Gość: wodzu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.06.08, 09:19
Do tej pory wzrosty były winą dziennikarzy, którzy, słusznie zresztą,
podkreślali, że rynek jest płytki i ceny poszybują w górę.
Potem wszyscy się obrazili na dziennikarzy, dzienniki, gw - bo to przecież ich
wina!
Teraz - wg mnie - rozpoczęła się akcja - uświadom głupka, że to nie
dziennikarze są temu winni - i zaczęło się naganianie na spadki.
Cel - udowodnienie, iż naganianie nic nie da. Zaspokojone żądze uparciuchów
zostaną zaspokojone - usłyszą, że jest tanio, że będzie taniej, że będzie
strasznie tanio - nastąpi euforia, przeglądanie ofert... a za kilka miesięcy
się okaże, że nic nie spadło.
Ciekawe, czy wyciągniecie wówczas flagi i wyjdziecie na ulice?
...tak sobie tylko głośno myślę - mogę się oczywiście mylić?