Gość: Jola
IP: *.robbo.pl
26.04.06, 22:39
Jak to jest z umowami rezerwacyjnymi? Dziś byłam u dwóch deweloperów i
powiedziano mi, że wpłaca się 5000 zł jako zaliczkę rezerwacyjną, i jeśli
zrezygnuję, to kasa przepada, w przeciwnym wypadku wlicza się do ceny
zakupionego mieszkania. I to rozumiem.
Ale podpisując umowę rezerwacyjną, deweloper nie przedstawi mi treści
przyszłej umowy kupna, bo taka jeszcze nie została sporządzona, będzie gotowa
za ok. 2 miesiące. Ale przecież w takiej umowie mogą być niekorzystne dla
mnie zapisy (np. że wykonawca zastrzega przesunięcie terminu oddania, lub że
cena może wzrosnąć o 20%)i wtedy albo rezygnuję i tracę zaliczkę, albo
podpisuję niekorzystną dla mnie umowę i to jest moje ryzyko. Czy to nie jest
jakiś przekręt??? Dla mnie brzmi i wygląda podejrzanie.
Czy ktoś podpisywał już taką umowę w ciemno? Czy to jest normalne i prawnie
dozwolone? A może można jakoś dodatkowo się zabezpieczyć?
Co sądzicie na ten temat i jakie macie doświadczenia z umowami
rezerwacyjnymi????