Dodaj do ulubionych

GOCLAW - GROCHOW

IP: 44,1.* / 193.193.181.* 02.03.05, 10:07
Sluchajcie duzo sie ostatnio buduje na Goclawiu. Troche mozna znalezc na
Grochowie. Chcialbym porozmawiac co myslicie o mieszkaniu na Goclawiu lub
Grochowie. Czy jest tam bezpiecznie, czy sa dobre szkoly, jak wyglada dojazd.
Wydaje mi sie ze z Goclawia lepiej sie dojezdza do Centrum niz z Ursynowa a
cena znacznie nizsza.
Jak sie zyje na Grochowie i Goclawiu, czy sa sklepy, jacy tam sa ludzie itp.
pogadajmy o tym, wymienmy sie opiniami.
Wydaje mi sie ze warto szukac lokalizacji innych niz Kabaty gdzie ceny sa
kosmiczne. Jest tam fajnie ale zastanawiam sie czy tylko tam jest fajnie?

rgs
luk
Obserwuj wątek
    • konrad.boryczko Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 10:51
      Od urodzenie mieszkam na Grochowie, zaraz bede mieszkac na Goclawiu. Obiektywny
      zatem nie bede.
      Grochow: Dzielnica powstala w l. 50. Jest wszystko: sklepy, szkoly,
      przedszkola, biblioteki, uslugi. Slabiej z gastronomia. Dojazd super. W kazde
      miejsce Wawy gora z jedna przesiadka. Tramwaj do centrum jedzie 10 minut, w
      szczycie co 3-5 minut. Samochodem tez niezle: Trasa Lazienkowska, Waszyngtona,
      Grochowska. Ujdzie. Aha, bedzie kiedys metro.
      Goclaw: Powstal w l. 80. Mimo, ze w wiekszosci jest to obskurna i juz sypiaca
      sie wielka plyta, to jednak tez jest niezle. Sklepy, uslugi itp. sa, chociaz
      raczej tloczno. Problemy z edukacja, szkoly i przedszkola nieco przepelnione
      (duzo mieszkancow przed 40). Komunikacyjnie gorzej niz Grochow, w szczycie
      korki, brak tramwaju. Metro bedzie:)
      Tyle na szybko.
      Pzdr.
      • konrad.boryczko Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 13:33
        Przypomniala mi sie jeszcze jedna wada tych okolic: Jest tylko jeden
        hipermarket. Miejscowi nazywaja go "Rzygant" i w pelni na to okreslenie
        przybytek ten zasluguje. Nie ma zadnej konkurencji, to sie nie stara.
        Jest za to troche supermarketow (marcpole, globi itp.).
        Pzdr.
    • gosiatek Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 10:59
      Na Grochowie wybudowano sporo pojedyńczych budynków-plomb, które przeplatają
      się ze starym budownictwem. Bardzo ładne budynki są w okolicach Osowskiej,
      Nizinnej, Chłopickiego. Ceny są na pewno sporo niższe niż po lewej stronie
      Wisły, a okolica naprawdę nie jest tak straszna, jak się sądzi.
      Trochę nowych domów jest również na Gocławku/Olszynce Grochowskiej. Byłam tam
      kilka razy i bardzo mi się podobało - wille, segmenty i kilkupiętrowe budynki.
      Myślę o kupnie mieszkania przy Ludwisarskiej/Rożnowskiej - Hetman buduje tam
      dwa 3-4 piętrowe domy - cena całkiem przyzwoita, a okolica przypomina mi trochę
      Anin i Wawer. Myślę, że nie warto z góry przekreślać Pragi - wielu moich
      znajomych twierdzi, że w zyciu nie zamieszkałoby w "takiej" dzielnicy, a tak
      naprawdę nic o niej nie wie.
    • Gość: beata Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 217.153.60.* 02.03.05, 11:00
      Od sierpnia 2002 do września 2004 mieszkałam na Grochowie w okolicach pl.
      Szembeka, a teraz mieszkam na Tarchominie. I co się okazało - tęsknię za
      Grochowem !!! Tarchomin nie jest zły, ale nie ma tu tej '' atmosfery '' moje
      dziecko nadal chodzi do szkoły na Grochowie. Dojazdy do centrum są ekstra,
      mnóstwo autobusów i tramwaje.
      Mój Tarchomin to typowa sypialnia, ale tak wybrałam i przez najbliższe pare lat
      na pewno tam pomieszkam, ale gdybym mogła, to wróciłabym z powrotem na Grochów.
      Pozdrawiam
      • gosiatek Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 11:04
        Do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko? Wiem, że są podstawówki przy Szaserów i
        Kwatery Głównej, a także prywatna szkoła niedaleko Pl.Szembeka.
        Czy którąś ze szkół podstawowych na Grochowie mogłabyś polecić?
        Pozdrawiam
        • Gość: beata Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 217.153.60.* 02.03.05, 11:56
          Mój syn chodzi do SP 141 na Szaserów i z całą odpowiedzialnością mogę ją
          polecić. Klasy nie są duże ( 22 dzieci ) nauczyciele wymagający, ale traktyjący
          swoją pracę odpowiedzialnie i bardzo dużo zajęć pozalekcyjnych ( w tym j.
          francuski i inne kółka np. dziennikarskie, matematyczne ) za które nie trzeba
          płacić. Polecam matematyczkę Panią Kuć i polonistkę Panią Kutyłę.
          Dyrektorka zna wszystkie dzieci po imieniu i według mnie bardzo dobrze prowadzi
          szkołę.
          Pozdrowienia
          • gosiatek Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 12:03
            Dziękuję
          • Gość: janek Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 44,1.* / 193.193.181.* 03.03.05, 10:14
            Najbardziej obawiam sie o jakosc szkol na mniej topowych dzielnicach. Wydaje mi
            sie ze na kabatach sa dzieci ktore uczeszczaja na wiele dodatkowych zajec, maja
            wyksztalconych rodzicow, hobby itp. Obcowanie z takimi ludzmi sporo daje. Mysle
            ze jakosc szkol zalezy w rownym stopniu od dzieci ktore tam chodza jaki i
            nauczycieli. Wydaje mi sie ze roznice w wyksztalceniu beda sie poglebiac i juz
            niedlugo to podstawowka gimnazjum i liceum bedzie decydowalo o tym jakie zycie
            bedzie mialo dziecko.
            Jesli o mnie chodzi to moge dojezdzac i 15 minut dluzej byleby dziecko mialo
            dobre wyksztalcenie.

            Jak wiec wypadaja szkoly na Grochowie i Goclawiu. Sa tu jakies renomowane
            podstawowki i gimnazaja (pamietam ze w Wyborczej byly kiedys rankingi).
            CZy dzieci po tych podstawowkach i gimnazjach dostaja sie do najlepszych szkol
            srednich?
            • Gość: beata Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 217.153.60.* 03.03.05, 10:48
              Tak jak pisałam wcześniej obecnie mieszkam na Tarchominie, a wcześniej
              mieszkałam na Grochowie, gdzie do tej pory mój syn chodzi do szkoły. Nie będę
              się wypowiadała o podstawówkach, bo mój syn jest w 6 klasie i bardzo ineresuje
              mnie teamat gimnazjów. Według wszystkich rankingów najlepsze gimnazja i licea
              są w Śródmieściu, a nie na Kabatach. Niezłe gimnazja są również na Saskiej
              Kępie, ale pierwsza piątka to Śródmieście.
              Ja nie wiem skąd wziął się ten mit o Kabatach, mieszka tam moja siostra i wiem
              dobrze co się tam dzieje ( niedawno mojemu synowi skrojono tam komórkę ).
              Ludzie kulturalni są wszędzie, tak samo jak wszędzie znajdą się dranie gotowi
              na wszystko.
              Pozdrawiam
            • Gość: Mat Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 5.6.* / *.nokia.com 03.03.05, 13:26
              Jeśli ty uważasz że na Kabatach mieszkają sami wykształceni i kulturalni to ja
              ci szczerze gratuluję życia w rzeczywistości wirtualnej. Wykształceni i
              kulturalni przewaznie mają tyle w głowie by nie przepłacać a poza tym nie sądze
              by im się podobał festiwal snobizmu, kiczu i bezguścia jakim jest ta dzielnica
    • robpaine Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 11:39
      Mieszkałem na Goclawiu dosc długo i palnuje comeback, bardzo sobie cenie tą
      lokalizacje.
      Jako osiedle jest tez niczego sobie - nie rózni sie zbytnio od ursynowa a ma ta
      zaletę ze jest duzo zielieni i są "kanałki" i są "jeziorka" (w porównaniu np z
      Bemowem i Jelonkami), jest Wisła obok, infrastruktura rozwinieta - dużo szkół (
      jedna pod patronatem UNICEF). Pozatym Gocław robi sie powoli śródmiejski nowe
      budynki budowane sa wzdłuz ulic (na dole usługi) co nadaje charakter
      sródmiejski, mi sie to osobiscie bardzo podoba. Troche korków jest ale to wina
      budowanej etapami (jak to u nas) trasy Siekerkowskiej.
      Co do bezpieczeństwa to na Uminskiego jest potężny komisariat (czsami parkuje
      tam z 20 radiowozów).
      In future ma być 3 linia metra :)

      pozdr
      • Gość: janek Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 44,1.* / 193.193.181.* 03.03.05, 10:16
        no w 3 linie metra to ja nie uwierze.. :-)
    • Gość: bigbrother Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 217.153.130.* 02.03.05, 13:23
      Mieszkam na gocławiu od 14 lat, w tym od roku w nowym mieszkaniu (Mostostal -
      os.Iskra)
      Uważam,że do zamieszkania jest to miejsce fajne, dlatego sam wybrałem gocław
      przy zakupie nowego lokum. Łatwy dostęp do centrum ( autobus 13-17 minut), a i
      korki (jeżdżę przez Saską Kępęp)po otwarciu trasy siekierkowskiej są
      zdecydowanie mniejsze - pod tym względem Gocław ma przewagę nad innymi
      większymi osiedlami stolicy.
      Ludzie mieszkają oczywiście różni. Wszędzie znajdzie się paru idiotów. którym
      spokój i porządek przeszkadzają. Bezpieczeństwo - oczywiście można spotkać
      dresiarzy, lokersów czy inne chwasty, ale na szczęście w nowych budynkach
      jeszcze ich nie zaobserwowałem, a między blokowiska z początku lat 80-tych nie
      muszę się zapuszczać. Na ulicy można dostać bez powodu w łeb - ale tak jest
      wszędzie jak się ma pecha. Ja sporo spaceruję, również wieczorami i - odpukać -
      jestem jeszcze w jednym kawałku.
      Nie wiem tylko skąd informacja, że tak dużo się tu buduje. MI jest praktycznie
      wyprzedany, nie wiem co zostało w Edbudzie. Na dalsze inwestycje nie ma za
      bardzo miejsca.
      Sklepów jest dość, a dodatkowo blisko jest do Promenady.
      Da się żyć.

      • konrad.boryczko Re: GOCLAW - GROCHOW 02.03.05, 13:30
        Nie wiem tylko skąd informacja, że tak dużo się tu buduje. MI jest praktycznie
        > wyprzedany, nie wiem co zostało w Edbudzie. Na dalsze inwestycje nie ma za
        > bardzo miejsca.

        W edbudzie zostalo ze 20 mieszkan (z dwustu). Wiekszosc zarezerwowana...
        Budowac sie bedzie raczej miedzy Ostrobramska a Goclawiem. Tam jest jeszcze
        miejsce.
        Pzdr.
        • Gość: kina Re: GOCLAW - GROCHOW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:50
          mieszkałam 6 lat w okolicy pl. Szembeka, w nowej plombie. Plusy tej
          lokalizacji:
          - bliskość bazaru Szembeka
          - wspaniałe przedszkole przy ul. Pustelnickiej
          - świetny dojazd do centrum, pracę kończyłam o 16,00, a jak się sprężyłam to o
          16,20 byłam w domu
          - spora ilość różniego rodzaju sklepików wzdłuż tzw. małej grochowskiej

          minusy:
          - wystające w okolicznych bramach typki
          - średnie szkoły podstawowe (i nie chodzi mi o poziom, ale lokalizację i
          infrastrukturę)
          - okolica bazaru, która w weekend zamienia się w śmietnik
          - brak parku z prawdziwego zdarzenia

          Generalnie mieszka się tam naprawdę nieźle, ale mając taką możliwość
          natychmiast sprzedałam mieszkanie (za naprawdę niezłe pieniądze) i kupiłam o 30
          % większe (za tę samą kasę) w uroczej miejscowości podwarszawskiej. Tutaj mam
          super szkołę podstawową i gimnazjum jakiego nie powstydziłoby się żadne państwo
          cywilizowane :))) Dużym problemem są za to dojazdy, no i brak bazarku na co
          dzień.
          Nigdy jednak nie zamierzam wrócić do zasmrodzonej Wawy. Mając jednak do wyboru
          Grochów i Kabaty na pewno wybrałabym to pierwsze. Kabaty i Gocław to fatalne,
          betonowe blokowiska. Znam masę ludzi mieszkających na jednym i drugim osiedlu.
          Na pierwszym blokersi, wygolone karki, ludzie często nie znają sąsiadów z
          jednej klatki, na drugim podobnie, bo jak się bierze ogromne kredyty
          na "eksluzywne" osiedle to się potem tyra całymi dniami, i nie ma kiedy sobie
          tak po ludzku z sąsiadami pogadać. Na Kabatach pełno jest za to rozpuszczonych
          gnojków, którzy kasę rodziców wydają nie na tanie winko, a na narkotyki. Moi
          znajomi aby wyrwać dziecko ze środowiska musieli sprzedać swoje wychuchane
          mieszkanko.
          • Gość: janek Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 44,1.* / 193.193.181.* 04.03.05, 09:31
            NO tak ale piszesz o typkach wystajacych w bramach, to chyba nie najlepsze
            srodowisko dla malych dzieci.
            Po drugie, piszesz ze szkoly sa nie najlepsze. To dla mnie wlasnie najwiekszy
            minus.
            Sam chodzilem do podstawowki ulokowanej w dzielnicy gdzie byly plomby wsrod
            starych osiedli i musze powiedziec ze chodzilem do klasy z takimi typami ze
            szok. Obecnosc 1, 2 takich gamoniow i lobuzow powodowala ze poziom klasy ostro
            nurkowal w dol. Ja mialem szczescie i sie wyrwalem. ale jest takie przyslowie,
            kto z kim przystaje..
            Wydaje mi sie ze na obszarach starych osiedli beda sie bardzo poglebialy
            patologie.

            • konrad.boryczko Re: GOCLAW - GROCHOW 04.03.05, 09:47
              Wydaje mi sie ze na obszarach starych osiedli beda sie bardzo poglebialy
              > patologie.

              Beda.
              Moze jednak troche OT. IMO dziecka (mam dwojke) nie mozna izolowac od tych, jak
              to byles uprzejmy nazwac, patologii. Nie mozna dziecka zamykac w zlotej klatce
              strzezonych osiedli i posylac do szkol "dla elyty". To jest dopiero hodowanie
              patologii. Mieszkam na Grochowie i znam zarowno "typkow" (BTW czesto kumple z
              podstawowki), jak i wykladowcow wyzszych uczelni. Znam sasiadow biednych, znam
              tez ponadprzecietnie zamoznych. I chce, zeby moje dzieci tez znaly oba te
              srodowiska. Wierze, ze same beda w stanie wpasowac sie we wlasciwa grupe
              spoleczna. Tylko w tym widze szanse, zeby wyrosly na wartosciowych ludzi.
              Ale kazdy moze miec swoje zdanie.
              A poziom umyslowy nauczycieli (jako ogolu) pomine. Ile sie dziecko nauczy
              zalezy w 97% od niego samego i rodzicow, a nie szkoly. A juz na pewno nie
              szkoly podstawowej. Przypadki skrajne pomijam.
              Tyle na marginesie.
              Pozdrawiam
        • dixon89 AS 23.03.14, 16:33
          No różni idiotów
    • Gość: blokers Re: GOCLAW - GROCHOW IP: *.kl.amwaw.edu.pl 04.03.05, 11:01
      Jeśli piszecie o tym,jakie Kabaty są beznadziejne, to znaczy,że nigdy tam nie
      mieszkaliście.Przez ostatnich kilka lat "obmieszkałem"kilka dzielnic i staram
      się wrócić na ursynów. Nie wiem jak tam w statystykach,ale na oko, to jest to
      najspokojniejsza z dużych dzielnic.Niestety,jej zalety potwierdzają ceny
      nieruchomośći.Menelstwa praktycznie nie ma.A Grochów?-wyprowadźcie psa po
      21.00, życzę odwagi i wracajcie szybko do zdrowia.
      • Gość: Mat Re: GOCLAW - GROCHOW IP: 5.6.* / *.nokia.com 04.03.05, 13:47
        Psa wyprowadzam codziennie i wyobraź sobie że jakoś nic mi się nigdy nie stało.
        Bez psa również. Nawet nie widziałem nigdy żadnej zadymy. A mieszkam na
        Grochowie ponad 5 lat.

        A na Kabatach menelstwa rzeczywiście nie ma. Za to są bandy rozwydrzonych
        gó..arzy na prochach. Dziękuję bardzo, wolę meneli.
      • bultek Re: GOCLAW - GROCHOW 04.03.05, 19:54
        A Grochów?-wyprowadźcie psa po
        > 21.00, życzę odwagi i wracajcie szybko do zdrowia.

        Wychodzi na to że jestem ponadprzeciętnie odważny ;)).
        Taki mama sposób życia, że z psem wychodzę najczęściej pomiędzy godziną 00 a
        01, na dodatek mieszkam blisko ronda Wiatraczna ( od 7 lat, wcześniej na
        Os.Ostrobramska, a jeszcze wcześniej zaliczyłem po kilka lat w dwóch
        lokalizacjach na Mokotowie) - nic nigdy złego mnie tutaj nie spotkało.
        Raczej kilka sytuacji rodem z kabaretu. Bez psa też się poruszam wieczorami i
        żyję.
        Serdecznie współczuję tym którzy przepłacają za swoje mieszkania w nowych
        blokowiskach z oknami i balkonami w oknach i balkonach sąsiadów bo deweloper
        musiał więcej zarobić.
        Tak samo współczuję tym którzy pletą androny o zamordyźmie na prawym brzegu;
        ale dzięki nim można tutaj kupić mieszkanie z ceną w miarę norumalną, jak na
        standarty Warszawy.
      • Gość: uśmiana nie karmić trolla! IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.14, 17:21
        mam wrażenie, że cały ten wątek to jakas kosmiczna podpucha:) nie wyobrażam sobie, ze mógłby istnieć człowiek, który WOLAŁBY dusić się w betonowym blokowisku dla słoików gdzieś na obrzeżach cywilizacji (usrynów, kabaty) zamiast mieszkać na bliskim centrum, klimatycznym grochowie... nie wyobrażam sobie życia wśród naćkanych co kilkanaście metrów "apartamentowców" (dwa pokoje i salon z kuchnią 52 metry) dla korposzczurków z małkini zasuwających dniami i nocami na kredyt:)

        po prostu nie wierzę, że tacy ludzie istnieją, toteż mam "blokerasa" za trolla.

        ps. w życiu bym nie wyszła sama na dwór na usrynowie czy kabatach, na grochowie wyprowadzałam psa w środku nocy - cisza, spokój, śwpiewające świerszcze i dalekie pogwizdywanie pociągów:) a bez w maju - bajka. tutaj "nowe" bloki to plomby wkomponywane w starą zabudowę, a nie kloce-getta.
        no i są miejsca w przedszkolach, normalne szkoły, promenada, bazarki...
        • Gość: anna Re: nie karmić trolla! IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.14, 22:31
          Brawo uśmiana !!!
          Grochów to jest potęga Grochów najlepszy jest !!!!
          Ale dla słoików to liczy się ochrona na osiedlu:) - kompleksy, kompleksy....szkoda słów....
    • dixon89 Tak jest 23.03.14, 16:27
      Ta różniego rodzaju syf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka