kredycik-i-wio 09.09.11, 12:14 PODOBNO CHF miał już nie drożeć przez co najmniej pół roku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: . Re: Podobno CHF... IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 13:58 Przecież nie drożeje, o co chodzi?? W relacji do EUR oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kredycik-i-wio Re: Podobno CHF... 09.09.11, 15:07 Ja się śmieję i to nie z kredytobiorców, tylko z tych analityków wszelkiej maści. 99% chodziło po telewizjach i opowiadało, że teraz kurs franka nie wejdzie powyżej 3,5 co najmniej przez pół roku. Może ze dwóch w sumie zająknęło się, że za to złotówka może polecieć na ryj tak, że wszystkie waluty pójdą o 10, 20, 50, ile spekuła zapragnie procent w górę. Jak pięknie jest być bankierem, można piepr-zyć co się chce, brać za to pieniądze, następnie iść na forex, skupić sobie waluty za kilkaset mln zł, walnąć kursem o kilkanaście groszy jak zapada dużo rat walutowych, a potem opierdzielić tą walutę kredytobiorcom i dostać jeszcze kilkanaście procent za nic. Kredytobiorcę zawsze da się walnąć w żopę i żaden SNB nikomu nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Podobno CHF... IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 16:24 > Ja się śmieję i to nie z kredytobiorców, tylko z tych analityków wszelkiej maśc > i. 99% chodziło po telewizjach i opowiadało, że teraz kurs franka nie wejdzie p > owyżej 3,5 co najmniej przez pół roku. Może ze dwóch w sumie zająknęło się, że > za to złotówka może polecieć na ryj tak, że wszystkie waluty pójdą o 10, 20, 50 > , ile spekuła zapragnie procent w górę. Każdy może się tytułować analitykiem, nawet sprzątaczka po 8 klasach podstawówki (dawnej). To nie jest zastrzeżony tytuł zawodowy jak np. doradca inwestycyjny. Goście którzych widzisz w telewizorni to tak naprawdę marketingowcy. Ich zadaniem nie jest dawanie trafnych prognoz, tylko budowa świadomości marki instytucji która ich zatrudnia. Aby to osiągnąć muszą gadać w sposób który gawiedź będzie oceniała jako "mądry" (a to że to może nie mieć kompletnie sensu nie ma znaczenia), a to z trafnymi prognozami nie zawsze idzie pod rękę... > Jak pięknie jest być bankierem, można piepr-zyć co się chce, brać za to pieniąd > ze, następnie iść na forex, skupić sobie waluty za kilkaset mln zł, walnąć kurs > em o kilkanaście groszy jak zapada dużo rat walutowych, a potem opierdzielić tą > walutę kredytobiorcom i dostać jeszcze kilkanaście procent za nic. Po pierwsze nie ma już bankierów (przynajmniej w Polsce) takich jak kiedyś, jak np. John P. Morgan. Dzisiejsze banki to korporacje, z całym dobrodziejstwem inwentarza z tego wynikającym. Interesy pracowników (szczególnie sprzedaży!!), zarządów, oraz właścicieli mogą (i jak pokazały ostatnie lata są) być zupeeełnie rozbieżne. A w szczególności zarząd może podejmować decyzje dzięki którym załapie się na piękne premie, a to że potem bank (czyli akcjonariusze) popłyną to już inna sprawa... Po drugie - nie do końca rozumiesz jak działa bank. Bank (z wyjątkiem banków inwestycyjnych, które tak naprawdę żadnymi bankami nie są, ale to nie one udzielały kredytów hipotecznych) ma domkniętą pozycję walutową i zasadniczo zmiany kursów go walą. Na rynku walutowym bank zarabia w ten sposób że sprzedaje coś klientowi, a potem sobie to zabezpiecza po niższym koszcie - czyli na szeroko pojętym spreadzie, a nie na ruchach walut. Problem pojawia się jak któraś "noga" wybucha - tak jak było w przypadku opcji walutowych, albo wtedy gdy rynek swapów CHFowych zanikł, czy też jak będzie jeżeli franciszkanie przestaną przynosić raty w ząbkach... Odpowiedz Link Zgłoś
kredycik-i-wio Re: Podobno CHF... 09.09.11, 21:51 Generalnie popieram, ale... oprócz zabezpieczeń banki, na spółkę z różnymi funduszami i innymi "popaprańcami" rynkowymi, którzy mają wspólnie dobre informacje, w co umoczeni są drobni gracze oraz z drugiej strony dysponują dużą kasą mogą przy okazji zarabiać grając walutą pod spłaty. Nie sądzę by odmawiały sobie dodatkowego zysku, a że teraz większość banków to własność różnych mętnych korporacji, a niektóre jawnie prowadzą też różne inne biznesy to mają ułatwione zadanie, bo kredytobiorcy i dawcy kapitału sami się im podkładają... Natomiast jak pisałem na tym forum - przestańcie wreszcie (wszyscy na raz) spłacać kredyty w CHF, to jedyna metoda by banki uległy kredytobiorcom, to powstało tu 100 teorii, jak to banki zaraz wytoczą działa i zaczną ściągać... Może ze 100, 1000 tak, ale nie z 700,000 tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś