bebiak do ciebie

IP: *.coi.waw.pl 22.08.03, 20:09
czesc! jeszcze jedno pytanko bo cos nie moglam znaleźć w wątkach. Jakie są
opłaty wszelkie od darowizny mieszkania spoldzielczego wlasnosciowego
wycenionego na 80.000. Darowizne przekazuja mi rodzice. Czy mozna jakos te
oplaty zmniejszyc? tzn czy sa jakies prawne kruczki, ktore mozna wykorzystac
dzieki z gory
    • Gość: Bebiak Re: bebiak do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.03, 13:02
      Cześć! Od darowizny takiego lokalu przez rodziców dla Ciebie zapłacisz takse
      notarialną 600,-zł + VAT 22% tj. 132,-zł. To zapłacisz napewno, bo umowa
      darowizny musi być zawarta w formie aktu notarialnego, więc nie ma szans na
      uniknięcie.
      Teraz podatek od darowizny. Jeżeli jesteś obywatelką polską, mieszkanko ma do
      110 m.kw. powierzchni użytkowej, nie masz żadnego swojego mieszkania
      (kwaterunkowego, spółdzielczego, hipotecznego - żadnego) czy domu mieszkalnego,
      jeśli na dodatek zobowiążesz się, że wciagu najbliższych pięciu lat nie
      zbędziesz tego mieszkania, zameldujesz się na pobyt stały i będziesz tam
      mieszkać - to możesz nie płacić podatku od darowizny, bo spełniasz do tego
      wszystkie warunki. Pamiętaj jednak, że jeśli skorzystasz z tej ulgi a choćby z
      przyczyn losowych musiałabyś to mieszkanko w ciągu 5 lat zbyć to US podatek
      pobierze (ma prawo doliczyć również odsetki). Nie stracisz tej ulgi tylko w
      jednym przypadku: jeśli byś mieszkanko w ciagu tych 5 lat zbyła, ale w ciagu
      sześciu miesięcy od daty zbycia nabyła inny lokal i uprawdopodobniła w US, że
      ta zmiana była spowodowana koneicznoscią zmiany warunków mieszkaniowych.
      Jeśli założyć, że nie spełniasz warunków dla skorzystania z ulgi (bo, np. masz
      już swoje mieszkanie) to niestety musisz zapłacić podatek od darowizn ytego
      mieszkania. Jeśli przyjąć, że darowaliby oboje rodzice, że żadne z nich nic Ci
      w ciągu ostatnich 5-ciu lat nie podarowało to (przy uwzględnieniu kwot wolnych)
      podatek wynosiłby 3.017,40,-zł (przy podanej przez Ciebie kwocie).
      I jeszcze jedna ewentualna opłata: opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej,
      ale tylko wtedy oczywiście, kiedy ta księga jest prowadzona (przy spółdzielczym
      może być, ale nie musi). Jeśli jest to nie sposób tej opłaty uniknąć a wynosi
      ona 1.080,-zł.
      Dojdą jeszcze wypisy aktu notarialnego: 7,32,-zł za jedną stronę i myślę, że
      łącznie zbierze się tego ok. 160,-zł.
      Tak by to wyglądało, a możliwości manewru przy mieszkaniu spóldzielczym są
      praktycznie żadne (nawet nie można przenieść - zamiast darowizny - w drodze o
      dożywocie, bo to jest zastrzeżone tylko dla nieruchomości, a spółdzielcze
      choćby z księgą nieruchomością nie jest). A może Ty spełniasz warunki do tej
      ulgi w podatku, o której napisałam wyżej i podatku nie musisz płacić?
      Czy wszystko jest dla Ciebie zrozumiałe? Jak coś nie - to się upomnij.
      Pozdrawiam Cię serdecznie:) B.
      • Gość: lotana Re: bebiak do ciebie IP: *.coi.waw.pl 25.08.03, 08:33
        dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam :)
      • Gość: lotana Re: bebiak do ciebie IP: *.coi.waw.pl 25.08.03, 08:37
        to znowu ja :)
        a czy osoba, która daje darowizne musi placic jakis podatek?
        • Gość: AGA Re: bebiak do ciebie IP: *.crowley.pl 25.08.03, 10:36
          Gość portalu: lotana napisał(a):

          > to znowu ja :)
          > a czy osoba, która daje darowizne musi placic jakis podatek?

          Kochany Bebiaku, a co będzie , jeżeli sprzedam mieszkanie , które jest teraz
          moją własnością , a potem przyjme darowiznę od rodziców w formie innego
          mieszkania. W momencie darowizny nie będę właścicielnka żadnego mieszkania. Czy
          wtedy nie będe musiała zapłacic podatku od darowizny, czy też Urzad dopatrzy
          się jakiejś machlojki?
          Czy rodzice zapłacą podatek, jeżeli podarują to mieszkanie wcześniej niż 5
          lat od jego zakupu?
          • Gość: Bebiak Re: AGA - do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:29
            Gość portalu: AGA napisał(a):

            > Kochany Bebiaku, a co będzie , jeżeli sprzedam mieszkanie , które jest teraz
            > moją własnością , a potem przyjme darowiznę od rodziców w formie innego
            > mieszkania. W momencie darowizny nie będę właścicielnka żadnego mieszkania.
            Czy wtedy nie będe musiała zapłacic podatku od darowizny, czy też Urzad
            dopatrzy się jakiejś machlojki?
            > Czy rodzice zapłacą podatek, jeżeli podarują to mieszkanie wcześniej niż 5
            > lat od jego zakupu?

            Jeśli w dniu przyjęcia darowizny nie będziesz miała mieszkania (i spełniasz
            pozostałe warunki) to masz prawo skorzystać z ulgi przy darowiźnie mieszkanka
            od rodziców i nikt Ci niczego nie może zarzucić. To nie jest tak, że np. tylko
            od jakiegoś pierwszego mieszkanka nie płaci się podatku - absolutnie nie tak.
            Istotne abyś w tym momencie nie miała lokalu i już. Rodzice również podatku
            żadnego nie płacą (choćby nie minęło im 5 lat od nabycia) bo darowizna to
            zbycie nieodpłatne i nie osiągają dochodu. N
            atomiast istotne mogą być tego typu kwestie jak np. budowali nowe mieszkanie i
            korzystali z jakichś ulg czy innych odliczeń od podatku. Być może te ulgi były
            udzielane pod pewnymi warunkami - tego nie wiem. Natomiast z wyłączeniem takich
            sytuacji jak zasygnalizowałam - podatku żadnego nie płacą. Pozdrowionka. B.
            • Gość: AGA Re: AGA - do ciebie IP: *.crowley.pl 26.08.03, 08:01
              Bebiaku jestes wielkoduszny, ze chce cie sie tracić czas na porady dla
              zdezorientowanych maluczkich. bardzo dziękuję i pozdrawiam
        • Gość: Bebiak Re: Lotana - do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:23
          Gość portalu: lotana napisał(a):

          > to znowu ja :)
          > a czy osoba, która daje darowizne musi placic jakis podatek?

          Nie, generalnie nie. Napisałam "generalnie" bo nic przecież nie stoi na
          przeszkodzie aby w przypadku kiedy od darowizny byłby podatek zapłacił go
          darczyńca (choć zwyczajowo płaci go obdarowany ale strony moga umówić się
          inaczej). Natomiast z tego powodu, że darowuje nie płaci nic. Pozdrowionka. B.
      • stowka Re: bebiak do ciebie 25.08.03, 11:07
        Bebiaczku, przeczytałam Twoje wyjaśnienia o darowiźnie mieszkania i
        zaniepokoiłam się fragmentem, że mieszkanie spółdzielcze nie jest
        nieruchomością. Może źle zrozumiałam. Czy w takim razie możesz napisać co można
        zrobić chcąc zmienić właściciela mieszkania spóldzielczego-własnościowego?
        W moim przypadku chodzi o przekazanie przez dziadków (żyjących) mieszkania sp-
        wł 40m z 1965r. wnuczce (14 lat, bez mieszkania).

        Pozdrawiam ciepło,
        Stówka
        • Gość: Bebiak Re: Stówka - do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:38
          stowka napisała:

          > Bebiaczku, przeczytałam Twoje wyjaśnienia o darowiźnie mieszkania i
          > zaniepokoiłam się fragmentem, że mieszkanie spółdzielcze nie jest
          > nieruchomością. Może źle zrozumiałam. Czy w takim razie możesz napisać co
          można zrobić chcąc zmienić właściciela mieszkania spóldzielczego-
          własnościowego?
          > W moim przypadku chodzi o przekazanie przez dziadków (żyjących) mieszkania sp-
          > wł 40m z 1965r. wnuczce (14 lat, bez mieszkania).

          Nie masz się co niepokoić tym co napisałam, bo generalnie jest tak, że
          mieszkanka dzielą się nieruchomości (czyli tzw. hipoteczne) oraz spółdzielcze
          własnościowe prawa do lokali. Z tego co napisałaś dziadkom służy spółdzielcze
          własnościowe prawo do lokalu. To w sensie prawnym taki szczególnych twór w
          prawie polskim, ale w pełni rozporządzalny i podlegajacy dziedziczeniu. I jeśli
          tylko sobie dziadków taka wola mogą jest sprzedać, zamienić, podarować,
          zostawić w spadku. Owszem, nie mogą przeneiść za dożywocie (za tzw. opiekę) bo
          ta umowa możliwa jest tylko w przypadku nieruchomości, ale pozostałych
          czynności jak najbardziej mogą dokonywać. Oni decydują jako ci, którym to
          prawo służy.
          Moga je (jak wspomniałam wyżej) podarować, również swojej wnuczce, która nie
          płaciłaby podatku, bo nie ma swojego mieszkania, ale oprócz tego musi spełniać
          pozostałe warunki (czy je znasz - pisałam gdzieś tu?. Czy byłaby możliwość
          zameldowania jej w tym mieszkaniu na pobyt stały? I pamiętaj, że w wyniku
          umowy darowizny prawo przeszłoby juz teraz na wnuczkę, a przy mieszkaniu
          spółdzielczym, nawet z księgą, nie ma jak dziadków zabezpieczyć co do dalszego
          ich tam zamieszkania (bo pewnie tak by chcieli, czyż nie?), bo to co by ich
          prawnie zabezpieczało czyli służebność osobista mieszkania jest możliwa tylko
          przy hipotecznym. To takie rozważania, ale prawnie nie ma przeszkód dla
          dokonania darowizny jesli tyko dziadkowie tego sobie życzą. Pozdrowionka. B.
          • stowka Dziękuję, Bebiaczku 26.08.03, 10:15
            Babiaczku, jesteś kochana. Dziękuję Ci za odpowiedź i stałą gotowość do
            niesienia pomocy.

            Stówka
            • Gość: Bebiak Re: Do Was trzech:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 19:44
              Dziękuję serdecznie i nadmieniam, że wcale nie uważam tego co robię za stratę
              czasu:-)), choć wiem, że są tacy, którzy tak uważają. Pozdrawiam Was
              serdecznie. B.
              • Gość: Domel Do Bebiak IP: *.polkomtel.com.pl 27.08.03, 16:31
                Witam,
                przemiła Beatko, kiedyś już mi pomogłaś fachową pradą ale mam jeszcze drobne
                pytanko odnośnie aktu notarialnego.
                Koleżanka podpisywała taki akt (ja wkrótce zamierzam), ma takie samo mieszkanie.
                Zapłaciła bardzo dużo w stosunku do tego co ja się orentuje i o czym Ty pisałaś.
                Mieszkanie kosztuje ok 195 tyś a wygląda to tak:
                - opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej 2200 (nie wiem czy netto czy
                brutto)
                - podatek od czynności cywilno prawnej 880 zł
                - opłata sądowa 40 zł
                - wniosek do sadu 180zł
                - kopie odpisów ok. 150 zł
                powyższe rozumiem aczkolwiek nie wiem czy to są kwoty netto czy brutto

                natomiast bardzo wysoka wydaje mi się taksa notarialna:
                - niecałe 1500 zł (to nie jest chyba maksymalna opłata)
                - do tego 50% czyli 750 zł za sporządzenie aktu notarialnego
                - i 150 zł dodatkowe opłaty za czynności niewymienione w przepisach itd
                - i wreszcie od tego wszytkiego VAT
                To wszystko wyszło prawie 3 tyś!!! A według np dzisiejszej wyborczej lub Twojej
                opinii (kiedyś tam) powinno wyjść maksymalnie 2135 zł brutto (bez zniżki
                uwzględnionej w pierwszym myślniku)

                Razem to wychodzi grubo ponad 6 tyś!!
                Pliz wytłumacz o co tu chodzi...
                Kto popełnia błąd? Czy ten notariusz to naciągacz??

                Pozdrawiam
                i z góry dziękuje za pomoc.
                • Gość: Bebiak Re: Do Domela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 17:58
                  Cześć Domelku, witam Cię po dłuższej przerwie:-)))

                  Gość portalu: Domel napisał(a):
                  > Koleżanka podpisywała taki akt (ja wkrótce zamierzam), ma takie samo
                  mieszkanie.
                  > Zapłaciła bardzo dużo w stosunku do tego co ja się orentuje i o czym Ty
                  pisałaś.
                  > Mieszkanie kosztuje ok 195 tyś a wygląda to tak:
                  > - opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej 2200 (nie wiem czy netto czy
                  > brutto)
                  > - podatek od czynności cywilno prawnej 880 zł
                  > - opłata sądowa 40 zł
                  > - wniosek do sadu 180zł
                  > - kopie odpisów ok. 150 zł
                  > powyższe rozumiem aczkolwiek nie wiem czy to są kwoty netto czy brutto

                  O ile dobrze pamiętam - nabywasz mieszkanie od developera, czy tak? Tak coś mi
                  się wydaje (jeśli nie to sprostuj). Patrząc na koleżanki podatek wnioskuję, że
                  też nabyła od developera, czy tak?
                  Opłata sądowa, którą wymieniasz wyżej przy kwocie 195.000,-zł jest w porzadku
                  (wychodzi 2.270,-zł). Pozostałe są stałe, z wyłączeniem:
                  - podatku od czynności cywilnoprawnej, a ten (jak wiesz) to 2% od wartości
                  ułamka w gruncie;
                  - opłat za wypisy (ja tu zakładam cokolwiek więcej bo ok. 380-400,-zł z VAT-
                  em).
                  Acha, od podatku i opłat sądowych nie ma podatku VAT (ten jest tylko do taksy).
                  Czyli do tego momentu jest w porządku.

                  > natomiast bardzo wysoka wydaje mi się taksa notarialna:
                  > - niecałe 1500 zł (to nie jest chyba maksymalna opłata)
                  > - do tego 50% czyli 750 zł za sporządzenie aktu notarialnego

                  Tu - przyznam uczciwie - nie rozumiem. Co to jest: taksa notarialna i do tego
                  znów taksa za sporządzenie aktu? A ta pierwsza taksa czyli 1.500,-zł to za co?
                  Nie rozumiem, jak bum nie rozumiem:-(((
                  Przy kwocie 195.000,-zł pełna taksa wynosi 1.775,-zł + VAT 390,50.
                  Jeśli była zawierana z developerem umowa zobowiązująca w trybie art. 9 ustawy o
                  własności lokali (w formie aktu oczywiście) to ja nadal twierdzę (choć wiem, że
                  praktyka jest niejednolita), iż taksa przy zobowiązującej wynosić powinna 50%
                  tj. przy tej wartości 887,-zł + VAT 195,14,-zł, a przy przeniesieniu prawa
                  własności drugie 50% to jest to samo.

                  > - i 150 zł dodatkowe opłaty za czynności niewymienione w przepisach itd
                  > - i wreszcie od tego wszytkiego VAT

                  Te 150,-zł to dodatkowa opłata (w ramach taksy notarialnej) za wniosek do sądu
                  + VAT 33,-zł

                  > To wszystko wyszło prawie 3 tyś!!! A według np dzisiejszej wyborczej lub
                  Twojej opinii (kiedyś tam) powinno wyjść maksymalnie 2135 zł brutto (bez
                  zniżki uwzględnionej w pierwszym myślniku)

                  Sumując to mnie nie chce wyjść inaczej jak taksa z VAT-em = 2.165,50 oraz ten
                  wniosek z VAT-em = 183,-zł

                  > Razem to wychodzi grubo ponad 6 tyś!!
                  > Pliz wytłumacz o co tu chodzi...
                  > Kto popełnia błąd? Czy ten notariusz to naciągacz??

                  Hmmm, a może w umowie u koleżanki były jakieś dodatkowe czynności, o których
                  nie wiemy (np. ustanowienie hipoteki czy jeszcze coś)? Domelku, przyjrzyj się
                  dokładnie temu co napisałeś o tej taksie "1.500 plus jeszcze 50% ..", bo to
                  jest dla mnie jakieś dziwne i piszę zupełnie szczerze: nie rozumiem tego.
                  Narazie nikogo bym nie posądzała o naciąganie tylko to wszystko posprawdzała
                  czytając dokładnie tamtą umowę. Nie chce wyjść przy tych kwotach inaczej, po
                  prostu nie chce!
                  Poczytaj i pojaw się tu - będziemy się nadal zastanawiać. Pozdrawiam Cię
                  serdecznie. B.
Pełna wersja