Dodaj do ulubionych

spoldzielnia czy developer?

04.07.03, 22:28
Witam! Jestem na tym forum poraz pierwszy. Mam pytanie, ktore Wam, "starym
wyjadaczom", moze wydac sie trywialne, wrecz glupie. Ale mam nadzieje, ze
wybaczycie mi moja ignoracje i oswiecicie. Otoz, czy lepiej jest budowac z
developerem czy spoldzielnia, jakie sa roznice, plusy i minusy. Z gory
dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: Le Niuch Re: spoldzielnia czy developer? IP: 212.244.93.* 04.07.03, 23:41
      Podstawowa różnica jest w tym jakie prawa na końcu masz do nieruchomości:
      - współpracując z developerem dostajesz prawo własności
      - ładując się w spółdzielczość dostajesz tylko tzw. ograniczone prawo rzeczowe

      Pozostałe różnice (m.in. w kosztach, opłatach, sposobie zarządu nieruchomością
      itd.) są konsekwencją tej podstawowej
    • Gość: JerzyR Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.03, 16:55
      > wybaczycie mi moja ignoracje i oswiecicie. Otoz, czy lepiej jest budowac z
      > developerem czy spoldzielnia, jakie sa roznice, plusy i minusy. Z gory
      > dziekuje za odpowiedz.

      na poczatku ryzykujesz zarówno z dewelopermem jak i ze spółdzielnią. Po
      otrzymaniu aktu notarialnego pozostaje ryzyko tylko w spółdzielni - kanty
      prezesów, brak faktycznych mozliwosci zarzadzania itd
      JR
    • Gość: JK Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.acn.pl 05.07.03, 17:02
      Spółdzielnia nawet kilka lat po zakończeniu budowy, czyli po Twoim zamieszkaniu
      może jeszcze sobie zażyczyć dopłaty (czasem bardzo dużej, słyszałam nawet o 40
      tys. zł). Deweloper teoretycznie nie może, bo jest zobowiązany do utrzymania
      ceny w umowie. Choć po ostatnio opisywanej w "Wyborczej" sprawie jakiejś pani z
      osiedla domków koło Trasy Toruńskiej to widać, że i deweloper czasem zachowuje
      się jak spółdzielnia.
    • Gość: tombuk Re: spoldzielnia czy developer? IP: 212.244.213.* 17.07.03, 12:23
      zdecydowanie developer, pod warunkiem właściwie podpisanej umowy.
      W spółdzielni nigdy niem masz pewności ile ostatecznie zapłacisz za mieszkanie.
      Kwota podana w umowie stanowi tylko pewne odniesienie.
      • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 17.07.03, 15:06
        Wszystko to prawda, ale:
        - cena metra w spółdzielni jest niższa, gdyż spółdzielnie to "organizacje non-
        profit". Spółdzielnia jest zobowiązana do rozliczenia kosztów budowy.
        Oczywiście zazwyczaj cena wzrasta, ale i tak jest niższa niż u developerów.
        - według nowych przepisów kupując mieszkanie w spółdzielni możesz nabyć pełne
        prawo do lokalu (z gruntem). Wówczas nie ma różnicy pomiedzy własnością
        mieszkania kupionego u developera i spółdzielni.

        jeśli chodzi o opłaty za użytkowanie mieszkania, to np w SAM-81 czynsz wynosi
        ok. 3,5-4 zł za metr + opłaty licznikowe.

        Decyzja należy do Ciebie.....

        pozdrawiam,
        Remi
        • Gość: pegaz_ Re: spoldzielnia czy developer? IP: 126.16.27.* 17.07.03, 15:18
          > Wszystko to prawda, ale:
          > - cena metra w spółdzielni jest niższa, gdyż spółdzielnie to "organizacje non-
          > profit". Spółdzielnia jest zobowiązana do rozliczenia kosztów budowy.

          I tu się nie zgodzę. Cena w spółdzielni jest zazwyczaj podobna do cen
          developera, bo pomimo, że jest organizacją non-profit to zazwyczaj ma wyższe
          koszty wytworzenia (100 roboli zamiast 10, obsługa kredytów, pensje prezesów
          itp.itd.). Choć oczywiście zdarzają się wyjątki (raczej małe spółdzielnie).

          >
          > jeśli chodzi o opłaty za użytkowanie mieszkania, to np w SAM-81 czynsz wynosi
          > ok. 3,5-4 zł za metr + opłaty licznikowe.
          >

          Rozumiem, że te 3,5-4 PLN jest z ogrzewaniem ?

          pegaz_
          • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 17.07.03, 16:23
            Nie wiem skąd bierzesz ceny?
            Nie rozmawiajmy o wirtualnych budowach.

            Ja buduję mieszkanie na Kabatach. Cena wyjściowa metra 3075zł. W poprzednim
            budynku cena za metr wzrosła o ok 8%, co daje 3321zł/m. Czy uda Ci się znaleźć
            podobną cenę za metr u developera na Kabatach? Wątpię.

            Do ceny czynszu musisz dodać ogrzewanie według liczników.
            pozdrawiam
            • Gość: pegaz_ Re: spoldzielnia czy developer? IP: 126.16.27.* 17.07.03, 16:46
              > Nie wiem skąd bierzesz ceny?

              Nie wiem skąd ten wniosek o cenach - wszak w moim poście nie padła nawet jedna.

              > Ja buduję mieszkanie na Kabatach. Cena wyjściowa metra 3075zł. W poprzednim
              > budynku cena za metr wzrosła o ok 8%, co daje 3321zł/m. Czy uda Ci się
              znaleźć
              > podobną cenę za metr u developera na Kabatach?

              Zgadzam się, nie znajdę. Ale tak jak napisałem - zdarzają się wyjątki. Dla
              odmiany znajomi dwa lata temu kupowali mieszkanie (okolice metra Natolin), cena
              w spółdzielni wzrosła o 50%.
              Przeanalizuj ofertę innych spółdzielni vs developerów a zauważysz, że wyjściowe
              ceny są podobne. Dlaczego tak jest, skoro spółdzielnia jest non-profit?

              > Do ceny czynszu musisz dodać ogrzewanie według liczników.

              To 3,5-4PLN nie jest już taka atrakcyjna (sam płacę tyle we wpólnocie
              mieszkaniowej ok. 150 mieszkań).

              Pozdrawiam
              pegaz_
              • Gość: Maciek Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 00:13
                Gość portalu: pegaz_ napisał(a):

                > Przeanalizuj ofertę innych spółdzielni vs developerów a zauważysz, że
                wyjściowe
                >
                > ceny są podobne. Dlaczego tak jest, skoro spółdzielnia jest non-profit?


                Pewnie dlatego, ze prezes spoldzielni i jego swita nie jest non-profit.
              • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 18.07.03, 09:58
                Masz rację. na pewno zdecydowanie mniejsze ryzyko zmiany ceny mieszkania jest w
                przypadku developerów, choć również tu zdarzają się zapisy w umowie, które
                zmieniają cenę m2 od wskaźnika cen. Np JW 0,5% miesięcznie.

                Jeśli chodzi o czynsz to uważam, że jego wysokość na poziomie tego ze wspólnoty
                dobrze świadczy o spółdzielni.
                • mooj Re: spoldzielnia czy developer? 18.07.03, 10:04
                  developer sprzedaje mieszkania oddane do użytku - nie ma czegos takiego jak
                  ryzyko zmiany cen
                  • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 18.07.03, 10:13
                    Tyle że w Polsce z reguły developer buduje z pieniędzy przyszłych mieszkańców.
                    Dlatego też istnieje możliwość zawarcia w umowie zmiany ceny. Nie twierdzę że
                    wszyscy praktykują takie zapisy (pisałem o JWC).

                    • mooj Re: spoldzielnia czy developer? 18.07.03, 10:27
                      a ja nie dlatego żeby wykazywać Tobie że nie masz racji:)
                      warto tylko czasem podkreslać róznice pomiędzy cywilizowanym rynkiem a naszym,
                      może to coś komuś uświadomi:)
                      pozdrawiam - sorki za czepianie się
        • Gość: Maciek Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 23:01
          Gość portalu: Remi napisał(a):

          > - według nowych przepisów kupując mieszkanie w spółdzielni możesz nabyć pełne
          > prawo do lokalu (z gruntem).

          Czy nie wymaga to zgody wszystkich mieszkancow bloku ?


          > jeśli chodzi o opłaty za użytkowanie mieszkania, to np w SAM-81 czynsz wynosi
          > ok. 3,5-4 zł za metr + opłaty licznikowe.

          Dlaczego oplaty w spoldzielni maja roznic sie od tych jakie ponosi wspolnota.
          Przypuszczam, ze w gre wchodza kwestie podatkow ale to powodowaloby roznice do
          kilku procent.
          • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 18.07.03, 10:19
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > Gość portalu: Remi napisał(a):
            >
            > > - według nowych przepisów kupując mieszkanie w spółdzielni możesz nabyć pe
            > łne
            > > prawo do lokalu (z gruntem).
            >
            > Czy nie wymaga to zgody wszystkich mieszkancow bloku ?
            >
            >
            Nie, nie ma takiego obowiązku!
            • Gość: Maciek Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 10:25
              Gość portalu: Remi napisał(a):
              > Nie, nie ma takiego obowiązku!

              A co w takim razie z zarzadzaniem wspolna wlasnoscia gdy czesc mieszkancow
              nalezy do spoldzielni a czesc do wspolnoty ?
              • Gość: Remi Re: spoldzielnia czy developer? IP: 217.153.63.* 18.07.03, 10:50
                Gość portalu: Maciek napisał(a):

                > Gość portalu: Remi napisał(a):
                > > Nie, nie ma takiego obowiązku!
                >
                > A co w takim razie z zarzadzaniem wspolna wlasnoscia gdy czesc mieszkancow
                > nalezy do spoldzielni a czesc do wspolnoty ?

                posiadanie pełnego prawa do lokalu nie powoduje obowiązku zrezygnowania z
                członkowstwa w spółdzielni. Szczerze mówiąc nie wiem jak miałoby to wyglądać,
                gdyby np jedna klatka chciałaby wystapić ze spółdzielni, zakładając własną
                wspólnotę.
    • Gość: mooj Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 15:10
      a nie lepiej kupić to co stoi i pozbyć się znacznej części ryzyka?
      • Gość: mj Re: spoldzielnia czy developer? IP: localhost:* 17.07.03, 15:17
        Problem w tym, że to co stoi najczęściej jest od ulicy, na parterze, ma okna na
        północ, albo pokoje - składnice ekierek (trapezy i inne kształty geometryczne).
        Najbardziej atrakcyjne lokalizacje i mieszkania sprzedają się w czasie budowy.
        Niestety...
        • Gość: mooj Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 15:24
          zgadzam się - trzeba się bardzo bardzo starać żeby kupić mieszkanie a nie
          projekt mieszkania
          a potem klienci narzekają na podażową stronę rynku - sami sobie jestesmy winni
          rozpuszczając niby-developerów
          ech

    • Gość: JacekD Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 21:32
      Nie przesadzajmy z tymi spółdzielniami:Nie taki diabeł straszny złodziej.

      Większość spółdzielni przenosi własność na swoich członków, w większości z tej
      większości ma to zapisane w umowie. Tylko proszę nie pisać że umową można tyłek
      podetrzeć. Klienci JWC w umowach mają zapisane że kupują mieszkanie z obciązoną
      hipoteką i jak zapłacą 100% to się im tą hipotekę zwolni (albo i nie).

      Wiele spółdzielni w umowie zatrzega, że podana w niej cena jest ostateczna:
      - nie podlega waloryzacji współczynnikiem GUS (który rośnie mimo że wokoło ceny
      spadają)
      - nie jest powiązana w żaden sposób z kursem walut

      Opłaty za użytkowanie są z reguły niższe (oprócz spni Przy Metrze).
      Poza tym koszty przeniesienia własności (notaruisz i PCC) są superniskie
      zapłaciłem 1200PLN + 19 PLN :) (Wartość nieruchomości 200 kPLN).

      ALE: Jak każdą umowę trzeba dokładnie przeczytać i przeanalizować. A jeśli się
      człowiek nie zna trzeba zapytać mądrzejszych lub prawnika. Nie dlatego że w
      spółdzielni są złodzieje - to się nazywa: właściwe dbanie o swój interes i
      pieniądze.

      Pozdrawiam

      JacekD zadowolony właściciel kawałka domu wybudowanego przez spółdzielnię

      • Gość: Vodnik Re: spoldzielnia czy developer? IP: *.neostrada.pl / 10.0.40.* 18.07.03, 08:40
        Swego czasu interesowałem się mozliwością zakupu lokalu w Spóldzielni Osiedle
        Kabaty, Cena podawana w ogłoszeniach wydawała się atrakcyjna i wahała się w
        granicach od 2900 do 3100. Po głębszej analizie treści umowy okazało się, że
        cena ta obowiązywała na dzień przystąpienia do budowy i wszystkie późniejsze
        wpłaty przez potencjalnych nabywców miały być rewaloryzowane wg PLANOWANEGO
        wskaźnika zmian cen produkcji budowlano - montażowej (mniej więcej tak to
        brzmiało). Wskaźnik ten w skali roku wynosił około 10%. Co ciekawe rzeczywisty
        wskaźnik zmian cen oscylował wtedy w granicach 2-3%, ale spóldzielnia uparcie
        kazała sobie płaćić według ich wziętego chyba z księżyca wskaźnika. w ten
        sposób cena mieszkania dla osób które chciały zainwestować w póxniejszym etapie
        inwestycji rosła do 3500 (i więcej).

        vodnik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka