Dodaj do ulubionych

Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!?

IP: *.jmdi.pl 19.05.05, 09:30
Poczytałam sobie wiele watków na temat róznych deweloperów i z przykroscia
musze stwierdzic, że wiekszość kupujacych cenę przekłada nad jakość.To
niesamowite jak ludzie lekka reka wydaja srednio 200 tys na bubel i do tego
tłumacza sobie,m że okazja im sie trafiła, ze sa racjonalni bo kupują tanie.
Jest pare firm deweloperskich których opinia jest zszargana, budowali buble i
dalej buduja, np JWC, Barc i wiele innych. A ludzie nadal kupuja u tych
partaczy i ten fenomem mnie zastanawia.
Rodzice mnie od małego uczyli, tylko miliarderów stac na buble, bo moga sobie
takie buble kupowac każdego dnia, natomiast jak masz mało kasy kupuj rzeczy
wysokiej jakosci bo trwałośc, styl, funkcjonalnośc bedzie ci słuzyc wiele
lat. Kurcze...jak kupuje buty, to zwracam uwage na jakośc...a przeciez buty
to pestka przy zakupie mieszkania. I wydawać by sie mogło, że w takim
przypadku, jak zakup mieszkania - b. czesto pierwszego i jedynego w zyciu,
JAKOSC powinna miec nadrzędną wartość to jest na ostatnim miejscu.Liczy sie
cena bo u partacza dewelopera na metrze jest 500 zł taniej.
Zastanawiajace jest równiez to, że Ci drodzy forumowicze nie kupuja mieszkan
100m2 ale srednio 50 m2 - i okazuje sie ze maja tak srednio taniej 25 - 30
tys zł na mieszkaniu.Na te 200 tys najczesciej biora kredyt gdzie i tak beda
płacic przez 20 - 30 lat ...
I kupuja u partaczy bo maja taniej 30 tys, kwote która w perspektywie lat
bedzie miała mniejsze znaczenie, ponieważ jakośc i komfort mieszkania bedzie
wyzszy, przy odsprzedaży cena tez bedzie wyzsza, a u partaczy....poczatkowo
zaoszczedza 30 tys...tylko z biegiem lat..okaże sie ze straca duzo wiecej.
Czy ktos moze mi wytłumaczyc ten warszawski fenomen??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:49
      Myslę że wiekszość kupujących myli jakość ze standardem, kilka lat temu kupując
      mieszkanie od jednej z wymienionych wyżej firm też tłumaczyłem sobie że nie
      muszę mieć marmurowych schodów i balustrady z drewna egzotycznego, niestety
      mądry Polak po szkodzie. Po kilku latach dochodzisz do wniosku że płytki ze
      zwykłej terakoty powinny się jednak trzymać, a balustrada nie powinna tak
      szybko zardzewieć (itp). Przy wyborze następnego mieszkania na pierwszym
      miejscu stawiałem już przede wszystkim na jakość. Niedawno słyszałem takie
      przysłowie "kto tanio buduje, ten dwa razy buduje". Niestety podejrzewam że
      duża część kupujących mieszkania, tak jak ja przekona się o tym na własnej
      skórze.
    • libraa Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? 19.05.05, 11:37
      Po prostu przyzwyczailismy się do takiego stanu rzeczy: krzywych ścian,
      nierównych podłóg, żle wprawionych okien i drzwi, kiepskiej jakości instalacji
      i montażu etc. Polskie normy swoją drogą a zycie swoją. Do czasu aż rynek
      mieszkaniowy się nasyci, a przy budowie i odbiorze będą powoływani niezależni
      eksperci - konsultanci.
      Jesteśmy za biedni by płacić drogo, a cena nabycia jest jedną ze składowych
      ceny ogólnej mieszkania.
      Pozdrawiam
    • Gość: szuja Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.kl.amwaw.edu.pl 19.05.05, 11:57
      No,dobra.Od innej strony.W takim wypadku,podaj przykład firmy,która buduje
      porządnie i uważasz,że mieszkanie jest warte swojej ceny.
    • Gość: Kasia Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.crowley.pl 19.05.05, 14:00
      100m2 fajnie jak byłoby mnie na takie stać to pewnie przyznałabym Tobie rację i
      kupiła coś mniejszego i solidniejszego. Ja akurat kupiłam mieszkanko 32m2 i
      chyba przyznasz mi rację że jest to bardzo małe mieszkanko. Jak czytałeś wątki
      to pewnie zorientujesz się że kupiłam w JWC, o którym nie masz dobrego zdania.
      Niestety inni (śmiem wątpić czy solidniejsi a napewno mają wyższe ceny)
      developerzy nie wykupili tak dla mnie interesującej działki a w zasadzie kilku
      działek u zbiegu Górczewskiej i Powstańców Śląskich. Jeżeli chodzi o
      podejmowanie decyzji nt. zakupu mieszkanka to każdy ma swoje priorytety i swój
      rozum.
      A gdzie ty masz swoje lokum, jaki developer zaspokoił tak wybredną Szelmę?
      Pozdrawiam
    • Gość: Kasia Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.crowley.pl 19.05.05, 14:10
      Szelmo przepraszam Ciebie bardzo ale nie zwróciłam uwagi że powinnam zwracać
      się do Ciebie w rodzaju żeńskim.......... drobne przeoczenie ;-)
      • Gość: Szelma Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:01
        Wredna Szelma kupiła sobie mieszkanie od nieznanego dewelopera firma
        Targfort,w niskiej zabudowie 16 mieszkanców w bloku na osiedlu na którym ma być
        docelowo 10 takich samych małych bloków. Ogolnie jestem zadowolona aczkolwiek
        mam pare zastrzeżen ale plusy dla mnie przewazaja minusy,Minus: ja mieszkam a
        buduja kolejne bloki więc troszke tak jakby sie mieszkało na budowie, no i
        kurcze odnosnie jakości minus - słychać w łazience sasiadkę. W pokojach
        nie...ale w łazience, słysze jak bierze prysznic. Zrobiłam pomiar wiertarką i
        scianka jest gruba 18 cm a słychać...co moze byc spowodowane faktem, ze kazałam
        trochę przebudować i udało mi sie umiescic geberita i tam nie ma tej grubosci i
        moze dlatego. I to jest ten minus.
        Ale i tak moim marzeniem jest własny domek, sama zbuduje i to bedzie najlepsze
        rozwiazanie:)
        pozdrawiam
        • Gość: Szelma Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:12
          i jeszcze jedno...tepie JWC czy Barc , ponieważ za sąsiada mam pracownika JWC,
          który co i raz raczy mnie ciekawostkami z firmy az mi włos na głowie staje:
          ((((((( a w Barcu kupiła moja znajoma Pod Dębami i to co ona przeszła, ile
          docelowo zapłaciła za mieszkanie a jakosc to SZOK. Scianki miedzy pokojami z
          płyt kartonowo-gipsowych, krzywe sciany według planu zamowila szafki do kuchni
          a szafki sie nie zmiesciły, jak kazała połozyc sobie wiecej płytek to
          zaspiewali 2.5 tys. dodatkowo - maja tam mieszkania juz urzadzone, a płytki
          kłada tylko w tzw. mokrych miejscach..i wiele innych kwiatków az pisac sie nie
          chce. Ja miałam proste sciany murowane zadnych problemów z wyjątkiem we
          wczesniejszym poscie opisanych i dlatego przestrzegam ludzi zeby uważali bo
          potem na serio SĄ GORZKIE ŁZY a kredyt trzeba spłacać.
          • Gość: :))) Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:42
            wejdżcie na forum dom, tam jest wątek o JWc - miłej lektury
          • Gość: nanka Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 18:52
            Gość portalu: Szelma napisał(a):

            > i jeszcze jedno...tepie JWC czy Barc , ponieważ za sąsiada mam pracownika
            JWC,
            > który co i raz raczy mnie ciekawostkami z firmy az mi włos na głowie staje:
            > ((((((( a w Barcu kupiła moja znajoma Pod Dębami i to co ona przeszła, ile
            > docelowo zapłaciła za mieszkanie a jakosc to SZOK. Scianki miedzy pokojami z
            > płyt kartonowo-gipsowych, krzywe sciany według planu zamowila szafki do
            kuchni
            > a szafki sie nie zmiesciły, jak kazała połozyc sobie wiecej płytek to
            > zaspiewali 2.5 tys. dodatkowo - maja tam mieszkania juz urzadzone, a płytki
            > kłada tylko w tzw. mokrych miejscach..i wiele innych kwiatków az pisac sie
            nie
            > chce. Ja miałam proste sciany murowane zadnych problemów z wyjątkiem we
            > wczesniejszym poscie opisanych i dlatego przestrzegam ludzi zeby uważali bo
            > potem na serio SĄ GORZKIE ŁZY a kredyt trzeba spłacać.

            Wiesz, to ciekawe, bo u mnie ściany są proste, płytki położyli wszędzie gdzie
            chciałam, bez dopłat. A co koleżanka taka głupia, że szafki zamawiała na
            podstawie planu a nie pomiarów? ROTFL, chyba blondynka. I umawia się na
            dodatkowe roboty bez ustalenia wcześniej stawki? No cóż...
        • Gość: APE Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: 193.111.233.* 19.05.05, 17:28
          Szelmo, jak czytam Twoje posty, mam wrażenie, że jesteś najmądrzejszą szelmą na
          świecie. I to zarówno, jeżeli chodzi o krytykowanie głupiutkich forumowiczów,
          którzy biorą wysokie kredyty (jeden z wcześniejszych wątków), jak i jeszcze
          głupszych forumowiczów kupujących mieszkania u tanich deweloperów. Pomimo
          mentorskiego tonu Twoich postów mam wrażenie, że znasz się "prawie na
          wszystkim", ale w bardzo małym stopniu.

          Nie bierzesz pod uwagę faktu, że KAŻDA inwestycja wiąże się z ryzykiem. Fakt,
          że kupiłaś mieszkanie, w którym słyszysz sąsiadkę biorącą prysznic świadczy o
          tym, że nie jest to inwestycja o najwyższym standardzie albo, że nie do końca
          premyślałaś wykończenie łazienki (i teraz sąsiedzi słyszą, jak
          używasz "geberita":). Swoją drogą ciekawe, czy mierząc wiertarką(!) grubość
          ściany wwierciłaś się sąsiadom pod prysznic. I co oni na to?!

          Co do kredytów na 100% wartości nieruchomości - jest to bardzo powszechna forma
          kredytowania zakupu i bardzo opłacalna. Inwestor angażuje minimum środków
          własnych i/lub jest w stanie przesunąć moment konsumpcji/inwestycji w czasie do
          momentu wcześniejszego - po to są kredyty. I nie ma znaczenia, ile gotówki
          posiada w chwili zakupu mieszkania. Ma znaczenie tylko to, czy będzie w stanie
          regulować miesięczne płatności rat kredytowych oraz, w jaki sposób zabezpiecza
          się przed różnymi ryzykami (kursowym, stóp proc., czy niezdolności do pracy).
          Obecnie inwestycje w lokale mieszkalne w Warszawie są bardzo bezpieczne
          NIEZALEŻNIE od dewelopera. Oczywiście pod warunkiem, że nie kupisz bubla, który
          rozsypie się po kilku latach. Jeżeli nawet Kredytobiorca nie będzie radził
          sobie z kredytem za kilka czy kilkanaście lat, mając nieruchomość w dobrej
          lokalizacji zawsze może zrobić co najmniej kilka rzeczy (sprzedać, wynająć,
          zamienić), których nie mógłby zrobić, gdyby nie zainwestował w nieruchomość.

          Jeden ze znajomych doradców inwestycyjnych mawia: "Kupuj najdroższą
          nieruchomość, na jaką cię stać i najtańszy samochód, w jakim możesz się
          pokazać". Doceń wagę tej sentencji i przestań krytykować ludzi, którzy być może
          właśnie zarabiają swoje pierwsze poważne pieniądze iwestując na rynku
          nieruchomości:).

          Pozdrawiam

          Małpiszon
          • Gość: Szelma Re: do APE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 19:07
            Po pierwsze to miłe że tak doskonale znasz moje posty
            Po drugie taki mam juz sposób bycia, że jak mi sie cos nie podoba to krytykuje,
            bardzo czesto nie oszczedzając w słowach
            a post Jakosc nie jest w sprzeczności do postu Wielkosc zaciąganych kredytów -
            jak tego nie rozumiesz to ubolewam:(
            Po trzecie jestem obiektywna: uczciwie napisałam o wadach swojego zakupu z
            tymże ze mam szanse obie wyeliminowac w czasie...budowa sie skonczy a mogę
            zrobic wygłuszenie wełna mineralną i nie będzie słychac...ale wad nie ukrywam..
            PO CZWARTE: ZNAM SIE NA KREDYTACH BANKOWYCH I ZNAM DRUGA STRONĘ OBLICZA TAKICH
            KREDYTÓW
            po piąte: podtrzymuje swoja opinie ze osoby kupujące od JWC czy Barcu i innych
            podobnych dziadowskich firmach, sa głupcami
            Po szóste: wywierciłam dziurę sasiadce na co ona pozwoliła bo obie chciałysmy
            sprawdzic czy jest zgodnie ze standardem i skoro jest to przyczyna leży po
            mojej stronie co postaram sie zmienic bo przedobrzyłam z aranżacja łazienki
            Po siódme:moja inwestycja jest o dobrym standardzie, jakosc wykonania jest
            wysoka, wziełam na odbiór eksperta który biegał szalał mierzył scianki katy i
            co sie tylko dało i nie przyczepił sie do niczego i zostałam poinformowana, ze
            dawno tak wykonanego mieszkania nie widział, a dodać mogę ze jego opinie musze
            tylko potwierdzić jak juz zamieszkałam....jedyny minus to łazienka ale jak
            mówie wymysliłam razem ze swoim glazurnikiem wmontowanie w sciane geberitu i to
            był błąd! Nie wspomnę ze mieszkam w małym bloku a nie w kołchozie - blokowisku!
            Po siódme : to ze inwestowanie 100% jest powszechna forma nie przesądza o jej
            opłacalnosci w perpektywie lat
            Po osme: nie kazdy klient biorący kredyt ma aż tak wysokie dochody aby opłacic
            kredyt, czynsz, życie i zainwestować nadwyzkę ja piszę o klientach których
            sytuacja jest b, słaba a jednak banki daja kredyty a nie o zareabiajacych
            miesiecznie 10 tys ... i woele z tych ludzi nie ma zielonego pojecia o kursie
            waluty, o wysokosci marży, o liborze i o wielu róznych kwestiach, dla nich
            liczy sie kredyt a potem jakos to bedzie i czesto...kiepsko bedzie..tacy ludzie
            sa poprostu nieuswiadomieni a posrednicy kredytowi, czy agenci bankowi
            nakrecaja ich ile wejdzie ...bo od przyznanego kredytu maja prowizje...
            oczywiscie jak ktos nie ma srodkow to jedyne wyjscie albo jak ktos ma zmysł
            inwestowania to tez niech bierze i zarabia ...ale śmiem twierdzic ze wiekszosc
            ludzi nie ma pojecia o kredytach...o inwestowaniu itp.
            i jeszcze jedno po to jest forum zeby pisac co sie uwaza i mam zamiar to robic
            czy sie to komus podoba czy nie i jak zechce skrytykowac to zrobie to BO MAM
            DEMEKRATYCZNE PRAWO DO WYRAZANIA SWOICH POGLĄDÓW!
            a krytyka uczy a poklepywanie i mowienie bedzie ok usypia czujność
            pozdrawiam
        • bobbo1 Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? 20.05.05, 09:24
          Akt notarialny podpisany?
    • Gość: MĄDRY PO SZKODZIE SZELMA MA RACJĘ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:02
      Nic dodać nic ująć - SZELMA MA RACJĘ !!
    • firevixen Do Szelmy, Mądrego poszkodzie i :)))... 19.05.05, 23:53
      mam dziwne wrażenie, że jesteś tą samą osobą.
      • Gość: Szelma Re: Do firevixen. IP: *.jmdi.pl 20.05.05, 09:42
        a ja mam dziwne wrażenie ze masz rozdwojona jaźń
        • della69 Re: Do Szelmy, Mądrego po szkodzie i :))) 20.05.05, 10:59
          Rozumiem, że cały ten wątek był po to, żeby Ci ktoś potwierdził, że podjęłaś
          słuszną decyzję przy wyborze mieszkania.

          OK, SZELMO, PODJĘŁAŚ NAJLEPSZĄ DECYZJĘ, WYBRAŁAŚ GODNEGO ZAUFANIA DEVELOPERA,
          KTÓRY WYBUDOWAŁ MIESZKANIE W SUPER STANDARDZIE I ZAŁOŻĘ SIĘ, ŻE W ŚWIETNEJ
          LOKALIZACJI. PODEJMUJESZ ZAWSZE DOBRE DECYZJĘ A TO DLATEGO, ŻE JESTEŚ OSOBĄ
          DOKONUJĄCĄ PRZEMYŚLANYCH WYBORÓW I PRZEDKŁADAJĄCĄ JAKOŚĆ NAD CENĘ. NAPEWNO MASZ
          RÓWNIEŻ ŚWIETNY GUST I PIĘKNIE URZĄDZIŁAŚ SWOJE MIESZKANIE.

          • Gość: Tomek Re: Do Szelmy, Mądrego po szkodzie i :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 11:22
            Szelma ma nie lepszego developpera niz JWC czy Barc. Problemy z aktami i
            bloczek na bloczku tasiemiec beż zadnego placyku zabaw i tego typu. Lokalizacja
            no tak czysta karta bez samochodu ani rusz. Wiecie gdzie Szelma mieszka w
            Piekiełku.
            Wracjając do Developerów moja znajoma mieszka w JWC i sobie chwali i na nic nie
            narzeka. Więć nie oceniajmy dnia przed zachodem słońca.
            A szelma to niestety przykład osoby która widzi źdźbło w czyims oku a nie kłodę
            we własnym.
            • Gość: optymista Re: Do Szelmy, Mądrego po szkodzie i :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 11:47
              Masz rację JWC to idealny deweloper, szkoda czasu na dyskusję o tym.
              Każdy wydaje własne pieniądze, jest panem swojego losu.
              Śmieszą mnie jednak te wszystkie utyskiwania nabywców lub tych którym JWC
              przekłada po raz kolejny datę wybudowania budynku. O tym, że JWC to wielkie
              badziewie wiadomo przeciesz od lat i ktoś kto wywala pieniądze na zakup lokum u
              nich, mógłby poświęcić kilka godzin na poznanie opinii na rynku o tym
              wspaniałym deweloperze.
          • Gość: alcarin Re: Do Szelmy, Mądrego po szkodzie i :))) IP: *.u.mcnet.pl 20.05.05, 11:50
            O ile sie dobrze orientuje, to osiedle Targfortu powstaje przy ulicy, ktora
            jest rownolegla do Modlinskiej, zapomnialam nazwy, ale moze ktos mi pomoze - to
            ulica miedzy Modlinska a Wisla, po ktorej codziennie rano jada tabuny aut z
            Tarchomina. W innych godzinach jest tam kompletnie pusto, bo ani innej zabudowy
            tam nie ma (nie liczac kilku opuszczonych posesji pofabryczno-warsztatowych),
            ani zadnego autobusu, ani nawet chodnika (o ile dobrze pamietam). Pamietam tez
            tablice informacyjna pierwszego etapu, ktora stala przy dzialce, na ktorej
            buduje Targfort (dziwna zreszta ta dzialka, wyglada jak duzy parking) - cena za
            metr 2900zl (czy cos kolo tego), teraz chyba nieznacznie podskoczyla. A
            osiedle? Moze byloby calkiem sympatyczne, gdyby nie lokalizacja. Chociaz wyglad
            taki sobie - ostroczerwone dachy i balkony ze sciankami z zoltego tworzywa (tak
            to przybajmniej wyglada z ulicy). Wlasciwie, to myslalam, ze to takie drugie
            JWC, ale moze z bliska jakosc wykonania jest super.
            Ale jesli chodzi o wybieranie firm developerskich, jestem podobnego zdania, co
            Szelma - wybierac z glowa. Tyle tylko, ze nie bardzo rozumiem, czemu Szelma
            mysli, ze mieszka w czyms lepszym niz osoby z JWC, czy Barc? Tak jak napisalam -
            wyglad i lokalizacja (czyli lekko zadupiasto) podobne. Sorki, bez urazy, ale
            tak mysle. Pozdrawiam.
    • kapat76 Szelmo! Pytam o wyciszenie mieszkania... 20.05.05, 11:47
      Czy konieczne jest u Ciebie dodatkowe wyciszanie ścian w łazience? Czy oprócz
      prysznica słychać też rozmowy i np. jak sąsiad myje zęby?
      Czy w pokojach nie słychać sąsiadów (tzn. czy jest dobre wyciszenie?)
      Pytam jako potencjalny przyszły mieszkaniec osiedla, bo przyszło mi na myśl
      położenie dodatkowej warstwy dźwiękoszczelnej, zanim połozątynki i pomalują
      ściany w 4 i 5 budynku.
      Pozdrawiam
      kapat
      • Gość: Szelma Re: Szelmo! Pytam o wyciszenie mieszkania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 12:44
        W pokoju sąsiadującym z sąsiadka nic nie słychac jest ok, natomiast
        łazienka...tak jak pisałam... mądry Polak po szkodzie, ale dowiedziałam sie ze
        na etapie budowania mozna zastosować wełnę mineralna i to załatwi problem i
        podobno, niektórzy którzy to przewidzieli zrobili tak i cisza. U mnie teraz
        jest problem bo mam glazure połozona i musiałabym skuwać a to koszty wiec jak
        masz jeszce okazje to załatw dodatkowo wyciszenie wełną mineralna i po
        kłopocie.pozatym moja sasiadka ma umieszczony prysznic i umywalke akurat na
        wspólnej scince i to tez poteguje efekt.
        pozdrawiam sasiada
        • kapat76 Re: Szelmo! Pytam o wyciszenie mieszkania... 20.05.05, 13:50
          Wielkie dzięki, Szelmo!
          PZDR
          • Gość: Szelma Re: Szelma odpowiada IP: *.jmdi.pl 20.05.05, 16:35
            Niejaka bądź niejaki della69 napisał/a:

            OK, SZELMO, PODJĘŁAŚ NAJLEPSZĄ DECYZJĘ, WYBRAŁAŚ GODNEGO ZAUFANIA DEVELOPERA,
            KTÓRY WYBUDOWAŁ MIESZKANIE W SUPER STANDARDZIE I ZAŁOŻĘ SIĘ, ŻE W ŚWIETNEJ
            LOKALIZACJI. PODEJMUJESZ ZAWSZE DOBRE DECYZJĘ A TO DLATEGO, ŻE JESTEŚ OSOBĄ
            DOKONUJĄCĄ PRZEMYŚLANYCH WYBORÓW I PRZEDKŁADAJĄCĄ JAKOŚĆ NAD CENĘ. NAPEWNO MASZ
            RÓWNIEŻ ŚWIETNY GUST I PIĘKNIE URZĄDZIŁAŚ SWOJE MIESZKANIE.

            odpisuje:
            Wszystko co napisałas jest zgodne z prawda , podpisuje sie obie rekami
            a o gustach podobno sie nie dyskutuje kazdy ma swoje poczucie piekna, kolorów,
            ja mam równiez i z aranzacji jestem bardzo zadowolona- jest bosko, zycze Tobie
            tak dobrze urzadzonego mieszkania jak moje...hm...możesz sie wiele nauczyc ode
            mnie:) dobrych wyborów zycze :)

            niejaki tomek raczył sie wypisac w moim watku z bardzo ciekawą opinia:

            Szelma ma nie lepszego developpera niz JWC czy Barc. Problemy z aktami i
            bloczek na bloczku tasiemiec beż zadnego placyku zabaw i tego typu. Lokalizacja
            no tak czysta karta bez samochodu ani rusz. Wiecie gdzie Szelma mieszka w
            Piekiełku.

            odpowiadam bystremu tomkowi:
            akt notarialny posiadam, podpisalam jako pierwsza...zawsze lubie byc
            pierwsza...natomiast pozostali sasiedzi z tego co wiem sa poumawiani z
            notariuszem i podpisuja,
            trwa budowa oczym pisałam, czytaj uwaznie na przyszlosc bo widze ze wzrok
            nawala cos, znam dobrego okuliste - moge ci polecic:)
            i dlatego nie ma jeszcze urzadzonych placów zabaw, które sa przewidziane...
            i nie ma nic w tym złego poniewaz kupując liczyłam sie z budowa jak i pozostali
            sasiedzi , ze aranzacja osiedla, place zabaw beda jak powstanie calosc...wiec
            na azie nie ma i co z tego?? Powiedz tomku co ztego ze na razie nie ma a beda
            bo sa w planie...
            Tak mieszkam w piekiełku jak inni mieszkaja na Tarchominie, na mokotowie, na
            kabatach, na pradze, w Ursusie...co w tym dziwnego...wyjasnij co ci sie nie
            podoba w piekiełku......a wole miec czysta karte niz tramwaj czy autostade pod
            nosem..jak niektórzxy z Was..hahahahahahahahahahhaah

            niejaka alcarin wysiliła sie z kolei z takim postem i napisała:
            --------------------------------------------------------------------------------
            O ile sie dobrze orientuje, to osiedle Targfortu powstaje przy ulicy, ktora
            jest rownolegla do Modlinskiej, zapomnialam nazwy, ale moze ktos mi pomoze - to
            ulica miedzy Modlinska a Wisla, po ktorej codziennie rano jada tabuny aut z
            Tarchomina.

            odpisuje:
            wnioskuje ze byłas kiepska z geografii:) ulica nazywa sie Mysliborska -
            zapamietaj sobie :)

            dalej napisała:
            Moze byloby calkiem sympatyczne, gdyby nie lokalizacja. Chociaz wyglad
            taki sobie - ostroczerwone dachy i balkony ze sciankami z zoltego tworzywa (tak
            to przybajmniej wyglada z ulicy). Wlasciwie, to myslalam, ze to takie drugie
            JWC, ale moze z bliska jakosc wykonania jest super.

            odpisuje:
            a ja myslałam ze JWC buduje duze wiezowce molochy a niska zabudowe i
            prosze...jaka niespodzianka okazuje sie ze JWC buduje w niskiej zabudowie i
            moje osiedle mozna pomyslic np z blokami na Ksiazkowej...kurcze...to chyba ja
            sie udam do tego okulisty ..szok....ze tez nie zauwazyłam ze na ostrobramskiej
            stoja 3 małe domku, na bkowinskiej tak samo..oj oj...szelma..patrz uwazniej:)
            oczywiscie to jest zolty plastyk a na dachu papa pomalowana plakatówkami na
            osta czerwien...takie to nawiazanie do Piekiełka

            dalej napisała;

            Tyle tylko, ze nie bardzo rozumiem, czemu Szelma
            mysli, ze mieszka w czyms lepszym niz osoby z JWC, czy Barc? Tak jak napisalam -
            wyglad i lokalizacja (czyli lekko zadupiasto) podobne.
            odpisuje:
            bo tak uwazam i tak jest....ma porownanie ze znajomymi co kupili i wiem co
            mowia i jak to wyglada u nich...a jezeli chodzi o zadupiastosc...to
            z racji tego ze bloki sa oddalone i od Modlinskiej i od Mysliborskiej - jest
            cisza i spokoj...i to sobie cenie...gratuluje tym co im pod oknem tramwaj
            jeździ...ja wole cisze, natomiast dojazd jest b. dobry, wiem bo jezdze i nikt
            mi kitu nie wcisnie ze jest innaczej

            aha i jeszcze jedno...nie jest to tasiemiec tylko male urocze bloczki ktore nie
            sa blizej siebie niz bloki na słynnych Kabatach...
            taki urok warszawy ze buduja z maxymalnym wykorzystaniem miejsca, a ci którym
            sie wydaje ze maja przestrzen za oknem to informuje - wszystko kwestia czasu...

            chodnik jest oj jest..

            informuje wszystkich, że Szelma doskonale przemyslała swoja decyzje a jak sie
            dorobie na kredytach które Wam sprzedaje:)to jak pisałam buduje dom!
            Na szczescie w przeciwienstwie do wiekszosci kieruje sie rozsądkiem a nie
            emocjami , analiza zalet i wad, i podejmuje optymalna najlepsza dla mnie
            decyzje i tego Wam zycze - wiecej rozumu mniej emocji i przestancie byc tak
            podatni na marketing firm - roznych rózniastych firm...

            jak macie ochote teraz mi dowalic to pisac pisac pisac...odpowiem ...a teraz
            ide sie delektowac sloneczkiem na moim platytkowym zoltym balkonie, gdzie
            podleje plastykowe kwiatki usiade na plastykowym fotelu i wypije z plastykowego
            kubka kawe zbozowa:)
            ojej...slonce nad piekiełkiem pewno jest tez plastykowe i tez zółte...tak zeby
            pasowało do bloczków tasiemcowych...ale to jest tAK DLATEGO, PONIEWAZ SZELMA
            ZAWSZE DOBIERA KOLORY PASUJACE DO SIEBIE:)

            pozdrawiam plastykowo
            • Gość: Mądry po szkodzie Szelam ma rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 17:44
              niestety Szelma ma rację jeszcze raz to powtarzam i dementuję nie znam Szelmy
              ale popieram pogląd. Polaczki będziecie mądrzy ....ale jak to zwykle bywa po
              szkodzie!!
              kij wam w ryłko
            • firevixen Re: Szelma odpowiada 20.05.05, 18:07
              O ja p%$#@?{*! Jest gorzej niż myślałam!
            • della69 Re: Szelma odpowiada 20.05.05, 20:36
              Gość portalu: Szelma napisał(a):

              >[...]
              > Wszystko co napisałas jest zgodne z prawda , podpisuje sie obie rekami

              Taaaa... Pod tym chyba też:
              "cały ten wątek był po to, żeby Ci ktoś potwierdził, że podjęłaś
              słuszną decyzję przy wyborze mieszkania"
              • Gość: Szelma Re: do della 69 IP: *.jmdi.pl 20.05.05, 22:15
                >[...] do della69
                > > Wszystko co napisałas jest zgodne z prawda , podpisuje sie obie rekami
                >
                > Taaaa... Pod tym chyba też:
                > "cały ten wątek był po to, żeby Ci ktoś potwierdził, że podjęłaś
                > słuszną decyzję przy wyborze mieszkania"

                ja w przeciwienstwie do wiekszosci forumowej, domyslam sie ze ty sie do niej
                rowniez zaliczasz, nie potrzebuje potwierdzenia innych osób, ponieważ podejmuje
                decyzje jak jestem ich pewna na 100%,jedni po prostu wiedza czego chca i nie
                musza szukać poklasku dla ich decyzji inni całe zycie, w kazdej sprawie sa
                rozchwiani i zawsze beda sie upewniac, doradzac, podpytywac, chociaz juz
                podjeli decyzje itp....albo ma sie silna osobowosc albo sie jest " flaki z
                olejem" a fe
                natomiast moj post nie dotyczy zakupionej mojej nieruchomosci, jest załozony w
                innym celu, natomiast na postawionre pytanie odpowiedziałam gdzie mieszkam, bo
                nie mam nic do ukrycia.

                Wiec jak zaczniej wypisywac sie w watku, to przeczytaj co jest jego istota i
                na przyszlosc bądż łaskawa wypisywać sie na temat..nie uczono cie tego na
                lekcjach jezyka polskiego
                oj a moze ty z białorusi...no to zwracam honor i współczuje
                pozdrawiam
                Szelma












                • business_woman A w ogole to liczy sie lokalizacja 20.05.05, 23:03
                  Zalezy po co kupujemy mieszkanie.Jesli chcemy sobie mieszkac na kameralnym
                  osiedlu w ciszy i spokoju,a nie stac nas na dom,to wybieramy Tarchomin(cha,cha).
                  Ale jesli to ma miec jakis sens jako dlugoterminowa inwestycja,to lokalizacja
                  jestjedna z najwazniejszych rzeczy.No i oczywiscie standard wykonczenia.Jednak
                  czasem kosztem nizszej ceny warto kupic u "gorszego" dewelopera.Jesli budynek ma
                  drobne usterki,to i tak beda usuniete,a zysk pozostanie w kieszeni.A ponadto
                  lokal w dobrym punkcie zawsze sie wynajmie lub sprzeda.Dobre lokalizacje w
                  Warszawie sa bardzo ograniczone.A co z "zacisznym" mieszkankiem na
                  peryferiach?O.K.moze byc super,ale tylko dla amatora.
                  • Gość: qaz Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 08:37
                    Kochani, czy aby nie przesadzacie z tą lokalizacją. Kilka lat temu kupiłem
                    mieszkanie na okropnym zadupiu (i mało ciekawym). Zamiast używanej kawalerki
                    w "dobrej lokalizacji" wolałem kupić nowe, trochę większe, strzeżone i z
                    garażem (ta sama cena). Od początku zakładałem że jest to tylko mieszkanie na
                    jakiś czas. Niedawno sprzedałem to mieszkanie ze 100% zyskiem (sprzedawałem
                    miesiąc). Nowe mieszkanie też kupiłem w miejscu które dla wielu jest końcem
                    swiata. Nie wiem czy będę je kiedyś sprzedawał. Mam daleko do centrum ale jest
                    cisza, zieleń i niska, nowa zabudowa wokół - chce się wyjść z domu. Nie dla
                    każdego najważniejsze jest kino lub centrum handlowe obok domu.
                    • Gość: Szelma Re: do qaz IP: *.jmdi.pl 21.05.05, 09:20
                      Kochani, czy aby nie przesadzacie z tą lokalizacją. Kilka lat temu kupiłem
                      mieszkanie na okropnym zadupiu (i mało ciekawym). Zamiast używanej kawalerki
                      w "dobrej lokalizacji" wolałem kupić nowe, trochę większe, strzeżone i z
                      garażem (ta sama cena). Od początku zakładałem że jest to tylko mieszkanie na
                      jakiś czas. Niedawno sprzedałem to mieszkanie ze 100% zyskiem (sprzedawałem
                      miesiąc).

                      widze ze prawie w tym samym czasie pisalismy:)
                      ale jestes dododem moich pogladów co do stopy zwrotu z inwestycji o których
                      pisałam - zarobiles 100% na inwestycji kupując w nieprestizowej
                      lokalizacji..teraz ciekawe czy kupujac wtedy kawalerke w innej dzielnicy tez
                      zarobiłbys 100% jezeli nie ( a sadze ze nie) to opłacalnosc zakupu nie podlega
                      dyskusjom
                      pozdrawiam
                  • Gość: Szelma Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.jmdi.pl 21.05.05, 09:09
                    Zgadzam sie ze lokalizacja w wawie to czynnik byc moze najwazniejszy, tylko za
                    dla mnie dobra lokalizacja, to sa pewne zakatki w starych dzielnicach wawy, np.
                    na zoliborzu boczne uliczki od placu Wilsona, i tam kupic na rynku wtornym
                    mieszkanie to jest cos, Powisle, niektore miejsca na Mokotowie, Starowka
                    równiez niektore miejsca ( mam znajoma ktora mieszka w takim cudownym miejscu
                    az dech zapiera i prawdziwa zazdrosc zalewa) tylko ze takie mieszkania kosztuja
                    nie 3 tys nie 4 tys nie nawet 5 tys m2 i mnie na razie nie stac na taka
                    fanaberie:). Natomiast jak mam płacic powyzej 4 tys za jakies Bemowo w
                    blokowisku, za jakis tam Ursynów czy Kabaty gdzie blok na bloku siedzi i
                    blokiem pogania, to bardzo dziekuje. Racjonalizm za mna przemawia i tyle i mam
                    w dobrej cenie bardzo dobra jakosc a nadwyzke jaka została moge zainwestowac bo
                    te popularne Kabaty z zageszczeniem blokow na m2 to nie jest DLA MNIE ZADNA
                    LOKALIZACJA PRESTIZOWA czy Bemowo,Wola, (której akurat ja nie nosze, jest dla
                    mnie obrzydliwa - jakbym miała mieszkac na Woli to z zamknietymi oczami
                    wybieram Pragę Pólnoc), a tam za taki sam standard wydałaby duzo wiecej kasy a
                    po co?
                    Natomiast jak mnie by było stać na prawdziwie prestizowa lokalizacje to i tak
                    wybiore dom z ogrodkiem.

                    Moi drodzy ja widze ze Wam sie pomyliło co to prestizowa lokalizacja i myslicie
                    ze jak sie powie lewa strona wawy to wszedzie jest prestizowo, jak sie powie
                    Mokotow to prestizowo, Kabaty to mniam- mniam bo metro...ja mam zupełnie inne
                    zdanie na ten temat.

                    A jezeli chodzi o zwrot z inwestycji to najlepsza jest zasada na gieldzie,
                    zarabia sie jak sie kupuje tanio akcje bo wtedy jest szansa ze wzrosna o
                    wysoki % natomiast jak sie kupuje zawyzone akcje to mozna zarobic na akcji
                    grosze, jezeli kupilas mieszkanie po 4- 5 tys za m2 w stanie do wykonczenia to
                    włozysz X kasy aby zamieszkac i jAK MYSLISZ ZA ILE SPRZEDAsZ? za 6 tys 7 tys?
                    Moze sie okazac ze sprzadasz za tyle ile zapłaciłas,
                    policzmy mieszkanie 50 m2 x 4 tys = 200 tys plus jakis parking podziemny ok 25
                    tys np 225 tys plus wykonczenie ok. 50 tys np. 275 tys moze dojsc do 300 tys
                    jak dojdzie oplata za loggie, balkon, jakas komorka lokatorska. Jak bedziesz
                    sprzedawac kafelek nie zedrzesz ze scian, drzwi wewn. nie wytargasz na plecach,
                    tak wiec kase włozona zostawiasz a przy urzadzaniu mieszkania meble to pestka
                    do kosztów podłog plytek kuchni itp. i co weżmiesz za 50 m2 400 tys zeby
                    zarobic - kto ci da? i wtedy moze sie okazac ze w Twoim odczuciu twoja
                    prestizowa lokalizacja nie jest taka prestizowa:) ha ha ha

                    Zarobek - to po prostu relacja ceny zakupu do sprzedazy a jak kupujecie juz
                    wygorowane ceny to przemyslcie o ile maja szanse wzrosnąc?
                    • Gość: qaz Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 10:45
                      Zgadzam się z Tobą Szelmo. Mam wrażenie że ostatnio hasło "lokalizacja" jest
                      dla developerów wystarczającym uzasadnieniem nieuzasadnionej ceny i jest
                      jeszcze przez niektórych sztucznie "podgrzewane", celuje w tym zwłaszcza JWC.
                      Tymczasem ta "dobra" lokalizacja już się nie zmieni, raczej nie będzie jeszcze
                      lepszą lokalizacją, natomiast kiepska jakość będzie z upływem czasu coraz
                      bardziej widoczna.
                    • Gość: Andriej Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 00:39
                      Szelma - często masz racje, ale teraz to przyjeb.. Te Twoje wyliczenia, o
                      zwrocie z inwestycji - śmiechu warte. Taka jestes mądra, ale jakoś nie
                      zauważyłaś że mieszkania w DOBREJ lokalizacji w W-wie rosną w tempie 12-15 % w
                      skali roku. To czysta matematyka, że po 5-7 latach masz 100 % wzrostu ceny
                      mieszkania. I nie ma znaczenia że teraz płacisz 5000 m2 (oczywiście w DOBREJ
                      lokalizacji).
                • firevixen Re: do della 69 21.05.05, 09:46
                  Gość portalu: Szelma napisał(a):

                  > ja w przeciwienstwie do wiekszosci forumowej, domyslam sie ze ty sie do niej
                  > rowniez zaliczasz, nie potrzebuje potwierdzenia innych osób, ponieważ podejmuje
                  >
                  > decyzje jak jestem ich pewna na 100%,jedni po prostu wiedza czego chca i nie
                  > musza szukać poklasku dla ich decyzji inni całe zycie, w kazdej sprawie sa
                  > rozchwiani i zawsze beda sie upewniac, doradzac, podpytywac, chociaz juz
                  > podjeli decyzje itp....albo ma sie silna osobowosc albo sie jest " flaki z
                  > olejem" a fe

                  Skoro tak gorliwie nas o tym zapewniasz, zakładając całe wątki o tym, jaki to
                  świetny interes zrobiłaś, to chyba nie jesteś o tym do końca przekonana.
                  Autorytet zewnętrzny, brak oparcia w sobie, labilna samoocena - kilka sesji z
                  dobrym terapeutą powinno pomóc. Ale uważaj na powtarzające się epizody
                  osobowości wielorakiej - to może być poważne!
                  • Gość: vinca Re: do della 69 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 10:16
                    To i ja napiszę, ze sie CAŁKOWICIE z Szelmą zgadzam.
                    Zaczęliście mylić tu pojęcia jakosci z prestizem własnie. Prestiz jakos od
                    dawna mam gdzies, staram sie myslec samodzielnie, dlatego przy kupnie
                    mieszkania też interesowała mnie głównie jakość.
                  • Gość: Jacek Re: do della 69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 15:37
                    Ja przyznam, że jest dobra !!!
                    Ale jakbym miał być jej facetem to bym się chyba powiesił :-) Zero
                    spontaniczności, wszystko ;-) przekalkulowane itp .... wysiadam ;-)
                    Pozdrawiam Twarde Kobiety
                    Jacek
                    • Gość: vinca Re: do della 69 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 16:20
                      Hm, w kwestii kupowania mieszkania spontaniczność chyba akurat nie jest
                      wskazana;-)
                      • Gość: Jacek Re: do della 69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:34
                        Widzisz, ale ona ma tak chyba na co dzień .... ;-)
                        "nie potrzebuje potwierdzenia innych osób, ponieważ podejmuje
                        decyzje jak jestem ich pewna na 100%,jedni po prostu wiedza czego chca i nie
                        musza szukać poklasku dla ich decyzji inni całe zycie, w kazdej sprawie sa
                        rozchwiani i zawsze beda sie upewniac, doradzac, podpytywac, chociaz juz
                        podjeli decyzje itp....albo ma sie silna osobowosc albo sie jest " flaki z
                        olejem" a fe"
                        • business_woman A w ogole to liczy sie lokalizacja 21.05.05, 23:29
                          Tu nie chodzi o subiektywne odczucie dobrej lokalizacji.Po prostu pewne lokale w
                          pewnych miejscach duzo lepiej sie sprzedaja i wynajmuja.Dokladnie wiedza o tym w
                          agencjach nieruchomosci.Dlatego warto takie kupowac.Oczywiscie mowie o
                          inwestowaniu w nieruchomosci.Tutaj natomiast niektorzy chca koniecznie
                          udowodnic,ze ich kawalerka jest najlepsza.Pewnie,ze aby inwestowac,trzeba
                          dysponowac kapitalem,wiec szkoda o tym gadac jak sie go nie ma.
                          A w kwestii deweloperow-oczywiscie sa lepsi i gorsi,ale zadna inwestycja nie
                          jest bezstresowa.W budownictwie zawsze jest multum problemow.
                          A wasze kalkulacje,ze nie oplacalo sie kupowac drozszych mieszkan,bo stopa
                          zwrotu jest mniejsza to bzdura,bo mieszkanie o bardzo dobrej lokalizacji i w
                          super standarcie zawsze znajdzie nabywce po BAARDZO wysokiej
                          cenie.Mieszkania,ktore 5 lat temu mialy ceny po 1200 dol/m.kw.(sic!) teraz bez
                          problemu sprzedaja sie po 2200-2500/m.kw.
                          • Gość: vinca Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 09:25
                            Mieszkania,ktore 5 lat temu mialy ceny po 1200 dol/m.kw.(sic!) teraz bez
                            > problemu sprzedaja sie po 2200-2500/m.kw.

                            Tylko ciekawe gdzie mieszkania kosztują teraz 2200 PLN/1 m, bo na pewno nie w
                            Warszawie;-//
                            No i pytanie co to znaczy dobra lokalizacja - bo dla każdego może znaczyć cos
                            innego.
                            • Gość: ja Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 10:03
                              do vinca
                            • Gość: ja Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 10:04
                              do vinca
                              czytaj uważniej:)
                              • Gość: vinca Re: A w ogole to liczy sie lokalizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 11:15
                                OK, przeczytałam;-)
                                W pracy używamy raczej skrótów PLN i USD a nie zł czy dol, stąd to
                                niedopatrzenie;-))
                  • Gość: Szelma Re: do firevixen IP: *.jmdi.pl 22.05.05, 21:50
                    Skoro tak gorliwie nas o tym zapewniasz, zakładając całe wątki o tym, jaki to
                    świetny interes zrobiłaś, to chyba nie jesteś o tym do końca przekonana.
                    Autorytet zewnętrzny, brak oparcia w sobie, labilna samoocena - kilka sesji z
                    dobrym terapeutą powinno pomóc. Ale uważaj na powtarzające się epizody
                    osobowości wielorakiej - to może być poważne!

                    odpisuje:

                    ja nie zakładam wątków na potwierdzenie swojej decyzji - zrozum to w koncu a
                    jak nie potrafisz tego zrozumiec to przykro mi bardzo ze masz tak ograniczone
                    myslenie...proponuje sposób Zagłoby, żebyś mieła wiecej oleju w głowie:
                    wypij dwie łyzki oleju a potem ćwiartke - pół litra wódeczki, wodeczka
                    uderzajac do główki uniesie olej który trafi do twych szarych komórek i wtedy
                    zrozumiesz ze moj wątek zatytułowany jest:
                    Nie liczy sie jakość, liczy sie cena! I nie przypominam sobie abym gdzies
                    załozyła wątek typu: Moja cudowna decyzja co o niej sadzicie? A pamięc mam
                    dobrą:)
                    Wiec jak nie potrafisz wniesc uwag merytorycznych do watku to sie zastanów
                    oczym to swiadczy?:)


                    • Gość: Szelma Re: do Andrej IP: *.jmdi.pl 22.05.05, 21:55
                      podsunąłes mi nowy temat na WĄTEK - co to znaczy dobra lokalizacja w warszawie?
                      bo tyle osob pisze dobra lokalizacja - i jeszcze raz dobra lokalizacja...wiec
                      jestem ciekawa która tak na serio według forumowiczów ( potencjalnych i
                      obecnych inwestorów na rynku nieruchomosci) jest dobra!
                      dzieki
                      • Gość: Kasia Oj Szelmo........ IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:34
                        Podsumowując Szelmo wolisz lepszą jakośc za cenę zdrowia. Z tewgo co wiem to na
                        Tarchominie fruwają sobie zarodniki pleśni wypuszczane co godzinkę z Polfy.
                        Niby nie są szkodliwe dla zdrowego organizmu ale wystarczy drobne osłabienie
                        np. katarek i zarodniki mogą spowodować np. choroby układu oddechowego. Nie
                        zapominajmy także o miłym fetorku.
                        Myślałam Szelmo że krytykując wybory innych ( raz lepsze raz gorsze) sama
                        wybrałaś coś godnego polecenia.
                        A tu pudło, biedna Szelma kupiła mieszkanko na totalnym zadupsku i do tego w
                        smrodku konkretnym Hi Hi
                        A co do tej twojej gorszej jakości za niską cenę...........uważam że Tarchomin
                        już z racji swojego położenia jest tą niższą kategorią za niebotycznie niską ,
                        jak na W-wę, cenę.
                        Tak tak Szelmo ale tarchomin jest DLA MNIE bardziej przerażający niż nawet
                        owiane zła sławą budowle JWC.
                        Ale po części Ciebie rozumiem. Sama kupiłaś mieszkanko nie tak doskonałe jakbyś
                        chciała i teraz na pocieszenie dowalmy innym niech się trochę powk...rwiają.
                        Jak już pisałam przy okazji innych postów każdy ma swoje priorytety i zgodnie z
                        nimi kupuje sobie mieszkanie. Ty również czymś się kierowałaś wybierając swoje
                        lokum, niska cena - Tarchomin. Ja również zastanawiałam się czy tam nie kupować
                        bo cena kusiła ale zapachy skutecznie mnie zniechęciły.
                        Także Szelmo jak widać każdą inwestycję można obsmarować.
                        Również tą twoją - na spokojnym urokliwym zadupistym i smrodliwym Tarchominie.

                        Ten post jest konkretnie do Szelmy więc jeżeli urazila jakiś mieszkańców
                        Tarchomina to wielkie sorki, nie o to mi chodziło. Nie chcę oceniać niczyich
                        wyborów. ;-)
                      • Gość: Andriej Re: do Andrej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:55
                        Z całym szacunkiem - na pewno Twoje lokum nie jest w dobrej lokalizacji. Jakie
                        są w dobrej - już śpieszę wymieniać. Moim zdaniem - warunek niezbędny - musi
                        być to dzielnica z tradycjami: Stary Żoliborz, Stary Mokotów, Śródmieście (ale
                        bez przesady), Saska Kępa itp o dobrej komunkacji (miejskiej i prywatnej),
                        gdzie jest mało miejsca na nowe inwestycje. To podnosi popyt na takie
                        mieszkania, co jednocześnie podniesie jego cenę w przyszłości. Ważna jest także
                        infrastruktura (sklepy, kina, teatry, i inne tego typu przybytki). Mówiąc
                        bowiem lokalizacja - mówimy cena.
    • Gość: Antos Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 08.06.05, 00:14
      "Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!" tak powiedzial stara k...a do
      proboszcza.
    • Gość: Oskor Re: Nie liczy sie jakość - liczy sie cena!? IP: 195.94.201.* 28.06.05, 14:40
      Ciekawy jestem w jaki sposób oceniana jest jakość - w przeszłości jest łatwo są
      dane historyczne. Ale jak ocenić jakość budowy która sie dopiero zaczyna? NIe
      jestem specjalistą aby badać po kolei każdy element i każdą czynnośc na budowie
      aby wywnioskować jaki będzie efekt, ani czasu....

      Jeśli ktoś chce oceniać przyszłość na podstawie przeszłośc to trzeba uważać -
      zobacz na giełdę: gdyby zasada kontynuacji była zachowana to niektóre spółki
      zawsze by taniały inne zawsze drożały. W budowlance też się zmienia: może się
      zmienić generalny wykonawca (to chyba dość często), jeden z podwykonawców, szef
      budowy, kierownik, brygadzista, albo wykonawca na podstawie straych błędów może
      czegoś sie nauczyć...... Snucie wniosków na temat przyszłości z poprzednich
      danych to bardzo ryzykowna sprawa...... A co jeśli to pierwsza budowa jakiegoś
      developera?

      Odnośnie wydatków: każdy chyba celuje trochę wyżej niż go stać - gdy jest to 40
      m^2 to kupi 50 m^2, jak na 80m^2 to 100m^2. Jak chcesz więcej to musisz szukać
      taniej....

      Myślę, że nie ma tak prosztego przełożenia cena-jakość. A prestiż? A dobra
      reklama? a sytuacja na rynku? A ilośc konkurentów wokół? A ryzyko? itd....



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka