umowa rezerwacyjna - podejrzane

IP: *.robbo.pl 26.04.06, 22:39
Jak to jest z umowami rezerwacyjnymi? Dziś byłam u dwóch deweloperów i
powiedziano mi, że wpłaca się 5000 zł jako zaliczkę rezerwacyjną, i jeśli
zrezygnuję, to kasa przepada, w przeciwnym wypadku wlicza się do ceny
zakupionego mieszkania. I to rozumiem.
Ale podpisując umowę rezerwacyjną, deweloper nie przedstawi mi treści
przyszłej umowy kupna, bo taka jeszcze nie została sporządzona, będzie gotowa
za ok. 2 miesiące. Ale przecież w takiej umowie mogą być niekorzystne dla
mnie zapisy (np. że wykonawca zastrzega przesunięcie terminu oddania, lub że
cena może wzrosnąć o 20%)i wtedy albo rezygnuję i tracę zaliczkę, albo
podpisuję niekorzystną dla mnie umowę i to jest moje ryzyko. Czy to nie jest
jakiś przekręt??? Dla mnie brzmi i wygląda podejrzanie.
Czy ktoś podpisywał już taką umowę w ciemno? Czy to jest normalne i prawnie
dozwolone? A może można jakoś dodatkowo się zabezpieczyć?
Co sądzicie na ten temat i jakie macie doświadczenia z umowami
rezerwacyjnymi????
    • Gość: Aneczka Re: umowa rezerwacyjna - podejrzane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 23:09
      Sprawa wygląda bardzo podejrzanie. Ja, kiedy kupowałam swoje mieszkanie w 2004,
      nic nie musiałam płacić za rezerwację. Miałam tylko ograniczony czas na
      zastanowienie (tydzień?). A rezerwacja była "na gębę", bez podpisywania żadnych
      świstków, ale to już może uległo zmianie..?
      Developer ma wg mnie psi obowiązek dać Tobie wzór umowy do domu, byś mogła go
      przejrzeć z prawnikiem i nanieść zmiany i z tego nie rezygnuj. Jeśli ukrywają
      umowę to znak, że jest ona niekorzystna dla Ciebie i zawiera zapisy niezgodne z
      Kodeksem Dobrych Praktyk. Zawsze możesz się spytać, dlaczego boją się ujawnić
      jej treść?
      Pzdr.
      P.S. Dowiedz się, czy takie pobieranie opłat rezerwacyjnych jest zgodne z
      prawem (coś w pamięci kołacze mi się rozróżnienie między zaliczką a zadatkiem
      itp, ale ja nie prawnik :-(
      • Gość: Bork Re: umowa rezerwacyjna - podejrzane IP: *.chello.pl 26.04.06, 23:35
        Zaliczka jest bezzwrotna.
        Zadatek - przysluguje ci prawo (Kodeks Cywilny) do zwrotu razy 2.

        Poz.
        Bork
        • Gość: Helena Re: umowa rezerwacyjna - podejrzane IP: *.aig.pl 27.04.06, 07:23
          Jakiś czas temu wpłaciłam tzw. opłatę rezerwacyjną na interesujace mnie
          mieszkanko. Nie zdecydowłam się jednak na jego kupno a kasę dostałałm z
          powrotem w całości.
    • a0151 Re: umowa rezerwacyjna - podejrzane 27.04.06, 11:21
      Ja nie pakowałabym się w coś takiego. Nie prawda, że wszyscy developerzy teraz
      tak postępują. Ja rezerwowałam mieszkanie w lutym i miałam 5 dni na
      zastanowienie, nic nie wpłacając. Po prostu pani zakleiła moje mieszkanko
      kartką z napisem rezerwacja, a jakbym się rozmyśliła, to by kartkę zdjęła.
      Dodam, że wzór umowy przedwstępnej dostałam od razu, bez upominania. Opłata
      rezerwacyjna nastąpiła, gdy juz się na 100% zdecydowałam i wyglądało to tak, że
      w dniu podpisania umowy przedwstępnej miałam wpłacić zaliczkę 5000 zł, a
      pierwszą ratę pomniejszoną o zaliczkę w ciągu dwóch tygodni (co zresztą zostało
      przedłużone do miesiąca).
      Jakieś zasady powinny obowiązywać nawet developerów.
    • Gość: winnik Re: umowa rezerwacyjna - podejrzane IP: *.crowley.pl 27.04.06, 11:53
      ja miałem 2 tygodnie na zastanowienie się (rezerwacja słowna) i dopiero wówczas
      podpisałem umowe rezerwacyjna płatna.
      ale zgodzę się z toba w jednej rzeczy.
      Czekam na umowę ostateczną, którą podpiszę jak dostanie developer pozwolenie na
      budowę. I jak mi się nie spodoba ta umowa (warunki umowy) i zrezygnuję to
      zaliczka przepada. To jest przekręt. Bo umowy tez nie widziałem, bo się dopiero
      tworzy.

Pełna wersja