arduuuus
12.06.08, 13:22
od jakiegoś już czasu, prace na budowie zaczynają się o jakiś absurdalnych
porannych godzinach.. ja rozumiem że terminy gonią, i wcale nie chodzi mi o to
że nie mogę spać do 11 (wstaję ok 6.30-7 rano), ale zapylanie rozklekotaną
koparą po wertepach o godzinie 5.30 rano, czy zrzucanie metalowych prętów
kilka minut po 6 rano to już ostre przegięcie...
część okien mam od wschodu (od strony budowy), nie da się ich zamknąć bo można
się udusić z gorąca. Nie ma jakiś uregulowań mówiących o tym od której godziny
można rozpoczynać prace budowlane na osiedlach.
Mam duże pokłady tolerancji, rozumiem imprezy, czy inne sporadyczne "wyskoki
dźwiękowe", ale od 2 tygodni prace budowlane pod samym oknem skoro świt, to
już za dużo!