Gość: Szelma
IP: *.jmdi.pl
19.05.05, 09:30
Poczytałam sobie wiele watków na temat róznych deweloperów i z przykroscia
musze stwierdzic, że wiekszość kupujacych cenę przekłada nad jakość.To
niesamowite jak ludzie lekka reka wydaja srednio 200 tys na bubel i do tego
tłumacza sobie,m że okazja im sie trafiła, ze sa racjonalni bo kupują tanie.
Jest pare firm deweloperskich których opinia jest zszargana, budowali buble i
dalej buduja, np JWC, Barc i wiele innych. A ludzie nadal kupuja u tych
partaczy i ten fenomem mnie zastanawia.
Rodzice mnie od małego uczyli, tylko miliarderów stac na buble, bo moga sobie
takie buble kupowac każdego dnia, natomiast jak masz mało kasy kupuj rzeczy
wysokiej jakosci bo trwałośc, styl, funkcjonalnośc bedzie ci słuzyc wiele
lat. Kurcze...jak kupuje buty, to zwracam uwage na jakośc...a przeciez buty
to pestka przy zakupie mieszkania. I wydawać by sie mogło, że w takim
przypadku, jak zakup mieszkania - b. czesto pierwszego i jedynego w zyciu,
JAKOSC powinna miec nadrzędną wartość to jest na ostatnim miejscu.Liczy sie
cena bo u partacza dewelopera na metrze jest 500 zł taniej.
Zastanawiajace jest równiez to, że Ci drodzy forumowicze nie kupuja mieszkan
100m2 ale srednio 50 m2 - i okazuje sie ze maja tak srednio taniej 25 - 30
tys zł na mieszkaniu.Na te 200 tys najczesciej biora kredyt gdzie i tak beda
płacic przez 20 - 30 lat ...
I kupuja u partaczy bo maja taniej 30 tys, kwote która w perspektywie lat
bedzie miała mniejsze znaczenie, ponieważ jakośc i komfort mieszkania bedzie
wyzszy, przy odsprzedaży cena tez bedzie wyzsza, a u partaczy....poczatkowo
zaoszczedza 30 tys...tylko z biegiem lat..okaże sie ze straca duzo wiecej.
Czy ktos moze mi wytłumaczyc ten warszawski fenomen??
pozdrawiam