Dodaj do ulubionych

planowanie dzidziusia

05.11.04, 06:23
tak jak w temacie i w zwiazku z tym pare pytan do was przyszle i juz mamy,
czy wiecie moze:
1) bedac w ciazy kiedy najpozniej mozna leciec samolotem (chodzi mi o dluga
podroz Polska-USA)
2) kiedy najwczesniej po porodzie mozna malucha w taka podroz zabrac?
3) do kiedy wlasciwie kontakt mama-dziecko musi byc ciagly (chodzi mi o to ze
bede miala powazny wyjazd na okolo 4 miesiace, i chcialabym zaplanowac mniej
wiecej porod, najlepiej na przed tym wyjazdem, bo chce juz! no ale czy to nie
bedzie za dlugo bez mamy dla takiego malucha? i wlasnie jakiego, tzn w jakim
wieku moglabym malucha zostawic pod opieka swojej mamy na max 4 miesiace? Czy
6 miesiecy to za wczesnie?

Bardzo prosze was o rady, bo jestem w rozjazdach ale ogromnie chcialabym juz
byc mama i odpowiednio to zaplanowac :)
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: planowanie dzidziusia 05.11.04, 10:03
      Jeśli chodzi o latanie samolotem to jest to indywidualna sprawa dla każdej
      ciężarnej i dla każdego dzieska. Jeśli będąc w ciąży bedziesz chciała lecieć to
      zależy to od Twojego stanu zdrowia i czy ciąża przebiega prawidłowo. Głównym
      zagrożeniem są zmiany ciśnienia w samolocie przy starcie i londowaniu. To że
      leci sie jakieś 9 godzin do USA jest męczące dla każego a co dopiero dla
      ciężarnej ale sądze że da sie przeżyć.
      Jeśli chodzi o niemowlaka to raczej nie ma przeciwskazań ale zmiany ciśnienia
      są bardzo nieprzyjemne dla dorosłego a takie maleństwo nie rozumie dlaczego
      bolą uszka. Czytałam gdzieś że przy starcie i londowaniu wystarczy dac
      dzidziusiowi pić co zmniejsza ból uszu (tak jak dorosłym dają cukierki żeby
      często przełykać śline).
      Jeszcze jedno, pokład samolotu to zamknięte pomieszczenie gdzie powietrze bywa
      bardzo suche. To świetne środowisko dla bakterii. Wystarczy że ktoś bedzie
      przeziębiony (co jest bardzo prawdopodobne) i Twój maluszek będzie berdzo
      narażony na złapanie wiruska.
      To są wszystko kwestie do przemyślenia i do obgadania z lekarzami.
      Co do zosawiania maluszka na 4 miesiące nic Ci nie doradze bo jeszcze nie
      jastem mamą i nie za bardzo mam doświadczenie ale czy będziesz w stanie
      zostawić swoje dziecko na tak długo?
      Ja na Twoim miejscu odłożyłabym ciąże na po powrocie, tak chyba bedzie lepiej
      dla Ciebie i dla dzidziusia.
      Powodzenia i pozdrawiam.
    • magdusia11 Re: planowanie dzidziusia 05.11.04, 11:52
      Jeśli chodzi o podróż to nic Ci nie doradzę, bo może to śmieszne ale jeszcze
      nigdy nie leciałam.
      Myślę,że 4 miesiące to dla malutkiego dziecka bardzo dużo. Ono w tym czasie
      bardzo intensywnie się rozwija,uczy się wszystkiego.
      Ja rozstaję się z moją córcią na ok.10 godzin dziennie idąc do pracy a Oleńka
      do żłobka. Bardzo tęsnimy za sobą. To jest "tylko" 10 godzin i "aż" 10 godzin.
      Po południami nie możemy się sobą nacieszyć...
      Jeśli mogłabym coś doradzić to odłóż decyzję o dzidziusiu jak już wrócisz ze
      Stanów. Maleństwo będzie Cię bardzo potrzebować, Ty jego również. Ta rozłaka
      chyba nikomu dobrze by nie zrobiła.

      Pozdrawiam

      Magda (Mama Oleńki kochanej córeńki 20.12.2002)

    • kangur4 Re: planowanie dzidziusia 05.11.04, 12:14
      Jesli chodzi o podróż samolotem, to przede wszystkim dowiedz się jaki regulamin wewnetrzny ma linia ktora bedziesz leciec. To wazne. Niektore linie zadaja glejtu od lekarza, inne nie wpuszczaja na poklad kobiet po 36 tygodniu, etc.
      Ja lecialam w szostym miesiacu 14 godzin. A poniewaz mam porownanie, bo te sama trase pokonywalam i bez ciazy, moge Ci powiedziec, ze nie ma zadnej roznicy - i tak niewygodnie i tak. Dwie rady - popros o miejsce blizej toalety i wez ze soba jakis preparat do nawilzenia sluzowki nosa. Strasznie sie wysusza w ciazy a w samolocie do potegi.
      Na reszte pytan Ci niestety nie odpowiem, bo moja coreczka pojawi sie dopiero w styczniu, wiec moje doswiadczenie jest zerowe.
    • kasiunki Re: planowanie dzidziusia 06.11.04, 03:57
      Dzieki za odpowiedzi! Tak sobie rozmyslam i chyba faktycznie odloze ciaze do
      powrotu ze Stanow. Ale info o samolotach i tak bardzo przydatne, bo pewnie tu
      sie urodzi, tylko troche pozniej ;)
      pozdrawiam
      • youngeva lot samolotem-zagrozenia 07.11.04, 21:54
        no wiec, moj maz pracuje dla linii lotniczych i sie tym tematem interesuje. No
        wiec nie chodzi jedynie o zmiany cisnienia itp. w samolocie, ale o wysoka dawke
        promieniowania jakie sie dostaje.
        na wysokosci 10 tys metrow nie ma juz naturalnej ochrony atmosferycznej ( a
        wiec podczas lotow ponad 2 godz, na krotkich samolot nie osiaga tej wysokosci,
        a jak juz na chwiele).
        nie jestesmy na tej wysokosci chronieni, a wiec otrzymujemy normalne
        promieniowanie jak podczas RTG. te badania sa dopiero w toku (dotyczy to zalog
        latajacych, ktore musza duzo czasu przebywac w tym "srodowsku zagrozenia"), ale
        ja je biore calkiem na serio. bo to logiczne, ze samolot nas nie chroni przed
        silnym promieniowaniem, a wiec dostajemy potezna dawke. ale powtarzam, to
        dotyczy lotow dlugodystansowych, krotkie loty nie sa tak niebezpieczne.

        pozdrawiam
        • kasiunki Re: lot samolotem-zagrozenia 08.11.04, 04:29
          :O rzeczywiscie to dla mnie nowosc. Zastanawialam sie kiedys a`propos
          promieniowania, jak dziala takie przeswietlanie na lotniskach i ze to chyba nie
          jest za zdrowe, ale na to co piszesz nie wpadlam.
          Miejmy nadzieje, ze te badania beda sie szybko posuwac do przodu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka