Gość: madry
IP: 195.182.34.*
09.08.11, 14:24
www.tvn24.pl/1,1713376,druk.html
Co do sytuacji Polaków zadłużonych we frankach, Balcerowcz nie uważa ich za "najbardziej upośledzoną grupę w Polsce". - Gdyby zaciągnęli kredyt w złotych, zapłaciliby jeszcze więcej. Podjęli samodzielną decyzję. Jeśli wyciągamy rękę do państwa, żeby spłaciło skutki naszych decyzji, to co to za ustrój? - pytał retorycznie. Według niego, przykład Węgier, które zamroziły kurs franka w stosunku do forinta to zły przykład "populistycznego interwencjonizmu". - To jednej grupie daje przywileje, ale zapłacą za to inni podatnicy, bo państwo nie ma własnych pieniędzy - uważa. - Skoro mamy wolność, musi być też odpowiedzialność - dodał.