ik33
18.02.05, 10:33
Witam wszystkich przyszłych sąsiadów, którzy podobnie jak ja byli ( i są )
pełni obaw o losy naszych mieszkań. Od 1,5 roku żyję w lekkim strachu ( mimo
podpisania umowy notarialnie ), że coś pójdzie nie tak. Czytając wypowiedzi
byłych i niedoszłych klientów NSM włos się jeżył na głowie. W tej chwili
jestem trochę spokojniejsza - budynek stoi, wygląda ładnie, mieszkanie w
porządku. We wtorek 15.02. byłam na obmiarze i pozytywnie się zdziwiłam. Po
przeczytaniu artykułu w ostatnim "M jak mieszkanie" szykowałam się do tego
obmiaru jak na wojnę, spodziewając się walki o każdy centymetr.
Przestudiowałam normy obowiązujące w budownictwie - okazało się,że na darmo.
NSM stosuje normę korzystną dla klienta tzn. nie dolicza do wymiarów grubości
tynku. A obliczanie powierzchni na podstawie pola trójkąta ( art. w gazecie )
to już w ogóle jakiś dziwny wymysł. W mieszkaniu wszystko już zrobione, teraz
szykują ściany na klatce schodowej do malowania, windy zamontowane - czyli
ogólnie wygląda to dobrze. Teraz czekam na właściwy odbiór mieszkania, który
obiecują w biurze na przełom marca i kwietnia. Zobaczymy jak będzie. Gdyby
ktoś miał inne informacje na temat naszego bloku to niech będzie tak miły i
się podzieli.Pozdrawiam i zyczę miłego dnia.