Gość: adriana
IP: 131.102.244.*
18.05.01, 12:16
Mialo byc szybko, dobrze i tanio. A od samego poczatku byly problemy: a to z
pozwoleniem na budowe, a to cena metra wzrosla o prawie 500 zl i doszedl
obowiazkowy garaz. Ale termin oddania Wroblewa II na grudzien 2000 mial byc
dotrzymany. Jeszcze w grudniu dostalam pismo, ze od konca stycznia zaczna
przekazywac mieszkania (moje 35m2). W styczniu prezes zapewnial, ze w lutym, a
lutym, ze w marcu. Pojechalam i zobaczylam, ze moje mieszkanko sfinansowane w
100% sklada sie z ceglanych scian i okna. A odsetki od kredytu leca... W marcu
po rozmowie z prezesem (inna dluga historia)obiecano mi zwrot pieniedzy. Slowa
dotrzymano. Przerzucilam sie na sasiednia inwestycje w Faelbet i juz sie bez
usterek wprowadzilam. A na Wroblewie wlasnie ocieplaja styropianem sciany...