01.03.04, 20:48
:)
Obserwuj wątek
    • habitus Re: :) 01.03.04, 21:52
      A Ty, Korni, co się szczerzysz? :-) Napisz lepiej co u Was nowego kwili.
      • ralston Re: :) 01.03.04, 22:03
        habitus napisała:

        > A Ty, Korni, co się szczerzysz? :-) Napisz lepiej co u Was nowego kwili.

        I to w tej chwili!
        • chatka_ Re: :) 01.03.04, 22:06
          A ja to mam Wam troche za zle...poznac sie na Forum i z Forumkami piwa na
          Dojlidach nie wypic! ;)))
          • habitus Re: :) 01.03.04, 22:09
            Tfu, istotnie, obraza boska!
            • oka4 :) 04.03.04, 06:09
              :)
              :)
              :)
              • korni Re: :) 04.03.04, 18:20
                dzieki oka
                :)
                :)
                ;)
                • przyjaciolka1 puk,puk...czy mozna ? 04.03.04, 20:03
                  Cwierkaja wrobelki po roznych forach ( forumach ?), ze tu u Was bardzo milo i
                  cieplutko.Czy moglabym poprosic o tymiankowa ( cos siadlo mi na pluca,chyba
                  Chesterfildy ) i kaszel mam....dziekuje....nie,nie bez cukru.
                  To ja tu sobie w kaciku przysiade i troche sie przyslucham o czym
                  opowiadacie,dobrze ?
                  • przyjaciolka1 Re: puk,puk...czy mozna ? 04.03.04, 20:29
                    Jestescie wszyscy na kolacji ? O rany,kto mi podal te herbate ??????
                    • habitus Ja. 04.03.04, 20:34
                      Bardzo proszę. Tymiankowa w filiżance w maki. Może być?
                    • awee voil& agrave; - jeszcze gorąca 04.03.04, 20:37
                      przyjaciolka1 napisała:

                      > Jestescie wszyscy na kolacji ? O rany,kto mi podal te herbate ??????


                      ~~ ~
                      ~
                      Ja mogę bo nie jadam kolacji. Proszę c[_]
                  • freewolf Re: puk,puk...czy mozna ? 04.03.04, 20:36
                    przyjaciolka1 napisała:

                    > Cwierkaja wrobelki po roznych forach ( forumach ?), ze tu u Was bardzo milo i
                    > cieplutko.Czy moglabym poprosic o tymiankowa ( cos siadlo mi na pluca,chyba
                    > Chesterfildy ) i kaszel mam....dziekuje....nie,nie bez cukru.
                    > To ja tu sobie w kaciku przysiade i troche sie przyslucham o czym
                    > opowiadacie,dobrze ?

                    Witamy, witamy, bywa tu sympatycznie, bywa frywolnie, czasem ktoś się pogryzie,
                    bywa i zabawnie. Ale broń Boże nie w kąciku, na scenę miłą panią zapraszamy -
                    na scenę.
                    • przyjaciolka1 Re: puk,puk...czy mozna ? 04.03.04, 20:43
                      Tak od razu na scene ? Nie,nie....zbyt niesmiala jestem.Rzeczywiscie milo tu
                      bardzo u Was i chetnie bym zostala,ale dziecko stoi juz nade mna z
                      siekiera....i na zegarek dziwnie pokazuje....ze to niby jego czas komputerowy.
                      Znikam, ale pojawie sie znow z radoscia wielka ( ale na scene i tak mnie nie
                      wyciagniecie )
                      no to do klikniecia nastepnego herbatowicze !
                  • ralston Re: puk,puk...czy mozna ? 05.03.04, 09:03
                    przyjaciolka1 napisała:

                    > Cwierkaja wrobelki po roznych forach ( forumach ?), ze tu u Was bardzo milo i
                    > cieplutko.

                    - A gdzie to tak łżą o nas? ;)))
    • freewolf Re: :) 04.03.04, 20:34
      korni napisał:

      > :)

      :]
      Dzięki Korni. Wreszcie skądś odrobinka humoru skapnęła.
      • przyjaciolka1 Re: :) 05.03.04, 07:37
        habitus,dziekuje za wczorajsza herbatke.Dobra byla.Teraz dziekuje ,bo rano
        szleptam kawe.
        • przyjaciolka1 Re: :) 05.03.04, 08:07
          Znowu mam pecha,wszyscy na sniadaniu.
          • habitus Re: :) 05.03.04, 08:18
            Wychodzi na to, że ja znowu mam dyżur. Buszuję sobie spokojnie po stronach
            Ministerstwa Infrastruktury w poszukiwaniu nowości (jak zwykle jest tylko
            transport - konik ministra P.) a tu ktosik na herbatę zajrzał. Dzisiaj nie
            podam, bom zajęta.
            • ralston Re: :) 05.03.04, 08:56
              To jaką zaparzyć? Czarną? Zieloną? Czerwoną? Białą?
              • przyjaciolka1 Re: :) 05.03.04, 11:49
                Czerwona,ale nie teraz.Musialabym siorbac a to nieelegancko.Lece,wpadne pozniej.
      • korni Re: :) 06.03.04, 07:55
        freewolf napisał:

        > korni napisał:
        >
        > > :)
        >
        > :]
        > Dzięki Korni. Wreszcie skądś odrobinka humoru skapnęła.


        :))
        • przyjaciolka1 Re: :) 06.03.04, 08:46
          Herbatka dla wszystkich....no bo stygnie.....dla habitus w filizance w
          niezapominajki.
          Alex sie kuruje,reszta odsypia Odeon.
          A cwierkaja na forach zblizonych do Legii Cudzoziemskiej.Ale to byl typ "z tylu
          sklepu" przez email...i dobrze.Mam nadzieje,ze sie tu nikt nie zapeta z tych co
          sie lubia licytowac.Ja nie lubie.
          • przyjaciolka1 Re: :) 06.03.04, 08:50
            korni,to byl bardzo dobry pomysl z tym watkiem.Bede Wam tu robic herbate.
            • przyjaciolka1 Re: :) 06.03.04, 09:03
              Zostawiam herbate przy kominku,zeby nie ostygla.Musze zawiezc starszego na
              autobus , bo jedzie na mecz.W koszykowke gra.Cos mi sie wydaje,ze ja tu
              najstarsza w tym milym towarzystwie....
              • habitus Re: :) 06.03.04, 13:26
                :))))))))))))))))
              • korni Re: :) 06.03.04, 21:42
                przyjaciolka1 napisała:

                .Cos mi sie wydaje,ze ja tu
                > najstarsza w tym milym towarzystwie....


                przesadzasz ... ogrodnikiem jestes ?
                :)
                • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 08:21
                  Przesadzam mowisz....no dobra.Herbata sie parzy i ciasteczka Wam dzisiaj
                  przynioslam.Bo niedziela,niech sie Wam nie wydaje ze w tygodniu tez dostaniecie.
                  Nie przesadzam chetnie,ale chetnie bylabym ogrodnikiem.Lubie sie grzebac w
                  ziemi i patrzec jak co rosnie.
                  • oka4 Re: :) 07.03.04, 08:22
                    O! Widze, ze juz wstalas?
                    A ja wlasnie wrocilam z imprezy i zaraz ide spac.
                    W koncu dochodzi pol do trzeciej w nocy!
                    • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 08:26
                      Jestes na drugiej polkuli ?
                      • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 08:56
                        Rzeczywiscie poszla spac.A herbata stygnie.Cherbata tez.Nie pozostaje mi nic
                        innego tylko to wszystko wypic....podobno zdrowo duzo pic.
                        No to Wam przy tym piciu powiem....czemu nie chcialam powiedziec skad
                        klikam.Nie lubie byc czajnikiem.
                        Wydaje mi sie ,ze Polacy mieszkajacy w Polsce ( a zakladalam,zdaje sie
                        nieslusznie,ze wszyscy mieszkacie w Polsce )Ci nie mieszkajacy.....no,ze
                        mozecie miec jakies uprzedzenia.....chyba dolalam rumu do tej herbaty,bo sie
                        wygadac nie moge.Malo tego,wcale bym sie tym uprzedzeniom nie
                        dziwila.Probowalam sie uplacowac tam gdzie teoretycznie powinnam,czyli na
                        forumach polonijnych,ale.....dlugo by opowiadac.Przyszlam do Was,bo chce z
                        normalnymi ludzmi, normalnie porozmawiac.Ja nie twierdze,ze na forumach
                        polonijnych nie jest O.K.Byc moze jest,ale nie dla mnie.
                        A klikam z Hiszpanii.
                        • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 09:04
                          .....i jestem z pewnoscia najstarsza,bo mam 44 lata.I troje dzieci.I
                          uwazajcie , bo jak siebie znam,to mozecie tu za dwa dni miec caly moj zyciorys
                          ze zdjeciami z komunii wlacznie.
                          Jam czlek otwarty i szczery ( czasami za otwarty i za szczery )Nie potrafie i
                          nie lubie klamac.I nie lubie byc czajnikiem.
                          Ulzylo mi.
                        • czarnyaniolek Re: :) 07.03.04, 09:53
                          My?? uprzedzenia?? ależ droga Przyjaciółko...
                          W tej rodzinie spotkasz ludzi z całego świata..
                          Australia, Stany, Kanada, Niemcy, Polska, teraz Hiszpania...
                          a pewnie jeszcze z jakiegoś państwa.. tylko nie pamiętam..

                          I niby dlaczego uważasz, że "Twoje miejsce" jest na forum polonijnym.. Życie
                          nie jest po to, by mieć poczucie winy.. jakiekolwiek (tak zrozumiałem Twoje
                          słowa)..
                          Serdecznie zapraszamy do nas.. na herbatke.. na rozmowę.. na zwierzenia.. jest
                          nam serdecznie miło :))
                          I nie byłbym taki pewny, że 44 to największa liczba latek na tym forum :)
                          pozdrawiam gorąco :))
                          • ralston Re: :) 07.03.04, 10:02
                            A i w liczbie dzieci są tacy co dorównują :)
                            • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 10:18
                              Serdeczne dzieki za mile slowa.
                              Mnie wlasciwie mozna podciagnac pod Niemcy ( 9 lat pobytu )i potem dopiero pod
                              Hiszpanie ( 7 lat ) ale tu sie nikogo nie podciaga.I dobrze.
                              Poczucie winy.....uchowaj Boze.Tego nigdy nie mialam i miec nie bede.To
                              najgorsze szczerze mowiac co mozna miec.Od poczucia winy mozna sie
                              rozchorowac.Powaznie.Moge miec swira,ale nie poczucie winy.Mozliwe , ze mozna
                              to bylo tak zrozumiec.
                              No,chyba bym sklamala.Mialam kiedys poczucie winy , ale wyszlam z tego w taki
                              sposob,ze juz raz na zawsze.
                              Mowisz o sobie ralston z ta liczba dzieci ?
                              • ralston Re: :) 07.03.04, 10:44
                                Nie. Ja mam dwójkę :)
                                • habitus :) Ralston mówi o mnie :) 07.03.04, 10:47
                                  Fajnie mieć troje dzieci.
                                  • ralston Re: :) Ralston mówi o mnie :) 07.03.04, 10:48
                                    Hmmm... zobaczymy co się da zrobić w tej materii :)
                                    • habitus Re: :) Ralston mówi o mnie :) 07.03.04, 10:49
                                      Tu się nic nie da zrobić, bo wszystko zostało już zrobione. I na tym koniec,
                                      zaręczam :-)))))))))))))))
                                      • ralston Re: :) Ralston mówi o mnie :) 08.03.04, 08:46
                                        U siebie zobaczę co się da zrobić. :) Jeszcze mi do trójki trochę brakuje ;)
                                        • habitus Re: :) Ralston mówi o mnie :) 08.03.04, 09:25
                                          Jakieś 33.3% co?
                                          • ralston Re: :) Ralston mówi o mnie :) 08.03.04, 09:36
                                            Jak by liczyć od stanu obecnego, to nawet 50%
                        • ralston Re: :) 07.03.04, 10:05
                          przyjaciolka1 napisała:


                          > A klikam z Hiszpanii.

                          I pięknie. W Hiszpanii jeszcze do tej pory nie mieliśmy korespondenta. Wobec
                          tego poprosimy o relacje z Costa Blanca - najlepiej w osobnym wątku :)
                        • all2 Re: :) 07.03.04, 10:09
                          Jeszcze Holandia, mamy przecież Holendra.
                          Czuj się jak u siebie. Miło znaleźć zrobioną przez Ciebie herbatę :)
                          Opowiedz o zimie w Hiszpanii :)))
                          • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 10:37
                            A Ty ralston taki wiecej szpieg szoguna jestes ? :-)))))
                            • ralston Re: :) 07.03.04, 10:47
                              Szpieg szoguna? Mamy tu kogoś z Japonii? Nie wiedziałem... ;)
                          • przyjaciolka1 Re: :) 07.03.04, 10:41
                            A zima sie od trzech dni poprawila.Znowu polgolasy po plazy laza.Sniegu nigdy
                            nie ma ( nawet na Boze Narodzenie :-(( ) Wlasciwie caly rok wyglada dokladnie
                            tak samo tylko albo zimno ( 10 C ) albo zdechnac mozna w sierpniu.
                            • przyjaciolka1 Re: :) 08.03.04, 07:40
                              Herbata w termosach dla Panow,dla Pan w specjalnie podgrzewanych filizankach.(
                              dla wszystkich by nie starczylo,a Paniom sie dzis nalezy )
                              Ludzie,czemuscie tacy smutni.....?
                              Pamieta ktos Smolenia i jego : " Ludzie,czemuscie tacy smutni,przecie jedziecie
                              do pracy ! " - to mi sie tak przy poniedzialku skojarzylo.Napiszcie potem czy
                              tradycja Dnia Kobiet w Polsce - w pracy- pozostala ?
                              • aand Re: :) 09.03.04, 10:11
                                przyjaciolka1 napisała:

                                > Herbata w termosach dla Panow,dla Pan w specjalnie podgrzewanych filizankach.
                                (
                                > dla wszystkich by nie starczylo,a Paniom sie dzis nalezy )
                                > Ludzie,czemuscie tacy smutni.....?
                                > Pamieta ktos Smolenia i jego : " Ludzie,czemuscie tacy smutni,przecie
                                jedziecie do pracy ! " - to mi sie tak przy poniedzialku skojarzylo.Napiszcie
                                potem czy tradycja Dnia Kobiet w Polsce - w pracy- pozostala ?

                                Nie pozostała. Narodziła się nowa świecka tradycja... Dzięki za herbatę w
                                termosach - to popitka, a zagrycha? ;)
                                • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 11:22
                                  aand,robisz mi wode z mozgu ( zeby nie napisac herbate ).Zglupialam teraz
                                  calkiem z tym Dniem Kobiet.To jak to w koncu bylo wczoraj w pracy? Dostaly
                                  panie po gozdziku czy nie ? Moze teraz nie gozdzik tylko roza,moze nie po
                                  kielichu tylko po lampce szampana ? Jak bylo ?
                                  Ja nawiasem mowiac kwiotka nie dostalam.Tzn.to bylo tak.Przypomnialam mezowi,ze
                                  to przeciez dzien kobiet....on,ze wcale nie zapomnial i kwiotka dostane.Ja,ze
                                  nie musi,bo szkoda kasy....on,ze dostane,ja znowu,ze nie musi.
                                  I tu drogie panie i panowie macie klasyczny przyklad na to,ze.......wiecie
                                  co,lepiej nie bede konczyc.:-)))) W kazdym badz razie,wcale bym sie nie
                                  obrazila,jakby tego kwiotka jednak kupil.:-)))))))))))))
                                  • all2 Re: :) 09.03.04, 11:28
                                    :))))))))))))))))))))
                                    • ralston Re: :) 09.03.04, 11:31
                                      I Nobla temu, kto pojmie kobietę...
                                      • all2 Re: :) 09.03.04, 11:34
                                        Rals, przecież to proste :)))
                                        • ralston Re: :) 09.03.04, 11:42
                                          all2 napisała:

                                          > Rals, przecież to proste :)))

                                          Może i proste jak się jest kobietą. Jak się jest w męskich butach, to wygląda
                                          zupełnie inaczej ...
                                          • all2 Re: :) 09.03.04, 12:00
                                            Rals ja Ci to wyłożę prostemi słowyma. To kwestia bilansu.

                                            Sytuacja hipotetyczna 1:
                                            Jest Dzień Kobiet. Pamiętasz o tym od tygodnia i rano bez przypominania lecisz
                                            do żony z kwiatkiem.
                                            Bilans zaczął się od stanu zerowego, więc teraz wynosi +1.

                                            Sytuacja hipotetyczna 2.
                                            Jest Dzień Kobiet. Cholera, zapomniałeś. A tu żona patrzy wymownie, coś
                                            przebąkuje, albo w radiu mówią....
                                            Ups jesteś na minusie. -1.
                                            Jeśli teraz po prostu polecisz po kwiatka i dasz żonie, to zaledwie wyrównasz
                                            bilans do 0. A i to w najlepszym przypadku, bo żona może to wpisać do innej
                                            rubryczki - na przykład "obowiązkowość" zamiast "uczucie". W "obowiązkowości"
                                            przybędzie, ale w "uczuciu" dalej będzie manko.
                                            Musisz wyrównać bilans i zrobić nadwyżkę.
                                            Jeśli uda się kwiatkiem wyrównać do zera, to potrzebny jeszcze drugi kwiatek
                                            albo coś innego, żeby wyszło na plus.

                                            No jesteś przecież fachowcem od takich rzeczy więc ja Ci nie będę tłumaczyć :)
                                            To wszystko dobrze działa pod warunkiem, że wiesz, co Twoja żona wpisuje do
                                            której rubryczki. Bo jak nie wiesz to mogą być zaskoczenia i dołek tam gdzie
                                            myślałeś że masz górkę.
                                            To taka kreatywna księgowość :)))
                                            • ralston Re: :) 09.03.04, 12:03
                                              A wiesz czym się kończy kreatywna księgowość? O Enronie słyszałaś? :)))
                                              • all2 Re: :) 09.03.04, 12:15
                                                Ba. Bo to trzeba robić z głową - całość musi się trzymać kupy :)))
                                      • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 11:35
                                        :-)))))))))))))) Nie zbaczac z tematu.Caly czas nie wiem co z tym Dniem Kobiet.
                                        • all2 Re: :) 09.03.04, 11:39
                                          przyjaciolka1 napisała:

                                          > :-)))))))))))))) Nie zbaczac z tematu.Caly czas nie wiem co z tym Dniem
                                          Kobiet.

                                          Duch w narodzie nie ginie. Chociaż nie wiem, czy to święto jeszcze oficjalnie
                                          istnieje. Ale skoro w telewizji mówili, to pewnie tak :))
                                        • ralston Re: :) 09.03.04, 11:52
                                          U mnie we firmie w tym roku nie działo się nic w temacie. Ale to przede
                                          wszystkim efekt widma restrukturyzacji, które snuje się korytarzami. Jak kogoś
                                          widmo zdybie, to mu całą ochotę do życia od razu wysysa, więc entuzjazmu w
                                          narodzie żadnego nie uświadczysz. Nawet alarm przeciwpożarowy i wyjące syreny
                                          nie były w stanie ludzi poruszyć. Dopiero widok samochodów straży pożarnej
                                          podjeżdżających pod wieżowiec spowodował, że kilka osób leniwie ruszyło się w
                                          tronę wind.
                                          W ubiegłym roku kwiatków nie było dla pań ale były jakieś eleganckie słodycze i
                                          życzenia od męskiej części. W tym jakoś przeszło wszystko niezauważone...
                                  • awee Re: :) 09.03.04, 11:35
                                    Wczoraj w pracy była przygotowana przez panów dla pań "część artystyczna"...
                                    Nie poszłam patrzeć :) Jednak teraz zachodzę w głowę co to mogło być.... :))))
                                    • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 11:48
                                      Zawalilas,trzeba bylo isc.Przynajmniej bys sie troche posmiala.Upsss !
                                      No to juz mam troche jasnosc.Cos sie caly czas dzieje.Czekam na dalsze relacje.
                                      • awee Re: :) 09.03.04, 12:05
                                        Eeee tam zawalone....Święto na siłę to żadne święto. I nie lubię takich spędów.
                                    • ralston Re: :) 09.03.04, 12:01
                                      awee napisała:

                                      > Wczoraj w pracy była przygotowana przez panów dla pań "część artystyczna"...
                                      > Nie poszłam patrzeć :)

                                      No nie... taka skucha... I nie zdziw się jak w przyszłym roku nie będzie części
                                      artystycznej... ;)

                                      Jednak teraz zachodzę w głowę co to mogło być.... :))))

                                      I kto pojmie kobietę?...
                                      • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 13:15
                                        Kobiety nie trzeba pojmowac.Wystarczy ja kochac.A poza tym,musisz przyznac,ze
                                        byloby Wam smutno bez nas......a nam bez Was.
                                        • ralston Re: :) 09.03.04, 13:34
                                          przyjaciolka1 napisała:

                                          (...) A poza tym,musisz przyznac,ze
                                          > byloby Wam smutno bez nas (...)

                                          No, skoro muszę...

                                          ;)
                                          • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 13:50
                                            :-)))) Z Toba ralston to trzeba uwazac co sie pisze.Musimy to wyjasnic do
                                            konca,bo to wazna ogolnoludzkoswiatowa sprawa.Czy przyznajesz ( bez musu !....i
                                            nie tego jablkowego mam na mysli....nie ,inaczej )dobrowolnie,ze byloby Wam
                                            smutno bez nas ? Jeszcze inaczej:ralston,jak byloby Wam bez nas ? Dla
                                            ulatwienia dodam , ze odpowiedz zaczyna sie na "s",a konczy na "o".
                                            • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 13:54
                                              Tylko nie napisz "szalowo" !
                                            • ralston Re: :) 09.03.04, 14:21
                                              przyjaciolka1 napisała:

                                              > :-)))) Z Toba ralston to trzeba uwazac co sie pisze.

                                              Z nami facetami w ogóle trzeba uważać ;)))

                                              Musimy to wyjasnic do
                                              > konca,bo to wazna ogolnoludzkoswiatowa sprawa.Czy przyznajesz ( bez
                                              musu !....i
                                              >
                                              > nie tego jablkowego mam na mysli....nie ,inaczej )

                                              Szkoda - bo za taki mus przyznam się do wszystkiego...

                                              dobrowolnie,ze byloby Wam
                                              > smutno bez nas ? Jeszcze inaczej:ralston,jak byloby Wam bez nas ? Dla
                                              > ulatwienia dodam , ze odpowiedz zaczyna sie na "s",a konczy na "o".

                                              Czyżby chodziło o ulubione ostatnio słowo mojego syna, czyli "superowo"?
                                              • przyjaciolka1 Re: :) 09.03.04, 14:43
                                                Za "superowo" masz piec punktow karnych.Dostalbys siedem,ale jako ze to
                                                ulubione slowo Twojego syna,to odpuszczam.Za to ze sam nie wymysliles dodatkowe
                                                trzy punkty karne.Czyli osiem w sumie.
                                                Probuj dalej.
                                                • aand Re: :) 09.03.04, 15:01
                                                  przyjaciolka1 napisała:

                                                  > Za "superowo" masz piec punktow karnych.Dostalbys siedem,ale jako ze to
                                                  > ulubione slowo Twojego syna,to odpuszczam.Za to ze sam nie wymysliles
                                                  dodatkowe trzy punkty karne.Czyli osiem w sumie.
                                                  > Probuj dalej.


                                                  Może mały Ralsik powiedział "superego", a Ralston na skutek pogarszającego się
                                                  z wiekiem słuchu dosłyszał "superancko"... ;)
                                                  • oka4 Re: :) 11.03.04, 06:29
                                                    Spoko?
                                                  • aand Re: :) 11.03.04, 07:03
                                                    oka4 napisała:

                                                    > Spoko?

                                                    Myślisz że słuch Ralstonowi jeszcze się poprawi? Wierzę Ci - przemawia za Tobą
                                                    lekarski autorytet :)))
                                                  • przyjaciolka1 Re: :) 11.03.04, 08:36
                                                    "spoko" to by im moze bez nas bylo,ale napewno nie "syto".Przynajmniej nie
                                                    wszystkim.
                                                  • all2 Re: :) 11.03.04, 08:56
                                                    Ale za to "suto" - przynajmniej niektórym :)
                                                  • korni Re: :) 12.03.04, 08:02
                                                    :)
                                                  • ralston Re: :) 12.03.04, 21:26
                                                    A ten się uparł nic nie powiedzieć...
                                                  • korni Re: :) 14.03.04, 23:01
                                                    A sama niech powie...
                                                    pozdrawiam
                                                    :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka