Dodaj do ulubionych

OSIEDLE ISKRA, czyli jak oszukać ludzi

22.11.05, 22:48
Mieszkańcy i właściciele sklepów na nowym osiedlu na Gocławiu czują się
oszukani. Deweloper tak zmienił projekt, że na części podwórka zamiast skwerku
będzie supermarket. Sprawa trafiła do prokuratury.
Osiedle Mostostalu Invest na rogu Fieldorfa i Jugosłowiańskiej powstaje
etapami od kilku lat. W sumie jest tutaj kilkaset mieszkań i kilkadziesiąt
sklepików.

Arkadiusz Socha, jeden z mieszkańców, denerwuje się: - Deweloper zabrał nam
nie tylko kawałek podwórka i zieleni. Przez ten supermarket będziemy mieć
hałas, ciężarówki z dostawami, tłok na drogach dojazdowych, brud. Boimy się
też, że pojawi się robactwo.

Jeszcze bardziej rozeźleni są handlowcy, którzy wykupili lokale na parterach i
urządzili w nich sklepy.

- O supermarkecie nie było wcześniej mowy - pomstuje Krzysztof Rynkowski,
właściciel delikatesów. - Każdy z nas zainwestował tutaj dużo pieniędzy. Mój
sklep z wyposażeniem kosztował milion złotych. Kto będzie kupował u nas, jeśli
tam dostanie wszystko w jednym miejscu? Gdy ruszy Tesco, wielu z nas pójdzie z
torbami - przewiduje.
Supermarket przy balkonie

Mostostal Invest buduje na gruncie należącym do spółdzielni mieszkaniowej
Gocław Lotnisko. Za jego użyczenie spółdzielnia ma dostać od dewelopera 16 mln
zł. Kupujący mieszkania podpisywali umowy i z deweloperem, i ze spółdzielnią.
Stają się też jej członkami. Dlatego czują się oszukani zarówno przez
Mostostal, jak i przez Gocław-Lotnisko.

- Nie chcę mieszkać nad supermarketem. Od jego dachu do mojego balkonu jest
tylko metr - bulwersuje się Krzysztof Bruski, kolejny mieszkaniec osiedla. -
Gdybym wiedział, że deweloper już po podpisaniu umowy tak zmieni swój projekt,
to nie kupiłbym tego mieszkania.

Zwraca uwagę, że projekt został zmodyfikowany niezgodnie z umową. - Jeden z
zapisów mówi, że nabywca mieszkania zapoznał się z projektem osiedla i
akceptuje go, a drugi, że wszelkie zmiany będą wymagały pisemnego aneksu do
umowy - tłumaczy.

Potwierdza to Arkadiusz Socha: - Mostostal wielokrotnie zmieniał projekt
osiedla, żeby więcej zarobić i odbić sobie na nas to, co zapłacił spółdzielni
za grunt. Za każdym razem, wbrew umowie, nie byliśmy o tym informowani.
Przedstawiciele dewelopera mówili, że jak nam się nie podoba, to możemy
rozwiązać umowę i oddać im mieszkanie. A prezes spółdzielni, który powinien
bronić naszych interesów, rozkładał ręce i tłumaczył się, że to nie on
prowadzi budowę i nie ma na to wpływu.

Mieszkańcy chcą o sprawie zawiadomić prokuraturę. Doniesienie złożyli już
kupcy. - Deweloper potraktował nas jak dawców pieniędzy, gdy je sobie wziął,
zaczął robić, co chce - skarży się Rynkowski. Śledztwo trwa.
Awantura o skwerek

Już wcześniej mieszkańcy zwracali uwagę deweloperowi na niekonsultowane z nimi
zmiany. Najpierw pokłócili się o windy. Miały być po dwie na klatkę, a
Mostostal zrobił po jednej. Potem do bloków po północnej stronie dobudował
pasaż handlowy. - A według pierwotnych planów powinna tu być zieleń i miejsca
parkingowe - twierdzi Arkadiusz Socha.

Prawdziwa awantura wybuchła jednak dopiero wtedy, gdy Mostostal zaczął coś
budować nad parkingiem podziemnym. W miejscu, gdzie według pierwszego projektu
osiedla miał być skwerek i główne wejście do osiedla. Wkrótce potem okazało
się, że powstaje tu supermarket Tesco o powierzchni 2 tys. mkw. To
doprowadziło do otwartej wojny z deweloperem. Pod listami protestacyjnymi z
postulatem zaniechania budowy podpisało się ponad 200 mieszkańców i
właścicieli osiedlowych sklepików.

Władze Mostostalu Invest zachowują stoicki spokój. - W trakcie realizacji
projektu deweloperskiego zmienia się rynek i my musimy się do niego
dostosowywać - mówi Krzysztof Ostromęcki, prezes firmy. - Gdybyśmy
zrealizowali go w pierwotnej koncepcji, to on by się nam nie sprzedał.

Prezes przekonuje, że części zmian nie dało się przewidzieć. - Ale w tym
przypadku nie wprowadziliśmy takich korekt, które by pogorszyły komfort
mieszkania na tym osiedlu. Dlatego nie informowaliśmy o nich mieszkańców.
Tesco zabierze tylko kawałek skwerku. Resztę podwórka tak przeprojektowaliśmy,
że zieleni nie będzie mniej - zapewnia.
Tajemnicza umowa

Mieszkańcy nie wierzą w zapewnienia prezesa.

- Mostostal tyle nam naobiecywał i nie wywiązał się z tego, że mamy dystans do
takich zapowiedzi - mówią. - Jakim cudem zieleni ma być tyle samo, skoro
deweloper - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - chce na podwórku urządzić
jeszcze placyk gospodarczy i 15 miejsc postojowych?

Prezes Ostromęcki upiera się przy swoim. Według niego Tesco nie będzie
uciążliwe, bo ma być wyposażone w osobną halę garażową, specjalnie wyciszoną,
a ciężarówki z dostawami nie wjadą na osiedlowe podwórko.

- Myślę, że po otwarciu sklepu mieszkańcy będą zadowoleni - mówi. - Ci, którzy
protestują, wyolbrzymiają problem. Zresztą zawsze znajdzie się ktoś
niezadowolony. I ci niezadowoleni podburzają resztę.

Janusz Sienkiewicz, prezes spółdzielni Gocław Lotnisko, też nie ma sobie nic
do zarzucenia.

- Wszystko, co robię, jest zgodne z umową, jaką spółdzielnia podpisała z
Mostostalem - wyjaśnia. - Jeśli nie będę się tej umowy trzymał, deweloper
przestanie spłacać to, co jest nam jeszcze winny za użyczenie gruntu. To zaś
nie byłoby w interesie spółdzielni.

Zapytaliśmy prezesa, dlaczego nie chce pokazać mieszkańcom umowy z Mostostalem.

- Bo ta firma sobie tego nie życzy - odpowiedział.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051122/warszawa_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Lemoniadowy Joe Re: OSIEDLE ISKRA, czyli jak oszukać ludzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.05, 23:26
      Nic dodać nic ująć.
      Najgorsze jest to, że to Zarząd Spółdzielni Gocław-Lotnisko wydmuchał swoich
      członków bez mydła - zgodził się na niekorzystne dla nich zmiany, gwałcąc
      statut spółdzielni, nie zasięgając opinii rady kolonii na temat zmian w
      projekcie zabudowy.
      To po prostu prymitywne chamy.
      Klika rządząca Spółdzielnią jest bezkarna i dlatego olewa tych, którzy ich
      utrzymują.
      • sloggi Re: OSIEDLE ISKRA, czyli jak oszukać ludzi 23.11.05, 06:38
        A ludzie są ślepi i głusi.
        Mam nadzieję, że nie wycofają pozwów.
      • Gość: krch Re: OSIEDLE ISKRA, czyli jak oszukać ludzi IP: *.acn.waw.pl 23.11.05, 07:41
        nie tylko na Goclawiu tak jest.
        Popytajcie ludzie mieszkajacych na Osiedlu Lesnym.

        Setki poprawek, zmiany materialow, zanizanie jakosci budowy etc.
        A za chwile kilka tras szybkiego ruchu pod bokiem przez Bemowo, o ktorych chyba
        jeszcze troche ludzi nie ma swiadomosci.

        Pytanie, czy to sposob na zycie MI ?

        Moim zdaniem i tak ludzie dalej beda kupowac, czy bedzie Tesco czy 10 marketow w
        budynku. Przy takim glodzie mieszkaniowym i firmach typu MI/spoldzielniach typu
        Goclaw Lotnisko.

        Mozna tylko prosic ludzi, ktorzy jeszcze nie kupuli, lub zamierzaja kupic
        mieszkanie - wiecej ostroznosci i walki o swoje. W koncu mieszkanie kupuje sie
        na cale zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka