mrdj1
21.11.06, 17:12
Prokuratura Okręgowa w Kaliszu zleciła w poniedziałek miejscowej prokuraturze
rejonowej sprawdzenie informacji o domniemanym kupowaniu za wódkę głosów
wyborców.
Jedna z ogólnopolskich gazet twierdzi, że do takich przypadków miało dojść w
jednej z melin w centrum Kalisza. "Gazeta Wyborcza" w wydaniu wielkopolskim
napisała, że w niedzielę wyborczą kobieta rozlewała wyborcom wódkę po to, aby
pod wpływem jej pouczeń głosowali na wskazanego kandydata do rady miejskiej.
Nagrania rozmów prowadzonych w mieszkaniu kobiety zdobył dziennikarz jednego
z miejscowych tygodników.
"Konieczne jest teraz ustalenie stanu faktycznego i dokonanie oceny prawno-
karnej. W przypadku uprawdopodobnienia przestępstwa wyborczego, zostanie
wszczęte śledztwo" - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej
w Kaliszu Janusz Walczak.
Jak ustaliła PAP, kobieta namawiała do oddania głosu na kandydata Samoobrony
w okręgu nr 1. Zdobył on 166 głosów i nie wszedł do rady miejskiej.
Za przestępstwa przeciwko wyborom i referendum grozi kara od trzech miesięcy
do pięciu lat więzienia.
To się porobiło heheheh