czarnulka77
03.01.05, 16:48
witam wszystkie przyszłe mamuśki!!!
Ja już jestem Mamą!!!
W nocy z 26 na 27 o 2,30 odeszły mi wody. Pojechaliśmy do szpitala. O 3 już
tam byłam. Okazało się że nie mam wogóle rozwarcia. I tak czekałam na
skurcze. Po kilku godz. podłączyli mi kroplówkę. I się zaczęło.Skurcze miałam
okropne ale rozwieranie było powolne. Mój mąż to chyba jeszcze nigdy się nie
napatrzył na taki ból. 12 godzin się męczyłam. Położna pomagała mi w
rozwieraniu. Aż nadszedł moment 10 cm rozwarcia. Ale niestety coś było nie
tak. Mały pokazywał główkę i nagle się całkiem cofał. Lekarz pchający na
brzuchu i moje parcie nie wystarczyło aby mały się urodził.
Męki moje skończyły się cesarskim cięciem filip ma 4 kg i 58 cm. Jest śliczny
i zdrowy. I strasznie owłosiony. Ma całą główkę we włoskach ciemnych.
No my już razem w domku. Teraz zaczęła się dla mnie prawdziwa szkoła życia.
Pozdrawiam wszystkie oczekujące i oby porody były łatwiejsze niż mój!!!!
kasia i filip