Dodaj do ulubionych

PRZestAńCie KupOWać UdziAŁY!!!

IP: *.crowley.pl 04.12.06, 12:45
Jeżeli kupujesz mieszkanie i wściekasz się na wysokie i rosnące ceny - NIE
KUPUJ UDZIAŁÓW, mieszkań w stanie developerskim itd.
Jeżeli masz do wyboru dwie oferty,w tym jedną - udział - wybierz drugą.
Po jaką cholerę mamy dawać zarabiać cwaniaczkom, dzięki którym (a raczej
przez których) musimy płacić wiecej?!
Obserwuj wątek
    • Gość: ppll Re: udzialy IP: *.aster.pl 04.12.06, 16:25
      a dlaczego nie kupowac? dalczego "wieszac psy" na inwestujacych w nieruchomosci?
      zaiste jesli klientela daje mozliwosc szybkiego zarobku glupcem jest ten, kto
      majac mozliwosci inwestycyjne z tego nie skorzysta.

      Wracamy do zamierzchlej przeszlosci, gdzie operatywny byl "spekulantem"
      kilkadziesiat lat temu tez krzyczano ze przez "spekulantow" nie ma towarow w
      sklepach he he he
      • Gość: ulubieniec Re: udzialy IP: 193.24.24.* 04.12.06, 18:36
        Dlaczego nie kupić udzialu ??Wolę jak zarobi osoba fizyczna niż developer . Czy
        bez sprzedaży udzialów nie rosły by ceny mieszkań u developera ??
        Wolę kupić udział i nie czekać tyle czasu na zakończenie procesu budowlanego .
        Mam mieszkanie prawie od ręki i w cenie nie wyższej od proponowanej aktualnie
        przez developera .
        pzdr.
        Ulubieniec
        • Gość: ygre Re: udzialy IP: *.spray.net.pl 04.12.06, 19:14
          można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby nie działalność spekulanta
          (wcześniejsze zajęcie zasobu w celu późniejszej odsprzedaży po wyższej cenie),
          mogłbyś kupić to samo mieszkanie po cenie niższej, ponieważ developer nie mając
          tak szybkiego i łatwego zbytu, nie podnosiłby marży, a na pewno nie w takim
          stopniu jakim to się dzieje.

          To nie żadna operatywność, to spekulacja i to szkodliwa dla innych nabywców.
          Spekulant to szkodnik, bo jego "operatywność" prowadzi to do dzikiego wzrostu
          cen - sztucznie napędza popyt.
          • Gość: ulubieniec Re: udzialy IP: 193.24.24.* 04.12.06, 19:27
            nie mamy na to wpływu , jeśli developer da dobra cenę - kupię u niego , ale
            udzial jest z reguły tańszy oraz atrakcyjniejszy ze względu na termin i ryzyko
            • Gość: Krzychu Re: udzialy IP: *.aster.pl 04.12.06, 19:30
              wam sie chyba nudzi, odczepcie sie od spekulantow, to sa money makers......
          • Gość: pll Re: udzialy IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 20:31
            to juz bylo, przypominam ponownie-) to wstetni sekulanci ponosili
            odpowiedzialnosc za brak towarow w sklepach.
            Brak zrozumienia dla praw rynku-)) myslisz, ze gdyby nie bylo mieszkan
            kupowanych pod inwestycje byloby taniej??
            moze wrowadzmy zakaz spekulacji - czyli srzedazy wlasnych dobr. Dalej, wyznaczmy
            przyslugujacy obywatelowi metraz.... i ustalmy cene maxymalna, jaka moze chciec
            developer...
            ygre, Twoja wypowiedz napawa mnie smutkiem. I to juz bez ironii.
            • Gość: ygre Re: udzialy IP: *.icm.edu.pl 04.12.06, 23:19
              najsmutniejsi są jednak tacy co to myślą że wszystko rozumieją

              oczywiście że byłoby taniej, a to wynika wprost z mniejszego popytu jaki by
              wtedy był. skoro popyt byłby mniejszy nie wyzwalałoby to w ludziach obawy przed
              tym , że "mieszkanek nie starczy", mieli by czas na analizę i rozsądną
              kalkulację, część nie dołączyła by owszego pędu, gdyż wcale by go nie było

              to skolei zapobiegłoby śmiałości developeru w podnoszeniu co miesiąc cen - jak
              myślisz mądralo? czemu nie podniosą od razu o 2000/m2 tylko próbkują co 200-
              300? po prostu sprawdzają gdzie jest granica ludzkiej głupoty niestety

              żeby nie było, nie winię tylko spekulantów, są inne czynniki, tysiące razy tu
              omawiane zresztą więc sobie daruje je wymieniać

              zaś co do zakazu spekulacji PIS już coś takiego wymyślił od nowego roku w
              postaci podatku od dochodu przy sprzedazy nieruchomości, trochę obetnie to
              spekulantom zyski, i dobrze
              • Gość: ppll Re: udzialy IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 23:53
                ad. mniejszego popytu: ktos kupuje mieszkania od twoich "sekulantow". Gdyby mial
                byc mniejszy popyt, nie zarabialiby na sprzedazy -))) ( ot, rynek..)
                ad.podnoszenie cen - oczywiscie, masz racje, nie przecze i nie przeczylam
                ad.wina sekulantow- zadnej winy ich nie ma, o prostu chca zarobic-))) taki
                rynek, taka mozliwosc. Wystrzelanie ich absolutnie nie zmieni sytuacji
                ad. projekt PIS-u - nic nie obetnie, nabywca zaplaci wiecej o podatek
                sprzedajacego. Ale to sa wlasnie pomysly wynikajace z logiki wyciagajacych
                wnioski , iz wystarczy zabronic sprzedazy wlasnych dobr a ceny stana w miejscu
                -)))))
                Nadal mnie smucisz ygre....

                • Gość: ygre Re: udzialy IP: *.icm.edu.pl 05.12.06, 00:52
                  >> ad. mniejszego popytu: ktos kupuje mieszkania od twoich "sekulantow". Gdyby
                  mial byc mniejszy popyt, nie zarabialiby na sprzedazy -))) ( ot, rynek..)

                  spłyciłeś, założyłeś że spekulanci od razu sprzedają to co nabyli, natomiast
                  oni "magazynują" nieruchomości przez co czasowo zmiejszają podaż, oczywiście
                  gdy nadejdzie taki moment że zaczną wystawiać to na sprzedarz masowo, ceny będą
                  pikować w dół a niektórzy zostaną z ręką w nocniku, ot rynek smutasku

                  > ad.wina sekulantow- zadnej winy ich nie ma, o prostu chca zarobic-))) taki
                  rynek, taka mozliwosc. Wystrzelanie ich absolutnie nie zmieni sytuacji

                  oczywiście głównie winnym jest państwo, że doprowadziło do takiej sytuacji,
                  która z wolnym rynkiem ma niewiele wspólnego, natomiast nie ma się co dziwić że
                  nikt spekulantów nie kocha, poza nimi samymi

                  > ad. projekt PIS-u - nic nie obetnie, nabywca zaplaci wiecej o podatek
                  > sprzedajacego. Ale to sa wlasnie pomysly wynikajace z logiki wyciagajacych
                  > wnioski , iz wystarczy zabronic sprzedazy wlasnych dobr a ceny stana w miejscu

                  ależ nikt nie zabrania, jedynie każe dzielić się zyskiem, to normalny mechanizm
                  regulacyjny jak np. opodatkowanie pieniądza transferowanego za granicę. nie ma
                  się co na to oburzać (rozumiem że sam jesteś spekulantem?), książkowego wolnego
                  rynku nie ma nigdzie na świecie, i nie bez powodu

                  więcej pogody ducha smutasku i mniej arogancji, chyba zapomniałeś że ten
                  podatek nie dotknie nowobudowanych mieszkań tylko was spekulantów, więc
                  oczywiście ceny będzięcie sobie mogli podnieść o ten podatek i sprzedać sobie
                  nawzajem :)




                  • Gość: pll Re: udzialy IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 08:27

                    > założyłeś że spekulanci od razu sprzedają to co nabyli : nie prawda:-) Nie
                    widze takiego zalozenia w swoich odpowiedziach
                    > gdy nadejdzie taki moment że zaczną wystawiać to na sprzedarz masowo, ceny będą
                    >
                    > pikować w dół : zaiste sluszne slowa, nie kwestionuje ich sensu.
                    > ależ nikt nie zabrania, jedynie każe dzielić się zyskiem, to normalny mechanizm
                    >
                    > regulacyjny jak np. opodatkowanie pieniądza transferowanego za granicę. nie ma
                    > się co na to oburzać (rozumiem że sam jesteś spekulantem?), (...) sobie
                    > nawzajem :): :-))))))))))) skad takie wnioski? Dobra analiza sytuacji i jej
                    zrozumienie wymagaja odsuniecia na bok emocji. Na jakiej podstawie zalozyles, ze
                    zajmuje sie sprzedaza nieruchomosci?
                    *poniewaz uwazam, ze ustawa Pis-u to bubel?
                    *poniewaz nie widze nic zlego w pomnazaniu kapitalu, skoro kupujacy na to pozwalaja?
                    Zbyt szybko wyciagasz wnioski, twoja analiza oparta jest na niepelnych
                    informacjach i sporej dawce emocji. Taka mieszanka prowadzic moze jedynie do
                    blednych wnioskow.
                    pozdrawiam z rana
              • Gość: Guzik Re: udzialy IP: 62.29.169.* 05.12.06, 07:53
                Moim zdaniem to ten podatek jest nawet lepszy dla spekulantów niż ten poprzedni
                (oczywiście jeśli nie handlują udziałami). Bo według starych zasad, płaciło się
                10% o przychodu (do 5 lat posiadania nieruchomości), a według nowych 19% od
                dochodu. Śmiem twierdzić, że ta druga kwota będzie jednak mniejsza :)
      • Gość: obserwator Re: udzialy IP: *.ipgum.pl 05.12.06, 10:54
        prawdziwe, lub inaczej porządane inwestowanie w nieruchomości to budowa ich - to tworzy nową wartość,
        kupno w celu odsprzedania to prymitywizm, pośrednictwo,
        a chołota tym się trudniąca to zwyczajni spekulanci - nie inwestorzy,
        jeśli zarabiasz spekulancie na pośrednictwie, dobra możesz
        ale nie nazywaj się inwestorem
        • Gość: ppll Re: udzialy IP: *.aster.pl 05.12.06, 14:44
          Inwestycja to wydatki przedsiębiorstw na dobra, które mogą być użyte do
          produkcji innych dóbr i usług. Jest to tzw. "efekt korzyści odroczonych w czasie".

          Inwestycja to wyrzeczenie się obecnych, pewnych korzyści na rzecz niepewnych
          korzyści w przyszłości.

          Przykład: inwestor ma obecnie 1.000.000 zł, ale podejmuje się inwestycji (np. na
          giełdzie, w nieruchomości, dzieła sztuki) mając nadzieję na otrzymanie
          większych, lecz niepewnych korzyści w przyszłości.

          Inwestycje dzielimy na inwestycje w kapitał trwały oraz inwestycje w zapasy.
          Inwestycje w kapitał trwały są to inwestycje mieszkaniowe (zakup mieszkań i
          bloków mieszkalnych niezależnie od podmiotu nabywającego) oraz inwestycje
          niemieszkaniowe, gdzie wchodzą pozostałe zakupy przedsiębiorstw niepowiększające
          zapasów. Inwestycje są strumieniem nowego kapitału w ciągu roku i są dodawane do
          zasobu kapitału. Są to inwestycje brutto. Inwestycje brutto pomniejszone o
          amortyzację tworzą inwestycje netto.

          Przeciwieństwem inwestycji jest konsumpcja.
          w/g wikipedii
          i jeszcze dwie definicja dla Panstwa:
          Frustracja to zespół przykrych emocji związanych z niemożnością realizacji
          potrzeby lub osiągnięciu określonego celu. Frustracja przejawia się agresywnym
          zachowaniem skierowanym na przeszkodę działania. Jest rodzajem stresu.

          [edytuj] Mechanizmy obronne

          Frustracje wytwarzają nieświadome mechanizmy obronne:

          * represja
          * racjonalizacja
          * fantazjowanie
          * rezygnacja
          * substytucja

          [edytuj] Skutki

          * agresja (teorię związku agresji z frustracją zainicjował J. Dollard),
          * regresja (wycofanie się w różnym stopniu, aż do samobójstwa),
          * fiksacja (powtarzanie zachowań, które nie przynoszą skutków).
          oraz:
          Gospodarka planowa - gospodarka, opierająca się na założeniach planów
          kilkuletnich, określających najważniejsze cele rozwoju państwa. Plany takie były
          popularne w państwach o ustrojach socjalistycznych i były jednym z
          najważniejszych mechanizmów kierownictwa partii. Uchwalane na określony czas
          podczas zjazdów partyjnych lub plenum. W historii PRL najbardziej popularne
          plany to plan trzyletni i plan sześcioletni.

          W gospodarce centralnie planowanej to władze ustalały, co, jak i dla kogo ma być
          produkowane. Ustalano także ceny poszczególnych produktów. System planowania
          gospodarczego we wszystkich krajach był nieefektywny i prowadził do obniżenia
          stopy życiowej obywateli.

          [edytuj] Zobacz też:

          * Centralne planowanie
          * Gospodarka rynkowa


          Drogi obserwatorze, Ty rowniez wyciagnales wniosek iz zajmuje sie
          nieruchomosciami. Coz jest jego podstawa?? :-)

          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: obserwator Re: udzialy IP: *.ipgum.pl 07.12.06, 10:34
            te definicje nie zmieniają faktu, że tego typu "inwestowanie" jest zwykłym, prymitywnym spekulanctwem,
            różnie można próbować udowadniać, że spekulanctwo to cnota,
            za komuny było bardzo powszechne, dotyczyło prawie wszystkich dóbr, był to proceder dla społeczeństwa bardzo szkodliwy, teraz też jest,
            chcesz inwestować - załóż jakieś przedsiebiorstwo - wtedy będziesz dla mnie i wielu innych prawdziwym inwestorem,

            ps. ppll nie chodzi mi o ciebie, nie inetresuje mnie czy jesteś spekulantem czy nie,
            słowa skierowane są do spekulantów
            też pozdrawiam i wierzę, że spekulantem nie jesteś

            przykre jest to, że wśród inwestycji wymieniasz tylko te ocierające się o spekulanctwo,
            nic dziwnego, że wtedy gospodarkę w naszym kraju mamy tak prymitywną,
            łatwiej i przyjemniej kupić sprzedać i zarobić, zresztą oczywiste
    • Gość: Grodek Prawo rynku IP: *.chello.pl 04.12.06, 21:22
      Ty się chyba w złym czasie urodziłeś... Czasy spekulantów, talonów, deputatów i
      przydziałów już minęły. Mieszkanie jest towarem. I jak każdy towar podlega
      prawom rynku. Jeżeli jest duży popyt (nieważne w jaki sposób generowany) to
      ceny rosną. Jeżeli mały to spadają. Proste? Nigdzie nie jest zapisane, że każdy
      musi mieć własne M. Tak jak nie każdy musi mieć samochód, jacht i wiele innych
      rzeczy. Są tacy których stać by kupić i tacy, którzy muszą wynajmować. A dla
      tych, którzy oszukują się że za rok, dwa ktoś weźmie kij i tzw. spekulantom
      wygarbuje skóry przebudzenie będzie szczególnie brutalne.
      • Gość: ygre Re: Prawo rynku IP: *.icm.edu.pl 04.12.06, 23:23
        nie broniłbym akurat tej zasady wolnego rynku, skoro inne zasady w tej branży
        nie są zachowane - np. sztuczne ograniczanie podaży

        wolny rynek niestety nie zawsze działa dobrze, czasem trzeba go wyregulować i
        robi się to w każdej niemal gospodarce, jak choćby:

        - zawieszanie notować bądź sesji giełdowej w sytuacji gwałtownych
        spadków/wzrostów wskazujących na działanie spekulacyjne bądź wyjątkowe

        - ochrona sektorów strategicznych dla gospodarki (co czynią nawet stany
        zjednaczone i to w bardzo dużym stopniu)
        • Gość: Krzychu Re: Prawo rynku IP: *.aster.pl 05.12.06, 09:16
          ygre, a gieldy walutowe?
      • Gość: ij Re: Prawo rynku IP: *.crowley.pl 05.12.06, 10:23
        kwestia świadomości kupujących.
        nie mam zamiaru spekulantów wieszać za yaya, ani nic w tym stylu. A, że ich nie
        lubię, to ciężko się dziwić. Uważam ich za darmozjadów tak samo jak pośredników
        zresztą...

        A świadomość kupujących ma to do rzeczy, że gdyby oni uświadomili sobie, że za
        drenaż ich kieszeni w znacznym stopniu ponoszą winę owi "spekulanci" przestali
        by u nich kupować, co by spowodowało zmiejszenie ochoty różnych darozjadów do
        spekulowania i większą ilość mieszkań dostępnych od developerów (niewykupionych
        przez owych spekulantów).

        jednym z praw rynku jest prawo wyboru oferenta przez klienta, stąd obiema
        ręcami i nogyma podpisuję się pod apelem.
        NIE KUPOWAĆ UDZIAŁÓW!!! "Upoluj" developera, pogadaj z panią krysią z
        sekretariatu, kup jej nawet wino, a nich ona Ci powie kiedy rusza
        rejerwacja/sprzedaż nowej inwestycji.
        I SRAJ NA SPEKULANTÓW

        amen
        • Gość: ulubieniec Re: Prawo rynku IP: 193.24.24.* 05.12.06, 10:49
          Ale się narobiło , sporo tu nerwusków hehehe.
          Może skarbowy też zacznie brzydzić się podatkiem od sprzedaży mieszkań . Czy
          to jest etyczne ??
          Szkoda bić dalej tę pianę - każdy sam zdecyduje co dla niego jest bardziej
          atrakcyjne . Każdy produkt nabyty i sprzedany powtórnie w myśl tego o czym
          mówicie jest spekulacją??
          pozdrawiam
          • Gość: ij. Re: Prawo rynku IP: *.crowley.pl 05.12.06, 11:39
            czytaj uważnie.
            Czy ja mówię, że coś jest lub nie jest etyczne? Uważam "spekulantów" za
            darmozjadów, podobnie jak notariuszy, strażników miejskich, 95% radnych, 85%
            posłów etc. A niechęć do darmozjadów jest naturalnym odruchem.

            Ja tylko twierdzę, że w żywotnym interesie wszystkich osób poszukujących
            mieszkania do kupienia jest natychmiastowe zaprzestanie uwzględniania
            ofert "spekulantów" (przyjmując tą terminologię...).
            I tyle.
            Można to nazwać np. bojkotem kosumenckim, co jak najbardziej też jest elementem
            wolnego rynku i narzędziem wymuszającym pewne zachowania (np. ukrócenie
            pośrednictwa).
            Więc wszyscy kupujący - SRAĆ NA OFERTY SPRZEDAŻY UDZIAŁÓW I MIESZKAŃ W STANACH
            DEVELOPERSKICH.

            Jest to w waszym dobrze pojętym interesie, tak jak w ich interesie jest
            żebyście do nich kupowali...
    • herox Spekulanci pozwalają rozwijać się każdemu rynkowi 05.12.06, 14:48
      Widzę, że ludzie nie za bardzo rozumieją mechanizmy gospodarki rynkowej i gry
      rynkowej.
      Jaką rolę pełnią na rynku (dowolnym rynku, czy to cebuli czy krzeseł)?
      Otóż spekulanci zapewniają płynność i przejmują ryzyko. Każdy podręcznik dla
      średnio zdolnego przedszkolaka to opisuje - dlaczego większość tego nie rozumie?

      Gdyby nie spekulanci niemożliwym byłby rozwój rynków kapitałowych czy surowców.
      Więc ich dobroczynna działalność ma także zbawienne skutki na rynku mieszkanek.
      • marcepan_77 Re: Spekulanci pozwalają rozwijać się każdemu ryn 06.12.06, 19:21
        Trudno Cie rozszywrowac herox:) Ty zartujesz prawda? :)
        • herox Re: Spekulanci pozwalają rozwijać się każdemu ryn 07.12.06, 11:24
          marcepan_77 napisał:

          > Trudno Cie rozszywrowac herox:) Ty zartujesz prawda? :)

          Oczywiście, że nie żartuję.
          Czy kontrakty terminowe (na akcje, surowce, itp) mogłyby się rozwinąć, gdyby
          nie spekulanci? Na pewno nie, bo to oni przejmują ryzyko od tych którzy używają
          ich do zabezpieczania pozycji. Oczywiście za to ryzyko musi być odpowiednia
          premia. Jedni na spekulacji zarabiają inni nie.

          Podobnie na rynku mieszkanek. Spekulanci przyjmują na siebie ryzyko, zwiększają
          płynność, dają możliwość sprzedaży inwestycji przez developera, w skutek czego
          on nie blokuje sobie towaru, itp, itd.
          Gdyby developerzy liczyli tylko na kupujących na własne potrzeby to rynek byłby
          mało przewidywalny i z dużymi okresowymi wahaniami. Spekulanci tworząc płynność
          na rynku zwiększają jego efektywność.
          Oczywiście za tę działalność należy się premia. Jedni zarabiają - jak to się
          dzieje teraz, ale przejmują na siebie duże ryzyko, które w przypadku załamania
          doprowadzi wielu z nich do bankructwa.
      • Gość: obserwator Re: Spekulanci pozwalają rozwijać się każdemu ryn IP: *.ipgum.pl 07.12.06, 10:39
        to jest tylko jedna strona medalu - pozytywna,
        negatywów jest jednak więcej,

        czyżby teraz przedszkolaków uczono o spekulacji???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka