Gość: xxx
IP: 160.83.57.*
26.06.08, 10:05
26.Cze. 08:57 WYWIAD-Dom Development zmniejsza plan, stawia na
bogatszych
* Dom Development po raz kolejny zmniejszył szacunek liczby
mieszkań, które sprzeda
w 2008 roku - teraz do 1,5-2,0 tysiąca sztuk;
* Firma skupi się w większym niż dotychczas stopniu na
mieszkaniach luksusowych;
* Dom Development nadal prowadzi rozmowy w sprawie przejęć poza
Warszawą;
* Przy obecnym kursie akcji emisja na sfinansowanie przejęcia
nie jest realna.
Piotr Bujnicki
WARSZAWA, 26 czerwca (Reuters) - Warszawski deweloper Dom
Development SA po raz
kolejny obniżył swój szacunek sprzedaży mieszkań w 2008 roku, tym
razem do ponad 1500 i
zapowiedział, że w większym niż dotąd stopniu skupi się na sprzedaży
lokali luksusowych.
Cen obniżać nie zamierza.
Deweloperzy, ktorych akcje były w ubiegłym roku hitem
inwestycyjnym na warszawskiej
giełdzie, omijani są dziś przez inwestorów szerokim łukiem -
sprzedaż mieszkań po
szalonej zwyżce z minionych lat siadła, a nastroje na giełdach
pogorszyły się. W tym
roku akcje deweloperów straciły 37 procent, podczas gdy WIG 25
procent.
W styczniu Dom Development zapowiadał, że w całym 2008 roku
sprzeda 3000 mieszkań,
później, podobnie jak konkurencja, rewidował w dół swe plany. Teraz
zmuszony jest do
kolejnej korekty.
"Przy okazji publikacji wyników za pierwszy kwartał mówiłem, że
oczekujemy sprzedaży
w tym roku powyżej 2000 mieszkań. Teraz sądzę, że wyniesie między
1500 a 2000 mieszkań,
ale bliżej 1500. Przygotowujemy nową ofertę, który będzie
odpowiadała sytuacji" -
powiedział w wywiadzie dla Reutera prezes spółki Jarosław Szanajca.
"Uważam, że druga połowa roku powinna być lepsza. Na razie rynek
jest bardzo
powolny. Nasza sprzedaż idzie stabilnie, ale nie zwiększa się.
Obniżka cen mieszkań by
przyciągnąć klientów nie ma sensu, wiemy to z doświadczeń
wyniesionych z kryzysu w latach
2001-2002" - stwierdził.
PODAŻ INWESTORÓW
Zdaniem prezesa Dom Development, na warszawskim rynku spółka
wciąż odczuwa
negatywny wpływ sprzedaży mieszkań kupionych w celach
inwestycyjnych. Ceny wzrosną w
całym roku o około 5-7 procent, a nie jak się spodziewano o 10-12
procent, szacuje. W
okresie styczeń-marzec tego roku wzrosły o 3 procent.
"Popyt spekulacyjny dobrze obrazuje to co się dzieje z
mieszkaniami oferowanymi w
naszym prestiżowym projekcie Patria. Zostało nam jeszcze do
sprzedania około 15 lokali,
a na serwisie gratka.pl można znaleźć bardzo wiele tych mieszkań w
niższych cenach niż
oferujemy obecnie, bo kupionych (w pierwszym etapie inwestycji)" -
powiedział.
"Oceniam, że około 20-30 procent mieszkań sprzedanych przez Dom
Development w gorącym
okresie hossy cenowej zostało kupionych na odsprzedaż, ale jest to
podaż, która się nie
odnowi. W całym 2008 roku wzrost cen mieszkań w Warszawie wyniesie 6-
7 procent, choć i
może to być 5-6 procent. Ceny są i pozostaną póki co stabilne" -
powiedział Szanajca.
W pierwszym kwartale tego roku firma sprzedała 328 mieszkań
wypracowując 45 milionów
złotych skonsolidowanego zysku netto. Według prezesa, w drugim
kwartale sprzedaż powinna
"być porównywalna". Dom Development w większym niż dotychczas
stopniu zaistnieje jednak
w segmencie mieszkań luksusowych.
"Zdecydowaliśmy, że powracamy na rynek mieszkań luksusowych w
Warszawie z istotną
skalą działalności. Obecnie mamy jeden projekt w przygotowaniu,
pracujemy nad drugim. To
nie będą setki mieszkań, lecz dziesiątki, ale o bardzo wysokich
marżach. Wejdą one do
przedaży w latach 2010-2011. To uzupełni naszą ofertę" -
zapowiedział Szanajca.
PRZEJĘCIA I EMISJA
Na zamknięciu środowej sesji akcje dewelopera wyceniano na 46,5
złotego, podczas gdy
rok wcześniej kurs doszedł do maksymalnego poziomu 170 złotych. Od
początku roku papiery
straciły 54 procent.
Szanajca uważa, że obecna wycena nie pozwoli by planowane
przejęcia sfinansować
emisją akcji. Nadal zainteresowany jest przejęciem firm w
największych polskich
miastach, choć podkreśla, że w dalszym ciągu kondycja mniejszych
deweloperów jest dobra,
co nie ułatwia zrealizowania akwizycji.
"Jeśli chodzi o konsolidację rynku, to nadal się rozglądamy.
Cały czas prowadzimy
rozmowy. Przy niskiej wycenie naszych akcji trudno rozmawiać o
poważniejszej akwizycji,
która miałaby być sfinansowana emisją akcji, dlatego będziemy
posiłkować się gotówką i
ewentualnie innymi źródłami" - powiedział Szanajca.
"Jeśli przejęcia miałyby dojść do skutku, to raczej jedno i w
końcu tego roku lub na
początku 2009. Zastanawialiśmy się nad skupem akcji celem umorzenia,
ale biorąc pod
uwagę niską liczbę akcji w wolnym obrocie i fakt, że na dłuższą metę
dużo by to nie
pomogło, nie podjęliśmy takiej decyzji" - dodał.