiania a jednak cenki spadły.
      Nominalnie jeszcze niewiele ale to tym gorzej dla nich na przyszłość.
    • kredycik-i-wio Re: Co dalej z cenami w Polsce? 25.01.11, 10:28
      Krótko i na temat:

      biznes.onet.pl/deweloperzy-buduja-na-potege,18490,4153856,1,prasa-detal
      • Gość: Mietek Podnietek czekać 20 lat IP: 213.76.128.* 25.01.11, 10:50
        Ale czy już doszedłeś czy dopiero się rozkręcasz?
        • kredycik-i-wio [...] 25.01.11, 11:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: hycel Re: czekać 20 lat to na wzrosty będziecie IP: *.tpnet.pl 25.01.11, 11:17
            Spekulanciki i deweloperskie pieski się złoszczą.
            Nic dizwnego co raz trudniej nagnać jeleni a premię chciało by się wziąć.

            Powiem wam pieski deweloperskie szukajcie już sobie innego zajecia bo bez Rodziny na Swoim długo nie pociągniecie

            A teraz waruj jeden z drugim piesku
            • kredycik-i-wio Re: czekać 20 lat to na wzrosty będziecie 25.01.11, 12:08
              Ale skoro taka agresja to coś jest na rzeczy :) Dupska się palą. I dobrze, najwyższy czas.
              • Gość: wistawio_cwoki ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: 213.76.128.* 25.01.11, 12:21
                wiem że mieszkanie kupione za 80tys. sprzedałem po 13 latach za 310tys. no i oczywiście używałem go przez ten czas......... w najbliższych latach nie zamierzam ani kupować ani sprzedawać a wy mnie po prostu śmieszycie z tym swoim zajadłym zaklinaniem

                NIEWIARYGODNE ale wy naprawdę wierzycie że ceny zależą od tego ile osób wypowie się "za" lub ile wypowie się "przeciw"
                • kredycik-i-wio Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach 25.01.11, 15:16
                  Odpowiedz mi poważnie na pytania. Czy Ty uważasz, że na tej inwestycji w ponadprzeciętny sposób zarobiłeś? I, że te pieniądze są warte tyle razy więcej ile zdrożało mieszkanie?
                  • Gość: wiogołodupcy Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: 178.73.29.* 25.01.11, 16:26
                    Coś ci wytłumaczę.........
                    Mieszkanie kupuje się żeby w nim mieszkać, tzn: zjadać posiłki, spać, przyjmować przyjaciół, robić dzieci......... nadążasz?
                    A potem, jak mieszkanie przestaje być potrzebne (np. kupi się inne, odziedziczy, wyprowadzi do innego miasta...........) to się go sprzedaje.
                    Jak chcesz zarabiać to idź na giełdę - może ci się uda, może nie ale sądząc po poziomie jaki prezentujesz to raczej nie zarobisz na niczym.
                    A zmiana ceny z 80 z 310 to przyrost 12% bez podatku rocznie plus pożytki bieżące tzn. mieszkanie było cały czas używane.
                    Nadążasz? Wątpię......... przeczytaj jeszcze raz :-)
                    • Gość: a Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: *.static.virginmedia.com 25.01.11, 16:36
                      Chcialbym dodac jeszcze jeden wazny argument. Ci ktorzy wyjechali na zachod lub niedlugo wyjada, w znakomitej wiekszosci nie wroca do Polski. jak raz pozyjesz w kraju w ktorym wszystko jest 10 razy mniej skomplikowane, urzedy 10 razy bardziej przyjazne, drogi 10 razy bardziej przyjazne, politycy 10 razy mniej klotliwi, a dodatkowo stosunek cen do zarobkow wynosi mniej wiecej 4 razy mniej niz w Polsce_ zapewniam ze nie bedziesz chcial wracac, a jesli wrocisz, dosc szybko zawiniesz sie z powrotem. .

                      Po kilku latach trudno z powrotem przestawic sie na zachmurzonych ludzi, brud, toksycznosc urzedow, a "on the top of that" kosmiczne ceny nieruchomosci, tak jakby mialy one odpowiadac jakosci zycia w Polsce.

                      jak pomieszkasz troche na zachodzie, dodatkowo jeszcze pojedziesz na wakacje do roznych egzotycznych krajow to okazuje sie ze sa kraje w ktorych mozna mieszkanie kupic taniej, pogoda ladniejsza i wszystko p rzyjazniejsze

                      i teraz wytlumaczcie mi gdzie te tlumy stojace w kolejkach po kupno tych apartment

                      i dodam jeszcze jedno= moja mama mieszka w bloku z wielkiej plyty. zapewniam Was, ze jakoscia nie ustepuje wielu budynkow zbud po 2000 roku, nie mowiac juz o zupelnie innym, lepszym rozkladzie oraz bliskosci centrum

                      pozdrawiam
                      • Gość: fido Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: *.aster.pl 25.01.11, 18:24
                        Nie dziw się tym tekstom. Tu na forum większość to sprzedawcy towaru, który jeszcze jakoś schodzi dzięki dopłatom naszych podatków.
                    • kredycik-i-wio Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach 25.01.11, 16:45
                      > Mieszkanie kupuje się żeby w nim mieszkać, tzn: zjadać posiłki, spać, przyjmowa
                      > ć przyjaciół, robić dzieci......... nadążasz?
                      > A potem, jak mieszkanie przestaje być potrzebne

                      Stary - przestałeś jeść i spać!!!!! Znaczy trup.

                      > A zmiana ceny z 80 z 310 to przyrost 12% bez podatku rocznie

                      Minus inflacja, opłaty eksploatacyjne, remonty i utracone korzyści - 12% rocznie mówisz, ale wtedy inflacja była 15-20%, tyle też dawali w bankach i nie było żadnej belki...
                      • Gość: wio_głupki Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: 178.73.29.* 25.01.11, 18:54
                        "Minus inflacja, opłaty eksploatacyjne, remonty i utracone korzyści - 12% rocznie mówisz, ale wtedy inflacja była 15-20%, tyle też dawali w bankach i nie było żadnej belki... "

                        Znowu dałem się wciągnąć w dyskusję z i dio tami, sam jestem sobie winien.

                        Ok, przyznaje rację: to była największa strata w moim życiu co zresztą przyznałem w temacie.
                        Ale dla was, głupawi gawędziarze, kiepską wiadomość: możecie drzeć mo rdy do us ra nej śmierci a to nie będzie miało żadnego przełożenia na rynek :-)
                        • kredycik-i-wio Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach 25.01.11, 21:40
                          > Ale dla was, głupawi gawędziarze, kiepską wiadomość: możecie drzeć mo rdy do us
                          > ra nej śmierci a to nie będzie miało żadnego przełożenia na rynek :-)

                          Nie powinieneś określać siebie aż tak krytycznie. Po raz n-ty powtarzam, sram na ceny, bo nic na razie nie kupuję, więc co to za argument - żaden, jak i większość innych.

                          Ja zresztą przyznaję ci rację, w tym roku tylko 15,000 za metr i ani centa mniej! Devy wygrały.
                        • Gość: jacek ja już się przejechałem na nieruchomościach .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 22:15
                          1. nie kupiles mieszkania za 80 tysi - tylko za co najmnie 85 K - bo musiales zaplacic podatki/oplaty

                          2. w 1998 roku za 80 tysi to mogles kupic mala kawalwerke i jeszcze wlozyc z 30 tys w remont albo ciut wieksza na zadupiu bez dojazdu

                          3. to co kupiles za 80 tysi w 1998 moglo osiagnac cene gora 280 tysi w 2010

                          4. pomiedzy 1998 a 2008 mielismy do czynienia ze wzrostem cen rzedu 140% - oczekiwanie takiej stopy zwrotu w latach 2008-2018 budzic moze glosny smiech

                          5. ludzie kupujacy mieszkania w latach 1991-98 oraz 2001-2004 - zwykle za gotowke - zrobili dosc dobry interes, oczywiscie na niektorych dzialkach czy akcjach przebicie bylo duuuuzo wieksze

                          6. nabywcy mieszkan z miniboomu 1999-2000 oraz boomu 2005-8 raczej juz nie budza podziwu - wrecz przeciwnie
                    • Gość: Skromny kartoniarz Re: ja już się przejechałem na nieruchomościach IP: *.centertel.pl 25.01.11, 23:43
                      > A potem, jak mieszkanie przestaje być potrzebne to się go sprzedaje.

                      Polszczyzna godna inwestora ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka