Dodaj do ulubionych

Developerzy trzęsą portkami ze strachu ???

IP: *.aster.pl 24.03.08, 21:03
Dostałem od znajomej wzór umowy, jakiej podpisanie proponuje
potencjalnym klientom jeden z developerów. Kilka umów ostatnio
przeczytałem jako, ze szukam mieszkania. a tak daleko idącą
bezczelnością nie miałem jeszcze do czynienia. Oto kilka kwiatków:
1) cena indeksowana według wskażnika wzrostu cen artykułów
konsumpcyjnych, ogłaszanego co miesiąc prezez GUS. Oczywiście sumują
się tylko wskaźniki dodatnie, jeśli w danym miesiacu jest ujemny, to
już nie, a kupujący nie ma prawa odstąpić od umowy z powodu wzrostu
ceny,

2) termin zakończenia budowy - 30 kwietnia 2008, ale developer
gwarantuje sobie dodatkowe 90 dni na oddanie mieszkania bez żadnych
konsekwencji finansowych, dopiero potem godzi się na kary umowne.
Kupujący płąci odsetki ustawowe oczywiście już od pierwszego dnia
zwłoki z płatnością, a przy zwłoce 30 dni developer może rozwiązać
umowę, potrącając 10% jako kara umowna

3) developer wyznacza tylko jeden termin pierwszego odbioru lokalu,
a pod niebecność kupującego dokonuje odbioru samodzielnie,

4) jeśli lokal zostanie odebrany z wadami, to developer usunie je,
ale nie określa w jakim terminie. Przy drugim odbiorze kupujący nie
ma prawa zgłaszać wad, które mógł zauważyć podczas pierwszego
odbioru (sic!),

5) developer = z bolszewicką szczerosćią -zastrzega od razu na
początku umowy, ze wszelkie prezentacje, wizualizacje, itp.
udostępniane kuoującemu podczas negocjacji nie są dla niego
(developera) w żadnej mierze obowiązujące,

6) powierzchnia ustalona zostanie po położeniu tynków, klient nie ma
prawa odstąpić od umowy jeśli nagle okaże się, że tych metrów jest
np. o 5 więcej (wiadomo, kilkadziesiąt tys. extra)

Umowa roi się od tego typu i innych niedozwolonych klauzul
wymienionych na stronie uokik.

Z ciekawości zadzwoniłem do centrali developera i zapytałem o kodeks
dobrej praktyki developerskiej. Miłe dziewcze oświadczyło z dumą w
głosie, że oni na takie coś nie mają czasu (firma nie jest członkiem
PZFD), bo wolą go poświęcać klientom.
Aha developer nazywa się ASBUD i buduje jakiś przylądek na Bielanach.
Znajoma otrzymała taki projekt umowy kilka tygodni temu.
Miłych zakupów, jeśli ktoś skorzysta z oferty.


Obserwuj wątek
    • Gość: damianbsc Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? IP: 89.100.191.* 24.03.08, 21:40
      i jak takiego CH potem w lesie nie zakopac?
      • kensio Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? 24.03.08, 21:50
        Myslisz ze z Irlandii mozesz se pyskowac do woli? :D
        • Gość: damianbsc Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? IP: 89.100.191.* 24.03.08, 22:42
          mysle, ze moge pisac co mysle i nie wazne gdzie jestem - to , ze jestem w IE
          nie zmienia moich pogladow, i czep sie kogos innego - swojego poziomu
          • mufffa Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? 25.03.08, 00:01
            kensio znowu żresz się ze "swoim" :)))
            • kensio Muffa stoneheart:D 25.03.08, 11:53
              muffa: kiedy ty kolego wreszcie naliczysz mi jakąś gruszeczkę, coć
              maleńka :) Ja sie tu dwoje, troje, nawet swoich podsrywam, zeby sie
              ci przypodobac a ty nic... Jak mozna miec takie twarde serce?
    • Gość: Kasia Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.08, 22:57
      To Antoni Siwik jest szefem? Jeżeli tak to daleko od tej firmy, na
      koncie ma kilka spraw w sądzie, a także zgłoszenia do prokuratury.

      Poszukajcie wątków o firmie BUD-PROF bo to jest to ten sam człowiek,
      zakłada kolejne firmy jak się renoma poprzeniej popsuje.
      • Gość: dziadek Re: Developerzy trzęsą portkami ze strachu ??? IP: *.171.92.97.crowley.pl 25.03.08, 09:08
        Nie wiem kto jest szefem tego burdelu, na umowie figuruje prokurent
        o nazwisku wskazującym, że pochodzi z jednego z krajów na Bliskim
        Wschodzie.
        Natomiast znajoma, która była na budowie, coś podobnego do BUD-PROF
        czy też PROF-BUD widziała na ogrodzeniu i tablicy informacyjnej-
        jako wykonawca robót. Być może jest to, o czym piszesz.
        • kensio ASBUD 25.03.08, 12:10
          ASBUD to żydki ale póki co żadnego polaczka nie przewaliły na kaske.
          Nie licze tam sporów o wykonawstwo bo to sie moze zdarzyc kazdemu.
          Ogolnie do niedawna mieli bardzo dobra renomę. Jak teraz jest tego
          nie wiem...
          Obecnie ciezko bylo zlapac jakiegokolwiek wykonawce do kontraktu
          wiec powyplywali kaszanierze i moglo sie cosik zmienic.
          • Gość: jacek Re: ASBUD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 00:28
            kensio : reczysz honorem za ASBUD ? maja twoj approval ?
            • scott22 Re: umowa 30.07.08, 16:57
              jeżeli ktoś ma ochotę iść do kasyna i puszczać tam ciężko zarobione
              pieniądze to jego broszka. nie możemy stać jak Reytan w drzwiach
              i swoim ciałem zagradzać drogę. ludzie podpisują wiele chorych umów
              i takie przypadki też zdarzają się w tej branży. najlepiej jest tego
              typu głupot nie podpisywać. poz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka