Dodaj do ulubionych

Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień!

    • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.07.03, 12:44
      Cześć dziewczyny,

      siedzę sobie dzisiaj w pracy i trochę markotna jestem. Byłam wczoraj u gina i
      stwierdził, że niby wszystko ok, tzn. brzuch miękki i rozwarcia nie ma, ale
      trochę mi się macica obniżyła. Nie wolno mi skakać, biegać, dźwigać, szybko
      maszerować i w ogóle mam dużo odpoczywać. Nadal pracuję, ale przy okazji
      następnej wizyty to już mnie na pewno wypchnie na zwolnienie... Martwię się,
      czy mnie przypadkiem za jakiś czas nie czeka leżenie:-0 Hm... z drugiej strony:
      nie jest chyba tak źle, skoro nie dostałam żadnych leków na podtrzymanie, no i
      do pracy jeszcze mogę chodzić. Pocieszające jest też to, że wynik toksoplazmozy
      mam ujemy, chociaż odporna nie jestem, więc na razie kotki na bok, a i łapki
      trzeba częściej myć. Jak mnie lekarz na zwolnienie wyśle, to nie będe miała
      kontaktu z internetam:-(
      A co u Was? Wszystko ok? Brzuchy rosną? No i coś już kopie? U mnie cisza, jak
      makiem zasiał, a to już przecież 18. tydzień.

      Pozdrowienia.

      Teresa
      • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.07.03, 13:24
        hej hej:)
        mój boski brykacz bryka od 15go tygodnia:) mamusia miala
        stresy to i malemu sie udzielilo to poczulam jak fiknal:/
        a potem juz wiedzilam ze to jest to... od tamtej pory
        bryka niemal codziennie szczegolnie wieczorami... bede
        mama nietoperza:>
        ja na L4 siedze od poczatku:/ a lekarz powiedzial ze nie
        da mi zadnych lekow na podtrzymanie bo choc dobre sa dla
        mnie to nie pozostaja bez wplywu na dzidziusia... wiec
        jak dlugo sie da oszczedzajacy tryb zycia... tylko szkoda
        ze los mnie nie oszczedza:/
        jak to u mnie bywa w chwilach najczarniejszej rozpaczy
        wskakuje w pudlo gitary... gram maluszkowi... mam
        nadzieje ze rezonans pudla jest dla niego przyjemny:)

        pozdrawiam
        iz

        ----
        komu urodzic mam weselne dzieci gdy nadejdzie czas........
    • natunia1 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.07.03, 14:43
      A ja nic nie czuję buuuuu...
      A jestem w 17/18 tygodniu. Czasem mi burczy coś w brzuchu ale to "sprawka"
      jelit, a nie dzidziusia.
      Już się nie mogę doczekać na 2 USG, dotej pory miałam tylko jedno.
      Acha, wyglądam coraz bardziej komicznie, jak brytwanna na nogach
      • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 03.07.03, 19:07
        Witam!
        Dawno się nie odzywałam, najpierw nawał pracy, a teraz... zwolnienie. Siedzę
        sobie w domku od pierwszego i już sie nudzę...
        Zaczoł mnie w sobotę boleć brzuch - tak jak wielokrotnie, ale ból nie mijał...
        W poniedziałek zwolniłam się z pracy i poleciałam do lekarza - tego nowego do
        którego miałam termin na następny tydzień. Brzuch twardy macica napięta i
        siedzę w domciu. Tak naprawdę to mam leżeć i już nie wiem czym się zająć! Moim
        zdaniem do mojego stanu przyczynił się nawał pracy - biurowej, ale i tak dużo,
        oraz służbowy stres. Zauwazyłyście, że inaczej reagujecie na takie historie niż
        zazwyczaj? Ja zdecydowanie jestem mniej odporna, a dotego chyba poprostu
        wolniej myślę! Słyszałam, że ciąża u jednych wzmaga bystrość umysłu a u innych
        wręcz przeciwnie... Tylko dlaczego akurat ja należę do tej poszkodowanej grupy!
        Dostałam cały miesięć zwolnienia... Nie wiem co będzie dalej. W pracy musza być
        źli - najgorszy okres! Ale dzidziuś najważniejszy!!! Czy lakarze przedłużają
        takie długie zwolnienia??? Jak dostanę jeszcze jedno to mogę być pewna, że nie
        będę miała do czego wrócić po urodzeniu... Zresztą gdybym miała to pewno za
        względów materialnych z ciężkim sercem bym wróciła, a tak nie będę miała
        dylematu. Poradzimy sobie!
        Siedząc w domu ze względów oszczędnościowych będę pewnie żadko zaglądała na to
        forum, ale nie wyobrwżam sobie, żeby nie móc wcale! Stałyście się mi bardzo
        bliskie... Teresko załóż sobie internet! Warto, choćby po to, aby powiedzieć
        co Cię trapi, mąż nie wszystko zrozumnie, nie tak jak koleżanki!
        Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce!
        Asia
        • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 03.07.03, 20:23
          hej hej....
          lekarze przedluzaja dlugie zwolnienia w ciazy... ja juz siedze od marca... do
          kompletu dzis dostalam fenoterol bo jest nienajlepiej:/
          i juz wiem ze do pracy nie wroce... ja wymiekam przy domowych problemach a w
          pracy to chyba bym ludzi pozabijala:/ bo sie ostatnio jakas taka "lelawa"
          zrobilam... dobrze ze mam gdzie wrocic...
          pozdrawiam brzusie
          iz
        • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 07.07.03, 12:59
          Asiu!

          Nie wiem do końca jak to jest ze zwolnieniami w ciąży. Mi mój lekarz proponuje
          zwolnienie na każdym "widzeniu", ale to raczej prewencyjnie, niż z
          konieczności. Nie wiem, jak było u Ciebie, ale jeżeli lekarz zdecydowanie
          nalegał na to, byś leżała, to chyba nie masz innego wyjścia. Z doświadczeń
          moich koleżanek wiem, że rzadko która wracała do pracy po pierwszym zwolnieniu -
          z reguły aż do rozwiązania siedziały w domu.
          Mogę Ciebie tylko pocieszyć, że zaczynam zazdrościć wszystkim ciężarnym na
          zwolnieniu. Ja się dotychczas przed tym broniłam, ale chyba już długo nie dam
          rady. U mnie niestety wystepują objawy podobne do Twoich: zaczynam dostrzegać u
          siebie spowolnienie procesów myśleniowych. Coraz trudniej przychodzi mi
          koncentrowanie się na obowiązkach służbowych, jestem psychicznie mniej odporna,
          znacznie bardziej senna i rozkojarzona. Mam dni, kiedy mi się po prostu nic nie
          chce!
          Dzisiaj na przykład mam probemy ze skleceniem jednego poprawnego zdania - patrz
          przykład powyżej:-)))
          Też lubię zaglądać na to forum i z Wami pogadać:-))) Któż lepiej zrozumie
          dylematy i rozterki kobiety w ciąży, niż inna ciężarna, mająca do tego zbliżony
          termin porodu?!

          Pozdrawiam serdecznie.

          Do usłyszenia.

          Ter. i brzuch (18 tyg. + 5)
    • natunia1 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 08.07.03, 12:06
      A ja myślałam, że zgłupiałam do reszty i się rozleniwiłam, bo moja wydajność w
      pracy.... ech szkoda gadać.
      • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 08.07.03, 18:52
        Witam!
        Już tydzień siedzę w domku! Powoli zaczynam się nudzić... Ale jak pomyślę o
        powrocie do pracy ogarnia mnie wstręt! W zeszłym tygodniu nie wiedziałam co
        myśleć w tym dokładnie wiem - nie chcę wracać do pracy!
        Macie pomysł czym można by się zająć zbytnio się nie przemęczając? Wyciągnełam
        właśnie z lamusa rozpoczęty haft poduszki(krzyżyki) i dużo czytam.
        Rozmawiałam dziś z moją nie wiele starszą ciotką. Miała duże problemy z
        zajściem w ciąże, liczne zabiegi i operacje. Kiedy w końcu się udało ( po 5
        latach starań) bardzo źle się czuła. Bolało ją wszystko - przestało po USG gdy
        przekonała się że z dzieckiem wszystko w pożądku. Moc psychiki! Przyznam się,
        że ta rozmowa bardzo mnie pocieszyła!
        Pozdrawiam wszystkie Mamusie
        Asia(18 tyg)
    • kaloryna Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 09.07.03, 21:10
      cześć.Mam na imię Karolina i mam termin wyznaczony na 11.11, ale mam jakieś
      wewnętrzne przeczucie, że nastąpi to pod koniec października. Jak do tej pory
      wszystko idzie gładko, nie mam żadnych większych problemów i dolegliwości.
      Podczas badania USG dowiedziałam się, że będę miała córeczkę i BARDZO się
      ucieszyłam. Zastanawiam się tylko czy zdecydować się na poród rodzinny czy nie?
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie i ich Bąbelki w brzuszkach..
    • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 12.07.03, 11:18
      Ja też mam termin na 3 grudnia i to moja pierwsza ciąża.
      Na razie czuję się świetnie, choć pojawiły się zawroty głowy i wyciek z piersi.
      Nudności w pierwszym trymestrze nie miałam, jedynie MOCNO wyostrzony węch.
      Śmierdziało wszystko, co wcześniej pachniało ładnie. Od 17 tc czuję ruchy
      mojego maleństwa, jeszcze nie wiem jakiej będzie płci, ale bardzo chciałabym
      urodzić chłopca. Zobaczymy za dwa tygodnie na USG.

      Pozdrawiam
      Ewa
    • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 12.07.03, 12:11
      To jeszcze raz ja.
      Na zwolnieniu siedzę od szóstego tygodnia ciąży i to bynajmniej nie z powodu
      zagrożenia. Pracowałam przy Labie (Foto) i ponoć chemia bardzo źle wpływa na
      malucha, więc bez szemrania poszłam na zwolnienie. Jeśli chodzi o lekarzy...
      Wydłubuję co trzy tygodnie 70 zł z mojego cieniutkiego portfela na prywatną
      wizytę, ale prawda jest taka, że warto. Lekarz w przychodni publicznej olał
      mnie. Potwierdził, że jestem w ciąży i kazał przyjść za 2 miesiące. Nie
      dostałam skierowania na podstawowe badania typu krew, mocz, cukier, a co tu
      dopiero myśleć o specjalistycznych typu toksoplazmoza, czy badanie fałdu
      karkowego. Nie przepisał mi ani kw. foliowego ani innych witamin, nie waży
      mnie, nie mierzy mi ciśnienia, A mam bardzo niskie - 95/55. Chodzę do niego co
      jakiś czas ciekawa, czy zaproponuje mi jakieś badania, a może w końcu zapyta
      czy choruję na coś poważnego jak nerki czy serce. I nic cisza.
      A lekarz do którego chodzę prywatnie...
      Wypytałmnie na pierwszej wizycie o wszystkie przebyte poważne choroby,
      dostałam skierowanie na wszystkie konieczne badania, łącznie z toksoplazmozą,
      po 12 tygodniu wysłał mnie na USG (badanie fałdu), kontroluje na każdej
      wizycie ciśnienie i wagę, przepisał kwas foliowy a potem inne witwminy.
      Doradza mi co powinnam jeść a czego się wystrzegać. No i oczywiście zapytał o
      warunki pracy po czym oświadczył, że nie ma mowy o pracy w takich warunkach.
      Jestem bardzo zadowolona, bo lekarz dba o mnie pierwszorzędnie. Poza tym
      wzbudził ogromne zaufanie mojego męża, który chodzi ze mną na wszystkie wizyty.
      Mam nadzieję, że będzie tak do końca. A na razie nie nudzę się w domu.
      Po pierwszym trymestrze, kiedy nie miałam siły na nic, teraz we mnie wstąpiła
      nowa energia. Chodzę codziennie na długie spacery, gotuję, sprzątam zaniedbany
      podczas pracy dom i czuję się świetnie czego i Wam życzę.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 12.07.03, 14:00
        kiedy sie wybieracie do szkoly rodzenia??
    • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 14.07.03, 08:56
      Cześć dziewczyny!

      Przez ostatnie kilka dni pojawiły się u mnie kolejne objawy ciążowe.
      Po pierwsze z lewej piersi zaczęła mi wyciekać siara - na razie w ilościach
      minimalnych (miałam na piżamie kilka małych plamek). Dziwne, że tak szybko, ale
      ponoć to normalka.
      Po drugie, przeszłam prawdziwą mękę na fotelu dentystycznym. Udałam się pewnego
      pięknego dnia skontrolować stan uzębienia i doznałam szoku. Zaznaczam, że u
      dentysty byłam 6 miesięcy temu i ząbki były ok. Teraz stomatolog doliczył się u
      mnie 4 (!!!!!!!) nowych ubytków, w tym 1 przypadek beznadziejny, tzn. najlepiej
      wyrwać! No chyba, że leczyć kanałowo, ale:
      1. jest to leczenie b. bolesne, a u kobiety w ciąży podaje się znieczulenie w
      zmniejszonej dawce, bez adrenaliny,
      2. trzeba zabieg przeprowadzić bez zdjęcia RTG, a więc właściwie "w ciemno".
      Zdecydowałam się. Fajnie było. 2 godziny w fotelu dentystycznym przy
      muzyczce "Dead can dance". Za oknem burza. Bolało piekielnie. Jeszcze przez
      następne 2 dni bolało mnie pół twarzy. No a pozostałe ząbki również w rozsypce.
      Przyznam, że się wręcz pobeczałam mężowi, że po wszystkim będę miała zęby-
      sita...

      Ewo - zazdroszczę Tobie lekarza! Pozdrawiam - mamy termin w tym samym dniu
      (może jesteś z Poznania, jak ja?) i witam w naszym gronie.
      Izo - ponoć do szkoły rodzenia można najwcześniej po 20. tygodniu, choć w
      części szkół przyjmują później. Ja się niedługo wybieram.

      Dziewczyny! Jak wasze brzuchy?! Ruszają się już?! U mnie ciągle cisza!
      Zaczynam się niepokoić. To już przecież 20. tydzień! No i jak to jest? -
      czujecie ruchy, gdy kładziecie dłoń na brzuszku, czy tak w ogóle i w której
      części brzucha?

      Pozdrawiam

      Teresa
      • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 14.07.03, 14:00
        Niestety nie jestem z Poznania ale z Łodzi.
        Co do siary to już myślałam, że tylko ja jestem jakaś inna. Od tygodnia plamię
        piżamę i bluzki. Dzisiaj właśnie w związku z tym zakupiłam ciążowy biustonosz
        w rozmiarze F (o zgrozo! a co będę nosić po porodzie?) bez szwów, bo
        poprzednie staniki podrażniały mi piersi.
        Jeśli chodzi o brzuszek to od 3 tygodni czuję ruchy.
        Najpierw pojedyncze (jeden na dobę). To jest takie uczucie jakby ktoś obracał
        coś w dole mojego brzucha. Teraz bąbelek robi się coraz bardziej ruchliwy i
        szaleje głownie rano i późnym wieczorem. Czasami to jest takie uczucie jakby
        coś się w jelitach przesuwało, ale jest jednocześnie jakieś inne. Nie umiem
        tego dokładnie opisać. Być może czujesz już ruchy tylko nie domyślasz się, że
        to jest właśnie to. Nie zawsze czuć je pod dotykiem dłoni na brzuchu.
        Pozdrawiam
        Ewa
        • asjasz Rusza się!!! 15.07.03, 20:55
          W ostatnią niedzielę poczułam ruchy mojego maleństwa! Czułam coś dziwnego juz
          parę dni wcześniej ale nie byłam pewna co to. W niedzielę pół dnia zastanawiłam
          sie czy to mój układ pokarmowy czy...??? Z chwili na chwile nabierałam
          przekonania, że to mój maluszek daje o sobie znać!
          Mam kłopot z układem moczowym. Miałam przewlekłe zapalenie pęcherza moczowego z
          nawrotami przez 2 lata (!!!). Ostatni raz chorowałam rok temu. Chyba w lutym
          robiłam wszystkie badania i było w porządku. A teraz się znów zaczyna! Nie wiem
          gdzie mam iść. Do internisty? - da skierowanie do urologa, bo sam będzie bał
          się leczyć ciężarną, do urologa? - bez skierowania to pół dnia pod gabinetem
          (ze skierowaniem bez zapisu też). Chyba pójdę na dyżur do ginekologa i niech
          oni decydują co dalej! ( Trafiłam do świetnej lekarki w przychodni przy
          szpitalnej!) W szpitalu maja wszystkie spacjalności...
          Narazie ratuje mnie poduszka elektryczna - ale to nie matoda.
          Gdy poczułam majego maluszka nagle stał się mi bardziej realny! Mam ochotę
          lecieć do sklepu i natychmiast kupować ciuszki!
          A brzuch z dnia na dzień staje się większy!
          Ile do tej pory przytyłyście?
          Ja do 17 tyg. (wizyta) 300gr. Czy to nie za mało???
          Pozdr Asia i 19 tyg. ludzik
          • izabelix Re: Rusza się!!! 16.07.03, 02:14
            hello:)))
            ja bym proponowala zrobienie posiewu moczu... oszczedzisz
            sobie latania w te i z powrotem do lekarza... prywatnie
            kosztuje chyba 30 zlotych, a poza tym takie skierowanie
            na "panstowe badanie" moze dac ci po prostu ginekolog....
            poki co mozesz sie ratowac urosanem (herbatka), metoda
            zero zadna ale przynajmniej bakterie nie beda zalegac w
            pecherzu...
            3maj sie cieplutko, ja nie tak dawno przechodzilam to
            samo....
            iz i 23tyg Brykacz:))))))))
          • teresa100 Re: Rusza się!!! 16.07.03, 08:30
            Jezuuu! Skacze! Skacze, jak szalony!!!!!!!:::------)))))

            Jeszcze przedwczoraj rano pisałam, że mały cicho siedzi, a tego samego dnia
            wieczorwm poczuła to "coś". Ale pewności nabrałam dopiero na drugi dzień rano.
            Siedzę sobie w pracy przed komputerkiem, a tu hyc - mała żabka mi skacze w
            brzuszku. Potem było kilka skoków co parę minut, potem cisza..., a po południu
            zaczął tak fikać, że myślałam, że mnie zemdli! Mój mąż, gdy dotykał mojego
            brzucha to miał taką minę przerażoną - chyba zdał sobie sprawę, że w tym
            rosnącym brzucholku ktoś naprawdę mieszka i sobie robi, co chce. Ja też się
            czuję, jakoś inaczej... Teraz w żadnym momencie nie jestem sama - zawsze jest
            ze mną mój mały akrobata.
            Asiu! Czy to możliwe, że przytyłaś tylko 300 g przez połowę ciąży???!!! To ja
            jestem przy Tobie słonik - moja waga poszła w góre o ok. 5 kg, czyli 5000 g!!!

            Pozdrawiam i niech Wam maluchy w brzuchach skaczą, że ho ho:-)

            TERESA
            • caillou Re: Rusza się!!! 16.07.03, 15:54
              To ja jestem w takim razie 1,5 słonika, bo przytyłam już 7kg czyli 7000g ;-)
              Ale mi na szczęście lekarz powiedział, ze to dobra waga, bo na początku ciaży
              wazylam tylko 45 kg, a to tak na granicy ryzyka.
    • idalia21 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 16.07.03, 18:16
      Witaj
      Ja mam na 15 listopada.
      Mam juz jdno dziecko 2 latka i niedlugo drugie pisz do mnie jesli tylko
      zechcesz Pozdrawiam!
    • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 17.07.03, 09:12
      Hej!

      Idalio - dzięki za "ofertę współpracy";-) i witam w naszym gronie! Masz piękny
      login!

      Izuniu, ile razy dziennie można pić tę herbatkę, którą polecasz? Mam chyba
      podobny problem do Asi, choć w łagodniejszej formie...:-(

      Calliou - 7 kilo przy Twojej wadze "wyjściowej" to rzeczywiście nic wielkiego.
      Ponoć osoby szczuplejsze powinny przytyć w ciąży nieco więcej od tych
      okrągłych:-)
      • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 17.07.03, 13:21
        teresa100 napisała:

        > Calliou - 7 kilo przy Twojej wadze "wyjściowej" to rzeczywiście nic
        wielkiego.
        > Ponoć osoby szczuplejsze powinny przytyć w ciąży nieco więcej od tych
        > okrągłych:-)

        Hej! Przedstawiam się i od razu włączę sie do wątku nt. wagi - dla pocieszenia:
        przytyłam już 6,5 kg, a to dopiero 22 tydzień ciąży! Fakt że jestem dośc
        wysoka, ale... I nie objadam się w ogóle, no chyba że owocami, poza tym chodze
        2x w tyg. na basen dla ciężarówek. Myslę że na to nie ma reguły, bo znajome
        powtarzają mi że chciałaby tak wyglądać w czasie ciąży jak ja... Tego nadmiaru
        wagi po prostu nie widac, tyle że brzuch spory (piłka do koszykówki, albo i
        większy!;) )

        mama_anka z Poznania 22 tc
        • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 17.07.03, 13:32
          I tak jesteście szczęściary.
          Mnie zaczął się dopiero 21 tydzień a przytyłam już 6 kg. Moja waga wyjściowa
          to 58 kg przy 163 centymetrach wzrostu. Boję się myśleć co będzie dalej.
          Pzdr.
          Ewa
          • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 17.07.03, 21:01
            Byłam wczoraj u lekarza. Dostałam leki na pecherz i pocieszające słowa, że przy
            moich skłonnosciach mogę spodziewać się cześciej takich "przyjemności".Dzięki
            za słowa pocieszenia! Urosept już dawno na mnie nie działał - niestety.
            Zostałam odrazu zważona i zbadana. Przez wda tygodnie przytyłam kolejny
            kilogram ( razem 1,3 kg). Za to skrzca mi się szyjka macicy i mam koniecznie
            leżeć! To zaczyna mnie męczyć, bo ogólnie czuję się dobrze - nie tak jak w
            pierwszych dniach lipca!
            Wstaję robić obiady i całe dnie spędzam w pozycji na wznak...
            To fajne uczucie jak maluszek się wierci! Jak zadługo sie nie rusza odrazu
            zastanawiam się ile jeszcze będzie spało!
            Czy któraś z Was jest z Warszawy? Wiecie gdzie bedziecie rodzić?
            Asia
        • teresa100 Re: Ania 17.07.03, 13:53
          Witaj Aniu. Ja też jestem z Poznania, zaczynam właśnie 21 tydzień. Być może
          spotkamy się na porodówce! Gdzie zamierzasz rodzić? Ja chyba na Polnej, chociaż
          nie jestem do końca zdecydowana:-)
          • mama_anka Re: Ania 17.07.03, 16:00
            teresa100 napisała:

            > Witaj Aniu. Ja też jestem z Poznania, zaczynam właśnie 21 tydzień. Być może
            > spotkamy się na porodówce! Gdzie zamierzasz rodzić? Ja chyba na Polnej,
            chociaż
            >
            > nie jestem do końca zdecydowana:-)

            Witam również! To jest mój największy dylemat - gdzie rodzić??? Najbardziej pod
            uwage biorę Lutycka, bo tam pracuje mój lekarz, ale dochodzą mnie tak
            przedziwne i sprzeczne wiadomości na temat tego i innych szpitali, że sama nie
            wiem. Po zebraniu wywiadu na tym forum i nie tylko moge z całą pewnoscią
            przyznac, że w każdym z poznańskich szpitali porody są świetnie przeprowadzane,
            każdy szpital chce byc "przyjazny dziecku" (Polna nawet stara sie podobno o
            taki certyfikat), mało który jednak szpital jest... przyjazny matce. Dlatego z
            mężem rozważamy wynajęcie swojej położnej, która byłaby przy porodzie i tuż po
            nim, tak, żebyśmy wszyscy czuli się bezpieczni i niezaniedbani:))!! Jak się
            czegos więcej dowiem albo bede miała nowe przemyslenia na ten temat, to dam
            znać:)
            Pozdrawiam
            mama_anka 22 tc

            PS. Polna to na pewno nie jest zły wybór chociazby ze wzgledu na oddział
            neonatologiczny. Mój znajomy jest tam lekarzem i wiem, że jest wysmienitym
            specjalistą, przyjaznym i dziecku i matce ;))
      • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 21.07.03, 23:05
        oj dlugo mnie nie bylo.......
        urosan mozna pic 3x1
    • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 23.07.03, 09:47
      Dziewczyny, ja to mam pecha. Najpierw ząb, teraz przeziębienie. Mam zwolnienie
      na tydzień. Jak można zaziębić się, gdy panują 30-sto stopniowe upały?! :-(

      Teresa i roztańczony brzusio (21 tydzień)
    • biancia kilogramki 23.07.03, 14:48
      Hej dziewczynki,
      Bylam w poniedzialek u lekarza i okazalo sie ze przytylam tylko 1 kilogram od
      poczatku ciazy:) a konczy mi sie 19 tydzien:).
      Wczoraj moj fasolek dal mi znac, ze naprawde siedzi u mnie w brzuszku. I teraz
      od czasu do czasu stuka do mnie. Moj maz jest nie pocieszony, bo gdy tylko
      mowie ze kopie i on przyklada reke to fasolek natychmiast przystaje. Ale
      uczucie jest super jak tam cos w brzuszku stuka:) chyba z tej radosci polece
      kupic jakis ciuszek malenstwu.
      Pozdrawiam
      bianka
      • asjasz Bianciu! 24.07.03, 21:28
        Postuka jeszcze, postuka! Ja dziś nie mogłam nic zrobić bo dzidziuś nie dawał
        mi spokoju. Zaraz musiałam zmieniać pozycję.
        Mój mąż już czuje przykładając rekę do brzucha, ale najpierw był bardzo
        zdziwiony, że to to. Dziś gdy maluszek wyjątkowo harcował stwierdził, że to tak
        jakbym miała jakies skurcze... Mężczyźni...
        Macie juz termin USG połówkowego? ( O kurcze! jak napoczątku ciąży czytałam o
        USG połówkowym wydawało mi się, że to wydażenie odległe jest o lata świetlne
        ode mnie!!!) Chcecie wiedzieć kto siedzi w brzuszku?
        Nie mogę się doczekać!
        O obudziło się! Nie podoba się, że siedzę...

        Pozdrawiam Asia i mały rozbójnik ( 20 tyg i 4 dni)
        • biancia Re: Bianciu! 25.07.03, 17:46
          Czesc:)
          Szaleje moj maluch coraz bardziej, ale mezowi nie dal jeszcze szansy. On chyba
          ma cieplejsze rece ode mnie i maluch wyczuwa ze to nie ja:).
          Oczywiscie ze chcemy wiedziec co to bedzie... musze przeciez wiedziec czy
          posciel ma byc w autka czy w kwiatki:)). Ucieszy mnie kazda nowina, bo w koncu
          bede wiedziala jak mam sie do brzuszka zwracac:)).
          Dla mnie tez polowa cieazy na poczatku byla nie do osiagniecia, a tu juz
          polowka, jeszcze raz tyle i zobacze mojego rozbojnika.
          caluski
          biancia
          • teresa100 Re: Bianciu! 29.07.03, 09:10
            No to ja już jestem za połową. Za 2 dni zaczynam 23 tydzień, a w piątek USG!
            Będzie już pewnie widać płeć małego. Ciekawa jestem straszliwie, ale nie wiem
            jeszcze, czy sobie nie przedłużę przyjemności niepewności do ostatniego USG.
            Mój mały już fika od ponad 2 tygodni, czasami widzę, jak mi się skóra na
            brzuchu unosi do góry. To jest nawet zabawne, ale mały chyba rzeczywiście
            wyczuwa, gdy mój mąż dotyka mojego brzucha. Czasami skacze jak szalony, a gdy
            tylko mój mąż połóży rękę na moim brzuszku, natychmiast robi się spokojny, tak
            jakby nasłuchiwał, kto to taki. To dziwne, ale czuję go w różnych miejscach,
            tak jakby się przemieszczał - raz mi puka pod pępkiem, raz w okolicach biodra
            (!!!). Tak czy siak, to przyjemne odczucia i zaczynam na serio wierzyć, no i
            czuć,że rzeczywiście będę matką:-)

            Teresa + maleństwo (22 tyg. + 6 dni)
            • ewetka Re: Bianciu! 29.07.03, 14:11
              A mój mąż wczoraj rano przytulił się do mojego brzucha, pocałował go i
              pzrywitał się z bąbelkiem: Cześć maluchu tatuś do ciebie mówi! No i się
              doigrał. Dostał mocnego kopniaka w swój nos, który cały czas wtulał we mnie.
              Tak mu się to spodobało, że dzisiaj powtórzyliśmy eksperyment i udało się.
              Może maluch już poznaje po glosie tatusia. Ja na USG idę w 24 tygodniu.

              Pozdrawiam
              Ewa i bąbelek (22tyg + 6 dni)
    • teresa100 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 01.08.03, 07:34
      Dziewczyny, dzisiaj lecę na USG. Strasznie się boję, czy wszystko jest z małym
      OK:-( Jeszcze nie jestem w pełni matką, a już mam typowe objawy dla
      tego "gatunku" - pernamentny strach o zdrowie i los potomstwa. I tak już będzie
      do końca życia! Eh...
      Ciekawe, czy dostanę zwolnienie. Miesiąc temu gin stwierdził, że mi się
      skróciła szyjka macicy, ale nie nalegał, abym przestała pracować...
      Zastanawiam się, czy zrobić sobie badania na poziom TSH. Czy Wy macie już to
      badanie za sobą? I czy ma to jeszcze jakiekolwiek znaczenie? - jestem przecież
      już w 23 tygdniu.

      Życzę zdrówka i żeby upały odpuściły na dłużej:>

      Pa.

      Teresa
      • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.08.03, 14:52
        Byłam na USG dwa dni temu. Maluszek zdrowy, wielkość odpowiednia do wieku. A
        płci nie chciał pokazać. Z jadnaj strony chciałabym wiedzieć co będzie, a z
        drugiej wcale się nie przejełam, że nie widać. Słyszy się tyle o pomyłkach, że
        chyba wolę pozostać jeszcze jakiś czas w niepewności.
        Wiecie co oznaczaję: BPD (53mm) i FI (34mm)? Mam wizyte 18.08 i dopiero wtedy
        mogę sie dopytać.
        Robią wrażenie koraliki kręgosłupa i migoczące serduszko....

        Pozdrawiam
        Asia i maluszek
        • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.08.03, 14:58
          A, nie dodałam! Po miesiącu leżenia moja szyjka macicy nie dosć, że dodatkowo
          się nie skróciła, ale wydłużyła się o 4mm! Jeszcze dostałam trzy tyg.
          zwolnienia ale moge już chodzić - tylko z umiarem.
          Asia
        • nastee1 Do Asjasz:)) 02.08.03, 19:41
          Hej:))) Cieszę się,że z Maleństwem no i z Tobą wszystko ok:)))
          Te skróty to:BPD-wymiary główki od skroni do skroni, a FL, długość kości
          udowej:)) Mam nadzieje,że nie pomyliłam czegoś:P
          Pozdrowionka


          Nastee i Brykacz(21.12.2003)
    • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 08.08.03, 22:00
      Hej dziewczyny!
      Jak tam wasze brzuszki i samopoczucie?
      Ewa
      • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 15.08.03, 10:42
        Widziałam wczoraj na USG mojego bąbelka. Miał podkurczone nóżki i nie chciał
        mi pokazać kim jest, ale machał do mnie rączką. Lekarz powiedział, że ma
        swojego faworyta ale nie jest w 100 % pewien więc mi nie powie.
        Najważniejsze, że dzidzia jest zdrowa, waży już 900 g
        (nic dziwnego -ja przytyłam 7 kg) i łożysko umiejscowione jest tam gdzie
        trzeba.
        Pozdrawiam
        Ewa
        • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 15.08.03, 20:22
          A w którym Ty jestes tygodniu ciazy Ewetka? Bo ja juz mam do przodu co najmniej
          8, a tydzien dopiero 26/27... :(( Pytam bo zastanawiam sie ile moze wazyc moja
          dzidzia, pare tygodni temu wazyła 532 g, ale teraz chyba szybko rosnie, co?
          Pozdrawiam i gratuluje zdrowego bobasa!
          mama_anka

          ewetka napisała:

          > Widziałam wczoraj na USG mojego bąbelka. Miał podkurczone nóżki i nie chciał
          > mi pokazać kim jest, ale machał do mnie rączką. Lekarz powiedział, że ma
          > swojego faworyta ale nie jest w 100 % pewien więc mi nie powie.
          > Najważniejsze, że dzidzia jest zdrowa, waży już 900 g
          > (nic dziwnego -ja przytyłam 7 kg) i łożysko umiejscowione jest tam gdzie
          > trzeba.
          > Pozdrawiam
          > Ewa
          • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 15.08.03, 20:24
            Sorry, juz doczytałam - masz termin na 3 grudnia! Czyli 1,5 tyg później niż ja:)
            mama_anka
            • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 15.08.03, 23:36
              Ja też jestem dzisiaj mocno "rozgarnięta" - dopiero teraz doczytałam drugiego
              posta.
              Ewa
          • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 15.08.03, 23:35
            Jestem w 25 tygodniu. Termin według ostatniej miesiączki mam na 3 grudnia a
            według dwóch badań USG na 27 listopada. Dzisiaj u mamusi wbiłam w siebie
            kolejne dwa kilogramy. Totalna porażka. Mam nadzieję, że do rana trochę zleci.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 19.08.03, 20:03
              Cześć!
              Dawno nie wchodziłam na forum. Miałam ciężkie chwile. Kiedy już myśleliśmy, że
              wszystko jest ok. wyjechaliśmy na kilka dni z mężem do teściów. Wróciliśmy w
              przyśpieszonym tępie - mąż wezwany do pracy, a moja mama w szpitalu z
              zapaleniem płuc... Do tego doprowadziła ją lekarka z przychodni rejonowej...
              Ja też nie najlepiej. Wczoraj byłam u gin. Rozwiera się szyjka macicy. Długa,
              twarda, a jednak się otwiera. Na zwolnieniu będę chyba do końca ciąży. Biorę
              garść leków kilka razy dziennie... I leżę. Ja w domu, mama w szpitalu...
              Mąż bardzo o nmie dba i podtrzymuje mnie na duchu. Narazie gorzej czuję się ze
              względu na skutki uboczne leków, niż odczuwałam skutki rozwarcia..
              Trzymajcie się i dbajcie o maluszki!
              Wierzę, że i z moim będzie wszystko dobrze
              Asia
              • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 20.08.03, 13:49
                Trzymaj się. Na pewno wszystko będzie w porządku. Jeśli będziesz przestrzegać
                zaleceń lekarza to za jakiś czas wszystko wróci do normy.
                Pozdrawiam
                • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 21.08.03, 21:44
                  Będę miała syna!
                  • wieksza Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 31.10.03, 11:25
                    34 tydzien mam i juz chce byc po po... a raczej w nowej roli, ktora mnie
                    przeraza ale chce wiedziec czy bebe jest zdrowe i ze jest wszystko dobrze
                    to czekanie jest straszne i to ze nie mozna wiele rzeczy zrobic samemu
                    pracuje i tak zamierzam do konca listopada - termin mam na 6.12 ale czy tak
                    bedzie - zycie pokaze
                    trzymajmy sie grubaski

    • biancia Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 21.08.03, 15:42
      Hej dziewczynki:), byłam wczoraj u lekarza. Dzidzia rośnie jak na drożdżach.
      Lekarka powiedziała, że to prawdopodobnie chłopak ale nie widzi jeszcze na
      pewno. Przytyłam 3,3 kg od początku ciąży.
      Muszę troszkę leżeć, bo macica mi się kurczy co jakiś czas - akurat u lekarza
      musiała się skurczyć:(.
      Poza tym jest dobrze.
      Aha - chyba dopadła mnie bezsenność. Budzę się w środku nocy i koniec spania -
      dzisiaj obserwowałam wschód słońca:).
      Całuski
      bianka i 24 tygodniowy wiercipięta:)
    • ewa-75 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 13:55

      Cześć wszystkim!
      Pozwoliłam sobie dołączyć do waszego forum dopiero teraz, bo od niedawne
      zaczęłam dokładnie przeglądać w internecie "takie" strony, a poza tym poleciła
      mi je moja znajoma.
      Pokrótce o mnie: mam 28 lat i jestem pierwszy raz w ciąży - 25 tydzień. Termin
      mam wyznaczony na 10.12 a w głowie straszny mętlik: gdzie rodzić? z opłaconą
      położną, czy nie? jakie imię? kiedy zacząć kupować rzeczy dla maluszka? itp.
      Niewiemy cóż za wiercipięta zagnieździł się w moim brzuchu, ponieważ na USG
      odwraca się pupą i nic nie widać. Cała ciąża przebiega prawidłowo i tak
      naprawdę, gdybym nie tyła to nie wiedziałabym, że będę mamą - żadnych
      dolegliwości, żadnych problemów, no może teraz troszeczkę ból kręgosłupa, ale
      to chyba dlatego, że sporo przytyłam, więc jest większe obciążenie. No
      właśnie, czy któraś z Was ma jakieś konkretne informacje na tema tego ile
      powinno się przytyć w czasie ciąży? Słyszał tylko, że to zależy od wagi
      z "przed". Podobno osoby z nadwagą tyją mniej, gdyż dziecko wykorzystuje
      zapasy matki. Ja przed ciążą ważyłam ok. 52 kg. I była to idealna dla mnie
      waga. Jestem ciekawa, ile dozwolone jest mi przytyć do końca? Co o tym
      myślicie?
      Czekam na wszelkie informacje, za które z góry wielkie dzięki!
      Pozdrawiam
      Ewa
      • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 16:28
        Hej! Ja mam na imie Anka i mam termin na 24.11. W brzusiu buszuje synuś,
        Antoni, dla którego juz szykujemy miejsce w domku. A dokładnie kupilismy
        łóżeczko i komódke niedawno i komódka juz jest rozstawiona, bo nie miałam gdzie
        pomieścić ciuszków, których zaczeło przybywać (mamay, babcie, ciocie no i ja...
        oszalałam na punkcie małych śpiszków itp). Co do wagi rzeczywiście jest tak, ze
        im kto mniej waży tym wiecej powinien przytyć (choć to ogólna zasada). Ja np.
        przez ciążą ważyłam 61 kg (173 cm), a teraz - 28 tc- mam do przodu juz ok. 10
        kg (no, może ciut mniej). Słyszałam że do końca powinnam przytyć ok. 15-17 kg,
        ale mam nadzieje ze ani grama więcej... W książce piszą że przy szczupłej
        sylwetce ok. 16-18 kg (ale sama wiesz jak to jest z tą książkową wiedzą;)) Po
        prostu trzeba sie zdrowo odzywiać i troche ruszać, pic dużo wody, unikac
        słodyczy itp. A potem, po porodzie i tak co najmniej połowa wagi schodzi juz w
        pierwsze 3 dni, a reszta razem z mlekiem, którym sie karmi...
        Pozdrawiam i powodzenia!
        mama_anka 28 tc

        ewa-75 napisała:

        >
        > Cześć wszystkim!
        > Pozwoliłam sobie dołączyć do waszego forum dopiero teraz, bo od niedawne
        > zaczęłam dokładnie przeglądać w internecie "takie" strony, a poza tym
        poleciła
        > mi je moja znajoma.
        > Pokrótce o mnie: mam 28 lat i jestem pierwszy raz w ciąży - 25 tydzień.
        Termin
        > mam wyznaczony na 10.12 a w głowie straszny mętlik: gdzie rodzić? z opłaconą
        > położną, czy nie? jakie imię? kiedy zacząć kupować rzeczy dla maluszka? itp.
        > Niewiemy cóż za wiercipięta zagnieździł się w moim brzuchu, ponieważ na USG
        > odwraca się pupą i nic nie widać. Cała ciąża przebiega prawidłowo i tak
        > naprawdę, gdybym nie tyła to nie wiedziałabym, że będę mamą - żadnych
        > dolegliwości, żadnych problemów, no może teraz troszeczkę ból kręgosłupa, ale
        > to chyba dlatego, że sporo przytyłam, więc jest większe obciążenie. No
        > właśnie, czy któraś z Was ma jakieś konkretne informacje na tema tego ile
        > powinno się przytyć w czasie ciąży? Słyszał tylko, że to zależy od wagi
        > z "przed". Podobno osoby z nadwagą tyją mniej, gdyż dziecko wykorzystuje
        > zapasy matki. Ja przed ciążą ważyłam ok. 52 kg. I była to idealna dla mnie
        > waga. Jestem ciekawa, ile dozwolone jest mi przytyć do końca? Co o tym
        > myślicie?
        > Czekam na wszelkie informacje, za które z góry wielkie dzięki!
        > Pozdrawiam
        > Ewa
        • ewa-75 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 19:26
          Dzięki za pozdrowienia i podtrzymanie na duchu, bo już myślałam, że coś ze mną
          nie tak - przytyłam już prawie 11 kg!!! Ale jeśli ma to wyjść na dobre
          maleństwu - to niech tam. Gratuluję oczywiście synka - super!!!!! Mój mąż też
          pocichu liczy na to, że będzie chłopiec.
          A czy już wybrałaś szpital, w którym będziesz rodzić?? No i jak dużo ciuszków
          na pozątek trzeba kupić - cz wogóle jest jakaś reguła?!!
          • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 22:53
            Ja też jestem pierwszy raz w ciąży, więc rad opartych na własnym doświadczeniu
            ci nie dam. W forum CIĄŻA I PORÓD oraz OCZEKIWANIE znajdziesz kilka tematów
            odnośnie wyprawek. Generalnie dziewczyny piszą, żeby nie kupować zbyt dużo
            rzeczy na początek, bo dziecko szybko rośnie i może się okazać, że po dwóch
            tygodniach wszystko będzie za małe.
            Pozdrawiam
            Ewa i Maciuś (planowo na 03.12.2003)
          • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 12:44
            Nad szpitalem wciąż sie zastanawiam - własnie w tym tygodniu sie tam wybieramy
            zeby zobaczyć co i jak. Stawiam póki co na szpital w którm pracuje mój lekarz,
            ale różnie w tym miejscu słyszałam i w razie czego wyląduję w tzw. fabryce (tak
            w Poznaniu mówi sie na szpital w którym powiło się co najmniej połowa
            poznaiaków, ale w którym jest najlepszy sprzęt i opieka nad noworodkiem)
            Co do wyprawki to polecam stronke www.rodzicpoludzku.pl/rady.htm (trzeba
            zjechac kursorem w dół, inaczej nie działa) - tam opisana wyprawka jest moim
            zdaniem bardzo rozsądna. Z ciuszków mam juz prawie wszystko (wpadłam w
            ciuszkowy szał!!!), brakuje mi tylko śpiworka do wózeczka i ciepłej czapeczki,
            rękawiczek itp. Nie kupowałam prawie wcale najmniejszych ciuszków (dosłownie
            kilka sztuk), zaczynałam od rozmaru 62 cm, i tak też zapowiedziałam przyszłym
            babciom - zeby nie zawaliły mnie rzeczami dla oseska, które ponosi przez 2
            tygodnie;)) W efekcie mam prawie pełną komode (ale komoda wcale nie jest taka
            duuuża;)), z tym ze wiekszosc to jednak tzw. "spady" po chrzesniaczce mojego
            męża. Poczytaj sobie na tej stronce, tak wszystko jest!
            Pozdrawiam
            mama_anka 28 tc
        • monique251 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 21:24
          Bardzo poczułam nagle ,że chociaż parę słów skreślić muszę, bo mam już syna
          Anoniego a teraz jestem w ciąży z Urszulką i terminem na...24 11. Mamy więc
          trochę wspólnego. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko cudownie i obie
          będziemy się w końcówce listopada cieszyć ogromnie. Pozdrawiam gorąco.Monik.
          • monique251 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 24.08.03, 21:26
            Sorry, to było do Anki. Chyba nie jestem mistrzem w sieci. Pozdrawiam.Monik
            • kasia_212 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 10:10
              Cześć Jestem w 24 tygodniu, termin na 16.12 na 80%będzie córka-Nataszka.Jest
              to moja druga ciąża (pierwszej niestety nie udało mi sie donosić)Mam nadzieje
              że tym razem wszystko będzie w porządku i będziemy miec z mężem cudowny
              prezent na gwiazdke.
              Mam dylemat czy zacząć już kompletować wyprawke czy jeszcze poczekać. Na razie
              (choć z wielkim trudem)udaje mi sie omijać sklepy z kaftanikami,śpioszkami
              itp. Do tej pory przytyłam 6 kg !? (nie wiem czy to nie za dużo)
              Pozdrawiam wszystkie mamy listopadowo/grudniowe. Czy są jakieś z Rzeszowa?
              • ewa-75 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 11:20
                Gratuluję córy!!! I nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze. Teraz musisz
                myśleć tylko pozytywnie. Ja jestem w 25 tygodniu i przytyłam aż 10 kg, chociaż
                lekarz twierdz, że wszystko w normie - książkowo. Podobno szczupłe dziewczyny
                tyją więcej, gdyż maleństwo nie ma żadnych zapasów od mamy, aby się dokarmiać.
                Natomiast osoby grubsze, bądź te z nadwagą muszą się pilnować - mają właśnie
                te zapasy, które mogą zostać wykorzystane. Poza tym po porodzie trzeba będzie
                się pilnować i wrócić do poprzedniej wagi i tyle!!!!!!
                Jeśli chodzi o wyprawkę ja zaczynam powoli kompletować - nie mogę już dłużej
                się oprzeć!!! Choć podobno to bardzo rozsądne żeby już zacząć kupować i nie
                zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Ja na koniec zostawiam sobie
                łóżeczko, wózek i inne większe gadżety, a ubranka chcę mieć wcześniej (poza tym
                one są takie słodkie!!!).
                Aha i niestety jestem z Warszawy.
                Jeszcze raz gratulacje no i więcej optymizmu!!!!!
          • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 12:34
            Dzieki Monique! Tobie też wszystkiego naj...! Och, jak mi sie podoba imie
            Urszula! nawet tak kiedys na mnie wołano (podobno podobna jestem...;)) Ciekawe
            ktora z nas trafi w "10" z terminem, u mnie termin wg badania USG póki co
            zgadza sie z terminem OM, ale - pożyjemy, zobaczymy!... W poniedzialek za
            tydzień ide znowu do doktorka i juz nie moge sie doczekać bo mamy nagrywac
            tasme video z fikołków maleństwa:))
            Pozdrawiam
            mama_anka 28 tc

            monique251 napisała:

            > Bardzo poczułam nagle ,że chociaż parę słów skreślić muszę, bo mam już syna
            > Anoniego a teraz jestem w ciąży z Urszulką i terminem na...24 11. Mamy więc
            > trochę wspólnego. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko cudownie i obie
            > będziemy się w końcówce listopada cieszyć ogromnie. Pozdrawiam gorąco.Monik.
    • biancia Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 11:58
      Cześć dziewczynki, nie wiem jak to jest z tym tyciem, ale jeśli tak jak
      piszecie to ja jestem wyjątkiem:). Jestem szczupła. Przed ciążą ważyłam 54 kg
      (170 cm wzrostu), a teraz - 24 tydzień - ważę 57,3 kg. Czyli tylko 3,3 kg mi
      przybyło i mi lekarz mówi, że też jest wszystko w normie:).
      Ja też z trudem opanowuję się żeby nie pojechac na zakupki dla dzieciaczka.
      Byłam kilka razy pooglądać i nie za bardzo wiedziałam co powinnam wybrać. To co
      oglądałam było naprawdę maleńkie a pani w sklepie powiedziała, że na noworodka
      to będzie za duże.... Cóż to będzie za kruszynka:)... Obiecałam sobie, że
      wytrzymam do konca września a potem - zakupy!!!
      Całuski
      bianka
      • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 12:51
        To tylko pozazdroscić takiej wagi!! Wiadomo, od każdej zasady są wyjątki - i Ty
        nim właśnie jesteś!
        A ja juz zaczelam zakupy z miesiąc temu, bo wydaje mi sie ze dzieki temu kupie
        to co mi sie naprawde podoba (to tu, to tam), a nie to co bedzie akurat w
        sklepach. Poza tym trafiłam na kilka cudownych wyprzedaży, wiec niemądrym
        byłoby nie skorzystać. No własnie, bo strona finansowa tez odgywa tu pewną
        rolę, a jak zakupy są rozłożone w czasie to się ich tak po kieszonce nie
        odczuwa! :))))
        Powodzenia w buszowaniu między ciuszkami!
        mama_anka 28 tc
      • ewa-75 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 14:18

        biancia napisała:

        > Cześć dziewczynki, nie wiem jak to jest z tym tyciem, ale jeśli tak jak
        > piszecie to ja jestem wyjątkiem:). Jestem szczupła. Przed ciążą ważyłam 54 kg
        > (170 cm wzrostu), a teraz - 24 tydzień - ważę 57,3 kg. Czyli tylko 3,3 kg mi
        > przybyło i mi lekarz mówi, że też jest wszystko w normie:).
        > Ja też z trudem opanowuję się żeby nie pojechac na zakupki dla dzieciaczka.
        > Byłam kilka razy pooglądać i nie za bardzo wiedziałam co powinnam wybrać. To
        co
        >
        > oglądałam było naprawdę maleńkie a pani w sklepie powiedziała, że na
        noworodka
        > to będzie za duże.... Cóż to będzie za kruszynka:)... Obiecałam sobie, że
        > wytrzymam do konca września a potem - zakupy!!!
        > Całuski
        > bianka
        • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 15:48
          Tylko uważaj Ewa na te rozmiary - jak pisałam wyżej - bo te najmniejsze podobno
          starczają na bardzo krótko (czasem tylko na 2 tygodnie! zwłaszcza jak Maleństwo
          urodzi sie np. 55 cm, co nie jest takie nieprawdopodobne). Z drugiej strony
          wiem, jaką radość daje takie kupowanie ciuszków w sam raz dla dzidzi, a potem -
          najwyżej sprzedasz na Allegro.pl ;))
          mama_anka
          • ewa-75 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 25.08.03, 22:25
            Na pewno masz rację. Dlatego nie będę ich kupowała tak wiele - w razie czego
            zawsze można dokupić. Ubranka to jeszcze nic!! - dzisiaj oglądałm łóżczka,
            materace, pościele, wózki itd. Można dostać zawrotu głowy - tak od cen jak i
            od różnorodności. Coś fantastycznego!! Jesteśmy troszeczkę ograniczeni
            warunkami mieszkaniowymi, więc muszę taki zakup zrobić bardzo rozsądnie i
            przemyślanie. Ale poprostu chciałoby się mieć wszystko od razu i takie jak się
            marzy, a nie koniecznie pasuje, czy też sprawdzi w naszych warunkach.
            Nic to, wszystko jest jeszcze przede mną.
    • dzidzius11 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 28.08.03, 14:21
      Ja mam termin na 1 grudnia. Do szkoły rodzenia idę od 1 września. Chętnie
      poczytam...
      • biancia No właśnie - szkoła rodzenia 28.08.03, 16:54
        Na poczatku ciąży chciałam iść, ale teraz już zrezygnowałam. Po rozmowach z
        mamami, które to przeszły stwierdziłam, że to chyba nie potrzebne. Z tego co mi
        opowiadały to oddychania na porodówce i tak zapomniały, a pielęgnacji maluszka
        można się nauczyć z książki czy od koleżanki. I teraz sama nie wiem, iść czy
        nie iść.
        Co wy o tym sądzicie?
        całuski
        bianka + 25tyg brzusio
        • ewa-75 Re: No właśnie - szkoła rodzenia 28.08.03, 19:03
          Ja też słyszałam opinię, że szkoła rodzenia nic nie da, ważniejsza jest dobra
          położna, która poprowadzi cały poród i to ona pokarze i powie kiedy i jak
          trzeba oddychać. A co do pięlęgnacji maluszka, to masz rację - jest mnóstwo
          bardzo dobrych publikacji i książek, w których jest wszystko dokładnie
          wyjaśnione. Ja też chyba nie pójdę do szkoły rodzenia, lepiej poszukam dobrej
          położnej!!! (też jestem w 25 tyg).
        • ewetka Re: No właśnie - szkoła rodzenia 28.08.03, 19:08
          Jeśli masz czas, to co ci szkodzi.
          Ja chcę iść do szkoły rodzenia nie ze względu na sam poród, bo nerwy pewnie
          dadzą znać o sobie i i tak nie będę wiedziała co robić. Bardziej zależy mi
          właśnie na rozwoju i pielęgnacji dziecka. Koleżanki nie zawsze ci pomogą.
          Przecież mogą zdarzyć się sytuacje, których one same nie doświadczyły i nie
          będą w stanie poradzić ci nic sensownego. A Szkoły Rodzenia prowadzą
          doświadczone położne.
          Pozdrawiam
          Ewa
    • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 29.08.03, 22:58
      rozmaiwalam z moim lekarzem na temat szkoly rodzenia cyt:
      " moje pacjentki charakteryzuja sie wyzszym niz
      przecietnie ilorazem inteligencji i wiedza ze trzeba
      oddychac bo inaczej umra:>>>> jest tyle dobrych ksiazek
      ze mozna poczytac jak sie przewija i kapie malucha, poza
      tym to nie takie skomplikowane w koncu od tysiecy lat
      kobiety sobie radza, nie wolno go tylko za sama glowe
      trzymac";>))))))))
      • monique251 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 30.08.03, 10:08
        Przed urodzeniem Antoniego chodziłam do szkoły rodzenia (mąż był dwa razy -
        trafił akurat dwa razy na dokładnie to samo- więcej nie chciał iść, ma podobny
        pogląd na sprawę jak zacytowany pan doktor), teraz z Urszulką nie chodzę. Moim
        (zaznaczam bardzo subiektywnym)zdaniem, zajęcia w szkole rodzenia były stratą
        czasu. Oddychać chyba każda z nas umie, a wyjaśnienie o jakie oddychanie chodzi
        w czasie porodu zajmie położnej ok 1 minuty. W moim przypadku cała (dość
        chaotycznie przekazana) wiedza ze szkoły rodzenia wzięła w łeb, bo byłam
        spanikowana i zależało mi tylko na tym, żeby urodzić, nie patrząc na styl w
        jakim to robię. O tym jak należy postępować z noworodkiem już na pewno każda
        dużo wie, a jeśli nie, to bardzo szybko się dowie, zapewniam...
        Jedynym plusem szkoły rodzenia mogą być ćwiczenia jeśli są profesjonalnie
        prowadzone. A poza tym... wszystkim nam się uda świetnie bezboleśnie urodzić,
        mieć cudowne maleństwa i umieć sobie z nimi radzić. Pozdrawiam.
    • izabelix Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 03.09.03, 10:08
      ja sie pochwale;)))
      bylo ze ze myslalam ze samotna mamusia zostane:((( ale
      sie wszystko wypogodzilo i wrocilo do normy... coz chyba
      moj mezczyzna tez przechodzil depresje ciazowa:)))
      niedawno sie pobralismy i mam nadzieje ze stworzymy
      szczesliwa poki co 3osobowa rodzinke:)))))))))
      iz
      • biancia Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 03.09.03, 12:49
        To super, napawdę. Ci nasi mężczyźni są jacy są, ale o ile przyjemniej jest
        przeżywać ciążę razem, prawda?
        Powodzenia
        biancia
    • biancia Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 03.09.03, 12:57
      A ja idę dziś do lekarza... ale nie o tym chciałam pisać.
      Do tej pory myślałam, że mam termin na 24 grudnia, bo tak wyszło mi i lekarce z
      obliczeń, ale wszystkie kalkulatory ciążowe pokazywały mi datę 22.12 i w końcu
      mnie olśniło....
      Przecież luty ma 28 dni!! Czyli o dwa dni mniej niż normalnie, dlatego mój
      termin przybliża się o 2 dni:) - więc może się jednak uda i będę na święta w
      domu:).
      Napisałam Wam o tym, bo może też macie grudnióweczki podobne niezgodności:)
      biancia + 25 tyg. wiercipięta:)
      • guga23 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 09.09.03, 21:43
        witam mamusie
        ja tez mam termin na grudzien 20:)i takze mam nadzieje,ze na swieta bedziemy
        juz w domku,nie moge sie doczekac tego grudnia:(w brzuszku buszuje mi 25
        tygodniowe maleństwo,czuje duzo lepiej niz wczesniej,teraz mam wiecej energii
        i mogłabym góry przenosić:)pozdrawiam was wszystkie i wasze brzuszki
    • kati78 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 10.09.03, 11:21
      Witam wszystkie mamusie!! Ja też jestem pierwszy raz w ciąży a termin mam na 11
      listopada (Dzień Niepodległości). To jest już 31 tydzień, dziś idę na drugie
      KTG. Czy Wy też jesteście tak zmęczone jak ja?Czasem nie mam siły podnieść się
      z łóżka a jeszcze pracuję.
      Już nie mogę doczekać się spotkania z moim maleństwem.
      Pozdrawiam.
      • gosiuniek7 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 13.09.03, 19:47
        Czesc,

        Ja tez jestem w pierwszej ciazy i tez mam termin na 11 listopada. U mnie w
        brzuszku buszuje malutka dziewczynka, imie na razie nie zostalo na 100%
        ustalone. Narady wciaz jeszcze trwaja :-)

        Tez bardzo czesto jestem zmeczona, ale juz na szczescie nie musze pracowac, bo
        troche wzielam urlopu i jestem juz na mecierzynskim (mieszkam w Niemczech).
        Mialam juz 2 razy KTG i jak na razie wszystko jest w porzadku.

        11 listopad to fajna data Swieto Niepodleglosci w Polsce i poczatek karnawalu
        (11/11 o godzinie 11:11) w Niemczech, a poniewaz moj maz pochodzi z Pln.
        Nadreni-Westfalii wiec z karnawalem jest bardzo mocno emocjonalnie zwiazany ;-)

        Pozdrowienia z Berlina
        Gosia I Kijanka (11/11/2003)
    • biancia Co tak ucichło? 19.09.03, 14:23
      Cześc dziewczynki, byłam w środę na usg i wyszła dziewczynka:))). Termin porodu
      z 24.12 przesunął się na 10.12 - i bardzo mnie to cieszy, bo już bym chciała
      mieć maluszka przy sobie.
      Czy nie uważacie, że w ciąży powinno się być trochę krócej?? Co u Was słychać
      jak brzuszki i kilogramki? Moja malutka - Małgosia kręci się niemiłosiernie -
      teraz siedzi juz główką na dół i boksuje mnie nóżkami po żebrach. Przytyłam
      tylko 4 kg, brzuszek mi się stawia tzn. twradnieje i muszę brać fenoterol. Poza
      tym wiję przytulne gniazdko dla bobaska.
      Całuski
      bianka + 28 tyg. Małgosia
      • asjasz Re: Co tak ucichło? 20.09.03, 14:47
        Cześć!
        Dawno nie pisałam. Z jednej strony jak się siedzi w dou to człowiek potwornie
        się nudzi, a z drugiej leci dzień za dniem.
        Też bardzo się niecierpliwię czekając na maluszka. Jeszcze nie wiemy co to
        będzie i liczę, że na następnym USG zechce sie zaprezentować.
        Od początku lipca siedzę, a włwściwie mam leżeć, w domu. Biorę fenoterol,
        brzuszek coraz częściej mi znów twardnieje...
        Nie macie takich lęków, że maleństwo zawcześnie zechce pojawić się na świecie?!
        Nie mogę się doczekać i boje się...
        Sama sobie tłumaczę, że to normalne nie muc się doczekać. Ale mój stan zdrowia
        wskazuje, że zagrożenie wcześniejszym porodem jest realne...
        A nawet nie mam tej przyjemnosci biegania po sklepach i kompletowania
        wyprawki!!!
        Co się dało sprzwdziłam w internecie i jednorazowo kupimy z mężem wszystko...

        Pozdrawiam Asia
    • anius3 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 20.09.03, 17:42
      Witajcie!
      Ja już też nie mogę się doczekać, ale z drugiej strony robię wszystko aby
      maksymalnie przedłuzyć ciążę, do terminu - 26.11.Brzuszek mi twardnieje i od 3
      dni biorę fenoterol i sporo leżę. Ale nie widzę ,żeby brzuszek mniej
      twradniał, dalej jest to około 10-13 razy na dzień. Czy tak może być? Czy
      fenoterol powinien całkowicie zlikwidować skurcze i napięcia?
      Też mnie marwi to, że nie mogę pobiegac po sklepach. W końcu lubimy to bardzo,
      a jeszcze jeśli chodzi o zakupy dla malucha to już chyba jest
      sama "śmietanka". No cóż. Wszystko prztrzymam, byleby ten czas szybciej
      mijał.Jestem w 31 tyg.
      Ania
      • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 27.09.03, 18:07
        Mi tez dość często twardnieje brzuch w ciągu dnia - czy to groźne? Myslałam, ze
        to dzieciaczek sie tak wystawia...
        W czwartek ide do lekarza, powiem mu o tym, ostatnio cos wspominał o krótkiej i
        miekkiej szyjce... mam nadzieje, ze to nie jest to co myśle (nie moge sobie
        teraz pozwolic na leżenie!!! Do połowy października pracuję! Buuuu!!!)
        Pozdrawiam
        mama_anka 32/33 tc
        • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 28.09.03, 18:43
          Jesli chodzi o twardniejący brzuszek to musisz sprawdzić, czy to co czujesz
          jest "miejsciwe" i ma ograniczony obszar. Jeśli czujesz twardość w jednym
          miejscu - maluszek pokazuje Ci tyłeczek i plecki. U mnie twardnieje cały brzuch
          od podbrzusza aż powyżej pępka.
          Ładnie nazywa się, że brzuszek twardnieje, a to poprostu przdwczesne skurcze.
          Jeśli lekarz to potwierdzi, nie przejmuj się pracą! Maluszek ważniejszy!
          Jak zakupy? Ja mam już złożone łóżeczko! W ciągu 2 dni wydałam masę pieniędzy i
          jaszcze dużo zostało mi do dokupienia!
          Pozdrawiam
          Asia
          • mama_anka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 30.09.03, 05:22
            A ja mam złożoną komódke na razie, łóżeczko stoi w piwnicy:))
            Komódka caaała załadowana ciuszkami, pieluszkami itp
            Został nam do kupienia wózek+fotelik (ale to na szczeście będzie prezent od
            dziadków:)), wszystkie kosmetyki, materacyk i jeszcze jadna posciel do
            łóżeczka, wanienka, i juz sama nie wiem co jeszcze...
            I w ogóle tyle jeszcze do roboty, ze czasem wydaje mi się że te 7 tygodni to
            wcale nie tak dużo (bo kiedy indziej to się wydaje wiecznością!)
            mama_anka 33 tc
            • eliza34 Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 30.09.03, 11:42
              cześć Dziewczyny!
              wydawało mi się ,że juz się przedstawiałam, ale jeszcze raz nie zaszkodzi. mam
              termin na 17.11 i zamierzam wytrzymać ciut dłużej. Siedzę teraz w domku (od
              połowy września)i wydaje mi się,że czas przecieka między palcami i nie robię
              nic konkretnego oczekując na malucha, poza tym bardzo tęsknię za swoją aktywną
              pracą zawodową.
              ostatnio wybralismy się na zakupy "maluszkowe".Próbowaliśmy kupowć ubranka,
              pościel itd na giełdzie, a wózek i fotelik bezposrednio u producenta. Zrobiłam
              listę min. żeby nie przesadzać tzn. max 3-6 szt i ja jestem zwolenniczką
              większych rozmiarów (ze względu na wzrost nas obojga). Rzeczy są śliczne... ale
              jesteśmy zaszokowani CENAMI. Mimo tak zaplanowanych oszczędności wyprawka
              przekroczyła nasze oczekiwania. Czy Wy też macie takie odczucia i ile rzeczy
              kupowałyście (niestety musieliśmy kupić wszystko od AZ od początku, bo starszy
              kawaler ma już 7 lat i nic nie zostało). czy wymieniacie się lub otrzymujecie
              jakieś rzeczy od znajomych, czy nie jest to teraz praktykowane??
              Eliza + Rysio (34 tc)
              • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 01.10.03, 19:33
                Cześć!
                Niestety ja terz muszę kupować wszystko od A do Z... Naj młodsze dziecko w
                rodzinie ma 11lat. Jesteśmy pierwsi z kolejnego pokolenia któży spodziewają się
                dziecka...
                Dzięki kilku forum takim jak te znalazłam w Warszawie tanią hurtownię, która
                raz w tygodniu prowadzi sprzdaż detaliczną. Ceny przwie o 1/3 niższe niż w
                Smyku... Ale tyle tego na raz potrzeba, że człowiek wydaje i tak masę kasy...

                Mam zwolnienia na kawałki miesiąca ( od wizyty do wizyty np. 14 dni, 26 dni) i
                niemogę doliczyć się czy ZUS mi dobrze płaci!Cały czas mi sie niezgadza! Nie
                dostaję tyle co gdy pracowałam - bo nie ma wszystkich składek. Ale nadal mi sie
                nie zgadza! Wiecie jak to obliczyć mając jako podstawę tylko zarobki brutto???
                Pozdrawiam Asia
                • ewetka Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 02.10.03, 10:13
                  Jestem na zwolnieniu od początku ciąży i też jeszcze nie dostałam całego
                  wynagrodzenia. Próbowałam się wczytać w zasady na stronach ZUS-u ale niewiele
                  z tego rozumiem- bardzo przystępny język. Ale z tego co pamiętam
                  to dostaje się 100 % wynagrodzenia uśrednione z ostanich 6 miesięcy (jeżeli
                  masz ruchome zarobki) minus chyba 19 % na składki. Ale nie jestem tego w 100 %
                  pewna. Mogłam coś źle zrozumieć albo przekręcić, czytałam to za dwa miesiące
                  temu. Wiem napewno, że po 33 dniach zwolnienia wynagrodzenie wypłaca ZUS a
                  nie pracodawca nawet jeżeli masz cząstkowe zwolnienia.
                  Pozdrawiam
                  Ewa i Maciuś 03.12.2003
    • biancia Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 23.10.03, 12:29
      I znów cisza, my chyba juz wszystkie jesteśmy zmęczone tą ciążą i zajęłyśmy się
      oczekiwaniem i kupowaniem:))). Ja byłam wczoraj u lekarza na usg wyszedł synek
      na 200% - sama widziałam, więc będzie Bartuś. Mi się podoba jeszcze imię
      Mikołaj, ale mąż się nie chce zgodzić:(. Z 55kg z początku ciąży przeszłam na
      63kg. Mimo codziennego stosowania kremu Mustela na pośladkach zrobiły mi się
      małe sile kreseczki:((.
      Poza tym już mam prawie wszystko gotowe na przyjęcie maluszka. Lekarka mówi, że
      z grudniówki mogę zrobić się listopadówką, bo jak odstawię leki (w ostatnim
      tygodniu listopada) to natychmiast urodzę.
      Już bym chciała żeby był ten listopad i żeby ten mały wiercipięta wydostał się
      z mojego brzucha.
      Pozdrawiam
      biancia + 32 tyg. Bartuś
      • asjasz Re: Hej dziewczyny rodzące listopad/grudzień! 28.10.03, 21:51
        Mamy Bianciu podobną sytuację!
        Mam za tydzień USG (może wreszcie dowiem się kto mnie tak kopie!) i tego samego
        dnia wizytę. Ostatnio usłyszałam, że będziemy powoli odstawiać leki. Czytałam
        gdzieś, że fenoterol można odstawić "z dnia na dzień" i wtedy można urodzić w
        ciągu 2 dni i, że można odstawiać go stopniowo (ok. 2 tyg). Zobaczymy jaki
        maluszek jest duży, czy sam sobie poradzi i wtedy lekarka zdecyduje. Mam termin
        na 9 grudnia i myślę, że szkrab powinien jeszcze sobie u mnie trochę
        pomieszkać. Liczę, że jednak odstawianie będzie stopniowe...
        Opuściły się Wam brzuszki? Od wczoraj mam dziwne wrażenie, że coś jest
        inaczej. Chyba zawcześnie? 6 tyg przed termniem...
        Trzemajcie się cieplutko! I zyczę cierpliwości w oczekiwaniu - mnie tego bardzo
        brakuje!
        Asia i 34tyg maluszek
    • biancia dla tych co im sie dluzy:)) 02.11.03, 13:48
      strasznie mi się zaczyna dłużyć to oczekiwanie, ale ostatnio rzuciłam okiem na
      wcześniejsze moje wpisy i jest tam jakiś z maja na przykład. To dopiero było
      daleko do końca. Także jak się którejś z was dłuzy to niech spojrzy na swój
      pierwszy wpis..... i datę:))
      Całuski
      bianka +34 tyg. synuś
      • mama_anka Re: dla tych co im sie dluzy:)) 03.11.03, 21:52
        Mi tez sie dluzy, i to jak!! Rzeczywiscie zamilkłam na jakiś czas, mimo ze tego
        czasu mam teraz sporo... Ostatnio pisałam z miesiac temu że brzuszek mi
        twardnieje, oczywiście wykrakałam - wtedy to był skończony 32 tydzień i okazało
        się ze szyjka skrócona do granic możliwości a rozwarcie na 0,5 cm. Dzidzius
        ważył ok. 1800 g i nie wolno mi było dopuscić, zeby się przedwcześnie urodził.
        Tak więc - fenoterol + isoptin. Feno fatalnie na mnie działa, zwłaszcza po tej
        tabletce o 6 nad ranem mam niezłą delirkę (isoptin średnio pomaga). Ale na
        szczęście już w czwartek idę na wizytę, po której mam odstawić Feno!!! A
        wtedy... mam nadzieję na szybki i sprawny poród.
        Acha, dodatkowo dowiedziałam się, ze mam macicę jednorożną (wada macicy,
        obkurcza się tylko z jednej strony, podobno często jest przyczyną bezpłodności,
        także mieliśmy duuużo szczęścia) - może któraś z Was wie coś więcej na ten
        temat??
        Poza tym - czuję się nie najlepiej, niby nic nie wolno mi robić ale to jeszcze
        bardziej męczy. Ostatnio spuchły mi stopy i mam jak prostokąty! I zgaga się
        przyplątała! I dużo by jeszcze wymieniać...
        Ale przynajmniej dla dzidzi już prawie wszystko gotowe :-)))))
        Pozdrawiam
        mama_anka 38 tydzień
        • tula_77 Re: dla tych co im sie dluzy:)) 10.11.03, 12:37
          Witam Wszystkie dziewczyny,ja mam termin na o9.12 ale prawdopodobnie urodze moja kruszynke wczesniej za pomocą cesarki,gdyz moj bobasek jest zle ulozony tzn. poprzecznie i w cale nie ma zamiaru sie obrócić choć to juz 37 tydz. Tez juz jestem znudzona czekaniem choć bardzo sie boje tej mojej nowej zyciowej roli.Nie wiem czy podołam. Ale staram sie nie uginać i mósze przyznac ze pomaga mi czytanie postów na tym forum. Wiem ze takich dziewczyn jak ja jest cała masa :-).Pozdrawiam Was
          • asjasz Re: dla tych co im sie dluzy:)) 04.12.03, 20:07
            Dawno nikt nie pisał!
            Jak tam, jesteście już mamusiami???
            Ja jeszcze nie, choć mam termin na 9.12
            Maluszek siedzi głową do góry - miałam robione 2 USG w odstępie kilku tygodni,
            licząc,że może... A tu mały leniuszek ma wszystko w nosie i nie ma zamiaru
            nigdzie się wybierać. Co będzie się męczył - poczeka aż go wyjmą.
            Lekarka mówi, że są już marne szanse, żeby się przekrecił - bo jest za duży.
            Mam we wtorek zgłosić się na izbę przyjęć i możliwe, że już tam zostanę!
            Nie przypuszczałam,że po odstawieniu fenoterolu tak długo to będzie trwało!!!
            Dzieci decydują same...

            Odezwijcie się! Jestem strasznie ciekawa co u Was słychać!
            Pozdrawiam
            Asia i 39 tyg maluszek (wciąż nieznanej płci!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka