Dodaj do ulubionych

Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź

15.10.03, 15:07
Dręczy mnie temat tej niedomogi lutelanej. Kiedy tak naprawdę się o tym mówi.
Są różne normy i rozbieżności w ramach danej fazy. Np. jeśli norma dla fazy
lutealnej wynosi min. 1,19 a max. 21,6, a np. wynik 7 dni po owu jest 8,3 w
jednostkach ng/Uml to czy ma tu miejsce jakaś niedomoga? Czy jeśli jest
poniżej tej min. granicy to wtedy się coś dzieje? Może któraś z was jest
biegła w tych sprawach. Będę b. wdzięczna za jakiekolwiek informacje.
Obserwuj wątek
    • aspergillus Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 15.10.03, 22:25
      Niedomoga lutealna jest bardzo kontrowersyjna we wspolczensnej ginekologii.
      Niedomoga to niedostateczne wytwarzanie progesteronu przez cialko zolte w fazie
      lutalnej. Niektorzy ginekolodzy uwazaja, ze faza lutealna powinna trwac od 11-
      14 dni po owulacji i wtedy cialko zolte wytwarza wystarczajaco progesteronu
      potrzebnego do rozwoju ciazy. Jezeli nie ma owulacji poziom progesteronu jest
      niski, dlatego mnostwo lekarzy na Zachodzie (na podstawie danych z
      kontrolowanych badan) sklania sie ku temu, ze jak jest owulacja to cialko zolte
      wytworzy wystarczajaco duzo progesteronu, gdyz normy fizjologiczne
      prorgesteronu wystarczjace do podtrzymania ciazy sa bardzo rozbiezne. W fazie
      lutelanej nie ciezarnych normy sa 3.3-25ng/ml
      I trymestr 11 - 90
      II trymestr 24-89
      III trymestr 48-422

      Wiec widzisz jak duzy jest rozrzut. Wszystkie cyfry mieszczace sie w tym
      zakresie sa fizjologiczne.
      • niusia1803 Re: Do aspergillus 16.10.03, 09:28
        Czyli mogę założyć, iż owulacji nie było? W 13dc miałam USG i było pęcherzyk
        dość mały. Potem juz nie monitorowałam, więc w sumie nie wiem, czy doszło do
        pęknięcia czy nie. Robiłam pomiary temperatury, ale w tym czasie byłam też
        przeziębiona i brałam lekarstwa więc nie wiem już czy ten cykl był czytelny. No
        nic, od disiaj biorę castagnus. Może cos wyreguluje. Dziękuję za odpowiedź
      • praktycznyprzewodnik Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 16.10.03, 22:52
        Czy spotkałas się z twierdzeniem, ze moze dojść do owulacji, ale jest jakby
        troche "nieudana". Jajeczko gdzieś utknie, zawieruszy się, przyklei. I wtedy
        pecherzyk ma problemy z wydzielaniem progesteronu. Nie robi tego wcaele lub
        tylko troche, ale za mało.
        I drugie: Owulacja była, pęcherzyk przekształcił sie w ciałko zółte, ono
        pracuje całkiem ładnie, ale za krótko ?

        Jak te dane o trymestrach mają sie do faktu, ze ciałko zółte podtrzymuje ciaże
        tylko przez pierwszy trymestr ? Potem juz pracuje przeciez łozysko ?
        • niusia1803 Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 17.10.03, 08:03
          Czyli generalnie mogło po prostu nie być owulacji. Robiłam wykres na FF i
          faktycznie owulacji mi nie zaznaczył, choć wydawało mi się, że jednak była (a
          może bardzo chciałam żeby była). Kiedyś w ogóle nie mówiło się o jakichś
          niedomogach i było OK. Nasze mamy nie miały możliwości monitoringu USG i itp. a
          jednak przyszliśmy na świat cało i zdrowo. Tak mi się zdaje, że czasami nadmiar
          informacji może być dobijający. Dziękuje za odpowiedzi.
          • aspergillus Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 17.10.03, 16:43
            Masz razje Niusia, czasami nadmiar informacji, ktorych na dodatek nie mozemy
            zinterpretowac moze byc frustrujacy i dobijajacy. Dzieki USG i domowym testom
            owulacyjnym i ciazowym wiemy wiecej i wczesniej, ale co z tego.
            Co mnie martwi to to, ze teraz przepisuje sie kobietom progestron w ciazy
            prawie rutynowo (przynajmniej w Polsce), czy jest uzasadniony czy nie i jest to
            wlasciwie pierwsze pokolenie kobiet, wiec na razie jeszcze nic niewiadomo na
            temat dlugotrwalych efektow tej "kuracji". Czy np nie okaze sie, ze kiedys te
            corki nie beda mialy klopotow z bezplodnoscia bo w czasie ich rozwoju
            embrionalnego byly narazone na wieksze dawki hormonow. Nie wiem, ale ja gleboko
            wierze w nature (jestem biologiem).Jak ja zapytalam o to mojego lekarza
            (mieszkam za granica), to powiedzial, ze nie jest to uzasadnione, jak byla
            owulacja, to progesteronu jest wystarczajaco duzo, zeby popchnac wszystko
            dalej, bo juz kilka jednostek wystarczy do prawidlowego dzialania.

            Trzymaj sie i zycze powodzenia.
            • grrrrw Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 17.10.03, 19:29
              Tak wystarczy wybrac sobie "DES action" na wyszukiwarce i znależć problemy
              kobiet w Stanach i KAnadzie , których matkom w ciązy przepisywano niepotrzebnie
              preparaty ze stilbestrolem.
              • ewetka Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 18.10.03, 22:35
                Możecie mieć rację, przecież komórki jajowe są wytwarzane u dziewczynek w
                łonie matki.
            • niusia1803 Re: Niedomoga lutealna - proszę o podpowiedź 20.10.03, 08:27
              Dokładnie tak samo myślę. W tym cyklu juz na chłodno mierze sobie temperaturkę,
              żeby mieć pojęcie co się dzieje w moim organiźmie, ale bez zbędnego badania
              progesteronu i innych, bo to dopiero mój trzecei cykl starań. Teraz nie będę
              tego nazywać "staraniami" tylko "przyjemnym kochaniem", bo inaczej czuję jakbym
              traktowała mojego męża jak ogiera rozpłodowego, a tego nie chcę. Dziękuję za
              wszystkie pomocne rady. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka