Gość: Zainteresowany
IP: 62.29.178.*
13.02.09, 13:47
Kilka slow na temat wiarygodnosci doradcow finansowych, ich analiz i
opinii:
W dniu wczorajszym odwiedzilem jedno z biur OP w celu uzyskania
informacji nt. najkorzystniejszych lokat na rynku bankowym (aby
zaoszczedzic sobie fatygi i ogladania reklam bankow w TV).
Dosc szybko uzsykalem zapewnienie, ze tylko do Noble Bank warto
wplacac pieniadze. Nigdzie indziej. Gdy zasugerowalem, ze przeciez
takie same albo nieco lepsze warunki oferuje np. VW Bank czy chocby
Toyota Bank natychmiast otrzymalem zdecydowana riposte:
"Ale niestety te banki NIE SA OBJETE Bankowym Funduszem
Gwarancyjnym, wiec bardzo ryzykownie jest powierzac im swoje
pieniadze".
Uwierzycie? Dawno nie slyszalem podobnej bzdury z ust "finansisty".
Powyzsze banki oczywiscie sa objete Bankowym Funduszem Gwarancyjnym
(nawet ja to wiem) i tylko zastanawiam sie czy pracownik OP byl
niedouczony, czy jest to celowe dzialanie? A wiec czy firma OP
dokonuje rzetelnego porownania rynku, czy jedynie promuje okreslone
instytucje w celu uzyskania maksymalnej korzysci majatkowej i w tym
celu świadomie wprowadza w błąd klienta? Bo jesli tak, to nadzor
finansowy chyba powinien zainteresowac sie podobnymi praktykami.
Mam nadzieje, ze w sprawach kredytow i roznego rodzaju inwestycji
doradzaja nieco lepiej... Ja w kazdym razie wracam do ogladania
reklam i samodzielnej oceny ofert.