steady_at_najx
07.05.08, 11:33
"
Jak daleko firmy sprzedające mieszkania zajdą w promocyjnym szale?
Maciej Dymkowski z firmy doradczej RedNet Consulting rozwiewa te
nadzieje: Nie czekałbym z kupnem mieszkania w nieskończoność. W tej
chwili wielu deweloperów sprzedaje jeszcze projekty rozpoczęte w
2006 r., gdy ziemia pod inwestycje była tania, i gdy można było
niedrogo zakontraktować ekipy budowlane. Dlatego mogą sobie pozwolić
na kosztowne prezenty, a i tak wychodzą na swoje. Pod koniec 2008 r.
oddawane będą do użytku inwestycje rozpoczęte później, a tym samym
droższe dla deweloperów. W związku z tym ich skłonności negocjacyjne
zaczną się za kilka miesięcy usztywniać.
"
No chyba ze najpierw usztywnia sie klienci (a wlasciwie usztywnia
sie jeszcze bardziej) pokazujac srodkowy palec na klitki budowane na
przewartosciowanych gruntach, byle jak i byle gdzie "bo i tak sie
sprzeda". Panowie dewelopierzy - pora wrocic na ziemie z nieba.
Zaczac oszczedzac i wydawac pieniadze madrze i rzetelnie, porzadnie
planowac i kombinowac zeby klient chcial kupic zamiast oburzac i
obrazac sie na niego. To nic nie da. Jedyne co wam zostanie to
drogie klity na drogiej ziemi i kredyt do splacenia.
finanse.wp.pl/kat,69476,wid,9927252,raportwiadomosc.html