Dodaj do ulubionych

Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo bańki

23.07.09, 12:59
Przejrzałem sobie te hipermega wspaniałe oferty kredytu "Dewelopy na
swoim", wziąłem do celów statystycznych przysłowiową kawalerkę za
300.000 zł, oprocentowanie coś koło 8 procent, okres 30 lat.
Wrzuciłem to do arkusza kalkulacyjnego, coś zadymiło, zapiszczało,
zazgrzytało... I wyszło mi coś takiego w zaokrągleniu:

Do każdego pożyczonego 100.000 zł od banku, trzeba będzie zwrócić
100.000+130.000 odsetek. Czyli mieszkanie za 300.000 zł nominalnie w
kredycie będzie kosztować 300.000+390.000=690.000! Pamiętajmy, że
mówimy o kawalerce(!), której prawdziwa wartość wynosi średnie
czteroletnie zarobki przeciętne (dla Warszawy jest to ok. 3.200 zł),
czyli 3.200 zł * 48 mcy = ok. 154.000 zł. A zatem za mieszkanie
warte rzeczywiście tyle oddajemy 146.000 zł deweloperowi i 390.000
bankowi. Nie ma co, jesteśmy bardzo bogatym społeczeństwem, skoro
tak lekką rączką wyrzucamy ponad pół miliona złotych, a co stać nas,
nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • bd_007 Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 23.07.09, 13:26
      Kilka drobnych "ALE"

      - skąd 8%? WIBOR już wynosi 4%, są tańsze kredyty niż te z marżą 4
      p.proc.

      - co to znaczy "prawdziwa wartość kawalerki". Teorię obiektywnej
      wartości wymyslił kiedyś Karol Marks, bardzo kiepsko skończyli ci,
      którzy na niej oparli swoje ekonomiczne projekty.

      - istnieje coś takiego jak wartość pieniądza w czasie. Rata 2000 zł
      płacona za 30 lat po zdyskontonowaniu WIBOREM odpowiada ledwie 600
      zł płaconym obecnie. Warto o tym pamiętać, zanim sie zacznie bzdurne
      gadanie, że kredytobiorca płaci dwa razy...
      • satorianus Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 23.07.09, 14:05
        No właśnie. Jak jest teraz z marżami dla RnS Czy 1,5% jest jeszcze gdzieś
        dostępne? Jeśli tak, to zwróć uwagę na to, że:

        - za 300tys kupisz już trzypokojowe
        - rata z dopłatą wyniesie zaledwie 800-900zł
        - to co pisał bd_007, czyli koszt pieniądza w czasie. Może się okazać, że raty w
        okresie dopłat nie przekroczą wartości inflacji. Jeśli tylko mieszkanie zachowa
        realną wartość* to masz 8 lat mieszkania za darmo.

        Chyba branie do zestawienia najdroższych, zaporowych ofert kredytowych nie ma
        sensu. Może zrobisz tegoretyczne oszacowanie finansowania zakupu mieszkania w
        Providencie, co? Wyjdzie Ci pewnie z 20tys raty, ale co z tego?


        * i tu leży pies pogrzebany :)
        • Gość: stefan Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 212.76.37.* 24.07.09, 22:26
          Sator, Twoje przemyslenia nt rentownosci wynajmu vs zakup dorownuja
          debilnym teoriom demograficznym nt niezaspokojonego popytu
          i "znikajacych mieszkan" z wynajmu - do ktorych nie raczyles sie
          ustosunkowac. Tak chlopie: wez kredyt z poczatkowa doplata, zaloz ze
          stopy procentowe beda zawsze 4% (albo mniej w twardej walucie),
          znajdz jeszcze ze gdzies jest w jakims banku nizsza marza i voila!
          no i oczywiscie ze cena mieszkania bedzie dalej rosla zgodnie z
          infalcja z obecnych poziomow - wtedy generalnie okaze sie kupowanie
          nieruchomosci do droga do nieograniczonego bogactwa.

          8% nominalnie to nie jest zle zalozona stopa kapitalizacji.
          Przestan wiec w koncu pierniczyc 3po3 na tym forum, zajmij sie
          studiami bo jak na razie jak na metody matematyczne to chyba poziom
          wieczorowy.
    • Gość: Bezmyślnick Ja tylko mogę tego Slavka pierdziawka skomentować: IP: 212.160.227.* 23.07.09, 14:15
      Trollem sobie być, to ci jest przygoda,
      W błotku sobie gnić, gdy ładna pogoda,
      Inni muszą żyć, a ty możesz sobie gnić...
      Tararara - si bą si bą,
      tararara - si bą si bą...
    • Gość: templariusz Apel do niedouczonych KZSowców IP: *.netia.com.pl 23.07.09, 14:47
      Kochani,

      mam prośbę. Jak nie macie pojęcia o podstawach oceny inwestycji to
      się nie wypowiadajcie, bo KOMPROMITUJECIE NASZĄ FORMACJĘ.

      Złotówki pożyczane teraz można porównywać ze złotówkami oddawanymi
      za 30 lat w takim samym stopniu jak ruble transferowe z dolarami etc.

      Slawko, pliz. Doceniam że opanowałeś podstawy tak zaawansowanego
      narzedzia jak excel, ale weź się jeszcez trochę dokształć a dopiero
      potem pisz, oka ? Bo oczywiśćie że mieszkanka potanieją, ale
      Twoja "analiza" jest zupełnie z d_upy
    • wuetend Re: zaklinacze vs naganiacze 23.07.09, 15:06
      manipulacje w kolego mailu to:
      1. "oprocentowanie coś koło 8%" - faktycznie 5% to też koło 8%,
      różnica 3pp bliższa 0pp niż 10 pp., wiec w przyblizeniu wszystko gra
      2. 3200 to srednie zarobki brutto dla calego kraju, dla W-wy bedzie
      to kolo 4000
      3. aksjomat o rzeczywistej wartości nieruchomości (tu: 4-krotnosc
      rocznej pensji)
      4. wartosc pieniadza w czasie - bylo juz poruszane w innych mailach


      zabraklo jeszcze:
      4. pętla na szyję w postaci kredytu
      5. bank właścicielem mieszkania

      Wniosek:
      nie wierzę w szczere intencje zaklinaczy, jak i naganiaczy.


      slavko.matejovic napisał:

      > Przejrzałem sobie te hipermega wspaniałe oferty kredytu "Dewelopy
      na
      > swoim", wziąłem do celów statystycznych przysłowiową kawalerkę za
      > 300.000 zł, oprocentowanie coś koło 8 procent, okres 30 lat.
      > Wrzuciłem to do arkusza kalkulacyjnego, coś zadymiło, zapiszczało,
      > zazgrzytało... I wyszło mi coś takiego w zaokrągleniu:
      >
      > Do każdego pożyczonego 100.000 zł od banku, trzeba będzie zwrócić
      > 100.000+130.000 odsetek. Czyli mieszkanie za 300.000 zł nominalnie
      w
      > kredycie będzie kosztować 300.000+390.000=690.000! Pamiętajmy, że
      > mówimy o kawalerce(!), której prawdziwa wartość wynosi średnie
      > czteroletnie zarobki przeciętne (dla Warszawy jest to ok. 3.200
      zł),
      > czyli 3.200 zł * 48 mcy = ok. 154.000 zł. A zatem za mieszkanie
      > warte rzeczywiście tyle oddajemy 146.000 zł deweloperowi i 390.000
      > bankowi. Nie ma co, jesteśmy bardzo bogatym społeczeństwem, skoro
      > tak lekką rączką wyrzucamy ponad pół miliona złotych, a co stać
      nas,
      > nieprawdaż?
      • Gość: wrubel Re: zaklinacze vs naganiacze IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.07.09, 21:56
        O wartości pieniądza pożyczonego w czasie to Leper i jego zwolennicy mogą powieści pisać, niech ktoś zagwarantuje że w ciągu kilku lat nie będzie dużej inflacji przy obecnym poziomie drukowania kasy na świecie
      • Gość: majkel Re: zaklinacze vs naganiacze IP: 89.100.45.* 04.08.09, 22:56
        >3. aksjomat o rzeczywistej wartości nieruchomości (tu: 4-krotnosc
        >rocznej pensji)


        slonko to wynika z podstawowych zasad jakimi nalezy sie kierowac przy zakupie,
        zwyczajnie jesli koszty obslugi kredytu sa wieksze
        niz 30% dochodu masz problem nie starcza na zycie zaczynasz wegetowac
        a twoje zycie to jedna wielka kupa no ale kolo 60tki masz wlasne mieszkanko
    • smurfetka4 Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 24.07.09, 12:16
      Slavko, twoja nadgorliwość w zaklinaniu rzeczywistości jest gorsza
      od faszyzmu. Nawet staedy by tego nie wymyślił.
      Kup sobie działkę i zbuduj chałupę, jakiś pajac już pisał na forum,
      że tak chce zrobić.
      A jak już coś upatrzysz to nie omieszkaj napisać gdzie kupiłeś
      działkę. Razem ponarzekamy nad uciążłiwością dojazdu do miasta.
    • Gość: terete Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.ptim.net.pl 24.07.09, 17:40
      daj małpie excell ;)

      Idąc twoim tokiem myślenia to dziadek źle zrobił kupujac kilo marmolady w 1914
      bo wnuczek miałby teraz 70.000 zł. Albo że lepiej nie kupować dziś telewizora za
      1000 zł, bo on będzie za rok warty 500 zł, a na lokacie byłoby 1006 zł.

      Zrozum, że ludzie muszą mieszkac TERAZ, a nie wprowadzić się do swojego m
      kupionego za oszczędności tuż przed śmiercią. I przez kilkadziesiąt lat mieszkać
      w wynajętej norze (bo po co przepłacac za normalny standard). Wsadź sobie te
      wyliczenia ... do szuflady
    • mieszkaniiec Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 24.07.09, 19:24
      Dajcie spokoj... emocje sa duze, ale bez przesady..

      Wydaje mi sie, ze slavko na pewno w jednym ma racje - gdyby ludzie kupowali TYLKO za gotowke to te mieszkania by kosztowaly 3 razy mniej. Co ciekawe okazaloby sie pewnie, ze mimo tego ze kredyty zamarlyby, to nie brakowaloby chetnych na mieszkania po 3k (za gotowke). Rynek wynajmu tez wygladalby inaczej.. Nie jest zdrowe, gdy przez 30 lat wydatki okolomieszkaniowe wynosza ponad 50% budzetu..

      Kupowanie na kredyt, czy chcemy czy nie, podwyzsza cene produktu. Jesli wezmiemy pod uwage, ze jest to 30 lat to roznica jest ogromna.. teraz wsrod wielu osob nie ma tendencji do oszczedzania i to jest problem. Nie dosc, ze nie kupujemy za swoje, to znacznie ograniczamy swoje mozliwosci konsumpcyjne w przyszlosci co wplywa na cala gospodarke.

      Jesli zapytamy 100 osob czy wola zyc z oszczednosci, czy z kredytu to pewnie wszyscy odpowiedziliby, ze z oszczednosci - ale nic w tym kierunku nie robimy... Niestety, jestesmy 'dmuchani' na kazdym kroku, na wlasne zyczenie. Czesto nie mamy wyboru i MUSIMY kupowac na takich warunkach, ktore tworza 'owieczki' oslepione wizja zyskow (np. teraz mieszkania, wczesniej gielda ze dwa razy). Skutkuje to tylko tym, ze te owce, ktora daja sie strzyc czuja sie dobrze z wizja 30 letniego kredytu na 50% dochodow, a osoby, ktore staraja sie myslec racjonalnie i nie podejmowac decyzji pod wplywem emocji maja wrzody...

      Argumenty 'ze trzeba mieszkac TERAZ' sa oczywiscie sluszne, ale to jest troche o czyms innym rozmowa..
      • Gość: Olala Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.07.09, 23:29
        Dorzucę swoje trzy grosze do tej dyskusji. Nie należę z rodziną do
        klasy średniej (mój mąż sektor prywatny, ale zarabia mniej więcej
        tyle co ja w sektorze państwowym- poniżej 3000 zł), mamy dwójkę
        wspaniałych dzieciaków, samochód trupa. I teraz przechodzę do
        meritum- przez parę lat odkładaliśmy ile się dało, ograniczając
        swoje wydatki do 20 zł (przed nadejściem dzieciaków) dziennie i
        mamy: działkę pod Warszawą wartą kiedy 40 tys, teraz 175 tys.,
        mieszkanie brane w kredycie ale tylko na ok. 40% wrtości mieszkania
        (kupione przed bańką w 2005 r), warte dwa razy tyle. Za miesiąc
        spłacamy resztę kredytu i bardzo się cieszymy,bo możemy oszczędzać
        na nasz przyszły dom. Staraliśmy się jak najmniej korzystać z usług
        kredytowych banków, bo oprocentowanie i marże są po prostu
        złodziejskie. Według mnie życie na kredyt jest zbyt stesujące, ale
        są oczywiście osoby, które nie mają wyboru.
        • Gość: antyAnal Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.09, 18:42
          brawo, gratuluję trafnych wyborów!
        • Gość: wars i sawa Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.xdsl.centertel.pl 25.07.09, 20:07
          To ze twoje nieruchomości są teraz tyle warte nie znaczy ze zawsze
          bedą tyle warte. To jest tylko wycena. Za 2 lata ceny mogą być o 40 %
          nizsze. Nie ma co zaklinac rzeczywistości, mam mieszkanie 50 m na
          ochocie blok z lat 90 tych, w zeszłym miesiącu miałem wizte kuzynki
          ze stanów, gdy jej powiedziałem ze ceny podobnych mieszkan w tej
          okolicy to ok 120 tys USD to wybuchneła smiechem, z komentarzem ze w
          Wiedniu mieszkania sa tańsze. Pozdrawiam inwestorów.
          • Gość: Olala Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.07.09, 22:27
            Ale mi wcale nie chodzi o wartość nieruchomości, nawet może sobie
            spaść poniżej ceny kupna, bo nie zamierzam się ich pozbywać. Działkę
            sami grodziliśmy i sami na niej sadziliśmy drzewa, bo było to
            szczere pole. Mieszkanie w 50% sami wykończyliśmy. Nie chodzi nam
            wcale o zyski, tylko o motywacje- co zostawimy swoim dzieciom i
            gdzie spędzimy emeryturę (na własnej działce, we własnym domu, który
            jest nieobciążąny kredytem). Występuję przeciwko konsumpcji, bo ona
            napędza kasę banków. My potrafiliśmy się ograniczyć i mamy to o czym
            marzylismy. A nasze dzieci będą miały gdzie mieszkać.
            • Gość: Kasia Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.aster.pl 04.08.09, 19:35
              Olu... gratuluję... Ja działam podobnie.Niedawno sama się przekonałam, ze ciągłe
              kupowanie i marnotrawienie pieniędzy do niczego nie prowadzi. Też od kilku lat
              oszczędzamy i również wiele rzeczy staramy się kupować za własne pieniądze. Nie
              mówię, ze nie posiłkujemy się kredytami, ale kredyt nie stanowi celu naszego
              życia i jedynego źródła finansowania . Straszne jest, ze z powodu rozbuchanego
              konsumpcjonizmu ludzie żyją ponad stan. Poza tym zasmiecanie swojego życia
              różnymi przedmiotami przynosi więcej szkody niż pożytku.
    • Gość: olek Takie argumenty to można przytaczać na prowincji IP: *.aster.pl 25.07.09, 07:23
      W Warszawie większość to ludzie wykształceni.
      Potrafią również policzyć koszty alternatywne.
      • Gość: wrubel Re: Takie argumenty to można przytaczać na prowin IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.07.09, 19:39
        wykształcenie to nie to samo co inteligencja
      • Gość: Olala Re: Takie argumenty to można przytaczać na prowin IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.07.09, 21:52
        A jakie są te koszty alternatywne? Dodam, że mimo ukończonych
        studiów dziennych na UW (matma) i podyplomowych nie wiem jakie one
        są.
        • pocomoni Re: Takie argumenty to można przytaczać na prowin 31.07.09, 07:01
          pl.wikipedia.org/wiki/Koszt_alternatywny
    • Gość: kredytobiorca Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.ramserwis.pl 31.07.09, 09:55
      Te dyskusje są jak zwykle teoretyczne. Oczywiście że nie "warto" kupować
      mieszkania na kredyt 30 letni bo po podliczeniu wszystkich rat płacimy ...3 razy
      tyle. Ale to jest oczywista oczywistość, którą czarno na białym dostajemy na
      wydruku z banku przed podpisaniem kredytu. Mamy wszystko wyliczone, zsumowane,
      pełna świadomość.
      Pytanie co ma zrobić przeciętny "potrzebujący lokum". Oszczędzać mies 2 tys
      zamiast płacić taką ratę przez 30 lat może sobie uskładać kwotę przez 16 lat np.
      A przez te rzeczone 16 lat..no cóż, mieszkać kątem u teściowej,z dwójką
      dzieciaków w jednym pokoju ...albo wynajmować...za ok 2 tys mies. co niestety
      utrudni mocno, lub uniemożliwi założenie wcześniejsze, czyli to że OSZCZĘDZA tą
      kwotę zamiast nabijać kabzę banku !!!
      Pytanie podstawowe...czy warto przez 16 lat męczyć się u teściowej, żeby
      wreszcie, kiedy dzieci już zaczynają żyć własnym życiem kupić za WŁASNE
      oszczędności bez łachy banku swoje m-3 ??
      (Zakładam że wynajmując przez tyle lat, stan naszych oszczędności nie jest już
      tak powalający).
      Myślę że takie pytania zadają sobie kredytobiorcy, po czym...idą do banku. Bo
      nie wszystko w życiu można przeliczyć na kasę i tyle...
      • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 11:08
        tyle ze pysiu to nie jest wybor 2k PLN na rate lub 2k PLN na wynejem
        to jest wybor pomiedzy 1,5k PLN na wynajem lub 3k PLN na kredyt (gdzie przez 20
        lat twoja czesc odsetkowa bedzie wynosic wiecej niz 1,5k PLN)
        efektywnie kowalski mieszkajac w wynajetym a odkladajac roznice odlozy wiecej
        niz wartosc mieszkania
        to raz

        dwa
        to rozwarzania nie musza byc prowadzane w perspektywie 30lat, mozna tez sie
        zastanowic, czy jednak nie lepiej pomieszkac przez 2 lata na wynajmowanym, wydac
        na to 40k PLN ale ze 2 lata kupic mieszkanie o 100k PLN taniej

        wbrew temu co mowili naganiacze ceny nie rosna bez konca a spadaja, mieszkan tez
        nie brakuje i mamy ich nadmiar na przynajmniej jeszcze 2 lata
        kto nie kupil przegral zycie bylo aktualne w 2007-2008, teraz czas dziala na
        korzysc kupujacych i nad tym ile tego czasu sobie dac zdecydowanie warto sie
        zastanowic
        • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 11:25
          > tyle ze pysiu to nie jest wybor 2k PLN na rate lub 2k PLN na wynejem
          > to jest wybor pomiedzy 1,5k PLN na wynajem lub 3k PLN na kredyt

          Stosunek raty do wynajmu wynosi około 1,5 nie 2 jak piszesz

          > efektywnie kowalski mieszkajac w wynajetym a odkladajac roznice odlozy wiecej
          > niz wartosc mieszkania

          Efektywnie to nie wiadomo ile odłoży, jaka będzie inflacja i jakie ceny mieszkań
          za 20 lat
          • vera_co Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 12:21
            Za 1500 to sobie możesz szanowny pocomoni kawalerkę wynająć, a z rodziną 4
            osobową to już nie jest fajna perspektywa. Mieszkania 3 pokojowe troszkę drożej
            się wynajmuje niestety. A gwarancji na dalsze spadki nikt nie daje, bo rynek
            jest nieprzewidywalny. Niektórzy krzyczeli już o spadkach cen kiedy mieszkania
            były po 4 tys za metr, a ci co kupowali za tyle, byli na forach wyśmiewani przez
            różnorakich trolli, no i się porobiło że za jakiś czas pokupowali po 8 i 9 za
            metr :D
            A wyliczenia efektywności odkładania przez Kowalskiego w wynajmowanym nie
            rozumiem. Przy założeniu ze stać go na odkładanie 2 tys z czego musi zapłacić
            nawet 1500 za wynajem, ile mu zostaje..500 ?
            To ile lat po te 500 będzie odkładał żeby kupić mieszkanie, nawet przy
            optymistyczny wariancie że ceny spadną ??


            • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 12:35
              vera_co napisała:

              > Za 1500 to sobie możesz szanowny pocomoni kawalerkę wynająć

              Ja to wiem, bo wynajmowałem. Tylko czemu mi to mówisz.
              • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 13:23
                halo, koledzy to chyba ostatnio rynku nie sledza
                w centrum moze i tak, w dzielnicach osciennych za 1500 (mowie o samej oplacie za
                wynajem, nie refundacji kosztow czynszu, razem cena wynajmu takiego lokalu to ok
                2k PLN) to tak jak mowilem na bialolece mozna 3 pokoje i 70m wynajac
                ceny wynajmu leca nawet szybciej niz mieszkan, bo to nie jest rynek oligopolowy,
                tylko duzo bardziej konkurencyjny i ynwestory zaczynaja konkurowac ze soba coraz
                ostrzej jadac z cena ostro w dol
                • vera_co Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 14:09
                  Biorąc pod uwagę zastój na rynku mieszkaniowym, raczej będzie więcej
                  wynajmujących. Poza tym, teraz jest okres wakacyjny, od października ceny pójdą
                  w górę, studenci gdzieś muszą mieszkać.
                  Ale nie o tym chyba dyskutujemy. Chodzi o wybór między kredytem a wynajęciem.
                  Między pakowaniem kasy najemcy, a przepłacaniem przy spłacie w kredycie. No
                  oczywiście, zostaje nam jeszcze przeczekanie u mamusi, pytanie jak długo.. :)
                  Zależy jakie ktoś ma priorytety.
                  Nigdy nie chciałam mieszkać u kogokolwiek "kątem" nawet kosztem oszczędności,
                  dlatego z chłopakiem od razu wynajęliśmy kawalerkę i mieszkaliśmy tam 2 lata,
                  płaciliśmy wówczas 1000 zł plus jeszcze jakieś opłaty. Oczywiście mogliśmy u
                  rodziców( a proponowali), mogliśmy mieć ten tysiąc w kieszeni, ale woleliśmy
                  samodzielność i niezależność. Nigdy potem nie podliczaliśmy, ile to mogłoby nam
                  zostać kasy, a jaki fajny samochód by za to był.
                  Myślę że po 30 latach mieszkania w 3 pokojach,w normalnych warunkach zamiast
                  kątem u rodziców i spłacania kredytu, niewiele rodzin będzie robiło rachunek, co
                  to by było za tą kasę co się w ten kredyt władowało !!
                  • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 15:50
                    mareczku to ty
                    te oklepane argumenty o tym ze skoro ludzie przestali kupowac to czynsze pojda w
                    gore jeszcze w grudniu sprzedal naczelny naganiacz gw marek w.
                    i patrz nie tylko nie wzrosly i sie nie utrzymaly ale spadaja na leb na szyje
                    bo chetnych do wynajmu duuuuuzo mniej niz inwestorskich mieszkan na spekule
                    ktore wlasnie wylewaja sie w ogromnych ilosciach na rynek
                    wiem, wiem zaraz wroca studenci itd, tylko jest problem juz w tym roku tych
                    studentow jest o 100 tys mniej niz tych ktorzy wlasnie uczelnie skoncza a to
                    poczatek dolka demograficznego
                    tak wiec o odbicie sie czynszow mozesz sie nie martwic
                    a kasa raz udupiona w przeszacowanym mieszkaniu w normalniejacym rynku jest kasa
                    na zawsze utopione i bynajmniej nie jest to 1,5k PLN ale w przypadku jeleni
                    kupujacych w szczycie to kwoty rzedu 200k PLN

                    kazdy ma prawo podejmowac swoje decyzje, tylko dobrze by bylo gdyby byly to
                    decyzje podjete na racjonalnych danych finansowych a nie opini ze" wynajem sie
                    nie oplaca bo to pieniadze wyrzucone w bloto
                    ta jasna, a 3k PLN odsetek w racie na 3,1k PLN to juz inwestycja
            • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 13:19
              po pierwsze za 1,5k PLN (czynsz za najem, nie uzytkowy ale ten zawsze trzeba
              placic) na bialolece mozna wynajac 3 pokoje 70m mieszkanie
              za takie samo mieszkanie nowe trzeba teraz zaplacic z wykonczeniem ok 500k PLN w
              dzisiejszych cenach (6k PLN za metr deweloperskiego)
              przy kredycie w PLN na 25 lat i srednim wiborze z marza rownym 7% rata takiego
              kredytu to 3,5k PLN!!!

              tak wiec kowalski kazdego miesiaca odklada 2k PLN!!!
              jak dla mnie sporo

              a gwarancje na dalsze spadki masz, ceny nieruchow wbrew temu co wiekszosc sadzie
              nie ustala wola naganiaczy tylko zdolnosc kredytowa rodakow, a ta wlasnie rypla
              na ryj i ceny takie jak w banderii przytaczane obok (4,8k PLN dla mieszkania
              100m) nie beda wyjatkiem

              teraz sobie dodaj a i b i wychodzi tylko jedna mozliwa decyzja
              nie mowie ze nalezy mieszkac w wynajmowany do konca zycia, bo tu istotnie
              zmiennosc rynku moze wiele zmienc, ale dzis zdecydowanie wstrzymanie sie na rok
              i przemieszkanie w wynajetym jest duuuuuuuuuuzo bardziej oplacalne i to nie
              podlega juz aktualnie zadnej dyskusji
              kupowanie dzis mieszkania, nawet jesli masz taka potrzebe, to ewidenten lapanie
              spadajacego noza, mozna, nikt nie broni
              tylko sie nie dziw ze poobcina ci paluchy
              • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 14:33
                Nie znam Białołęki, ale kawalerkę na Ursynowie wartą 300 tys można wynająć za
                1400zł + opłaty
                Mieszkanie za 500 tys to czynsz w granicach 2200.

                Rata przy kredycie na 30 lat będzie od takich mieszkań wynosiła odpowiednio 1900
                i 3100. Przy kawalerce daje to 500 zł oszczędności, przy mieszkaniu dwupokojowym
                900zł.
                • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 15:09
                  za 2200 kolego to wynajmiesz takie mieszkanie, ale w tej kwocie bedzie ca. 500
                  PLN czynszu, za najem zaplacisz wiec efektywnie 1700 (do raty przeciez nie
                  doliczasz czynszu)
                  wiec oszczednosci to nie 900 a 1400 PLN
                  malo?
                  ta samo logika przy kawalerce, oczywiscie im wieksze mieszkanie tym wieksza
                  oszczednosc
                  • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 15:19
                    Napisałem + opłaty czyli tzw czynsz. 2200 to kwota odstępnego. to samo z kawalerką.
                    • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 15:41
                      cena na ursynowie to 8k PLN za metr, do tego 1k PLN na wykonczenie, razem 9k PLN
                      za 500k PLN masz 55 metrow
                      ty chcesz mi teraz wmowic ze na ursynowie wynajmuja 55m za min 2,7k PLN + media
                      czy tak?!
                      a jak rozumiem 2 strony ofert na allegro z ofertami mieszkan powyzej 55m a cenie
                      najmu (wliczajac czynsz, bez oplat licznikowych) ponizej 2200 (takie podalem
                      warunki wyszukiwania) to fatamorgana

                      jak juz konfabulujesz to rob to tak zeby sie to jakos ramy trzymalo
                      • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 15:56
                        55 metrów za 2200 + opłaty(razem z zaliczkami za media). Nie umiesz czytać? Może
                        i znalazłeś mieszkania ale w wielkiej płycie. Z tym, że te kosztują nie 500 a
                        350, więc wynajem oczywiście jest tańszy.

                        Wracając jeszcze do tych Twoich "oszczędności". Po dwóch latach spłacania
                        kredytu, spłacony kapitał to 60 tys zł. Po dwóch latach oszczędzania 900 zł co
                        miesiąc mamy 22 tys plus odsetki. Rachunek jest prosty.
                        • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: 167.236.248.* 31.07.09, 16:26
                          no widze ze kolega twardy naganiacz
                          wiec prosze bardzo, pierwsza z brzegu oferta z allegro, znalezienie jej zajelo mi 1min (tylko dlatego ze allegro mi sie wolno wczytuje)
                          www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=3227692
                          55m czynsz 2150
                          "Dodatkowo płatny jest prąd oraz centralne ogrzewanie"
                          blok z 2002 wiec raczej nie wielka plyta

                          drugie
                          www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=3207094
                          56m + garaz (czyli 100 PLN w cenie ekstra minimum) czynsz 2100
                          "Do ceny należy doliczyć opłaty licznikowe"
                          blok z 2005 wiec tez raczej nie plyta

                          czyli jednak jak widac 2,2k PLN to cena z oplata najemna i czynszem,

                          dluzej szukac nie ma sensu, jak widac o cenach wynajmu po prostu bredzisz


                          a teraz popatrzmy w to twoje wyliczenie kredytowe
                          rata 3100 jak pisales wychodzi przy oprocentowaniu wraz z marza na poziomie 5,5% nawet dzis malo prawdopodobne jest aby dostac kredyt na 100% na kwote 500k PLN, nawet we franciszku
                          ale nawet abstrachujac od tego ze taki kredyt jest nie do dostania, to matematyczny analfabeto przez pierwsze 2 lata placisz 24*3,1k PLN= 74,4k PLN, jak rozumiem wychodzi ci ze z tego 60k PLN to kapital
                          to oczywiscie tez jest bzdura
                          czesc odsetkowa (tzw pieniadze w bloto) to 55k PLN, a kapitalowa to jedynie 19,4k PLN
                          w tym czasie za wynajem zaplacisz 1,6k PLN (usrednione na przykladzie moich dwoch ogloszen) x 24k PLN= 38,4, w stosunku do samej czesci odsetkowej, pomijajac odsetki od oszczednosci jestes do przodu 16,6k PLN

                          powtarzam jesli juz klamiesz to rob to tak zeby przynajmniej nie mogli cie przylapac
                          takie nedzne formy naganiania dawno juz tu nie przechodza
                          • pocomoni Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 31.07.09, 16:55
                            > no widze ze kolega twardy naganiacz
                            > wiec prosze bardzo, pierwsza z brzegu oferta z allegro, znalezienie jej zajelo
                            > mi 1min (tylko dlatego ze allegro mi sie wolno wczytuje)
                            > www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=3227692
                            > 55m czynsz 2150
                            > "Dodatkowo płatny jest prąd oraz centralne ogrzewanie"
                            > blok z 2002 wiec raczej nie wielka plyta

                            To mieszkanie nie ma 55, a tylko 48 metrów. Do powierzchni wliczony jest balkon.
                            48 metrów to z kolei 430 tys. Dolicz centralne ogrzewanie, około 250 zł na m-c i
                            wyjdzie podobnie, co mieszkanie za 500 tys przy czynszu 2700 z wszystkimi
                            kosztami. Szukaj dalej. Im więcej poszukasz, tym szybciej się przekonasz, że
                            rata najmu/ceny mieszkania kształtuje się dzisiaj na poziomie 0,005%.

                            Dla pary, która posiada oszczędności w wysokości około 150-200 tyś zł mieszkanie
                            na kredyt jest najrozsądniejszym rozwiązaniem.

                            • Gość: oko Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.07.09, 18:15
                              po pierwsze nie wiem skad info o balkonie, nawet na stronnie
                              posrednika powierzchnia to 55 metrow, moze pomyliles z drugim
                              oferowanym przez nich mieszkanie, bylaby to nie pierwsza twoja
                              pomylka
                              po drugie masz przyklad drugiego mieszkania (i to jeszcze z miejscem
                              garazowym a to jest ekstra 30 tysi w cenie zakupu) w tym samym
                              poscie i co mozna, oczywiscie ze mozna?
                              tutaj kolejne, cala zyla, do wyboru do koloru

                              tnij.org/linewka
                              wskaznik o ktorym piszesz to co najwyzej oczekiwania ynwestorow, ale
                              na podstawie tychze oczekiwan cen sie nie ustala,

                              po trzecie, wlasnego mieszkania jak rozumiem ogrzewac nie bedziesz,
                              bo ogrzewanie w kazdym czy to wlasnym czy wynajmowanym mieszkanie
                              jest rozliczane dokladnie w ten sam sposob, zaliczkowo w czynszu i
                              rozliczenie koncowe po sezonie grzewczym i dokladnie o tym pisza w
                              ofercie
                              tak wiec wcale nie wychodzi 2,7, tylko jak wol jest 2,2 i to jest
                              maks za 55 metrow bo da sie nawet taniej i jeszcze przebierac i
                              wybierac mozna

                              nie ustosunkowales sie do swoich rewelacji o splacie kapitalu,
                              chetnie poslucham jak splacic 60k PLN w dwa lata na kredycie 500k
                              PLN na 25 lat

                              a dla pary ktora ma 150k PLN w gotowce zakup w tej chwili mieszkania
                              to najglupsza rzecz jaka mozna zrobic, bo jesli kupia mieszkanie za
                              ca 500k PLN to za rok gora dwa lata 100k z wartosci tego lokalu
                              pojdzie nieodwracalnie w piach, bo jak widac wlasnie po proporcji
                              wynajem do ceny, ceny mieszkan sa potwornie zawyzone
                              oczywistym w takiej sytuacji jest wsadzenie kasy na lokate 6-7% i
                              przeczekanie jeszcze przynajmniej roku dalszy spadkow w tym czasie
                              wynajmujac duzo taniej, co powyzej udowodnilem bez ZADNYCH
                              watpliwosci

                              swoja droga tak jak powiedzialem w takiej sytuacji rynkowej jaka
                              aktualnie mamy tylko "ynwestor" moze doradzac kupno, zaden,
                              absolutnie zaden szanujacy sie analityk dzis nie doradzi kupna po
                              cenach rynkowych

                              spozniles sie chlopaku z tymi swoimi radami, 2 lata temu to nawet
                              tak doradzajac bys zarobil, dzis raczej nie wroze ci wielkiej kariery

                              generalnie z takimi radami wynos sie stad, bo jeszcze jakies rownie
                              ciezkiego idiote co ty nabierzesz i bedziesz winny kolejnej ludzkiej
                              tragedii


                            • steady_at_najx Re: Kredytowo-rachunkowe zabawy z Excelem apropo 04.08.09, 20:34
                              >Dla pary, która posiada oszczędności w wysokości około 150-200 tyś zł mieszkanie

                              a dla pary ktora posiada 400-500 tysiecy to jeszcze mniejszy problem wiec pewnie zaplaca i 600 za takie mieszkanie wiec ceny niedlugo w gore.

                              Wez koles zejdz na ziemie i przestan z tymi bredniami o parach ktore maja 200 tysiecy oszczednosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka