Gość: kupujący
IP: *.tpnet.pl
02.10.07, 08:08
Rozglądam się za nowym (do 10 lat) mieszkaniem w Wawie,
interesuje mnie (raczej interesowało) Bemowo, ale jak patrzę na te ceny jakie właściciele sobie życzą to sobie myślę poje... ich?
około 11tys/m2 i to w takich "super miejscach" jak osiedla przy ulicach Osmańczyka -ścisk jakich mało, Obrońców Tobruku podobnie, Powstańców Ślaskich - również gęsto, hałas, widok na tramwaje, Lazurowa - daleko, granica zachodnia wawy, ryzyko uciech autostrady, Pełczyńskiego - ścisk, w pobliżu ma być autostrada (nie chce mi się wpsominać o cudzie JW Destruction przy Górczewska/Powstańców Śląskich),
chyba jednak poszukam dokładniej na Bielanach, ceny wywoławcze jakby ciut niższe, nawet tych blisko budowanego metra (oddanie chyba za pół roku), a jednak zabudowa luźniejsza, więcej zieleni, sporo lepsza komunikacja - jak będzie już działać metro to chyba będzie to najlepiej skomunikowana dzielnica w wawie, lepsza "infrastruktua społeczna" - więcej szkół, przedszkoli itp
wybór jednak w nowych mieszkaniach jest znacznie mniejszy, szczególnie tych leżących na linii metra,
wydaje mi się że Bielany mają większy potencjał na ew. wzrosty cen mieszkań czy też na mniejsze ich spadki niż w innych dzielnicach podobnie oddalonych od centrum,
nie ukrywam, że mieszkanie częściowo będę traktował jako inwestycję, zamierzam pomieszkać 5 lat i potem sprzedać, stąd częściowo traktuję je inwestycyjnie
co sądzicie o tej małej analizie ??