Gość: gostek
IP: 62.29.178.*
11.06.08, 13:34
Drodzy „fachowcy”. Skoro jak już twierdzicie – znowu nadeszła pora
na nowe zakupy mieszkaniowe – może mi coś wyjaśnicie ?
Załóżmy, że posiadam 2-pokojowe, nowe mieszkanko na Białołęce (43
m2) i chciałbym je zamienić na nowe 3 pokoje w nieco lepszej
dzielnicy. Przy obecnych cenach transakcyjnych w tej okolicy za moje
2 pok. dostałbym max 310 tys.
Aby kupić i wykończyć 3 pokoje (Bemowo, Wola, Targówek - czyli
żadna atrakcja) przy obecnie dostępnych metrażach i cenach których
żądają deweloperzy, nawet jeśli dostanę garaż i balkon gratis, muszę
dołożyć min. 300 tys. !!!
300.000 zł za jeden pokój więcej ! Czy to ma sens ?
Jeśli według was ma, pozwolicie, że jednak wstrzymam się jeszcze
odrobinę i poczekam aż ceny spadną do odpowiedniego poziomu. I jest
nas więcej takich niepoprawnych realistów