Dodaj do ulubionych

Do Bebiaka - znaczenie wpisu w księdze wieczystej

IP: *.dmpbk.com.pl 07.10.03, 17:03
Nieoceniony Bebiaku,

Przymierzam się do kupna nieruchomości i w związku z tym mam prośbę o opinię.

Właściciel działki wybudował na niej budynek, który jest podzielony w celach
użytkowych na 3 segmenty, z których jeden jest obiektem mojego
zainteresowania. Czy dla skutecznego nabycia nieruchomości (część działki i
budynku) konieczny jest wpis w księdze wieczystej nieruchomości o wybudowanym
budynku ? Wiem, że właściciel nosi się dopiero z zamiarem złożenia stosownego
wniosku. Czy też wpis taki nie jest konieczny (może mieć jedynie znaczenie
ujawniające), zaś prawo własności będzie na mnie przeniesione umową sprzedaży
sporządzoną w formie aktu notarialnego i jednocześnie notariusz sporządzający
ten akt zawrze w nim stosowny wniosek o dokonanie wpisu w księdze wieczystej ?

Pozdrawiam serdecznie,
Michał
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Do Bebiaka - znaczenie wpisu w księdze wieczy IP: *.dmpbk.com.pl 08.10.03, 08:59
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Nieoceniony Bebiaku,
      >
      > Przymierzam się do kupna nieruchomości i w związku z tym mam prośbę o opinię.
      >
      > Właściciel działki wybudował na niej budynek, który jest podzielony w celach
      > użytkowych na 3 segmenty, z których jeden jest obiektem mojego
      > zainteresowania. Czy dla skutecznego nabycia nieruchomości (część działki i
      > budynku) konieczny jest wpis w księdze wieczystej nieruchomości o wybudowanym
      > budynku ? Wiem, że właściciel nosi się dopiero z zamiarem złożenia stosownego
      > wniosku. Czy też wpis taki nie jest konieczny (może mieć jedynie znaczenie
      > ujawniające), zaś prawo własności będzie na mnie przeniesione umową sprzedaży
      > sporządzoną w formie aktu notarialnego i jednocześnie notariusz sporządzający
      > ten akt zawrze w nim stosowny wniosek o dokonanie wpisu w księdze wieczystej ?
      >
      > Pozdrawiam serdecznie,
      > Michał
      • Gość: Jacek Re: Do Bebiaka - znaczenie wpisu w księdze wieczy IP: 195.94.201.* 08.10.03, 10:30
        Nie jestem Bebiakiem, ale przypadkowo wiem, że księga wieczysta nie jest
        potrzebna, aby przenieść własność nieruchomości. Co więcej, w przypadku nowych
        nieruchomości rzadko zdarza się (choć jest różnie w różnych miastach), aby sąd
        wyrobił się przed rozpoczęciem sprzedaży z założeniem takowej. Ważne jest, aby
        podpisać akt notarialny umowy sprzedaży.
      • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.acn.pl 08.10.03, 10:32
        O ile dobrze rozumiem (a sprawdź czy dobrze rozumiem) Twój problem sprowadza
        się do tego, czy budynek musi być wpisany do księgi wieczystej, aby go
        skutecznie nabyć, czy tak?
        Jeśli dobrze myślę to w sensie prawnym nie jest to niezbędne (ba, nawet żaden
        przepis takiego wymogu nie narzuca). W polskim prawie wiodący jest grunt i z
        mocy prawa niejako nabywając nieruchomość nabywasz grunt i to co na tym
        gruncie się znajduje. Oczywiście w umowy sprzedaży winno być (mimo braku wpisu
        budynku do księgi) napisane czy działka jest zabudowana czy nie (jeśli tak to
        czym) i jeśli jest zabudowana to Ty nabywasz nieruchomość zabudowaną. Tyle w
        sensie prawnym.
        Ja jestem zwolennikiem tzw. porządku w dokumentach a to oznacza, że chciałabym
        mieć ten budynek w księdze wpisany (może nie w tej chwili) ale docelowo
        napewno. Wiadomo mi, że brak ujawnienia budynku skutkuje w praktyce np.
        wydłużeniem się całej procedury kredytowej (bo banki żądają i to dość często
        ujawnienia budynku). Tak wygląda mniej więcej praktyka. Słyszałam (podkreślam:
        słyszałam), że od nowego roku mają nastąpić jakieś zmiany co do wymogów jeśli
        chodzi o wpis budynku (mówi się o jakimś wyciągu z rejestru budynków, który to
        rejestr jeszcze nie funkcjonuje, a kiedy zacznie? -dziś nie wiadomo). Stąd ja
        na Twoim miejscu o ile zamierzasz jeszcze w tym roku zawrzeć umowę sprzedaży a
        chcesz mieć porządek w dokumentach zażądałabym od sprzedającego przedłożenia
        do umowy sprzedaży:
        - pozwolenia na budowę;
        - protokółu przyjęcia budynku do użytkowania;
        - geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej;
        - zaświadczenia o oznaczeniu budynku numerem;
        a od notariusza zażądałabym postawienia w tej umowie wniosku do sądu o
        wpisanie nieruchomości zabudowanej w Dziale I.
        To nie jest dziś żaden problem.
        Zwracam Ci uwagę w ramach Twojego postu na jeszcze jedną rzecz. Piszesz, że na
        działce są posadowione trzy budynki. Jaki tam ma być stan prawny: czy każdy z
        tych budynków ma być (z działką gruntu) osobną nieruchomością, czy też ma być
        to jedna nieruchomość, Ty kupisz w niej 1/3 część i umówisz się z pozostałymi,
        że korzystał będziesz z konkretnego budynku? Jak tam ma być? Jeśli chcesz być
        właścicielem konkretnej działki i konkretnego budynku to do umowy sprzedaży
        musi być jeszcze przedłożona mapa sytuacyjna z projektem podziału na trzy
        działki plus decyzja podział ten zatwierdzająca. Jeśli tego nie będzie a jest
        to jedna działka zabudowana trzema budynkami to nie jest możliwe nabycie
        konretnej działki z konkretnym budynkiem. Zakładam, że o tym wiesz, ale
        wołałam napisać, bo różne rzeczy już w swoim życiu widziałam (a nie
        chciałabym, abyś nieświadomie wszedł do współwłasności na przykład, jesli nie
        taka Twoja wola).
        Mając nadzieję, że w miarę jasno wszystko to napisałam - pozdrawiam Cię
        serdecznie. Jak coś nie do końca jasne dla Ciebie - to napisz a ja postaram
        się coś dopisać w ramach wyjaśnień. B.
        • Gość: Michał Re: Do Michała IP: *.dmpbk.com.pl 08.10.03, 12:48
          Beatko,

          Bardzo Ci dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź :-))

          Zamierzam nabyć osobną nieruchomość, współwłasność jak się dobrze domyślasz
          mnie nie interesuje. Na działce posadowiony jest jeden budynek, funkcjonalnie
          podzielony na trzy odrębne segmenty z kawałkami działki.

          Czy do skutecznego nabycia interesującej mnie części wystarczy samo
          postanowienie o mozliwości i sposobie podziału działki oraz decyzja je
          zatwierdzająca wydane przez Urząd Gminy ? Czy potrzebne jest coś jeszcze np.
          wniosek do sądu o wpisanie tego podziału ?

          Pozdrowionka,

          Michał
          • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.acn.pl 08.10.03, 19:00
            Wyjaśnijmy jedną rzecz: nie bardzo rozumiem pojęcie "funkcjonalnie
            podzielony". Ten budynek ma trzy segmenty (jak piszesz). Czy masz zamiar
            nabyć własność konkretnej działki gruntu o konkretnym obszarze i w konkretnych
            granicach wraz z posadowionym na niej segmentem? Mógłbyś mi to potwierdzić
            (albo zaprzeczyć)? Pozdrowionka. B.
            • Gość: Michał Do Bebiaka IP: *.dmpbk.com.pl 09.10.03, 10:02
              Bebiaczku,

              TAK. Mam zamiar nabyć własność konkretnej działki gruntu o konkretnym obszarze
              i w konkretnych granicach wraz z posadowionym na niej segmentem.

              Pozdrawiam,
              Michał
              • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.acn.pl 09.10.03, 12:50
                Jeśli tak to żeby to było możliwe konieczne jest uzyskanie mapy sytuacyjnej
                (stanowiącej podstawę wpisu do księgi wieczystej - to taki stempelek na mapie)
                z projektem podziału tej nieruchomości na trzy działki oraz ostatecznej
                decyzji zatwierdzającej ten podział, chyba, że już w tej chwili te małe
                działeczki są odrębnie oznaczone w ewidencji gruntów (czyli mają swoje numery
                i konkretne powierzchnie). Jeśli w geodezji jest to nadal jedna działka to tak
                jak napisałam: mapa + decyzja.
                Pozdrawiam Cię bardzo serdeczne, wierząc, że w miarę jasno się wypisałam:)
                B.
                • Gość: Bebiak Re: Jeszcze do Michała IP: *.acn.pl 09.10.03, 12:53
                  Zapomniałam napisać, że sprzedający tę mapę wraz z decyzją (i innymi
                  dokumentami) przedkłada notariuszowi do umowy sprzedaży, a notariusz w akcie
                  zamieszcza wniosek o odłączenie z tej dzisiejszej księgi wieczystej Twojej
                  nieruchomości i założenie dla niej nowej księgi wieczystej oraz wpisanie w
                  niej Ciebie jako właściciela. Pozdrowionka. B.
                  • Gość: Michał Do Bebiaczka IP: *.dmpbk.com.pl 09.10.03, 16:56
                    Serdeczne dzięki. Jestem Twoim dłużnikiem. Ostrzegam juz teraz, że swoim
                    profesjonalizmem "narażasz się", że za jakiś czas znów cię mogę zasypać
                    pytaniami :-))

                    Miłego wieczoru,

                    Michał
                    • Gość: Michał Do Bebiaczka raz jeszcze IP: *.dmpbk.com.pl 14.10.03, 09:05
                      Bebiaczku,

                      Ja ciągle w tej samej sprawie. I znów proszę o pomoc.

                      W mojej sprawie okazało sie, że brak jest decyzji zatwierdzającej projekt
                      podziału nieruchomości. Jest ona jak twierdzą właściciele w toku, czyli jest
                      projekt mapy sytuacyjnej, złożony w odpowiednim urzędzie. Widziałem pismo z
                      urzędu z lipca br (chyba ze starostwa), kierowane do właścicieli w którym jest
                      informacja, że podział będzie zrobiony od ręki pod warunkiem przedstawienia
                      mapy sytuacyjnej z projektem podziału sporządzonej przez geodetę.

                      Z uwagi na powyższe sprzedający proponuje mi tymczasowo współwłasność, czyli
                      podpisanie umowy sprzedaży w której nabyłbym udział wynoszący X we własności
                      nieruchomości, z odpowiednim zapisem dotyczącym zniesienia współwłasności.

                      W ten sposób sprzedał jeden z segmentów swojemu synowi. W ich umowie sprzedaży
                      notariusz wprowadził następujące zapisy:
                      1. "Państwo XXX sprzedają udział wynoszący X we własności nieruchomości..... za
                      cenę....Stawiający niniejszym aktem dokonuja częściowego podziału nieruchomości
                      wspólnej do korzystania w ten sposób, że nabywcom przysługiwać będzie prawo do
                      wyłącznego korzystania z części przedmiotowej nieruchomości o powierzchni około
                      X m2, na której znajduje sie dom jednorodzinny w zabudowie szeregowej oznaczony
                      jako segment X, natomiast odnośnie pozostałej części nieruchomości będą oni
                      uprawnieni do korzystania z niej w zakresie, jaki daje się pogodzić z
                      korzystaniem przez pozostałych współwłaścicieli.
                      2. Strony zobowiązują sie do zawarcia - po oddaniu do użytkowania wszystkich
                      budynków na podstawie pozwolenia na budowę - umowy zniesienia współwłasności
                      przedmiotowej nieruchomości przez podział, bez żadnych dopłat w ten sposób, że
                      w wyniku zawartej umowy nabywcom przysługiwać będzie wyłącznie własność
                      wydzielonej części tej nieruchomości zabudowanej segmentem X, o powierzchni
                      około X m2.
                      3. Jeżeli zaistnieje taka konieczność w akcie notarialnym dokumentującym umowę
                      zniesienia współwłasności właściciele dokonają wzajemnie ustanowienia
                      stosownych slużebności gruntowych, w szczególności drogi koniecznej oraz
                      polegającej na swobodnym dostępie do wszelkich mediów przez dostawców tych
                      mediów.
                      4. Sprzedający zobowiązują się względem nabywców, że w kolejnych notarialnych
                      dokumentujących zbycie odpowiednich udziałów we własności przedmiotowej
                      nieruchomości zawierać będą z nabywcami umowy o częściowy podział nieruchomości
                      do korzystania, jak również zawierać będą wzajemne zobowiązania stron tych umów
                      o zawarcie umowy zniesienia współwłasności tej nieruchomości - wg schematu
                      określonego w powyższych ustępach.

                      Pytania:

                      a) Jakie jest dla mnie ryzyko, że po zostaniu współwłaścicielem pozostali
                      współwłaściciele nie będą chcieli znieść współwłasności i co się z tym wiąże ?
                      b) Czy nie lepiej byłoby zobowiązać strony do zawarcia umowy znoszącej
                      wspołwłasność do konkretnej daty np. 2 miesiące od daty umowy sprzedaży; z tego
                      co wiem budynek jest już w użytkowaniu natomiast współwłasność nie została
                      zniesiona. Dodatkowo chyba dobrze byłoby załączyć do umowy sprzedaży złożony w
                      urzędzie projekt mapy sytuacyjnej, w odniesieniu do którego byłaby definicja
                      mojej części nieruchomości.
                      c) jakie ryzyko utraty pieniędzy, dodatkowych kosztów (podatki), różnych innych
                      niedogodności jest związane z takim rozwiązaniem, tj. zrobienia najpierw
                      współwłasności a potem znoszenia jej. Czy jest to praktyka często stosowana ?
                      Sprzedający twiedzi, że ma kolejnych potencjalnych nabywców i nie będzie czekał
                      na decyzję w sprawie podziału. Zatem, albo zgadzam się na współwłasność albo on
                      sprzeda nieruchomość komuś innemu. Czy robienie wpółwłasności jest dla niego
                      bardziej korzystne niż sprzedaż po decyzji o podziale ? przecież w sytuacji,
                      kiedy stanę się współwłaścicielem nieruchomości, sprzedaż ostatniego segmentu
                      będzie się musiała odbyć również za moją zgodą.
                      d) w jaki sposób ponoszone są koszty na rzecz dostawców mediów, co z podatkiem
                      od nieruchomości i ewentualnym ustanowieniem hipoteki na nabytej przeze mnie
                      nieruchomości ?
                      e) czy budynek może być, jak twierdzą właściciele przyjęty do użytkowania
                      jeżeli brak jest sprzeciwu do zawiadomienia wystosowanego do odpowiedniego
                      urzędu o przyjęciu budynku do użtkowania w terminie 1 miesiąca od daty złożenia
                      takiego zawiadomienia. Podobo w prawie budowlanym jest taki zapis.

                      Pozdrawiam serdecznie,

                      Michał
                      • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 23:45
                        Cześć! Tak w ogóle to tą sytuacją trochę się podłamałam:(((

                        Gość portalu: Michał napisał(a):
                        ) Jakie jest dla mnie ryzyko, że po zostaniu współwłaścicielem pozostali
                        ) współwłaściciele nie będą chcieli znieść współwłasności i co się z tym wiąże?

                        Ryzyko? Jeśli wszyscy nie przystąpią do umowy znoszącej współwłasność to
                        będziesz miał dwa wyjścia:
                        - albo pozostaniesz w tej współwłasności (czyli najprościej mówiąc nie będziesz
                        miał w sensie własności ani swojej działki ani swojego budynku - i choć to może
                        niezbyt dobra dla Ciebie informacja to nie zamierzam mówić, że jest inaczej);
                        - albo czeka Cię droga sądowa o zniesienie współwłasności, a ile może to trwać -
                        nie wiadomo, ale co do zasady sprawy sądowe trwają dosyć długo.

                        ) Czy nie lepiej byłoby zobowiązać strony do zawarcia umowy znoszącej
                        ) wspołwłasność do konkretnej daty np. 2 miesiące od daty umowy sprzedaży; z
                        tego co wiem budynek jest już w użytkowaniu natomiast współwłasność nie została
                        ) zniesiona.

                        Uważam, że zdecydowanie powinien być określony końcowy termin, do którego
                        strony zobowiązują się zawrzeć umowę zniesienia współwłasności

                        )Dodatkowo chyba dobrze byłoby załączyć do umowy sprzedaży złożony w
                        ) urzędzie projekt mapy sytuacyjnej, w odniesieniu do którego byłaby definicja
                        ) mojej części nieruchomości.

                        Chodzi o coś w rodzaju szkicu, na którym zaznaczone byłyby granice Twojej
                        przyszłej (w sensie własności) a obecnie przyznanej do wyłącznego korzystania
                        działki? Zdecydowanie tak i wydaje mi się, że już nawet sam notariusz
                        sporządzając taką umowę, w której określony zostanie sposób korzystania z
                        nieruchomości wspólnej powinien tego sobie zażyczyć, przy czym to nie musi być
                        jakaś prawna mapa (jeśli taka jest to oczywiście lepiej, ale jeśli nie ma to
                        samemu można taki szkic zrobić).

                        ) jakie ryzyko utraty pieniędzy, dodatkowych kosztów (podatki), różnych innych
                        ) niedogodności jest związane z takim rozwiązaniem, tj. zrobienia najpierw
                        ) współwłasności a potem znoszenia jej.

                        Załóżmy, że dojdzie do zawarcia umowy zniesienia współwłasności. Teraz jak
                        będziesz kupował udział w tej całej dużej nieruchomości będą oczywiście opłaty
                        od umowy sprzedazy - kto je poniesie zależy od stron (zwyczajowo nabywca, choć
                        tutaj próbowałabym zdecydowanie negocjować ze sprzedającym, że z uwagi na
                        dalsze koszty powinien w tych teraz partycypować, bo z uwagi na nieuregulowany
                        stan prawny tej nieruchomości będziesz musiał zawrzeć jeszczce jedną umowę).
                        Zgodnie z przyjętym wyżej założeniem za czas jakiś będzie druga umowa. Tu
                        będzie taksa notarialna liczona od wartości całej tej dużej nieruchomości
                        (czyli cała działka plus trzy segmenty) i VAT od taksy, które to koszty rozłożą
                        się pewnie na wszystkich współwaścicieli. Opłaat sądowa przy zniesieniu jest na
                        szczęście niziutka bo raptem 20,-zł od osoby (przecież już będziecie ujawnieni
                        w księdze jako współaściciela) plus dodatkowa po 40,-zł za druk każdej z nowych
                        ksiąg wieczystych. Sprawa podatku od umowy zniesienia współwłasności obecnie
                        uregulowana jest w ten sposób, że jeśli nie dokonujecie spłat i dopłat (a do
                        tego sie zobowiązujecie) oraz jeżeli wartość przyznanej Tobie nieruchomości
                        odpowiada wartości Twojego dotychczasowego udziału w tej nieruchomości (a
                        pewnie u Was tak będzie) to podatku nie ma.
                        Znacznie gorzej (tak myślę) wyglądałyby opłaty gdyby doszło do sądowego
                        znoszenia współwłasności, bo o ile dobrze pamiętam od wniosku sąd pobiera
                        opłatę w wysokości 8% od wartości przedmiotu. Ile taka duża działka z trzema
                        segmentami może być warta? Pewnie sporo.

                        )Czy jest to praktyka często stosowana ?

                        Czasami jest to stosowane i spotykam się z takimi umowami. Jest to zgodne z
                        prawem, ale bardzo dbam o to, żeby nabywcy mieli świadomość co kupują (a nie
                        zawsze mają świadomość) i jaka droga ich czeka. Jeśli decydują na "tak" - nie
                        widzę przeszkód.

                        ) Sprzedający twiedzi, że ma kolejnych potencjalnych nabywców i nie będzie
                        )czekał na decyzję w sprawie podziału. Zatem, albo zgadzam się na współwłasność
                        )albo on sprzeda nieruchomość komuś innemu. Czy robienie wpółwłasności jest dla
                        )niego bardziej korzystne niż sprzedaż po decyzji o podziale?

                        Strasznie sprytny! Co oferował Ci do sprzedaży? Dom z działką? A co chce teraz
                        sprzedać? On jest zainteresowany tylko tym, żeby to sprzedać, wziąć pieniądze
                        za to i na tym kończy się jego kontakt z tąż nieruchomością, jak też z
                        wszelkimi dalszymi kwestiami typu uzyskanie mapy podziałowej, uzyskanie Decyzji
                        podział zatwierdzającej, zawarcia umowy znoszącej współwłasność. To już nie
                        będzie jego problem - to wszystko będzie problemem współwłaścicieli.

                        )przecież w sytuacji, kiedy stanę się współwłaścicielem nieruchomości, sprzedaż
                        )ostatniego segmentu będzie się musiała odbyć również za moją zgodą.

                        Segmentu tak, ale on nie będzie sprzedawał segmentu z działką. Teraz chce Tobie
                        sprzedać udział załóżmy 1/3 część całej nieruchomości. Z tego co ja zrozumiałam
                        wynika, że już jeden udział sprzedał czy darował. Nie musi pytać tamtego o
                        zgodę na dalszą sprzedaż - sprzedaje Tobie kolejny udział ze swojego udziału, a
                        każdy może dowolnie dysponować swoim udziałem. W taki sam sposób będzie
                        sprzedawał ostatni udział - Twoja zgoda nie jest mu potrzebna.

                        ) w jaki sposób ponoszone są koszty na rzecz dostawców mediów, co z podatkiem
                        ) od nieruchomości i ewentualnym ustanowieniem hipoteki na nabytej przeze mnie
                        ) nieruchomości?

                        Michale, nieruchomość (cała ta duża wraz z trzema segmentami) będzie wspólna i
                        wszelkie koszty powinniście jako współwłaściciele ponosić zgodnie ze swoimi
                        udziałami w tej nieruchomości (choć możecie umówić się inaczej).
                        Pytasz o hipotekę - pamiętaj, że nie nabywasz nieruchomości, tylko udział w
                        nieruchomości i póki ta współwasnosć nie zostanie zniesiona swojej i tylko
                        swojej nieruchomości (w sensie własności) miał nie będziesz. Czy bank zadowoli
                        się ustanowieniem hipoteki na udziale gdzie egzekucja w przypadku niespłacania
                        kredytu jest utrudniona bo wcale nie tak łatwo sprzedać udział (prawnie
                        wszystko to to oczywiście możliwe, ale czy bank o tym wie i czy wyraża na to
                        zgodę)? Następna kwestia do rozważenia przez Ciebie; na co został Ci udzielony
                        kredyt. Czy na nabycie nieruchomości? Jeśli tak, to jesli nabędziesz udział w
                        nieruchomości nie będzie to naruszeniem przez Ciebie umowy kredytowej? nabycie
                        nieruchomości a nabycie udziału w nieruchomości to są dwie zupełnie różne
                        rzeczy.
                        Książeczka mieszkaniowa - może to Cię interesuje. O ile nic się nie zmieniło to
                        do niedawna bank nie wypłacał premii za nabycie udziału w nieruchomości. Jeśli
                        są jakieś ulgi (w sensie podatkowym) z tytułu nabycia budynku mieszkalnego
                        (może są - nie wiem) to pamiętaj, że Ty w takim wypadku żadnego budynku nie
                        nabywasz.

                        ) czy budynek może być, jak twierdzą właściciele przyjęty do użytkowania
                        ) jeżeli brak jest sprzeciwu do zawiadomienia wystosowanego do odpowiedniego
                        ) urzędu o przyjęciu budynku do użtkowania w terminie 1 miesiąca od daty
                        )złożenia takiego zawiadomienia. Podobo w prawie budowlanym jest taki zapis.

                        Tak, ale tylko wtedy jeżeli inwestor nie został zobowiązany do uzyskania
                        potwierdzenia przyjęcia budynku do użytkowania (powinno to być napisane w
                        pozwoleniu na budowę czy został zobowiązany czy nie). Jeśli został to musi
                        uzyskać potwierdzenie przyjęcia budynku do użytkowania, jeśli nie - wystarczy
                        zgłosić zakończenie budowy i nie otrzymać sprzeciwu w terminie miesiąca od dnia
                        zgłoszenia.

                        ) Pozdrawiam serdecznie,

                        Ja Ciebie też, choć jakoś mi smutno wewnętrznie, że stało się tak jak się
                        stało. Sprzedający zachowuje się - grzecznie mówiąc - nieelegancko:((( Mam
                        nadzieję, że jakoś udało mi się wyjaśnić Ci skutki wejścia do współwłasności,
                        wierzę, że w miarę jasno to napisałam i wierzę, że podejmiesz decyzję dla
                        siebie najlepszą. Przeanalizuj sobie to wszystko (ze szczcególnym
                        uwzględnieniem
                        • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.acn.pl 15.10.03, 10:35
                          Oj, nie zauważyłam wczoraj, że nie zmieścił mi się cały post:((( To szczególne
                          uwzględnienie dotyczyć miało banku i zabezpieczenia kredytu na ewentualnym
                          udziale. I jeszcze były pozdrowienia dla Ciebie:)) Pech. B.
                          • Gość: Michał Do Bebiaczka IP: *.dmpbk.com.pl 16.10.03, 09:41
                            Witaj Bebiaczku,

                            Wczoraj spotkałem się ze sprzedającym i wyjaśniłem mu, że podjąłem decyzję i
                            jestem zainteresowany kupnem nieruchomości a nie kupnem udziału w
                            nieruchomości. Facet był oszołomiony tym co mu mówiłem, a mówiłem mu oczywiście
                            to, co dowiedziałem się od Ciebie ! Chyba więc bardziej on sam był on
                            nieświadomy, że sprzedaje udział, ponieważ był święcie przekonany, że sprzedaje
                            konkretną nieruchomość. Uparcie twierdził, że nie będzie musiał podpisywać
                            umowy o zniesienie współwłasności, choć miał taki zapis w umowie sprzedaży,
                            którą sam podpisał ze swoim synem. Więc raczej żaden z niego naciągacz. Okazało
                            się poza tym, że jest prawnikiem (sic !), ale jak sam stwierdził jedynie z
                            wykształcenia, coś tam o współwłasności pamięta ze studiów, ale w ogóle nie
                            praktykuje :-))))

                            Banki oczywiście, co już wcześniej sprawdziłem nie przewidują udziału w
                            nieruchomości jako formy zabezpieczenia przy udzielaniu kredytów hipotecznych,
                            właśnie z uwagi na trudną zbywalność takich udziałów. Byłby więc problem z
                            uzyskaniem kredytu hipotecznego i każdego innego prawdopodobnie również.

                            Bardzo nam było ciężko z żoną podjąć tę decyzję, ponieważ długo już szukamy
                            domku, a ten nam całkowicie odpowiadał pod każdym względem. Przeważył jednak
                            rozsądek nad emocjami i decyzja, że nie warto, właśnie z uwagi na
                            współwłasność. Jest jeczcze nadzieja, że facet będzie miał za niedługo, geodeta
                            twierdzi, że już za około 2 miesiące decyzję o podziale nieruchomości i po jej
                            uprawomocnieniu, jeśli jeszcze nie sprzeda tego segmentu, będziemy go mogli
                            kupić. Czy wcześniej nie będzie musiał jednak zawrzeć umowy o zniesienie
                            współwłasności ?

                            Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za pomoc. Moja żona była pod wrażenie Twojej
                            bezinteresownej pomocy.

                            Pozdrawiam Cię serdecznie,

                            Michał
                            • Gość: Bebiak Re: Do Michała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 17:55
                              Witam Cię serdecznie!
                              Gość portalu: Michał napisał(a):

                              >Facet był oszołomiony tym co mu mówiłem, a mówiłem mu oczywiście
                              > to, co dowiedziałem się od Ciebie ! Chyba więc bardziej on sam był on
                              > nieświadomy, że sprzedaje udział, ponieważ był święcie przekonany, że
                              >sprzedaje konkretną nieruchomość. Uparcie twierdził, że nie będzie musiał
                              >podpisywać umowy o zniesienie współwłasności, choć miał taki zapis w umowie
                              >sprzedaży, którą sam podpisał ze swoim synem. Więc raczej żaden z niego
                              >naciągacz.

                              Dziwne to dla mnie wszystko: sprzedał udział, ustalił sposób korzystania z
                              nieruchomości wspólnej, zawarł zobowiązania do zniesienia współwłasności i
                              twierdzi, że nie będzie musiał zawierać umowy zniesienia współwłasności? A
                              moze jemu chodzi tu o to, że sprzeda dwa pozostałe udziały i nie będzie
                              zawierał umowy zniesienia? Jeśli tak myśli to ma rację, bo wtedy on już
                              zupełnie "wypadnie" z tej nieruchomości i rzeczywiście ON żadnych umów zawierać
                              już nie będzie musiał, a w szczególności zniesienia współwłasności. Przepraszam
                              Michale, pozwoliłam sobie na drobną złośliwość, ale tak mnie naszło po
                              przeanalizowaniu tego co przeczytałam (tj. jego wypowiedzi).


                              > Jest jeczcze nadzieja, że facet będzie miał za niedługo, geodeta
                              > twierdzi, że już za około 2 miesiące decyzję o podziale nieruchomości i po
                              >jej uprawomocnieniu, jeśli jeszcze nie sprzeda tego segmentu, będziemy go
                              >mogli kupić.

                              Na jakim ten podział jest etapie? Dlaczego to tak długo trwa? Czy on w ogóle
                              już z tym ruszył? Termin uprawomocnienia sie deyzji to dwa tygodnei od jej
                              wydania. Jak obserwuję u moich klientów cała procedura nie trwa aż tak długo...
                              A może znów coś się zapchało w ramach urzędów (był taki czas bodajże rok temu,
                              że wszystko w Warszawie "stało" przez dwa czy nawet trzy miesiące). Generalnie
                              facet jest nie w porządku, bo winien przed oferowaniem domów do sprzedaży być
                              już gotowy w sensie dokumentów.

                              >Czy wcześniej nie będzie musiał jednak zawrzeć umowy o zniesienie
                              > współwłasności ?

                              Jak już będzą te dokumenty podziałowe i załozymy, że stan prawny w sensie
                              współwłaścicieli będzie taki jak jest, tzn. że syn ma 1/3 a on 2/3 to można to
                              zrobić niejako w dwojaki sposób:
                              1. Ojciec z synem przychodzą z Wami do aktu i jako współwłaściciele tej małej
                              już wydzielonej "Twojej" działeczki sprzedają Wam swoje w niej udziały (ale to
                              dla mnie byłoby nieporozumieniem, bo syn skoro dopiero swoj udział kupił od
                              ojca to płaciłby podatek dochodowy od uzyskanej przez siebie ceny).
                              2. Jeśli jest to własność gruntu (a nie wieczyste użytkowanie) to stajecie
                              wszyscy do aktu i aktem tym objęte są dwie umowy: pierwsza zniesienia
                              współwłasności gdzie ojcu przyznane zostają dwie działeczki a synowi jedna (ta,
                              którą otrzymał do korzystania) i druga - sprzedaży przez ojca jednej z
                              przyznanych mu działeczek (wraz z domem oczywiście, ale i tak nie można domu
                              oddzielić od gruntu).
                              W taki sposób można to przeprowadzić. Przy każdej z tych koncepcji Wy nabywacie
                              konkretną nieruchomość i w akcie zawarty jest wniosek o założenie dla niej
                              nowej księgi wieczystej.

                              > Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za pomoc. Moja żona była pod wrażenie Twojej
                              > bezinteresownej pomocy. Pozdrawiam Cię serdecznie

                              A ja dziękuję za podziękowania i wciąż mi jakoś tak dziwnie, że tak wyszło jak
                              wyszło. Decyzję w zasadzie już podjęliście, ale rozumiem co to oznacza dla Was
                              skoro ten właśnie dom Wam się podobał. Ja życzę Wam, żeby się udało (bo póki
                              nie są sprzedane udziały to nadal szansa istnieje). Pozdrowionka cieplutkie
                              dla Was obojga. B.
                              • Gość: DDD Re: Do Michała IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 22:40
                                Do Bebiaka - Ty Bebiak, powtórz sobie ustawę o księgach wieczystych i
                                rozporządzenie.NIE UJAWNIA SIĘ BUDYNKÓW W KSIĘDZE WIECZYSTEJ PROWADZONEJ TYLKO
                                DLA WŁASNOŚCI !!! No chyba że nieruchomość została oddana w użytkowanie
                                wieczyste.
                                pozdrowienia
                                • Gość: Bebiak Re: Do DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 23:51
                                  Gość portalu: DDD napisał(a):

                                  > Do Bebiaka - Ty Bebiak, powtórz sobie ustawę o księgach wieczystych i
                                  > rozporządzenie.NIE UJAWNIA SIĘ BUDYNKÓW W KSIĘDZE WIECZYSTEJ PROWADZONEJ
                                  TYLKO
                                  > DLA WŁASNOŚCI !!! No chyba że nieruchomość została oddana w użytkowanie
                                  > wieczyste.
                                  > pozdrowienia

                                  O ile dobrze pamiętam to przy własności w Dziale I wpisuje się nieruchomość
                                  zabudowaną, a przy wieczystym użytkowaniu ujawnia się w Dziale I budynek. Czy
                                  nie tak? Nie mam w domku przepisów ale sprawdzę (tak dla pewności).
                                  Pozdrowionka również. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka