Gość: Seblop
IP: *.sasiedzi.pl
30.11.03, 14:55
Trzymajcie się z dala od p. B. Stasiaka.
Gościu kłamie w żywe oczy.
Powiedział nam że za 2 dni podpisujemy umowę.
Mamy już przyznany kredyt. Wpłacamy więc pieniądze (5%wymagane w dniu
podpisania umowy-które trzymali 3 miechy ).
Po 2 dniach okazuje się że bank nie wyrobił się z dokumentami.
I taka sytuacja trwała 3 miesiące. A to bank, a to
kupony na kuchnie, a to trzeba zaświadczenia o zarobkach donieść zawsze coś
było nie tak. W końcu zadzwoniłem do banku a tam okazało się że mój wniosek
o kredyt nie wpłynął. FIRMA przyznała się do swoich błędów. Pieniądze nam
zwrócono.