Dodaj do ulubionych

deweloperzy potrafią wszystko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 17:46
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4815200.html
Nawet zbankrutować przy marży 100% i spadku cen materiałów
budowlanych . Upadłość to złoty interes dla dewelopera , który
ukrywa trudności finansowe do ostatniej chwili , wyprowadza pieniądze
klientów i przepisuje na znajomych , to co się da .
Zauważcie , że w świetle polskiego prawa za wszystko płaci klient .
Najmniej traci bank - jest w drugiej grupie wierzytelności .
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: deweloperzy potrafią wszystko IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 19:30
      Wniosek: zawsze podpisuj umowę z deweloperem w formie aktu
      notarialnego z wpisem w dziale III KW. Wtedy jesteś w pewnym stopniu
      zabezpieczony na działce. Oczywiście, jak deweloper wyprowadzi
      pieniądze i nic nie zrobi na budowie to wiele to nie pomoże, ale na
      ogół wpłat dokonuje się stopniowo i widać czy budowa idzie, czy nie.

      Odnośnie marży to powszechny pogląd, że deweloperzy nie wiem jak
      zarabiają nie jest zawsze prawdziwy. Owszem, jeżeli działka była
      kupiona dawno temu to bardzo prawdopodobne, że rzeczywiście I marża
      (brutto na sprzedaży) może dochodzić nawet do 100%. Ale jeżeli
      działka jest "nowa", deweloper przepłacił, a na dodatek nie zawarł
      umowy z wykonawcą przed 2007 rokiem na stałą cenę (albo wykonawca mu
      zszedł z budowy płacąc karę umowną) to wcale nie ma tak różowo.
      Myślę, że część takich "kamikadze" może być już nawet pod wodą po
      ostatnim spadku cen..
      • Gość: qwe Re: deweloperzy potrafią wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:04
        To prawda , że forma aktu notarialnego ma po ostatnich zmianach w
        prawie dotyczącym upadłości zabezpiecza jest korzystna dla
        kupującego . Taki klient stoi w kolejce po majątek w drugiej grupie
        wierzytelności , ale nadal za ZUSem , bankami itp . , na końcu
        są posiadacze zwykłych umów przdwstępnych .
        W Polsce nie ma prawa o upadłości konsumenckiej , jest natomiast
        bardzo dobrze wytrenowana upadłość deweloperska .
        Kto by się tam przejmował szarym Kowalskim , frajer był , że kupił
        i tyle .

        Co do marży deweloperskiej - wiele materiałów , np. pustak MAX ,
        styropian , beton kosztuje tylko 130- 150%ceny z przed boomu tl. z
        2005 roku . Wiem , bo obserwują ceny od dawna .
        Jedynie działki bardzo zdrożały , ale działka to tylko 20% kosztów .
        • Gość: . Re: deweloperzy potrafią wszystko IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 21:34
          Ja bym powiedział, że na równi z bankami. Tutaj stosujesz pewne
          uproszczenie - teoretycznie banki są takimi samymi wierzycielami jak
          każdy inny nieuprzywilejowany. Tyle tylko, że raz są na ogół
          zabezpieczone na hipotece a dwa mogą w miarę szybko "capnąć" co
          jeszcze zostało (jak się tylko zorientują że coś jest grane) przed
          resztą wierzycieli - dzięki BTU.
          Oczywiście ZUS, pracownicy etc. są przed Tobą. Tyle tylko, że dzięki
          wpisowi jesteś zabezpieczony na działce, na jakiekolwiek środki na
          rachunkach dewelopera (po zaspokojeniu wierzycieli
          uprzywilejowanych) raczej nie ma co liczyć w takiej sytuacji.

          Co do udziału działki w inwestycji, to w przypadku mieszkań tzw.
          popularnych udział kosztów działki przekracza już 20%. W niektórych
          lokalizacjach (centra miast, drogie dzielnice) może dochodzić nawet
          do 50%.
    • thesopranos Re: deweloperzy potrafią wszystko 07.01.08, 22:09
      może niepotrzebnie doszukuję się zawsze drugiego dna we wszystkim co czytam,
      szczególnie w gazetach typu wyborcza, ale pachnie mi to trochę straszeniem
      klientów małym developerami co to mogą nagle zacząć upadać i żeby kupować tylko
      od dych dużych, dobrych, tanich itp. bo ci mali to za duże ryzyko. Rzeczywiście
      tak jest, że im mniejszy developer tym większe ryzyko ze względu na brak
      doświadczenia i robienie czegoś bez specjalnej wiedzy, kapitału itp. za
      pieniądze ludzi lub finansowanie się kapitałem obrotowym (kredyty w rachunku
      bieżącym albo rewolwingi). Co wcale nie znaczy, że duży upaść nie może.

      Faktem jest też, że Polska to złodziejski kraj gdzie łapówki, korupcja czy
      złodziejstwo w biały dzień nikogo nie dziwi, a prawo bardziej broni złodziei i
      naciągaczy niż zwykłych ludzi. Dlatego jak zobaczą, że zamiast planowanych 50%
      zarobią tylko 5% to po prostu wyprowadzą pieniądze ze spółki a siedzieć (jeżeli
      w ogóle) idzie jakiś słup albo ten co dał się podłożyć.

      Inna sprawa to zakres odpowiedzialności w spółkach zoo i akcyjnych (bo takich
      jest większość) - KSH - brak odpowiedzialności akcjonariuszy/udziałowców własnym
      majątkiem a jedynie do wysokości kapitału a spółki osobowe są zakładane głównie
      przez przedsiębiorców, którzy majątku nie mają albo celowo się go pozbywają
      przed/w trakcie prowadzenia spółki, żeby nie było się z czego zaspokoić. Całość
      dzieła wieńczy syndyk, którzy to najpierw spłacają własne koszty (!!!!) później
      SP, pracowników, zusy, us, a banki w zależności od tego czy mają wpis na
      hipotece i na którym miejscu a na szarym końcu klienci... tak z resztą jak sam
      napisałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka