yeelonek
17.05.12, 11:53
A jeśli gwałtownie osłabi się złoty? Dla bankowców oznacza to wzrost wartości tej części portfeli kredytowych, która jest wyrażona np. we franku szwajcarskim. I pogorszenie relacji kredytów do depozytów, która i tak jest nie najlepsza (dziura do załatania wynosi aż 110 mld zł).
Rostowski: ''Nie jestem zaskoczony, tym że złoty reaguje w ten sposób, zawsze tak reaguje jak euro się osłabia ''
- Z punktu widzenia stabilności portfela kredytowego wzrost notowań franka mógłby być niebezpieczny dopiero wtedy, gdyby ta waluta podrożała do 5,5 zł, co nawet dziś nie wydaje się bardzo prawdopodobne - ocenia prezes Rosiński. Choć jednocześnie przyznaje, że przy poziomie 4,5 zł za franka problemy ze spłatą rat zaczną mieć kredytobiorcy, co rykoszetem uderzyłoby w kondycję banku.